J: Małżeństwo

Zawsze bałam się „postawić wszystko na jedna kartę” bałam się zawierzyć bo najzwyczajniej po ludzku bałam się rozczarowania …
Nieustannie dni mijały i zbliżał się dzień Naszego Ślubu …. Nie wyobrażałam sobie tego dnia… Myślałam że nie przetrzymam takiego stresu (dla mnie jako dla osoby mającej dolegliwości nerwicowe był to stres spotęgowany)
Kombinowałam że może uciekniemy gdzieś na wieś i tam się pobierzemy bez rodziny w tajemnicy bez całego tego stresu?????
Ale przecież Nasze rodziny nie zasłużyły na tego typu zlekceważenie/nieuszanowanie… Przez przypadek do ręki wpadło mi czasopismo „Miłujcie się” i artykuł „Nie do odparcia”… Zaczęłam się modlić codziennie po 3 części różańca…. Myślałam wtedy niech się dzieje co chce ,nie mam już sił, cały mój stres i moje lęki złożyłam w tej nowennie…
Gdy szłam do Ślubu w moich rekach był bukiet ślubny w białej chusteczce owinięta tabletka na nerwy oraz różaniec,który trzymałam jak rękę Matki Bożej…
Wszystko potoczyło się dobrze, bardzo spokojnie, mięliśmy przepiękny Ślub… A ja byłam spokojna jak nigdy !!!!!!! Tabletka pozostała nietknięta 🙂
Dziś po 1,5 roku od Ślubu znów położyłam wszystko u stóp Tej Nowenny , modlę się za poważna/wielką sprawę która już niebawem się rozstrzygnie…

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

4 myśli na temat „J: Małżeństwo

A Ty co o tym myślisz? Napisz!