Justyna: Czy moja mamusia zostanie uzdrowiona?

Witam wszystkich.
O Nowennie dowiedziałam sie z internetu kiedy to poszukiwałem modlitwy w intencji uzdrowienia. Moja Nowenne nie została jeszcze wysłuchana ale głęboko wierze ze Mateczka da nam jeszcze szanse….
Moja mama zachorowała na nieoperowalny nowotwór płuc w styczniu tego roku, to był wielki szok dla całej naszej rodziny, gdyż mama nie pali od 20 lat i nigdy w sumie nie była nałogowym palaczem.
W lipcu rozpoczelam moja pierwsze Nowenne w intencji uzdrowienia mojej mamus a także o to by nie było skutków ubocznych chemioterapii. Czasami było cieżko gdyż dużo pracuje i przy odmawiania Nowenne wieczorem przysypialam, jednak mobilizyowalam sie by ja odmówić. Wierzyłam ze Bóg mi pomoże wytrwać.
Mama złe zniosła 2 pierwsze chemioterapię. Trzecia miała 5-7/09 a ja Nowenne skończyłam 11/09. Mama nie odczuła żadnych dolegliwości oprócz maleńkich rozstrojow żołądka, jadła normalnie podczas i po 3ciej chemioterapi. Mam w sercu tyle radości i wiary ze bedzie dobrze ze jest to nie do opisania. Moja prośba jeszcze sie nie spełniła ale głęboko Wierze ze Mateczka mnie wysłucha i ze to sa takie małe znaki. 1go pazdzierńika mama ma tomograf by sprawdzić postępy leczenia. Bardzo proszę o modlitwę.
Wkrótce zamierzam zacząć odmawiać kolejna Nowenne, daje mi ona sile i spokój wewnętrznym ze wszystko sie ułoży.
Bóg zapłac.

4 myśli na temat „Justyna: Czy moja mamusia zostanie uzdrowiona?

A Ty co o tym myślisz? Napisz!