Paweł: Będę odmawiał nowennę do końca życia

Moja zona poszła do szkoły i wtedy właśnie się zaczęły nasze problemy w małżeństwie. Poznała tam koleżankę która była nie wierząca i miła problemy w małżeństwie. Zaczęła ja przeciągać na swoją stronę przestała chodzić do kościoła każda osoba rozmowa na ten temat kończyła się kłótnia. Do tego doszło ze wplatala się w romans chciała odejść.
Read More

Monika: uzdrowienie

Mojej mamie w wyniku badania tomografem komputerowym postawiono diagnozę nowotworu złośliwego. To był szok. Od tego dnia gorliwie się modliłam o jej zdrowie. Zbliżająca się Niedziela Miłosierdzia skłoniła mnie do poszperania w internecie i wtedy natknęłam się na Nowennę Pompejską. To na pewno nie był przypadek. Bóg wskazał mi drogę....
Read More

Magdalena: Zdany egzamin

Witam! Chcę się podzielić z Wami kolejną łaską jaką otrzymałam od Matki Bożej a mianowicie zdany egzamin na prawo jazdy. Może niektórym wydawać się to mało ważne, jednak jestem przekonana, że bez Jezusa i Matki Bożej nic by z tego nie wyszło.
Read More

Marek: Wyrwany z niewoli

Od kilku lat borykałem się z problemem hazardu. Przegrywałem to raz mniejsze, to większe kwoty pieniędzy. Jak już udało mi się poukładać swoją sytuację finansową, na nowo wracałem do zakładów bukmacherskich, automatów i tego typu całego syfu. Mimo, że byłem już po generalnej spowiedzi, to tutaj szatan trzymał mnie mocno. Uległem pokusom kilka razy, oczywiście przegrywając dość potrzebne w tamtej chwili dla mnie pieniądze.
Read More

Barbara: Odkąd zaczęłam odmawiać NP mąż zaczął odczuwać poprawę

Witam, pragnę złożyć świadectwo o NP, dziękując Matce Najświętszej, że wstawiła się za nami i obdarzyła nas wielkimi łaskami, wprost niewiarygodnymi... Przeczytaj Barbara: Odkąd zaczęłam odmawiać NP mąż zaczął odczuwać poprawę
Read More

Gdzie jeść w Pompejach?

Ten wpis jest ciągiem dalszym wpisu „Gdzie nocować w Pompejach?”  Pisałem o miejscach noclegowych, zobaczmy teraz, gdzie się posilić. 

Prawdopodobnie hotelarze zaproponują nam włoskie śniadanie wliczone w cenę. Lecz nie spodziewajmy się szwedzkiego stołu: kawa, bułeczka, czasem sucharek i… na tym koniec. Więc może – jeśli jest możliwość – warto spytać hotelarza o cenę bez tego śniadania. Na mieście zjemy i taniej, i lepiej. Jeśli jednak mamy lepszy hotel, to śniadanie będzie obfite i do syta.

Od razu uprzedzam, nie warto zabierać ze sobą jedzenia z Polski. Najprawdopodobniej zepsuje się jeszcze po drodze. Jeśli lecimy samolotem, to może być problem z przewiezieniem żywności i sztućców. W Pompejach jest kilka supermarketów i sporo sklepików, w których ceny wielu produktów nie odbiegają od polskich. Najbliżej centrum jest prawdopodobnie Carrefour (między Bazyliką a kempingami), dużo dalej, w drodze na Torre Anunziata, położony jest Real. Możemy w nich kupić wszystko, co potrzeba do przygotowania śniadania i kolacji. Nie brakuje średniej wielkości sklepów spożywczych i małych sklepików owocowo-warzywnych, głównie w bocznych uliczkach, gdzie warto wejść i kupić smaczne, tanie owoce, rzadziej spotykane w Polsce, jak opuncje.

Ciepły posiłek w Pompejach

Jeśli chcemy zjeść ciepły i niedrogi posiłek na mieście, to omijajmy restauracje sprofilowane na turystów oraz sprzedawców zimnej, twardej, drogiej pizzy przy wejściu do ruin. Zwiedzając Pompeje trafiłem na niewielki bar przy Via Roma. Jest to ulica prowadząca do Bazyliki od zachodu (od strony kempingów i głównych wejść na ruiny, na niej sa też położone stragany). Na tej ulicy, mniej więcej naprzeciwko Burgerkinga i McDonalda, jest niczym nie odznaczająca się z ulicy restauracyjka Zi Caterina. Przed nią stoi czasem szklana gablota z kanapkami. To taki neapolitański fastfood. Za 1-3 euro można zjeść lokalne potrawy bazujące na pieczywie, plackach, warzywach i mięsie, najczęściej zawijane, ale też jest świeża pizza. Takich fastfoodów – gablotek z jedzeniem – jest kilka w Pompejach, jednak nie wszystkie umożliwiają zjedzenie wewnątrz bez dodatkowych opłat. Zamawiając możemy prosić o podgrzanie posiłku.

Jeśli chcemy zjeść w restauracji, liczmy się z rachunkiem od kilkunastu euro za osobę do kilkudziesięciu za obfity posiłek. Ale jest wyjątek! Jeśli jednak chcemy się naprawdę najeść, i to na spokojnie, przy stoliku, z szeroką gamą włoskich potraw, to idźcie do restauracji Todisco, która jest sprofilowana nie na turystów, ale Włochów. Co tam zjemy? Wszystko, z czym kojarzymy Włochy: makarony, pizze, lasagne, owoce, desery, marynaty, dodatki… Warto tam iść z kilku powodów: dobre jedzenie, dobre ceny, dobre jedzenie i dobra obsługa, a jeśli masz szczęście, spotkasz w obsłudze Polaków i zamówisz po polsku. Restauracja leży od sanktuarium ok. 300 metrów po przekątnej – zobacz na mapie.

Ciastko i kawa musi być!

I na koniec odpowiedź na pytanie, gdzie zjeść ciastko i wypić kawę? Kawiarni jest wiele, ale moim ulubionym miejscem są te naprzeciw Bazyliki, na świeżym powietrzu i na rogu, w najbliższym budynku od wyjścia z Sanktuarium. W barach na wolnym powietrzu można zamówić też orzeźwiający sok cytrynowy oraz pomarańczowy, ze świeżo wyciśniętych owoców. Wracając do kawy: jest tu smaczniejsza i tańsza niż w Polsce, kosztuje od 90 centów do 1–1,50 euro (cappuccino). Podobna cena jest za ciastka do kawy.

Jeśli się uda, w ciągu tygodnia przedstawię listę miejsc, które w Pompejach warto zobaczyć. Zobacz tę listę miejsc, bo już jest gotowa 🙂

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
trackback

[…] I tu przejdźmy do drugiego tematu. Gdzie jeść w Pompejach? […]