Ela: Dziękuję Ci Matko…

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. To moja czwarta odmówiona nowenna. Trzy pierwsze dotyczyły mojego życia osobistego, ale jeszcze się nie spełniły, więc muszę jeszcze poczekać. Czwarta była o Boże błogosławieństwo w pracy. Sytuacja w pracy była nieciekawa, czasami trudno było wytrzymać. Pierwszą łaskę jaką otrzymałam, to wewnętrzny spokój jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam. W pracy też powoli zaczęło się wszystko układać. Było kilka sytuacji w których zadziałała Matka Boża – po ludzku sytuacje nie do rozwiązania, ale w niewytłumaczalny sposób rozwiązały się w sposób korzystny dla mnie. Może nie jest jeszcze idealnie, ale wszystko wraca powoli na właściwe tory. Dziękuję Ci serdecznie Maryjo – Matko Boża i Matko Nasza. Warto zawierzyć i z ufnością zwrócić się do Matki Najświętszej ze swoimi troskami i problemami – ona zawsze nas przygarnie i pomoże wtedy, gdy najbardziej tego potrzebujemy.

Chcesz pomóc? Zapraszamy! 

Wesprzyj nasze działania

i zostań darczyńcą!

12
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
6 Wątki komentarzy
6 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
5 Autorzy
EdytkaEdytaadamdariaE. Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

Czy spokój wewnętrzny zawsze jest oznaką, że wszystko będzie dobrze? Ja właśnie też jestem nadzwyczaj spokojna. Mam problemy po ludzku nie do rozwiązania i to aż dziwne, że odczuwam spokój, a nawet potrafię się z tych sytuacji cieszyć, dziękując Bogu.

E.
Gość
E.

Gdzieś słyszałam, czy też czytałam, że jeżeli czujemy spokój, to znaczy, że dana rzecz jest zgodna z wolą Bożą.

daria
Gość
daria

E. mam nadziej ze masz racje, ale w sumie w to wierze:) pare dni temu zgubilam torebke, ale bez portfela i dokumentow (na szczescie i niestety) szanse ze ja odzyskam byly zerowe, ale ja bylam bardzo spokojna, zadnej wiekszej histerii ze telefon, ze klucze, ze szukac wiatru w polu znalazla sie na drugi dzien, a wlasciwie jeszcze tego samego dnia:)

E.
Gość
E.

Żeby uściślić zgodna z wolą Boża, nie znaczy z naszą – ludzką.

adam
Gość
adam

Pokój serca jest darem Jezusa por. (J 14,27) „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka”. Możesz być pewna, że będzie dobrze, być może nie tak jak sobie to zaplanowałaś,po ludzku sprawy mogą się nawet pogarszać, ale gdy zaufasz wynik będzie taki jaki w swoim miłosierdziu zaplanował dla Ciebie Bóg. Ufając Bogu i wielbiąc go możesz w swoim życiu być pewna jego cudownego działania .

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

Zgodnie z ludzkim myśleniem powinnam być na dnie rozpaczy. Ale nie jestem. Wręcz przeciwnie. Nawet gdy jakoś te sytuacje analizuję i wkrada się niepokój, to po chwili uśmiecham się pod nosem i mam ponownie pokój w sercu.

E.
Gość
E.

Też to znam 🙂 ja już nawet nie analizuję, po prostu jak to mówią, przyjmuje to na klatę i ofiaruję Panu Jezusowi w jakiejś intencji. Wiem, że Bóg nie da mi więcej. niż będę w stanie udźwignąć.

Edyta
Gość
Edyta

podziwiam Was dziewczyny, że z takim spokojem o tym piszecie… też staram się być dobrej myśli, ale kiedy sytuacja się przedłuża, a nie ma na to czasu to niestety wpadam w panikę… wiem, że Matka Boża mnie nie zostawi, ale to widzę swoimi oczami po ludzku mnie po prostu przerasta… nie mogę jeść, spać… okropnie się przejmuję… czuję się taka bezradna, a jestem nauczona robić wszystko, co w mojej mocy, żeby działać… „módl się tak jakby nic od ciebie nie zależało i działaj tak jakby wszystko od ciebie zależało”…

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

Edytko, pomodlę się za Ciebie. 🙂 Ja już jestem dosłownie ”pijana” od problemów. Mam ich tyle, że gdybym miała wszystkimi się przejmować i wszystkie analizować, to rozsadziłoby mi głowę. Ja to puściłam ”wolno”. Też już nie mam sił… Ale z Bogiem damy radę! 🙂

Edytka
Gość
Edytka

dziękuję Kochana 🙂 może właśnie w tym rzecz, by „puścić to wszystko luzem”? przecież wiemy Komu ufamy 🙂 mnie w tej chwili najbardziej przytłaczają problemy z pracą, jestem świeżo po studiach właśnie dziś byłam odebrać dyplom w dziekanacie 🙂 cały czas miałam pracę, a w tej chwili – masakra… dodatkowo ten koniec jakiegoś etapu daje mi się we znaki w życiu osobistym… nie mogę przestać myśleć o chłopaku, z którym studiowałam… w tym mieście wszystko mi o nim przypomina… w autobusie słyszę w rozmowach tylko jego imię… to strasznie bolesne, że nam się nie udało… wiem, że chyba się we… Czytaj więcej »

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

Edytko, a nie możesz się z nim skontaktować jakoś? Może uda się jakoś uratować tę relację? Czasem bywa tak, że to my musimy podjąć pewne kroki. Zależnie od sytuacji. 🙂

Edytka
Gość
Edytka

to znaczy teraz jest już 2 lata po studiach, nie widzieliśmy się dość długo, poza tym wiem, że ma dziewczynę… nawet tak się złożyło, że składałam wszędzie CV i akurat z jego miejsca pracy do mnie zadzwonili. żeby się zorientować w sytuacji zadzwoniłam najpierw do niego, żeby się dowiedzieć co bądź o tej firmie… to było 11 października kiedy Polska wygrała mecz z Niemcami – dla niego to historyczna chwila, bo jego pasją jest sport 🙂 tak nam się fajnie rozmawiało… 🙂 był mile zaskoczony, że ja dzwonię 🙂 ale bądź co bądź było tyle czasu… jego i moja szansa… Czytaj więcej »