Kinga: Uzdrowienie z Nowotworu

Miło mi jest powitać wszystkich czcicieli Matki Bożej Pompejańskiej Królowej różańca świętego. Dziś ja również chciałam dać świadectwo o mocy nowenny pompejańskiej i dołączyć do grona bardzo wielu pięknych świadectw, które mnie osobiście też wspierały w trakcie modlitwy za, co serdecznie dziękuję.
Moja historia z nowenną rozpoczęła się jakiś czas temu na przełomie 2013/ 2014 r. Za mną są już 4 nowenny różańcowe jednak dopiero teraz zdobyłam się na odwagę złożenia pisemnego świadectwa .W trzech pierwszych nowennach otrzymałam wiele łask takich jak wzrastający pokój w sercu, umiejętność radowania się z małych rzeczy, odbudowanie w sobie optymizmu i poczuciu sensu życia z punktu widzenia osoby niepełnosprawne, którą jestem od urodzenia
To co mnie pozytywnie zaskoczyło przy pierwszym zetknięciu z nowenną nie do odparcia było to, że po mimo 4 tajemnic różańca odmawianych każdego dnia Matka Boża tak harmonijnie układała mój dzień że 1,5 godziny modlitwy różańcowej było jak najbardziej możliwe do odmówienia . Na samym początku tak jak w wielu świadectwach czytałam ja również miałam wątpliwości czy wytrwam, ale udało się i wiem że warto ufać i trwać przy Maryi a owoce modlitwy przyjdą z czasem jeśli nie widać ich od razu .
Wracając do tematu mojego świadectwa historia mała miejsce 10 miesięcy temu w Niemczech . Wujek odczuwał na początku ogromny ból ręki do tego stopnia , że nie mógł prowadzić samochodu . W szpitalu przeszedł godzinny badań po czym usłyszał miażdżącą diagnozę złośliwy rak kości i krwi. W Polsce Wujek nie miał by już szans na przeżycie. Niemieccy lekarze dawali jednak 90% szans na przeżycie . Powiedziano Wujkowi również, że gdyby diagnozę wystawiono rok później nie mieli by kogo ratować .Te 10 miesięcy naznaczone było cierpieniem chorego i całej Jego rodziny . Długo trwała chemio- terapia, zastrzyki, lelki operacje wzmocnienia kości, przetaczanie krwi i to nie pewne oczekiwanie na przebieg wydarzeń . Cioci powiedziano słowa pani mąż z tego już nie wyjdzie. Wujek słabł z dnia na dzień .
Gdy tylko dowiedziałam się o chorobie od razu podjęłam się nowenny pompejańskiej w trakcie jej trwania spływały do mnie te wszystkie wiadomości o stanie zdrowia ja ze łzami w oczach trwałam na modlitwie powtarzając sobie w myślach, że jest to nowenna nie do odparcia. Intencja była sformułowana o uzdrowienie z choroby z Wolą Bożą . Siłę do modlitwy dawało mi to ,że przebieg choroby będzie zgodny z Bożym zamysłem ja ze wszystkim chcę zdać się na Boga i Jego Wolę to ona jest dla nas ostatecznie najlepsza .Było to moje ufne oczekiwanie na cud . Po skończonej nowennie dostałam odpowiedz w ciszy modlitwy. Zdanie brzmiało wszystko będzie dobrze. Moja radość była ogromna .
Kilka tygodni po zakończeniu nowenny docierały do mnie już tylko dobre informacje. Dosłownie znaczyło to że chemio-terapia likwiduje stopniowo raka kości potrzebna odporność krwi wzrastała bardzo szybko doszła do poziomu zdrowego człowieka w krótkim czasie początkowo ta odporność równała się zeru .Dzięki łaskawości Matki Bożej z Pompejów mogłam być światkiem cudu, który się wydarzył. Obecnie raka nie ma w organizmie Wujka wyniki badań zadawalają lekarzy. Nadal życie Wujka jest w ręku Boga .Teraz Ciocia i Wujek wybierają się obydwoje do sanatorium, aby odbudować siły fizyczne i psychiczne po walce z chorobą. Dziękuję Ci Królowo różańca świętego . Ps. Dziękuję każdemu, który poświęcili czas na czytanie mojego świadectwa z Panem Bogiem .

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Kinga: Uzdrowienie z Nowotworu"

Powiadom o
avatar
Łukasz
Gość
Łukasz

Chwała Panu

marek
Gość

To my dziekujemy- piekne swiadectwo: Szczesc Boze !

Ryszard
Gość
Ryszard

Tak jest nasz kochana Mama

anika
Gość

Chwala Mateńce:-)

Ro
Gość

Piekne swiadectwo.

Marzena
Gość
Marzena

Dziękuję za to świadectwo! W chwili obecnej odmawiam NP w intencji uzdrowienia z choroby nowotorowej mojej Cioci i miałam kryzysową sytuację, chciałam przerwać tą mądlitwę, aż do teraz! Dziękuję za poruszenie serca tym świadectwem! Dzięki temu wiem, że warto walczyć do końca..

maja
Gość

Piękne swiadectwo

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij