Krystyna: Czyż to nie cud?

Minęło już trochę czasu, odkąd Matka Boża Pompejańska wysłuchała mojej prośby. Pewnego dnia straciłam pracę, otrzymałam trzymiesięczne wypowiedzenie... i nie wiedziałam co ze mną będzie, ponieważ ze względu na wiek nie jestem już atrakcyjna dla pracodawców, poszukiwane są osoby młodsze.
Read More

Bogumiła: Nowenną Pompejańską modlę się już któryś raz

Wczoraj skończyłam właśnie Nowennę i już mi jej brakuje, będzie więc następna i bardzo mi się podoba otrzymywanie jej na maila i odliczanie dni, polecam wszystkim, bardzo pomocne jest również radio Różaniec
Read More

Agnieszka: Trzeba mocno ufać…

Moja modlitwa była różna, czasem byłam skupiona, a czasem myśli ciągle gdzieś ulatywały,ale trwałam i trwam i mam świadomość, że jestem ułomnym człowiekiem, który musi nauczyć się być cierpliwym i przede wszystkim potrafić zawierzyć Bogu, Jego woli.
Read More

Michał: Wybrałem życie z Jezusem

Witam serdecznie, jestem w trakcie odmawiania czwartej Nowenny. Chciałbym złożyć świadectwo o dobroci Boga i Najświętszej Maryi Panny, za której wstawiennictwem otrzymałem wiele łask. Mam ponad 30 lat, kilka lat temu odeszła ode mnie żona z dzieckiem (z powodu tego jaki byłem). Moja droga do Boga rozpoczęła się około 3 lat temu. To wtedy Pan zaczął podnosić mnie z bagna moich grzechów.
Read More

Małgorzata: skuteczność modlitwy jaką jest Nowenna Pompejańska.

rzez cały ten okres polecam tę sprawę Jezusowi i Maryi; sąsiedzi z góry zmienili swoje postępowanie i nie są już tak hałaśliwi, dzięki Bogu ! Jednak moja konstrukcja psycho-fizyczna doznała bolesnych ran.
Read More

Jasia: Lepsza praca:-)

Chciałabym, podzielić się moim świadectwem. Odmówiłam tylko 1Nowennę, ale liczyłam, że jak skończę to będzie cud i wielkie wow:-) ale tak się nie stało. Modlitwę tę odmawiałam w maju- miesiącu Najświętszej Panienki z prośbą o dobrą pracę zgodną z moim wykształceniem. Do tej pory myślałam, że nic mi to nie dało, że w ogóle nie zostałam wysłuchana. Ale po przeczytaniu świadectw innych, wiem, że byłam w wielkim błędzie. Wiem, że teraz nie jestem sama, że Mateczka wspiera mnie każdego dnia, że teraz już tak bardzo nie przejmuję się tym, że mimo wyższego wykształcenia i wysokich aspiracji, pracuję jako zwykły pracownik fizyczny, a inni ze mnie i z tego mają niezły ubaw, że ja taka mądra i nie umiem sobie z tym poradzić, że jestem w pracy „przynieś, wynieś, pozamiataj”. Dziś dzięki Mateczce wiem, że taki problem to nie problem! Wprawdzie bardzo bym chciała, żeby to się zmieniło, w końcu nie po to się kształciłam tyle lat, ale nawet jeśli tak się nie stanie, to wiem że Matka Boża jest i będzie ze mną. Narazie nie mam sił na drugą Nowennę, ale wiem, że napewno ją odmówię. Reasumując mnie ta modliwta wzmocniła duchowo, nauczyła pokory, uwierzyłam w siebie i doceniłam to co mam.

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JasiaJolaSylwiaEliszka32Ania L. Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ania L.
Gość
Ania L.

Jakbym o sobie czytala, az sie usmiechnelam . Widze, ze nie jestem pojedynczym przypadkiem. Dobre wyksztalcenie, wysokie aspiracje a praca fizyczna I tez sie modle o lepsza zgodnie z moim wyksztalceniem. Tez sie zastanawialam co jest ze mna nie tak, ale dlugo bylam poza rynkiem pracy wychowujac dzieci. Mysle, ze to poczatek drogi I Matka da cos lepszego. Pozdrawiam z Anglii

Sylwia
Gość
Sylwia

a ja jakbym siebie widziała, czytając Twoje słowa 😀 😀 😀
Dziewczyny – powodzenia i Wam i sobie życzę w poszukiwaniu pracy 😉

Eliszka32
Gość
Eliszka32

wrzucam coś ciekawego, mnie pomogło nawet:
http://www.youtube.com/watch?v=RJ2NfHcXx14

Jola
Gość
Jola

Przyłączę się i ja ze swoim świadectwem. Pracowałam w dużej firmie i po obronie pracy magisterskiej otrzymałam wymarzoną prace w dziale dającym możliwość rozwoju,nawet awansowałam na zastępcę kierownika.No cóż życie napyisało swój scenariusz. Ze wzgledu na kłopoty finansowe wyjechałam z kraju zostawiając wszystko to co osiągnęłam.Od 8 lat sprzątam miszkania i czekam, wciąż czekam na ” cud”. Było ciężko, bardzo ciężko, nie mogłam się pogodzić z tą sytuacją, pełna bólu, żalu i rozpaczy przeklinałam los. Dopiero po nowennie pompejańskiej dzięki Maryi potrafiłam inaczej spojrzeć na mój los. Otrzymałam wiele łask, które uzdrowiły moje serce, moją duszę, uzdrowiły relacje w rodzinie.… Czytaj więcej »

Jasia
Gość
Jasia

Dziękuję Wam Dziewczyny za te komentarze;-)
Przyznam szczerze, że bałam się napisać moje świadectwo.Bałam się, że zostanę źle odebrana i wyśmiana na forum, spodziewałam się komentarzy w stylu: „nic dziwnego,że nie zostałaś przez Matuchnę wysłuchana, bo Mamie się błahostkami głowy nie zawraca”. Więc tym bardziej mi miło, że ktoś mnie rozumie;-)
Pozdrawiam Was gorąco, pomodlę się też w waszej intencji 😉