Krystyna: odnalazłam swoje miejsce w życiu

Przez około 70 lat w moim domu wisiał na ścianie obraz Matki Boskiej Różańcowej. Kiedy miałam sześćdziesiąt lat, dowiedziałam się z internetu, że jest to obraz Matki Boskiej Pompejańskiej. Gdy czytałam świadectwa, „coś” ciągnęło i mnie do tej modlitwy, ale przerażało mnie odmawianie trzech części różańca codziennie. Zastanawiałam się, czy podołam takiemu wyzwaniu.
Pierwszą nowennę rozpoczęłam w święto Matki Bożej Gromnicznej tego roku w intencji znalezienia nowej pracy dla mojego zięcia. Mąż córki wprawdzie był zatrudniony od siedmiu lat, ale atmosfera w jego miejscu pracy była ciężka, gdyż nowa kierowniczka stosowała mobbing. Zięć postanowił więc znaleźć inną pracę; złożył swoje CV, gdzie tylko było to możliwe. Czekaliśmy. Widziałam to, co przeżywał i jaki był załamany. Koledzy zięcia poszukiwali również nowego zatrudnienia. Modląc się, byłam dobrej myśli…
Kochani, nie uwierzycie, ale mój zięć nadal pracuje w tym samym zakładzie pracy! Inni też! Tylko kierowniczki już nie ma, została zwolniona; zmienił się także cały zarząd firmy. Maryja weszła do ich zakładu i wszystko „poprzestawiała”. To był cud, jakiego się nikt nie spodziewał! Dziękujemy Ci, Matko Boża Pompejańska!
8 kwietnia zaczęłam drugą nowennę pompejańską w intencji mojego brata, który „pogubił się” trochę na drodze swojego życia. Przestał chodzić do kościoła, pięć lat nie był u spowiedzi świętej, zaczął sięgać po alkohol. Zachęcałam bratową do odmawiania nowenny pompejańskiej, ale ona nie podjęła wyzwania (myślę, że nie wierzyła, iż może wymodlić nawrócenie męża). Sama więc rozpoczęłam nowennę; mówiłam: „Matko, mam dwie intencje, wybierz tę, którą uznasz za ważniejszą – nawrócenie brata czy uleczenie go z alkoholizmu”. Mój brat na Wielkanoc przystąpił do sakramentu pokuty i odtąd nie opuszcza Mszy świętej. Mam nadzieję, że tak już pozostanie.
Nie było lekko, ale wyciszyłam się i dzięki nowennie pompejańskiej odnalazłam swoje miejsce w życiu. Obecny czas jest dla mnie czasem modlitwy w różnych intencjach. Odnalazłam siebie na… „drabinie do nieba”.
Kocham Cię, Matko Boska Pompejańska i… nie potrafię żyć bez różańca!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Krystyna: odnalazłam swoje miejsce w życiu"

Powiadom o
avatar
Janina Górniak-Koterba
Gość

Taka prosta modlitwa, a ile może zdziałać.Tego czasu jakby przybywało niewiadomo skąd?Jak tylko sie zacznie ,to samo już idzie,i sił niebrakuje! Pozdrawiam wszystkich odmawiających TĄ PIĘKNĄ NOWENNĘ!

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij