Gosia: Uzdrawianie dziecka z anoreksji

Kochani, chciałabym podzielić się z Wami owocami nowenny pompejańskiej, którą odmówiłam w intencji mojego dziecka – lat 14, u którego zdiagnozowano początek anoreksji. Dziecko moje, w wyniku splotu różnych wydarzeń – zmiany w rodzinie, nowa szkoła, presja środowiska rówieśniczego – zaczęło prezentować objawy anoreksji o obrazie zaiste książkowym – odmowa jedzenia, obsesyjne liczenie kalorii, gotowanie dla innych, przy braku spożywania posiłków, obsesyjne ćwiczenia fizyczne. Każdy pewnie cokolwiek słyszał o tej chorobie, więc pewnie wiecie, że jest to choroba długotrwała, potencjalnie śmiertelna. Na dodatek dziecko odmówiło współpracy z psychologiem… Cóż miałam zrobić. Udałam się do Matki Bożej i błagałam Ją, jak matka matkę, o wstawiennictwo za moim dzieckiem do Jej Dziecka. Maryja zainterweniowała i dziecko moje wychodzi z tego niebezpieczeństwa. Objawy mijają, właściwie są szczątkowe. Chwała Bogu w Trójcy Jedynemu i Maryi zawsze Dziewicy! Niestety, przy okazji, w ramach zagospodarowywania wolności, dziecko moje odmawia uczestniczenia we Mszy świętej, pomimo naszego przykładu, próśb i nalegań… to przykre, bardzo ramiące, ale nie poddaję się. Wiem co mam zrobić 🙂 Życzę wielu Bożych błogosławieństw przez ręce Maryi wszystkim czytelnikom.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

23 myśli na temat „Gosia: Uzdrawianie dziecka z anoreksji

  1. Gosiu, zaufałaś Matce Bożej, ufaj dalej. !4 lat to trudny wiek. na pewno córce sie odmieni i zacznie chodzic do kościoła. trzeba sie modlić. A może zaangażowac dziecko w wolontariat przygotowujacy do Światowych Dni Młodzieży, albo tegoroczne MEdjugorie w Polsce. Chwała Panu !!!

    • wiem o czym piszesz, musisz jednak wiedzieć, że anoreksja zostaje w głowie na całe zycie nawet jeśli się wyszło z tej choroby. 2 lata temu poświęciłam dla tej choroby 20 kg, wypadły mi włosy, prZy najmniejszym wysiłku czułam arytmie, przestałam wychodzić na dwór i odizolowalam się od ludzi, prowadziłam także bloga jak wszystkie „motylki”, tam wspieralysmy się by żyć powietrzem i ustalalysmy sobie kary za drobne przekąski w postaci katujacych ćwiczeń. zainteresuj się czy twoj syn przypadkiem nie prowadzi bloga lub czy nie jest na żadnym forum z zaburzeniami odzywiania. pozdrawiam cię i jestem z tobą myślami

      • Kochana Elizo, skąd wiedziałaś, że chodzi o chłopaka? Nie napisałam o tym w moim świadectwie – widać, że pewnie Anioł Stróż Twój szepcze Ci do ucha 🙂
        Wiem, że anoreksja toruje pewne drogi w mózgu, jak bruzdy – na zawsze i dlatego zawsze jest ryzyko nawrotu. Twoja uwaga jest bardzo słuszna, myślałam o tym też ale nie znalazłam objawów wchodzenia na fora dla „motylków” – nie uważam mojego syna za tak sprytnego, aby pozacierał dobrze slady w komputerze, ale w sumie kto go tam wie… Dziękuję Ci i życzę wielu Boych błogosławieństw.

  2. A ja odmawiam juz 5 nowenne w tej samej intencji, o uzdrowienie przewodu pokarmowego mojego 5-letniego dziecka. Blagam jak matka Matke…blagam i nie ma poprawy. Jestem juz tak bardzo zmeczona, zawiedziona. Blagam dla dziecka. nic nie zostalo zdiagnozowane mimo setek badan. Nie siedze z zalozonymi rekoma. Pewna siostra zakonna, do ktorej wyslalam list z prosba o modlitwe napisala mi „najwyzszy czas aby Maryja zajela sie ta sprawa”. To mi dalo taka nadzieje. Ile nowenn mam jeszcze odmowic?? czy przestac? modle sie teraz 30-dniowym nabozenstwem do Sw. Jozefa. Czasem mysle, ze te wszystkie cuda i zdarzenia pomyslne to kwestia przypadku. Ale nie chce tak myslec. Boje sie o moje gasnace dziecko, ktoremu nikt nie potrafi pomoc.

    • kochana ago cud się stanie jeżeli tak bardzo bardzo bardzo uwierzysz w go że właśnie tak się stanie jak tego pragniesz i ani przez chwile nie zwątpisz bo wiesz co ja modlac się o uzdrowienie pewnej osoby tak zrobiłam modliłam się modliłami modliłam ale raz zwątpiłam i zaczęło dziać się gorzej czułąm ze łąska zostaje mi odbierana i cofa się a sam P Jezus powiedział biada tym co zwątpia w moje miłósierdzie dlatego nie róbmy tego bo naprawdę miałam dosłwne dowody tego gdy sie modliłam a w coś nie wierzyłam że jakby zaczęło się coś gorzej dziać z ta sprawą o którą [prosiłam dlatego prosze zebyście tego nie robili i wierzyli do końca w łaskę i że nasza prośba bedzie wysłuchana

    • Kochana Ago, jeśli Twoje dziecko cierpi, a badania nic nie wykazują warto pomyśleć o modlitwie wystawienniczej o uwolnienie nad Twoim dzieckiem. Każdy ksiądz może modlić się modlitwą o uwolnienie,ale najlepiej gdyby to był egzorcysta. To na pewno nie zaszkodzi, a może naprawdę pomóc.
      Niech Maryja otoczy swoim płaszczem Twoje dziecko, uzdrowi, a Tobie doda sił.

    • myślę że pojechał bym z tym dzieckiem na msze o uzdrowienie np do oj daniela do Częstochowy a to że po 5 nowennach nie ma poprawy Matka Boża to nie koncert życzeń zmówiłem nowennę i musi mi dać to co chcę rozmawiam z różnymi ludzmi i obserwuję życie ludzi woku mnie i różne wpisy na tej stronie pewien św powiedział by świat był lepszy ja muszę być lepszy mimo iż wydaje mi się iż jestem idealny bez grzechu a więc widzę inną kolejność szczera spowiedz komunia oddanie Bogu siebie duszy serca wolnej woli swojej i dziecka bo jest małe i nie świadome i wtedy szybciej twoja prośba się spełni powodzenia

      • Zgadzam się z tym, co napisał Krzyś. Ufaj Panu, powiedz „Jezu, Ty się tym zajmij”. Módl się o uzdrowienie przez Serce Maryi.
        Odnośnie Ojca Daniela, spotkania są w każdą 2.sobotę miesiąca (dla młodych do lat 40) i w każdą 3.sobotę (spotkania otwarte dla wszystkich). Informacje znajdziesz na stronie http://www.mimj.pl
        Możesz z dzieckiem słuchać nagrań (zakładka aktualności). Dla Pana Boga to,że nie słuchasz na żywo i że to przez internet nie jest żadną przeszkodą. Na forum wspólnoty można wpisywać swoje intencje. Ci ludzie będą modlić się za Twoje dziecko. Ponadto (tak,jak pisał Krzyś) szczera spowiedź (może generalna?)
        Kochana, jestem z Tobą. Sama jestem matką i rozumiem Twój ból,a nawet pewne rozczarowanie, ale nie poddawaj się!
        Obiecuję modlitwę w intencji Twojego dziecka.

    • a może warto założyc dziecku mdalik św. Benedykta, poniekąd egzorcysty 🙂 Benedyktyni modlą sie za wszystkich, którzy noszą medalik. Wytrwałości w modlitwie. Pan Bóg przychodzi z pomoca o 15 minut zapóźno, ale zawsze jest na czas 🙂

  3. zły walczy o nią, dlatego nie chce chodzić do kościoła. Nie przejmować się, nie brać do siebie, tylko Ufać i się modlić, sama się do was zgłosi i pójdziecie razem 🙂

  4. Gosiu, ja cierpiałam na anoreksję. Po 11 latach jestem zdrowa. Nie liczę kalorii itp. Jestem już czysta. U Twojej córki może to potrwać.

  5. Kochana Gosiu dostałaś ogromna łaskę od Maryi.tyle dziewczyn umiera na oczach rodziców na ta chorobę.walcza latami.modl sie i nieustannie dziekuj Bogu.powiedzial mi kiedyś egzorcysta ze anoreksja to zniewolenie duchem śmierci.więc dobrze ze oddalas córkę Maryi.anoreksja to tez objaw zaburzonych relacji rodzinnych ,zranien już od momentu poczęcia.nieprzebaczenia.warto nad tym zastanowić sie.powodzenia.

  6. Bardzo Wam wszystkim dziękuję. Dla uściślenia – ponieważ rzeczywiście z mojego świadectwa to nie wynika – moje dziecko, którego dotyczy moje świadectwo to chłopak. Z punktu widzenia anoreksji gorzej niż dziewczynka… Chłopcy rzadziej wychodzą z anoreksji. Widzę, że on jest w wielkiej potrzebie duchowej, jego życie duchowe obumiera, zaś problem odmowy uczestniczeniach w Mszy to tylko czubek góry lodowej… Dopóki nie poczuje potrzeby, pragnienia Boga, dopóty dla niego Msza św. będzie jednoosobowym przedstawieniem, w którym facet w kolorowej sukience ccoś tam mówi, klęka, podnosi… Oj, Maryjo, coś mi się wydaje, że zaraz znowu będę Cię zanudzać moimi prośbami… Chyba już od jutra, bo czasu coraz mniej. Bardzo chciałabym napisać Wam za kilka tygodni, miesięcy, że syn nawraca się, że dusza w nim ożywa i że zaczyna go interesować coś więcej, a najlepiej coś stałego i wiecznego…

  7. Gosiu chętnie porozmawiałabym z Tobą na ten temat, mam ten sam problem z córka, chwilami nie wiem co robić, modlę się za nią nowenną.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!