slowianna: 5 nowenn

Właśnie odmawiam 5. Nowenne. Moja pierwszą Nowenne Pompejanska rozpoczęłam w czerwcu 2014, dotyczyła syna a dokładnie przyjęcia go do dobrej szkoły. W trakcie odmawiania mojej Nowenny syn dostał nagle bardzo wysokiej temperatury, która po kilku dniach sama ustąpiła. Działy się też różne rzeczy. Zawsze gubilam karteczki z modlitwami błagalnymi i...
Przeczytaj całość

Elżbieta: I znowu… łaska uzdrowienia!

Pragne dolaczyc moje swiadectwo do innych tutaj opisujacych cud uzdrowienia. Otoz modlilam sie za mojego tescia, ktory mial raka zlosliwego na strunach glosowych. Zaczelam Nowenne na krotko przed jego terapia. Juz w polowie drugiej czesci dziekczynnej tesc mial badania kontrolne, ktore wykazaly, ze... komorki rakowe znikly! Na krotko po tym tesciowie wrocili do domu, a ja dwa dni pozniej skonczylam nowenne.
Przeczytaj całość

Aneta: Matka Najświętsza pomogła finansowo

Witam wszystkich serdecznie. Wiem, że moje świadectwo nie będzie nawet w połowie tak urzekające jak wielu z was. Piszecie o wspaniałych cudach, których doświadczyliście za wstawiennictwem Matki Najświętszej. Ja prosiłam Maryję o pomoc... finansową. Tak, taka zupełnie przyziemna prośba, miała jednak podłoże głębsze. Mój mąż od długiego czasu zmaga się...
Przeczytaj całość

Artur: Cud narodzin

Ten ból po stracie wyczekiwanego dziecka z każdym poronieniem byl większy i udzielał sie wszystkim. Pod koniec skorzystaliśmy z usług psychologa. To jednak nie przyniosło rozwiązania, moze uśmierzyło ból na krótko.
Przeczytaj całość

Janusz: Nie wyobrażam sobie dnia bez różańca!

Dzisiaj kończę trzecią już nowennę pompejańską, jutro zaczynam czwartą. Obecnie nie wyobrażam sobie dnia bez różańca. Odmawiam go równolegle z żoną i teściową, chociaż każde z nas modli się w swojej własnej intencji. Na bieżąco wymieniamy się uwagami na ten temat. Jestem przekonany o skuteczności tej modlitwy, gdyż w naszym życiu rodzinnym zachodzą zmiany zgodne z intencjami zanoszonymi w poszczególnych nowennach. Oczywiście, następują one bardzo powoli. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że zły duch nie śpi; wręcz przeciwnie, modlitwa jeszcze bardziej go prowokuje, bo on walczy o nasze dusze. Janusz
Przeczytaj całość

Urszula: Bezsilność

Witam !!! chciałam podzielić sie moim odczuciem co do odmawiania Nowenny Pompejańskiej . Odmówiłam juz dwie nowenny w dwóch różnych intencjach , bardzo się cieszyłam ,że je odmawiam.Czytałam różne świadectwa jak Nowenna pomogła ludziom , ja nie czuje tego ,że one mi pomogły , czasami sie załamuje i nie wiem co mam myśleć dalej . Chciałabym odmawiać kolejną Nowennę ,ale z drugiej strony już odmówiłam dwie i nic mi nie pomogło , boje się ze mogę stracić wiarę .

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

49 komentarzy do "Urszula: Bezsilność"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Może po prostu się módl, nie zakładaj niczego. Trwaj na tej modlitwie. Taki modlitewny upór, ale nie z założeniem że moje musi być na wierzchu. Albo się intencja spełni albo zrozumiesz wolę Bożą i ją zaakceptujesz – a to ostatnie to wielka łaska- mówić za Maryją ” niech się stanie” bądź wola Twoja Panie….. Wiem łatwo mówić trudniej zrobić. Ja też mam kryzys w modlitwie i muszę się przełamać. Życzę powodzenia i proszę o modlitwę….

Krysia
Gość
Krysia

,, Proście a otrzymacie ,, Bądz cierpliwa może to jeszcze nie ten czas .Matka Boża wie najlepiej co dla Ciebie jest najlepsze i w jakim czasie .Boisz się ze stracisz wiarę ponieważ nie otrzymałaś tego o co prosiłas ?.Ja myślę że masz słabą wiarę I pewnie w niebie o tym wiedzą .Bądz uparta i nadal módl się a dzięki modlitwie Twoja wiara wzmocni się .Wtedy łaski przyjdą nieoczekiwanie .Zaufaj Bogu .

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Wiesz co Urszulo, jestem słabej wiary i właśnie przechodzę kryzys. Tak sobie myślę, że zamiast wierzyć w Boga może powinnam uwierzyć w samą siebie i tylko siebie i wtedy zlecą na mnie łaski bo w końcu się otworzę, sama siebie otworzę na życie i będę miała co chcę i kiedy chcę.

lulu
Gość

nic nie stoi na przeszkodzie żeby wierzyć w siebie i w Boga jednocześnie

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Tak, ale bez Niego i jego łaski nie uwierzysz w siebie, właśnie na tym polega paradoks, że wszystko zależy od Niego. Wiem, mam to samo, to jest błędne koło.

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

wierz mi znam wiele osób które porzuciły te cyrki i w końcu odżyły. Czyli w takim razie moje myśli samobójcze również są od Niego, albo lepiej może on mnie już wzywa przez nie więc chyba mój czas zawisnąć na brzózce. Ale zaraz inni napiszą, że depresja i myśli samobójcze to dzieło szatana, a wiara w siebie od Boga. Totalna beznadzieja. Poczekam do mojej wizyty u lekarza. A później albo przeproszę albo adieu i jestem wolna i zaczynam żyć

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

tylko tym razem bez Boga

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Paradoksem jest zakładać, że wiara w siebie pochodzi od Boga takim tokiem myślenia nikt by nie wierzył w siebie. Jak będziesz tak postępowała, to nigdy w siebie nie uwierzysz i nie staniesz na nogi. Wiem z własnego doświadczenia. Kiedyś nie akceptowałam żadnej części swojego ciała. palców u rąk się wstydziłam, wszystkiego. Bóg mi nie pomógł. Dobra nie to nie, wale to. Więc zaczęłam grzeszyć ile wlezie, powoli bo nie było we mnie akceptacji dla samej siebie i ciała. Seks, pornografia. I masz dopiero wtedy zaakceptowałam siebie. Im więcej było i widziałam golizny tym bardziej siebie akceptowałam. Im więcej oglądałam gołych… Czytaj więcej »
Józef
Gość
Józef

ale piszesz w czasie przeszłym , czyli Twoje odżycie zmarło ??

nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Jeśli chodzi o inne sprawy to jestem martwa nadal, w akceptowaniu odżyłam

Eliszka32
Gość
Eliszka32
To nie o to chodzi, mam co innego na myśli. Zależy, z czego wynika ta niewiara w siebie, cz to jest jakieś własne urojenie czy czyjeś złe słowa. Nie zgodzę się tutaj, bo jeśli wiary w siebie komuś brak, to sobie sam z siebie jej nie wykrzesze, dopóki nie zazna miłości Boga, która mu pomoże zbudować lub odzyskać zdrowe poczucie własnej wartości i zaakceptować samego siebie. Czasami to poczucie własnej wartości jest tylko zranione przez zazdrość czy kłamstwo innych, a czasami wykradzione, ale jest, przykryte jak piękna rzeźba przysypana warstwą ziemi jak znalezisko archeologiczne. I wtedy człowiek cierpi, bo sam… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
To, że do tej pory prosiłabym Boga i klepała zdrowaśki by mi pomógł zaakceptować siebie, nawet zwykłe palce, paznokcie lub małe znamię na nadgarstku. Ale Bóg milczał więc wzięłam sprawy w swoje ręce. Tak samo jest z pewnością siebie. Nie od razu ją odbudujesz, ale jak się uprzesz to powoli, powoli osiągniesz ją. Trzeba po prostu chcieć i pchać do przodu nawet jeśli by się upadało po drodze. Wiem z własnego doświadczenia (nieudane samobójstwa itp.) Bóg mnie nie krępował w niczym, po prostu jakbym dalej wierzyła że On mi pomoże to dziś by mnie już nie było, bo bym się… Czytaj więcej »
Kamila
Gość
Kamila
Tak Cię czytam, Nic nie wiem, i z jednej strony nasuwa się pytanie: skoro nie wierzysz, to po co tutaj na tym forum jesteś, to co wypisujesz może być bardzo szkodliwe…z drugiej strony jakaś część Ciebie chce Boga ale nie wiesz jaką drogą co mogłoby Ci pomóc. Słuchaj mnie uważnie, bo mam Ci coś do napisania:) dobrego, naprowadzającego własnie do dobrego Boga. To co odzyskujesz, czyli wiarę w siebie jest pewne że nie pochodzi od Boga…Twoje zranienia, ból z przeszłosci wykorzstuje szatan i podsuwa Ci takie wyjścia, typu: golizny, pornografie, grzechy…skoro jesteś tak pocharatana, jak łaska Boża ma dotrzeć do… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32
To nie chodzi o to, że to jest jakiś dogmat. Nie traktuj tego tak. To prawda, ze dobro pochodzi od Boga, więc do Boga się módl o uzdrowienie duchowe i psychiczne. Uważam, że szatan może Ci wmawiać, ze nie warto, że to się wiąże z kosztami, że musisz być super idealna u Boga, a skoro nie jesteś, to Bóg Cię nie wysłucha takiej, jaka jesteś. Uważam, że to są błędne mniemania i wypaczony obraz Boga, które Cię mają zniechęcić do Boga. Staraj się być ok wobec Boga i samej siebie, ale módl się dalej i nie porzucaj pobożności swojej, jeśli… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Tylko ile można prosić. Po prostu jak samemu nic nie zrobisz tak nikt Ci nie pomoże. Ja postanowiłam już nie prosić po wizycie u lekarza sama się wezmę za siebie, może nawet jeszcze bardziej niż przedtem. Choćby miałabym z piekła to wziąć o co się modlę to tak zrobię. Za dużo już przeżyłam żeby ciągle o coś prosić a pomocy ni ma!

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Ale zrobisz, jak zechcesz…

Eliszka32
Gość
Eliszka32
To nie o to tutaj chodzi, żebyś była idealna przed Nim, tylko żebyś stanęła przed Nim prawdziwa i powiedziała, co Cię naprawdę boli tak w środku. Czasami sami nie wiemy, co nas boli, a problem może być dużo głębszy, a my nie potrafimy go nazwać. Ja uważam, że powinnaś się modlić dalej. Mam wrażenie, ze przeżywasz mega zamęt – ale on się zacznie wyciszać i zaczną się porządkować Twoje myśli. A ten głos, który Ci mówi: odpuść sobie i żyj na luzie, to na pewno nie ten, który Ci życzy dobrze, tylko ten, który Cię próbuję odciągnąć od Boga, wprowadzając… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Ja nawet nigdy nie starałam się być przed Nim idealna, od razu z rury mu poleciałam, że nawet Go nie kocham, co mnie boli, ba co mnie wk****a, żadnego zmiłuj, nigdy nie udaję, a szczególnie przed Nim. Zresztą po co skoro On wszystko wie, poza tym jakbym udawała bym się tylko męczyła. Nie mam spaczonego obrazu Boga, po prostu ile to można prosić o cokolwiek a On nic. Jestem na samym końcu. Więc jak sama siebie nie postawie na początku to Bóg tego też nie zrobi. I to jest mój błąd życiowy. Tylko jak już mi odpowie to znowu będzie… Czytaj więcej »
Justine
Gość
Justine
Czytalam w takiej malej ksiazeczce pt ,,Moc modlitwy” Kateriny Lachmanovej, ze modlitwa moze byc wysluchana juz pierwszego dnia a widzialny skutek mozna dojrzec po dluzszym czasie, ze tam ,,za zaslona” toczy sie jakas walka. Tak bylo w przypadku sw. Moniki, ktora modlila sie za swojego syna 18 lat, i stal sie swietym. To moze zniechecajacy przyklad, bo potrzebuje sie teraz pomocy a tu nic sie nie dzieje. Ja jednak trzymalabym sie tego przekonania, ze intencja zostala wysluchana, bo Bog jest Wszechmogacy, Wszechwiedzacy i jest Miloscia. Wiem tez, czerpiac z wlasnych doswiadczen, ze Bog zwleka, bo czeka na moje nawrocenie nie… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32
Nie wiem, jakiej reakcji od Boga oczekiwałaś, że twierdzisz, iż jej nie dostałaś? Ale skoro tak twierdzisz i uznałaś, ze sama sobie dasz radę, to co się nagle stało, ze tak w siebie zaczęłaś wierzyć? Skoro wcześniej nie wierzyłaś i nie umiałaś tych „zębów zacisnąć”? A może właśnie zostałaś wysłuchana? Bo może to było jakieś urojenie Twojego umysłu ta niewiara w siebie czy brak samoakceptacji? To znaczy mam na myśli to, że to nie była np. depresja czy stan podobny do depresji, tylko jakieś uporczywe myśli natrętne pod wpływem tych zdarzeń? Ale nie chcę oceniać. Ale.. Skąd wiesz, ze to… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem
Wiele bardzo banalnych zdarzeń na to wpłynęło. Najpierw oglądałam gwiazdy porno, piękne, seksowne, pewne siebie, uwodzicielskie, a ja jak ostatnia sierota z bagażem doświadczeń wprost z meliny albo gorzej. Czytałam wywiady z nimi, opowiadały skąd biorą swoją pewność siebie i seksapil mimo że na koncie miały co niektóre gorsze doświadczenia niż ja. Jak ja wtedy pragnęłam wydostać się z ciała albo być jedną z nich. Zazdrościłam im tych wszystkich cech, tego jakie teraz są. Nagle zaczęłam czytać „Ty jesteś Bogiem” „Postaw siebie na piedestale” „Dość przepraszania za to, że żyjesz” itp.itd. Więc skoro nie udało się wcześniej umrzeć to no… Czytaj więcej »
nic nie wiem
Gość
nic nie wiem

Stąd też napisałam pomocy w sprawie snu, który miałam bo może to jest jakaś odpowiedź od Niego, zobaczę dam znać po wizycie u lekarza 🙂 na ile te znaki są prawdziwe

Samotna
Gość
Samotna
nic nie wiem – czytam, co piszesz, widzę, że nie miałaś łatwego życia, a to Twoje zainteresowanie min pornografią najprawdopodobniej bierze się jak sama napisałaś z braku akceptacji swojego ciała, czyli z braku miłości do samej siebie, a Ty, podobnie jak każdy człowiek mniej lub bardziej świadomie szukasz Boga, który jest Miłością tą największa, najdoskonalszą, nieskończoną, niepojętą dla człowieka, przede wszystkim czystą, a Jego największym przymiotem jest Miłosierdzie, brak miłości jest też częstym powodem depresji, albo przynajmniej jednym z nich po tym co piszesz wydaje mi się, że lekarz, terapeuta to bardzo dobry kierunek, ale ja bym CI jeszcze poleciła… Czytaj więcej »
Kamila
Gość
Kamila

Jaki sen?. Przeoczyłam coś?. to ten co pamiętam, że przyśnił Ci się Bóg?

kornelia
Gość
kornelia
Można mieć pretensje do Pana Boga, ale co da Ci to, że nie będziesz się modlić, będzie tylko gorzej uwierz mi:) Polecam książkę moc uwielbienia:) A tak poza tym Bóg na pewno Cię słucha i słyszy, często to jak rozwiążą się nasze problemy bardzo nas zaskakuje.:) Tu polecam modlitwę Don dolido Ruotolo ,Przeciw niepokojom”. Owszem nasz wkład jest ważny., ale jeśli chcemy by Bóg pomógł, trzeba mu zaufać i POZWOLIĆ się prowadzić. A o samobójstwie nawet nie myśl, proś Boga by te myśli odeszły. Niezależnie od tego co myślą o Tobie inni i co ty o sobie myślisz. Bóg Cię… Czytaj więcej »
Małgosia
Gość
Małgosia

Urszulo, musisz mocno wierzyć, czasami MB wypełnia naszą intencję po kilku dniach…a czasami w trudnych przypadkach trzeba i 3 NP pompejskie odmówić tak jak było w moich przypadkach..nie trać wiary….tylko módl się 🙂
Pozdrawiam, Małgosia

Janek
Gość

Kochani. Są wśród nas wilki w owczej skórze. Ktoś im płaci za to. Nie rozumiem tej „nic nie wiem” osoba podszywa się pod normalnego człowieka i pisze głupoty za srebrniki. Ludzie pomódlmy się za tę osobę. Matko Boża ratuj ją. Jest to osoba prawdopodobnie opętana. Jezu uwolnij ją od siania niepokoju.

weronika
Gość
weronika
Masz rację Janek, na tej stronie co pewien czas pojawia się taka postać i zwraca na siebie uwagę. Ta nie prosi o modlitwę. Kilka miesięcy temu była osoba też dziwna, wzbudzała litość, ludzie się za nią modlili ja też zaczęłam się za nią modlić ale ze mną zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Zajrzałam jeszcze raz do komentarzy a tam napisała pani, że po modlitwie w jej intencji coś bardzo przykrego ją spotkało. Zaczęłam opowiadać o tym znajomym i dowiedziałam się, że nie wolno zaczynać modlitwy zanim nie pomodlisz się za siebie i nie masz ochrony od Matki Bożej czy Pana… Czytaj więcej »
Józef
Gość
Józef
To mamy się modlic tylko za dobrych ludzi ?? Na tym polega wspólnota , że nie odrzuca złych , ale stara się im pomagać . To forum , dla mnie jest taką wspólnotą , może tu każdy wejść i pisać co uważa . Niema tych osób niewiadomo ile a jesli wchodzą , to własnie po to bo czują taka potrzebę . Nie bawmy sie w jedynych sprawiedliwych , bo w tym swiecie niema ich zbyt wiele . Mamy sobie pomagać i jesli widzimy wilka w owczej skórze to należy go obnażyć , ale nie przepędzać od razu . Może to… Czytaj więcej »
E.
Gość
Józefie, ja się zgodzę z weroniką. Za pewne osoby nie powinniśmy się modlić. Chodzi mi o osoby będące pod wpływem złego. Za takie osoby mogą się modlić tylko księża egzorcyści. My możemy takim osobom ofiarować, np. post. To nie jest moja opinia, tylko osób, które z tymi sprawami mają na co dzień do czynienia. I to nie jest brak miłosierdzia z naszej strony, ale zwykła rozwaga. Nie każdy z nas jest w stanie łaski uświęcającej, każdy z nas ma na sumieniu mniejsze lub większe grzeszki i przez to mogą się dziać takie sytuacje, o których pisze weronika. I nie mówię,… Czytaj więcej »
weronika
Gość
weronika

Dzięki Józefie. Na dzień dzisiejszy czuję się mocna w wierze. Wiarę należy pielęgnować jak kwiatka, nie dostaje się jej na całe życie. Jeśli chodzi o modlitwę wstawienniczą bardzo dużo się modlę za ludzi potrzebujących modlitwy. Szatan tak szybko nie opuszcza duszy, którą posiadł dlatego walczy o nią i krąży jak lew ryczący….

Janek
Gość

Kochani moglibyśmy się modlić za wrogów Kościoła Świętego. Pan Jezus mówił, że modlitwa ta jest zawsze wysłuchiwana. Szkoda tych ludzi bo życie szybko mija i człowiek spotka się z Bogiem. Polecam ciekawą książkę „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” autorstwa Anny (wizjonerka). Pozdrawiam

Samotna
Gość
Samotna

http://www.fronda.pl/a/nie-bojcie-sie-to-jestem-ja-ojciec-pio,41970.html
polecam ten artykuł o o. Pio, szczególnie dziś

Dorota
Gość
Dorota

Bardzo dziękuję za ten artykuł o Ojcu Pio jestem jego fanką już wiele lat ale tego jeszcze nie czytałam. Dzięki.

Amanda
Gość
Zwracam sie do „Nic nie wiem”. Mieszkam na innym kontynencie ale tak bardzo bym pragnela Cie usciskac i dodac Ci otuchy. Nie wiele wiem o Tobie ale z tego co czytam, to w zyciu swoim przezylas wiele zlego. Wielu z nas nawet nie umie sobie wyobrazic jak ciezko jest takim ludziom wkroczyc na wlsciy tor. Moje zycie do latwych tez sie nie zaliczalo ale Twoje doswiadczenia byly wyjatkowo przykre. Bliscy, ktorzy powinni okazywac milosc i poczucie bezpieczenstwa, krzywdzili Cie bardzo, co znaczy, ze oni sami byli bardzo oddaleni od Boga. Nikt kto jest blisko Boga nie bedzie krzywdzil innych !… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32

Jak ma się nie zostać wysłuchanym, to nic nie pomoże modlitwa do tej świętej czy do tego świętego;/. Ja bym się skupiła na samej nowennie li tylko, to już jest sporo roboty, żeby ją odmawiać. Ta modlitwa jest silna i wystarczająca.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Jeśli ma zostać wysłuchana, to jest silna ;))

Amanda
Gość
Nie wiedzialam, ze sa osoby, ktore obawiaja sie modlic w intencji osob, ktore tak bardzo potrzebuja naszej modlitwy i wstawiennictwa. Ja mysle, ze sam Bog od nas wierzacych tego oczekuje. On pragnie zbawic wszystkie dusze i kocha nas tak samo, a tym, ktorym jest ciezko, pomagac musimy wspierajac ich w rozny sposob. Jest na ten temat wiele wzmianek w Pismie Swietym. Do Ciebie Eliszka ktora piszesz, ze – ” Ja bym się skupiła na samej nowennie i tylko, to już jest sporo roboty, żeby ją odmawiać”- powiem, ze nie traktuje modlitwy jako „roboty” ale przyjemnosci. Wiem, ze czasu nie zawsze… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32

Ale trochę nie rozumiem, bo nadal nigdzie nie neguję przecież jakiejkolwiek modlitwy jako takiej ani Koronki do MB, którą kiedyś sama odmawiałam jeszcze przed NP. Wyraziłam tylko swoje bardzo osobiste odczucia odnośnie tego, jak to jest u mnie. Osobiście uważam, że to jaką modlitwę ktoś będzie odmawiał, tak naprawdę dla Boga nie ma znaczenia, jeśli ten ktoś czyni to z wiarą. Ja pisałam, ze mnie wystarcza dobrze odmówiona NP w tym sensie. Ale to są moje osobiste odczucia. Jeszcze raz podkreślę.

Eliszka32
Gość
Eliszka32
Źle mnie zrozumiałaś, nie chodzi o to, że ja traktuję jakąkolwiek modlitwę jaki robotę do wykonania, ale jedynie miałam na myśli, że czasami lepiej jest odmawiać jedną modlitwę ale regularnie i głębiej ją przeżywać niż ileś tam. Nie twierdzę, ze kto odmawia kilka modlitwa robi to od razu niedbale czy nie wczuwa się w nie. Nie. Tylko w przypadku nowenny uważam, że ona jest jak broń najsilniejszego kalibru i mnie ona zajmowała tak dużo czasu, żeby odmówić cały różaniec, rozważając go do głębi i medytując nad jego tajemnicami, że już czułam, że to jest taki kompleksowy lek i – pozwolicie,… Czytaj więcej »
Amanda
Gość
Eliszko, ja bardzo lubie to co piszesz ale nie bede ukrywala, ze nie zupelnie zgadzam sie z ostatnimi Twoimi wpisami. Mysle, ze odpisujac, nie zaczerpnelas informacji na temat Koronki do Milosierdzia Bozego. Jest to modlitwa rozancowa skierowana wprost do Boga, w ktorej powolujemy sie na meke Pana Jezusa. Nie osmielilabym sie negowac wartsci takiej modlitwy. Nie wiemy tez, ktora i przez kogo wypowiadana modlitwa jest najmilsza Bogu. Byc moze jest to nawet prosta ale szczera modlitwa biednego czlowieka, ktory z radoscia dziekuje Bogu za sloneczny dzien i kawalek suchego chleba w swojej ledwie stojacej chatce. Wspominajac o dodatkowej modlitwie pragnelam… Czytaj więcej »
AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Mi wystarczyłoby, że by nie stworzył mojej duszy, nie powoływał ciała do życia i nic nigdy już by nie musiał dla mnie robić. NIC

weronika
Gość
weronika

Amando, dziękuję bardzo za modlitwy zanoszone do Pana Boga za nas. Myślę, że wszyscy znamy koronkę do Miłosierdzia Bożego i odmawiamy ją. Tak jak Bóg Ojciec nauczył nas modlitwy Ojcze nasz, tak Koronkę do Bożego Miłosierdzia podyktował siostrze Faustynie Pan Jezus. Brednie o których mówisz, nikt nie wmawia, takie rzeczy zdarzały się wielkim świętym (np.Siostrze Faustynie, poczytaj jej dzienniczek, Świętemu Ojcu Pio itd., bardzo dużo jest przykładów na to). Jak odmówisz Nowennę Pompejańską więcej będziesz wiedziała na ten temat, tymczasem poczytaj. Wiara to jest długi proces i trzeba pogłębiać wiedzę. Wszystkiego dobrego Ci życzę, podoba mi się Twoje imię. Pa

Amanda
Gość
Dziekuje Ci Weroniko bardzo za podpowiedz. Twoje wiadomosci widze sa znacznie wieksze od moich i wybacz za moja zbyt pochopna wypowiedz. Jezeli chodzi o dzienniczek Faustyny, to przeczytalam go w calosci ale powroce do niego raz jeszcze bo jak widac, zapomnialam o pewnych szczegolach. Co do Ojca Pio, moj zasob wiadomosci jest widocznie skromny i tez poczytam o nim bardziej szczegolowo. Wracajac do koronki MB to mysle……a nawet wiem, ze wielu ludzi jej nie zna – czytalam na ten temat. Nowenny Pompejanskiej nadal jeszcze nie zaczelam odmawiac ale mam w planie zaczac ja zaraz po weekendzie. Za ludzi slabej wiary… Czytaj więcej »
weronika
Gość
weronika
Dziękuję Amando za Twój komentarz. Kto ile ma wiadomości, tego nie da się zmierzyć. Ciągle szukam i pogłębiam swoją wiarę. Trochę przeczytałam książek n.t. wiary – nie sposób teraz wszystkich wymienić. Jeżeli jeszcze nie przeczytałaś książki „Cuda i łaski Królowej Różańca Świętego w Pompejach” – to polecam. Polecam również prasę np: Królowa Różańca Świętego i Katolicki Dwumiesięcznik Ewangelizacyjny „Miłujcie się” – bardzo dobre artykuły. Jeśli chodzi o modlitwy to: od czterech lat odmawiam Nowennę Pompejańską, niedawno wróciłam do Tajemnicy szczęścia, jest to 15 modlitw, które podyktował Pan Jezus św. Brygidzie – modlitwy związane z Męką Pana Jezusa. Następnie: „Z Maryją… Czytaj więcej »
Amanda
Gość
Droga Weroniko, nie umie wyrazic w slowach jak ogromnie jestem Ci wdzieczna za to, ze poswiecilas tyle swojego cennego czasu aby przygotowac material z ktorego powinnam korzystac. Zapisze sobie to wszystko co mi proponujesz. Ksiazke zamowie, modlitwy o ktorych piszesz wprowadze w zycie, a co do tych czasopism, to byc moze bede miala problem ze znalezieniem ich na polkach sklepowych w Stanach. W weekend wybiore sie do polskiego sklepu :), byc moze okaze sie, ze bylam w bledzie i znajde je……mamy tu naprawde duza ilosc prasy sprowadzanej z Polski. Na zkonczenie, tak od siebie, zaproponuje Ci do przeczytania ksiazke swiatowej… Czytaj więcej »
weronika
Gość
weronika
Dzień dobry. Dziękuję Amando za odpowiedź. Muszę tu sprostować, że nie musisz wcale korzystać z tego co napisałam. Myślę, że Duch Święty Ci podpowie jak masz się modlić. Ja skorzystałam z dobrej rady Świętego JP II, On to podkreślał często, aby się modlić do Ducha Świetego. Książkę „Dowód” kupiłam, chociaż nie tak dawno czytałam książkę o podobnej treści, tą przeczytam jest wciągająca. Ciekawa książka też jest „O życiu pozagrobowym” autor Fulla Horak,” Uwolnienie z mocy złego ducha” – ks. Tournyol du Clos. Mam też piękną książkę o Medjugorie, którą napisała francuska siostra zakonna, która tam pracowała, niestety nie podam Ci… Czytaj więcej »
Amanda
Gość

Dziekuje Ci Droga Weroniko za wszystkie mile slowa i modlitwe. Jestes naprawde wspaniala osoba. Pozostaniesz w moich myslach i modlitwach na zawsze 🙂 Bardzo sie ciesze, ze moglam z Toba pisac. Zycze Ci aby Bog Blogoslawil Cie w calym Twoim zyciu. Pozdrawim bardzo, bardzo serdecznie i samych pomyslnosci zycze 🙂

Anna
Gość

Wytrwaj i nie zrażaj się trudnościami 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!