Anna: Wymodlona praca

Drodzy czytelnicy,

Chce podzielic sie z Wami moja radoscia i zlozyc swiadectwo wielkiej laski jaka otrzymalam za posrednictwem Maryi, Najswietszej i Najlaskawszej Matki!

W koncu lipca zwolilam sie z pracy, po prawie 12 latach. Powodow bylo duzo, miedzy nimi to, ze chcialam sie odciac od grzesznej przeszlosci.
Poczulam sie osamotniona, duzo zalu i rozgoryczenia i niepewna przyszlosc. Strach, niepewnosc jutra, poczucie winy w stosunku do mojej kochanej rodziny…

Teraz z perspektywy czasu wiem, ze tak musialo sie stac, zebym znow wrocila do Boga i poczula co w zyciu jest najwazniejsze.

Jeszcze przed podjeciem decyzji o zwolnieniu, wypowiedzialam w myslach prosbe do Boga, zeby dal mi poczuc co to jest prawdziwa milosc, ze chce byc w moim zyciu blizej Boga i prwdziwej milosci, jaka jest Jezus.

I stalo sie! W ostatnim czasie moja wiara byla plytka i kulawa, a przez strate pracy nagle poczulam ogromna chec modlitwy. Poniewaz o dobra prace teraz trudno, poszukalam na internecie modlitwy w aprawach beznadziejnych do Swietej Rity. Zaczelam sie modlic, ale poczulam,ze Swieta Rita mowi mi: musisz zrobic cos wiecej… Tak szperajac w internecie, wierze ze za posrednictwem Swietej Rity, dotarlam na Wasza strone. Gdy przeczytalam kilka swiadectw, poczulam.. tak, musze sie modlic, wtedy wszystko bedzie dobrze. Niepokoj, ale i duzo nadziei. Zaczelam nowenne od razu, 7 sierpnia. Skonczylam 29 wrzesnia, w dzien Swietego Michala Archaniola. Wierze, ze on tez wstawil sie za mna do Pana.
Bywalo roznie, na poczatku dobrze, w czesci dziekczynnej miewalam sny, w ktorych widzialam Maryje w walce ze Zlym o mnie… Czasem podczas modlitwy miewalam tez bluzniercze mysli…Na poczatku czesci dziekczynnej przyszedl przelom…zostalam zaproszona na rozmowe kwalifikacyjna i doszlam do 3 etapu ale nie dostalam pracy… Mimo to, mimo lekkiego rozczarowania modlilam sie jeszcze zarliwiej…Powiedzialam,Matko Boza ja chcialam te prace tak bardzo, ale moze chcialam na swoj sposob i moze to nie bylo najlepsze dla mnie…Oddaje sie calkowicie w Twoje rece, Ty zdecyduj… I to byl przelom. Kochani, wiele razy to na tej stronie juz bylo powiedziane, ale mysle ze wiele osob ma z Tym problem, zaufac i oddac wszystko w rece Maryi, wtedy dopiero zaczynaja sie dziac cuda. Kilka dni pozniej znow oferta, rozmowy, i… dzisiaj w dzien Matki Bozej Rozancowej uslyszalam, ze od przyszlego poniedzialku moge zaczynac nowa prace!!! Ze to cud, nie mam watpliwosci, zwazywszy jak trudno o dobra prace. Druga rozmowa byla taka, ze juz prawie wiedzialam,ze te prace mam. Gdy bylam tydzien temu na mszy slyszalam ciagle w glowie:podziekuj…podziekuj… No i teraz dziekuje!!! Z calego serca.
Co moze jeszcze wazniejsze, moja wiara sie umocnila, w czesci blagalnej poszlam po 15 latach do spowiedzi, czuje sie szczesliwa i spelniona.
Mam chore dziecko, lekarze ciagle mowia ze to autyzm, ale ja juz od paru lat mysle ze to zniewolenie.
Teraz wiem, ze to co mnie spotkalo to takze znak, by modlic sie o uwolnienie mojego syna i wiem, ze on wyzdrowieje… Ile czasu potrzeba nie wiem, ale wkrotce zaczynam moja nastepna nowenne w intencji jego uwolnienia, i wierze, nie: wiem jestem pewna ze Matka Boza jeszcze raz sie na de mna zlituje.
Kochani,wierzcie i zaufajcie, ja po tylu latach plytkiego, chciwego i smutnego zycia bez Boga uwierzylam na nowo! Nie watpcie, bo Maryja nie opuszcza nikogo, a im wiekszy grzech, tym wieksza laska.

70
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
27 Wątki komentarzy
43 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
16 Autorzy
barbaranic nie wiemJózefMarek (adm.)magda2 Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
M
Gość
M

Chwała Panu, niesamowita łaska! dziękuję za Twoje piękne i pełne nadziei świadectwo!

Michał
Gość
Michał

Chwała Panu!

Edytka
Gość
Edytka

piękne świadectwo 🙂

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

No właśnie, im wiekszy grzech, tym większa laska, i ja chyba za mało nagrzeszyłam w życiu, że mnie Bóg spycha na koniec listy oczekujących.

Ala
Gość
Ala

W taki sposób wiara spycha nas na drogę bardzo złego życia. do takiego myślenia należy jeszcze dodać rozliczne pretensje i rozczarowania, które spotykają ludzi wierzących, co zaufali i przez to niekiedy się nie rozwinęli, oraz drugą stronę medalu czyli pychę wierzących, poczucie wyjątkowości, wybraństwa. W sumie nieszczęście i klęska życiowa podana jak na dłoni. Najlepiej nie wierzyć i niczego nie oczekiwać.

lulu
Gość
lulu

jest mi źle

E.
Gość
E.

też mam dziś gorszy dzień, na szczęście już wieczór, a jutro mam nadzieję będzie nowy lepszy dzień, czego i tobie życzę 🙂

lulu
Gość
lulu

ja mam gorszy dzień od 30 lat

E.
Gość
E.

nie chcę się z tobą licytować, bo nie o to chodzi. Chciałabym jednak aby ten dzień się już skończył. Na szczęscie pozostaje mi tylko jeszcze się pomodlic i na dziś koniec użalania się nad sobą.

Aneta
Gość
Aneta

@Lulu, a nie myślałaś, żeby zapisać się do Róży Różańcowej? Masz wtedy świadomość, że ktoś, tzn. 19 osób modli się razem z Tobą m.in. w Twoich intencjach 🙂 Po prostu nie jesteś w swojej modlitwie sama i osamotniona.

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

A czy ktoś z Was zapisał się do Róży Różańcowej na stronie projektroza.pl? Ja właśnie zapisałam się, lecz nie uzyskałam odpowiedzi. 🙂

Aneta
Gość
Aneta

@Roszpunko, ja zapisałam się. Najpierw dostałam auto-odpowiedź. A następnego dnia dostałam maila, że zawiązała się Róża Różańcowa.

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

To może na razie dobierają ludzi do kolejnej Róży? Każda liczy 20 osób, więc pewnie jeszcze troszkę poczekam. 🙂

E.
Gość
E.

roszpunko też się właśnie zapisałam, więc duża szansa, że będziemy się modlić za siebie nawzajem 🙂

roszpunka
Użytkownik
Członek
roszpunka

E. – ja właśnie zapisałam się wczoraj bądź przedwczoraj. Jakoś tak. I też otrzymałam auto-odpowiedź. I już nic więcej, więc może faktycznie dobierają ludzi.

E.
Gość
E.

spokojnie, a jeżeli tak się niecierpliwisz, to tam jest numer telefonu. Zawsze możesz zadzwonic 🙂

Aneta
Gość
Aneta

Pewnie tak. Ja zostałam wpisana jako ostatnia.

lulu
Gość
lulu

Aneta to nic nie da

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nie martw się lulu, ja też nie wierzę w żadną odmianę losu, dzisiaj przyjechałam z mojego ulotkowania zaryczana. Całą drogę płakałam. Zaczyna się od nowa, ale co tam. Nie mogę się przecież doprosić o uwolnienie. Bo po co mi ono? Prawda? No jasne. Taki dożywotni wyrok odsiaduje w moim życiu. W przenośni, jakby ktoś nie zrozumiał tu czegoś. Nie, no co ty mówisz. Ale dlaczego? Możemy sobie zatem podać rączki na spacerniaku naszego życia. Ja już straciłam nadzieję, że kiedykolwiek skrócą mi ten wyrok. Cóż. Bóg tak chciał. Cudowna sentencja.

E.
Gość
E.

Eliszko, a skontaktowałas się z tym egzorcystą ze swojej diecezji?

Eliszka32
Gość
Eliszka32

E. Lubię Cię i cenię Twoje rady, ale daj już spokój z tym egzorcystą, proszę Cię.

E.
Gość
E.

Eliszko, sama wiesz dlaczego nie mogę dać temu spokoju. Na moim miejscu, radziłabyś mi to samo. Też mam dziś ciężki dzień i też chciało mi się płakać. Tylko ukojenia szukałam własnie w modlitwie. Zajrzyj na stronę „W obronie wiary i tradycji”. Na pierwszej stronie jest wpis, który zadziałał jak miód na mój podły dzisiejszy nastrój. Proszę cie zajrzyj, na jakiś czas dam ci spokój z tym egzorcystą 🙂

Eliszka32
Gość
Eliszka32

To nie o to chodzi, nie mam pretensji, ale myślisz, ze Bóg dawno by mnie nie „skierował” do jakiegoś egzorcysty? Dlaczego tego dotąd nie zrobił, gdyby miał taki plan.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Najgorsze są obsesyjne myśli, które prowadzą do poczucia beznadziei, że naprawdę nie wierze w nic już wtedy, i myśl, ze tak będzie zawsze. Wyć mi się chce. Po prostu umrzeć z tej strasznej beznadziei, że nie ma wyjścia. Umów mnie z kimś bez ceregieli w stylu zaświadczenie od stu lekarzy, a wtedy pójdę. Znajdź kogoś, bo ja sama nie potrafię się przełamać i tam poszukać, boję się tego całego niezrozumienia, tego podejścia i potraktowania jak ostatnio. Nie mam siły się przedzierać przez to, zwłaszcza po tym, co mnie spotkało niedawno.

E.
Gość
E.

Wejdź na tę stronę „W obronie wiary i tradycji”. Tam na pewno ci pomogą, dodatkowo zostaniesz otoczona opieką. Nawet teraz jest pomoc pewnemu chłopakowi. Skierują cie również do egzorcysty. teraz nawet podali numer do księdza i czekał na niego do pewnej godziny.

Marek (adm.)
Admin
Zaangażowany
Marek (adm.)

Dane do wyznaczonych, katolickich egzorcystów w razie potrzeby: http://www.egzorcyzmy.katolik.pl

E.
Gość
E.

Tego niestety nie wiem. W moim życiu też nie wszystko od razu układało się gładko i tak jak się modliłam. Ale też chyba o to w tym chodzi, wierzymy nawet wtedy, kiedy wszystko idzie nie tak, bo wszystko jest po coś. Ostatnio 19 była rocznica uprowadzenia bł. Ks. Popiełuszko. Popatrz On był wspaniałym księdzem, który robił tyle dobrego, a mimo to musiał umrzeć i to w dodatku śmiercią męczeńską. Jego śmierci Bóg również mógł zapobiec, zwłaszcza, że on na nią nie zasłużył, a jednak ona się dokonała. Nie analizuj, czemu to, a czemu tamto. Dziś mówiąc różaniec, przeczytałam takie rozważanie… Czytaj więcej »

Eliszka32
Gość
Eliszka32

W nic już nie wierzę, nawet w Maryję.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

To jest straszne.

Ala
Gość
Ala

Jak ich nie ma, to też nie jesteś zniewolona. Zwykła dziewczyna przytłoczona np. różnymi niepowodzeniami jakich wiele. Nic Cię nie może opętać, skoro nic nie może też uwolnić.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Eliszka32 jesteś opętana, że szukasz uwolnienia? O co z tym chodzi? Wiem, nie mój interes, tak tylko pytam

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nie jestem opętana, ale dręczona, mówiąc pokrótce.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Eliszka32 a może Ty zwyczajnie cierpisz na bardzo ciężką depresję kliniczną tak jak ja. Wtedy to tylko psychiatryk i ostre psychotropy jak u mnie :/ Bez urazy. Mnie Bóg nie uleczył z tego więc lepiej zgłoś się do instytutu mentalnego. Ja tak zrobiłam, ale za późno

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

albo gorzej masz zaburzenie osobowości połączone z ciężką depresją. To gorzej niż bycie tylko dręczoną lub opętaną.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nic nie wiem, wybacz, ale ja nie mam depresji, tym bardziej takiej. Jeśli u Ciebie zdiagnozowano zaburzenie i bierzesz psychotropy to ok. Jeśli je naprawdę masz. Ja nie mam. Wiem, bo u lekarza byłam. Zniewolenia lub dręczenia mają podobnie wyglądające objawy do depresji. Przypominające problemy psychiczne. Zniewolenie to działanie złego ducha na emocje czy sferę psychiczną, a przy tym działaniu również są tego rodzaju myśli. Ty może masz depresję i zaburzenia. To nie znaczy, że ja muszę mieć to samo, co Ty.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

no to kto Tobie powiedział, że jesteś zniewolona przez złego ducha? Też okultyzmem się zajmowałaś czy czymś jeszcze? Zaprosiłaś w jakiś sposób złego ducha do siebie? Bo sorry, ale nawet popełniając grzechy to cała ludzkość byłaby opętana lub zniewolona

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Skąd wiesz, że Bóg ma wole uwolnienia mnie przez egzorcystę? Jeśli w ogóle ma takową…

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nie. To nie są przytłoczenia tylko, to jest zniewolenie, ale na myśl o tej pier..biurokracji warszawskiej i tym podejściu księży do ludzi mi się odechciewa do kogokolwiek pisać.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Dobra, nieważne, nie chce już od nowa tutaj zaczynać. Idę. Dobranoc.

barbara
Gość
barbara

Eliszka32spróbuj wody egzorcyzmowanej lub soli egzorcyzmowanej znajdziesz ja na mszach o uzdrowienia lub uwolnienia u nas zostawia sie ją po mszy do odebrania nawet na drugi dzień pomaga

QMS
Gość
QMS

E. Ostrożnie ze stroną W obronie wiary i tradycji !!!

Eliszka, a czemu Ty na siłę szukasz egzorcysty? Czujesz, że coś jest nie tak, czy myślisz, że jak kapłan odprawi modlitwę o uwolnienie to minie depresja/fatalny nastrój? Bo tych problemów z kapłanami to nie tylko Ty doświadczasz. Mamy Wielki Ucisk biblijny… upadek Kościoła. Będzie coraz gorzej. Kapłani w coraz większej liczbie stają się letni… co niektórzy głoszą straaaszne herezje… Trzeba mieć to na uwadze, że łatwiej nie będzie. Nie wiem co Ci dolega, ale niektóre chwile trzeba przeczekać i nic z tym nie zrobimy.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tak, ja wiem, a w Australii giną kangury. A u was to Murzynów biją…Tralala… Na świecie jest źle, a Ty co? Co Ty sobie wyobrażasz, o czego to się zachciewa?
A gdzie napisałam, że szukam na siłę pomocy egzorcystów? To E. mi to sugeruje w dobrej wierze. Czytaj ze zrozumieniem. Czekam już bardzo długo. Nie wiesz, więc nie mów.

barbara
Gość
barbara

QMS zrobił się ostatnio wielki atak na duchowieństwo chcą abyśmy żle mysleli o księżach i we wszystkich widzieli pedofili tzn żeby nas odstraszyć od nich niektórzy napewno są winni bo wiadomo ale taka nagonka ma zadziałać na społeczeństwo abyśmy nie wierzyli księżom i się ich bali a szcególnie dzieci to sprawka złego bo tylko tak moze zniszczyć naszą wiarę i kościół aby było coraz mniej księży bo wierni im nie ufają .Zły duch tak działa że najpierw powoduje że księża grzeszą bo ich kusi do tego a potem niszczy przez potępianie ich to jest cała taktyka szatana tak robi tez… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

Eliszko, nie chce żebyś pomyślała, że ci to wciskam, zrozumiałam, że sama szukałaś z nim kontaktu, ale zaniechałaś z powodu niezrozumienia. Dlatego dalej ciebie namawiałam. Absolutnie nie uważam, że jest ci potrzebny 🙂 tylko chodzi o to, że może czasem warto zaczerpnąć takiej rady. Kiedyś pewien ksiądz powiedział, że jeżeli dany „delikwent” uważa, że potrzebuje księdza egzorcysty, to w większości przypadków go nie potrzebuje. W przeciwnym przypadku znalazłby milion powodów, dla których mu ten egzorcysta nie jest potrzebny. Moim skromnym zdaniem potrzebujesz pomocy, bo sama sobie nie poradzisz. Nie wiem tylko jakiej natury to problem, czy tylko emocjonalny, czy może… Czytaj więcej »

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Wiem, dlatego nie mam pretensji, napisałam to do QMS, a sama się absolutnie nie upieram przy egzorcyście. Ja nie wiem, czy mnie jest akurat egzorcysta potrzebny czy inna forma pomocy, ale na pewno pomoc mi jest potrzebna. Tylko jaka? To jest na pewno duchowe, bo to jest atak na emocje/takie uderzenia znienacka. Ponoć zły duch tak działa, bo poza tym ja nie mam żadnych jazd psychicznych jakichś. Ale to mi nie daje spokoju, wywołuje smutek, wielka fala przygnębienia i mega frustracja. Rezultat jest taki, że tracę nadzieję i jestem smutna. Dzisiaj znowu ryk miałam i stałam na tych ulotkach, rozdawałam,… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

To fajnie, bo nie chciałam ci zrobić przykrości. A próbowałaś może adoracji Najświętszego Sakramentu? To tak dla duchowego wzmocnienia. A ponadto spróbuj może udać się do jakiegoś specjalisty – psychologa czy psychiatry (nie umiem ich rozróżnić, który od czego). jeżeli ten ci nie pomoże, może rzeczywiście pomyśl nad egzorcystą. I nigdy, ale to przenigdy nie wątp w Boga i Maryję, Oni ciebie kochają. Mnie osobiście na taką frustracje bardzo pomaga Różaniec i staram się wtedy słuchać jakiś Mszy o uzdrowienie. Z reguły pomaga.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Ależ skąd, nie zrobiłaś mi przykrości. Nie masz się czym przejmować. Byłam już kiedyś u lekarzy powyżej psychologa i psychiatry. Rok chodziłam na terapię. To jest problem na poziomie duchowym. Ewidentnie to są udręczenia duchowe, tylko nie wiem, dlaczego to trwa już taki szmat czasu i nie mija. Chodzę na msze o uzdrowienie, owszem. Też tak robię, ale to nic nie daje, nie rozwiązuje problemu, który nadal i tak jest. A nie mów mi już nic o Bogu…Gdyby chciał to przerwać, to by mnie „pokierował” już dawno do odpowiedniej osoby. Nie mam już siły rozmawiać o Nim, bo czuję rozpacz,… Czytaj więcej »

Józef
Gość
Józef

QMS jak już z czymś wyskakujesz , to przynajmniej mów konkrety . Takie teksty , żeby być ostrożnym z tym czy siamtym bez poparcia dowodami są śmieszne . Wychodzi na to , że do każdej strony katolickiej można by sie doczepić i najlepiej nie czytać nic , nie słuchać niczego . .. a może właśnie o to w tym wszystkim chodzi

magda2
Gość
magda2

No ciekawe , o co chodzi z tym ,że ,, OSTROŻNIE ZE STRONĄ w OBRONIE WIARY I TRADYCJI”. To jest najcudowniejsza strona katolicka jaką znam, no może po Nowennie Pompejańskiej <3 I jest pod opieką mądrych,świętych kapłanów.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

E. Znam tę stronę.

QMS
Gość
QMS

Józef, parafrazując Twój komentarz – jak już z czymś „wyskakuję” to wiem o czym mówię, temat jest głęboki – napisałem więc słowo „ostrożnie”! To nie jest zagadnienie na forum NP. Każdy z nas ma wolną wolę – postępujcie więc wedle Waszej woli i czytajcie co chcecie…

Nie rozumiem natomiast najazdu na moją osobę przez Eliszkę. Więcej komentarzy w takim razie tu zamieszczał nie będę.

Z pozdrowieniami.

Józef
Gość
Józef

Nie bardzo rozumiem , dlaczego temat nie nadaje się na to forum . w ten sposób można tworzyć sobie cokolwiek . Ja coś wiem niesamowitego , ja was ostrzegam , ale wam niepowiem , sami się domyślcie 🙂 A to czy Ty wiesz o czym mówisz , czy nie wiesz , to akurat bez podania treści problemu ja tez nie mogę stwierdzić ani się odnieść . Dlatego pozostaniemy przy swoim zdaniu 🙂 Eliszkę będę bronił , bo dziewczę dość się tutaj opisało o swoim problemie a z tego co widze , to jesień większość tutaj piszących nastraja negatywnie . Nie… Czytaj więcej »

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Ale nie najeżdżam QMS na Ciebie, żeby najeżdżać, tylko Ci tłumaczę, bo pewnie nie czytałeś moich wcześniejszych komentarzy, w których pisałam, że wcale nie uważam, że egzorcysta rozwiąże problem. Twój komentarz miał taki wydźwięk, a nie szukaj pomocy, bo idzie wielki ucisk i w ogóle, groza i koniec świata albo czytaj: ty tu się pierdołami zajmujesz, a tu idzie wieli ucisk. Skorzystanie z pomocy egzorcysty to ludzie mi tutaj doradzali życzliwie. To, co napisałeś o księżach, akurat mnie zdołowało jeszcze bardziej:(.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

E. Ja już swoje sytuacje zamknęłam, bo nie zajmuje się tym, czym się zajmowałam w przeszłości. Zna to wszystko doskonale, zagrożenia duchowe. Nie chcę się narażać na niezrozumienie i kolejne niewypały z księżmi. Tak samo sobie możemy mówić o tym, jak i o egzorcyzmie. Ale ja się tego wyrzekłam, nie rozumiem, czego miałabym się wyrzekać jeszcze, nie mam jakiś ciężkich grzechów, których nie wyznałam. A tam, to jest takie sranie w bambus. Z ta wolną wolą? Skoro go do tego zapraszam, żeby mi pomógł, to jest w tym moja wolna wola, aby mi pomógł. Tak czy nie? Wybacz, ale to… Czytaj więcej »

Eliszka32
Gość
Eliszka32

I takie międlenie w kółko, a problem jak była tak i jest, a inni są uwalniani bezwarunkowo. A ja cierpię już dwa lata. A Bóg ma to w d..

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nie wiem, o co w tym chodzi. Naprawdę.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tylko wciąż stoję w punkcie wyjścia, dalej jestem dręczona, a inni są radośnie uwalniani i idą dalej i jest dobrze. A ja jak ten pies mam warować wiecznie przy nodze pana za przeproszeniem i czekać na ochłap. Wybacz ten ton, ale ja się tak czuję przy tych innych pomijana i lekceważona przez Boga, który jest głuchy na moje szlochanie, ślepy na moje łzy. Wcale nie spieszy z pomocą, widocznie mu nie zależy na moim życiu.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tak to sobie możemy spekulować bez końca, co to może być, ale jedno jest pewne, że wolna nie jestem, a on z uwolnieniem tak leci, biegnie, mało się nie zabije!!!!

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tak E. nie mówię do Ciebie, ale to są takie pitu pitu dla mnie na odczepnego, inni są uwalniani, a ja mam się doszukiwać jakichś wydumanych powodów.

E.
Gość
E.

Eliszko szczerze mówiąc, to nie wiem, co ci odpisac. Nie podobają mi się takie określenia wobec Boga, mam nadzieję, że masz świadomośc, że to grzech i to chyba nawet cięzki, tak więc już otwierasz sobie furtkę. Nie jestem mocna w teologii, więc na argumenty nie będę się przerzucac. Nie znam dokładnie twojej historii, więc też nie będe się osmieszac, wymyślając kolejne teorie, które mogą tobie pomóc. Napisałam tobie o tym, co mnie pomogło. Ale jak wiadomo, każdy ma własną drogę. Naprawdę ci współczuję, ale nic więcej nie jestem w stanie ci doradzic. Wiem jedno, nie poddawaj się i nigdy nie… Czytaj więcej »

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Nie muszą Ci się podobać, nie oczekuję, ze Ci się będą podobały, tylko zrozumienia a nie osądu i straszenia grzechami.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

…mówię o Bogu. Nigdy to się nie skończy, widzisz, dwa lata a to nie mija, a inni w tym czasie to już wyszli ze swoich zniewoleń i sobie życie poukładali, a ja się będę bujała już do usranej śmierci i nigdy się nie dowiem, dlaczego…Nigdy nie nastąpi przełom w mojej sprawie, jak w takim morderstwie, którego się nie da wyjaśnić, a ofiary cierpią nadal.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

To jest pisane w afekcie, nie wiem, czy rozumiesz i to widzisz? To jest trochę co innego. Ale czy nie przesadzasz z tym otwieraniem furtek? Pisze tak o Bogu bo jestem rozgoryczona i załamana, bo nie widzę wyjścia dla siebie. Zrozum.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Snuję rozważania powiedzmy pseudo teologiczne, nazwijmy to tak, ale kontaktuje, nie mam jazd ani schiz. Ty tez możesz być dręczona lub zniewolona i nawet sobie nie zdawać z tego sprawy, a wydawać Ci się może, że to sprawa psychiczna czysto. A jeśli nawet psychiczna u Ciebie, to jedno z drugim się nie wyklucza.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

ten komentarz powyżej do nic nie wiem

Eliszka32
Gość
Eliszka32

A zresztą…

Eliszka32
Gość
Eliszka32

E. Tylko się nie obraź. Nie mówię, że Twoje rady są głupie czy śmieszne, tylko żal przeze mnie przemawia, wielki żal, że nie ma odpowiedzi ani wskazówki, co dalej robić. A to nie przechodzi. Zrozum, proszę, i nie osądzaj moich wpisów.

E.
Gość
E.

Eliszko, nie obrazam się. Bardzo ci współczuję i nie wiem, co ci napisać. Gdzieś nie podoba mi się to, co piszesz, przede wszystkim o Bogu, ale z drugiej strony nie umiem ci pomóc. Zwłaszcza, że nie jestem specjalistą. To co mi pomaga, napisałam. Może znajdzie sie ktos bardziej kompetentny ode mnie.

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________