Helena: Maryja z Pompei pomaga….

Nowenne odmawiam po raz trzeci. Tym razem w swojej intencji – za siebie. Jest dzisiaj 22 dzień. Poczatek był trudny. W tej chwili jest troche lepiej, chociaz zlo mnie nie opuszcza. Modlę się o wyzwolenie z uzaleznienia od osoby. Powiem tak, Maryja mi uprosiła wyzwolenie prawie całkowite. Mysle ze wyzwoli mnie Pan i uleczy. Za to wszystko co juz dokonalo sie w mojej duszy, w moim zyciu dziekuje Matence i sw Dominikowi i Katarzynie.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

13 komentarzy do "Helena: Maryja z Pompei pomaga…."

Powiadom o
avatar
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Ja się z Bogiem pokłóciłam o to, że nie chce ode mnie zabrać z głowy pewnej osoby, teraz jest lepiej no ale nie wiem czy to Bóg zadziałał coś bo ta osoba zawsze wraca do mnie jak bumerang, zobaczę co się będzie dalej z tym działo.

aneta
Gość

Nie podchodź w ten sposób do Boga ! Nie traktuj GO tak !

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Nie będę udawała przed Nim, że jest mi dobrze kiedy nie jest. Przynajmniej jestem sobą. Z resztą niejeden ksiądz mówi, że z Bogiem trzeba się kłócić. Poza tym moja sprawa jak ja z Nim żyję. Pilnuj siebie.

Oliwia
Gość
Oliwia
Nic nie wiem, można podejść do Jezusa jak do przyjaciela, brata- czyli mówić wprost, co leży na sercu. Jak masz ochotę coś wykrzyczeć to krzycz, jak przyjaciółka Cie wkurzy to przecież też jej powiesz bez ogródek co o tym myślisz a nie bawisz się w fałszywą życzliwość. Niektórzy uważają, że jak będą zaciskać zęby i kryć łzy i chwalić Boga mimo skrywanego żalu to więcej osiągną. Bóg wie wszystko, on wie co w naszym sercu, nawet jak mu tego nie mówimy. To nic złego, jak mówisz Bogu wprost co czujesz. Jezus też nie skrywał emocji, jak się wkurzył na kupców… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

no właśnie o to mi chodzi, od kilku lat nie mogę o kimś zapomnieć to ile mogę jeszcze wytrzymać, nerwy mi już puszczają i się kłócę, przeklinam itp. Mam już tego dość. Poza tym po co mam udawać skoro przed Bogiem niczego nie da się zataić 🙂

Oliwia
Gość
Oliwia
A co do kłócenia się z Bogiem to jedną rzeczy „wykłóciłam”-pracę. Pamiętam jak dziś, w niemal 2 tygodnie szatan tak porządził i pozamiatał w moim życiu, że odebrał mi chłopaka, pracę, przyjaciółkę. Chłopak przestał mnie kochać, w pracy skończyła sie umowa, przyjaciółka postanowił wyjechać do USA na stałe. To wszystko działo się z dnia na dzień. Modliłam się nowennę do św. Josemarii, niemal codzienna eucharystia, Nowenna Pompejańska i nie mogłam wyjść z tego dołku. Ktoś odezwał się w sprawie pracy, umówiłam się na rozmowę i czekając na przystanku na autobus, który miał mnie tam zawieźć popatrzyłam daleko w niebo i… Czytaj więcej »
roszpunka
Użytkownik
roszpunka

A ja nic nie potrafię wykłócić. A straciłam tez wszystko. Nawet rodzice mówią, że jestem do niczego i jestem życiowym bankrutem. 🙁 Proszę o modlitwę, abym się nie poddała w walce.

Aneta
Gość

Raszpunko, niech Ci nawet nie przyjdzie do głowy uwierzyć w te słowa! Jesteś wartościowym, wspaniałym dzieckiem Pana Boga, który bardzo Cię kocha. Pamiętaj o tym. Wspieram Cię modlitwą.

roszpunka
Użytkownik
roszpunka

Anetko, odwdzięczam się modlitwą. Wiem, wiem, ale to boli, gdy mówią to najbliżsi. Wtedy chyba każdy wątpi w swoją wartość.

Aneta
Gość

Zdaję sobie sprawę, że boli, ale postaraj się odbijać te słowa i nigdy, przenigdy nie zapomnij, że jesteś wartościowym człowiekiem.

Sylwia
Gość
Sylwia
Roszpunko, domyślam się, jak bolą słowa rodziców… znam ten ból… polecam Ci książkę „Koniec współuzależnienia” Melody Beattie. Choć współuzależnienie kojarzy się głównie z osobami, żyjącymi z kimś, kto tkwi w nałogu, ja sama w tej książce znalazłam wiele cennych uwag, choć nie dotyczy mnie w żaden sposób problem alkoholizmu czy narkomanii. Czasami człowiek za bardzo uzależnia się emocjonalnie od innych, od ich opinii – w większym lub mniejszym stopniu. A jeżeli Ciebie słowa Twoich rodziców są tak bolesne, myślę, że dobrze Ci zrobi takie odcięcie się od toksyczności tych słów… Mogę też polecić „Sztuka pozytywnego myślenia” Klaus W. Schneider –… Czytaj więcej »
Jakub
Gość
Byłem na tym samym etapie co Ty raszpunko wierz mi rzadko piszę na forum ale często je czytam.Jak czuje , że mam coś wpisać a to jest właśnie taki moment to to robię. Czytam te wpisy na forum i widzę, że ludziska są na różnym etapie obcowania z Panem Bogiem.Duzo zależy od modlitwy modlitwy sercem.Dobra modlitwą to też łaska o , którą się należy dużo modlić. Tobie napiszę tak „Módl się codziennie, wytrwale, systematycznie nawet jak szatan w duszy podpowiada, że to nie ma sensu , że nikt tych modlitw nie wysluchuje Ty dalej się módl, nich modlitwa będzie nieodłącznym… Czytaj więcej »
Bogusienka
Gość
Bogusienka

Panie Marku
Dlaczego zamieszczony jest tutaj taki wulgarny tekst? Mysle, ze pomylka.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij