D.: W lekkim powiewie przychodzisz do mnie…

Mam nadzieje,że i teraz Matko Boża nie opuścisz mnie.Myśląc o przyszłych egzaminach czuję strach. Matko Tobie zawierzam moje obawy. Wiem,że moje ,,problemy'' nie są najważniejsze,bo jest wiele ludzi,którzy walczą o życie,mają małe dzieci i muszą opuścić ten Świat
Read More

Ewa: Otrzymałam spokój sumienia,modląc się w innej intencji..

Zaczynając moją Nowennę na początku.. przedstawiałam moje zmaganie się z sumieniem,które tak bardzo mnie dręczyło.
Read More

Anonim: Nie palę

Równo rok temu 6 stycznia zaczęłam odmawiać NP i to właśnie w tym dniu postanowiłam skończyć z paleniem papierosów. I dzięki Matce Bożej, Naszej Królowej Różańca mija rok od mojego uwolnienia od nałogu.W pierwszą rocznicę obiecałam sobie ze napiszę świadectwo. Dziękuję Mateczko.
Read More

Mariola: Maryja, rak i ja

Końcówka roku 2015 była dla mnie wręcz fatalna. 3 listopada zmarł na raka trzustki mój brat, w Wigilię rano o godzinie 9:15 moja mama. Mama chorowała na Alzheimera i nie było to ostatnie stadium, a jest ich aż 8 więc liczyłam, że jeszcze 3 do 4 lat spokojnie sobie pożyje. Jednak stało się inaczej. Mama zmarła na sepsę czyli zakażenie krwi , a tydzień wcześniej była hospitalizowana. Nie mogłam się z tym pogodzić i miałam obciążenie z tego tytułu obarczając siebie winą za nie rozpoznanie choroby. Zły stan łączyłam z jej chorobą, na którą była leczona, a nie z nabytą. Jednak nic nie jest przypadkiem choć nie zawsze umiemy zachodzące sytuacje sobie wytłumaczyć. Dopiero czas uzmysławia nam dlaczego coś się dzieje w naszym życiu i wtedy potrafimy te nasze życiowe puzzle układać.
Read More

Joanna: Dziękuję Matko Najświętsza :)

Mój syn - student, też uzyskał wiele łask, czuję ogólną opiekę Matki Bożej nad nim : uspokoił się, mniej choruje, nie imprezuje, dobre oceny na studiach dziennikarskich, ciekawa praktyka latem w radio (prowadził sam kilka razy audycję radiową :), a właśnie wczoraj prowadził sam imprezę sylwestrową w znanej miejscowości turystycznej, co też nie jest przypadkiem ;)
Read More

Anna: Wysłuchana modlitwa o pracę

W listopadzie 2013 roku syn stracił pracę. Przeglądając strony Internetu natrafiłam na Nowennę Pompejańską. Po przeczytaniu kilku świadectw natychmiast, od stycznia 2014 r. podjęłam wraz z mężem odmawianie Nowenny w intencji pracy syna. Wcześniej o pracę modliłam się do Św. Józefa i Św. Rity. Syn w tym czasie intensywnie poszukiwał pracy składając dokumenty wielu firmach. Kiedy po rozmowach kwalifikacyjnych wydawała się, że już dostanie pracę okazywało się, że otrzymywał ją kto inny. My jednak nie ustawaliśmy w modlitwie. 7 października 2014 roku w Święto MB Różańcowej dostaliśmy od syna wiadomość, że dostał bardzo dobrą pracę w instytucji, w której o pracę jest wyjątkowo trudno. 10 października zakończyliśmy odmawianie piątej Nowenny Pompejańskiej. Dziękujemy MB Różańcowej za wysłuchanie naszej modlitwy. Nie mamy wątpliwości, że syn dostał pracę za Jej przyczyną.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JOANNAPiotrBożena SzpuraKatarzynaAneta Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość
Aneta

Piękne, podtrzymujące na duchu świadectwo.

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Cudnie….

Bożena Szpura
Gość

SYNOWI POMOGLIŚCIE-CUDOWNIE-możecie zrobić coś tylko dla siebie-tajemnica szczęścia(jest w internecie)-!5-modlitw codziennie przez rok (zajmuje pół godziny dziennie)ale co Pan Jezus obiecuje za to.Zobacz Sam.

Piotr
Gość
Piotr

Coraz ciężej znaleźć tak dobrych rodziców jak Wy. Moja śp. mama też modliła się na różańcu za mną, rok temu pochowałem ją i fajnie czytać, że i inne matki są takie dobre jak moja. Za mamę modliłem się w chorobie i po śmierci. 1 listopada widziałem ją w bardzo wyraźnym śnie bez oznak chorób, bardzo młodą i szcześliwą.

JOANNA
Gość
JOANNA

Piotrze ja tez pochowałam mamę 3 lata temu wyszła z domu i nie wróciła zginęła na przejsciu dla pieszych to takie przykre do dziś nie mogę się z tym pogodzić wyszła i już nie wróciła miałam tez sen ze przyszła sie ze mna pozegnac ZABRAŁES MNIE PANIE NIEMIAŁAM CZASU NA POZEGNANIE miała 59 lat odpoczywaj mamo w pokoju