Sylwia: Mamy śliczną córeczkę!!!

Witam i błogosławię wszystkich rozmodlonych! Pragnę z całego serca podziękować Maryi za cud macierzyństwa, za opiekę nad nami, za to, że córeczka urodziła się żywa i zdrowa i że uzyskałyśmy ubezpieczenie na okoliczność ciąży i porodu. Poród miałam bardzo ciężki, trwał szesnaście godzin (od momentu przekłucia pęcherza). Skurcze postępowały a rozwarcie niestety nie toteż pod koniec akcji porodowej zawisła groźba cesarskiego cięcia mimo zastosowania leku powodującego skurcze. Dano mi około dwóch godzin na podjęcie ostatniej próby spowodowania rozwarcia szyjki poprzez zmianę pozycji z siedzącej na leżącą i w ciągu półtorej godziny nastąpiło pełne rozwarcie. Dziękuję Tobie Maryjo za wszystko co nam uczyniłaś: że byłaś z nami w chwilach narodzin i w ogóle dane mi było zostać mamą, co do niedawna było kwestią dość wątpliwą. Ponadto chciałabym dodać, iż zarówno podczas ciąży jak i samego porodu nosiłam Pasek św. Dominika z Soriano a ja sama, oprócz nowenny pompejańskiej odmawiałam respensorium do św. Dominika „O Spem Miram”

5
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
3 Wątki komentarzy
2 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
SYLWIApaulaMarek (adm.)anets@interia.pl Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
anets@interia.pl
Gość
anets@interia.pl

Chwała Panu. Cieszę się z tobą, ja też zawdzięczam Maryi szczęśliwe narodziny dziecka, które miało urodzić się chore.

Marek (adm.)
Admin
Aktywny
Marek (adm.)

Prosimy o świadectwo! 🙂

SYLWIA
Gość
SYLWIA

Najwyraźniej tak to jest, że im większe troski tym większa radość jak się je przezwycięży z Bożą pomocą! Dziękuję za Twoje świadectwo! Szczęść Boże!

paula
Gość
paula

Bardzo Ci gratuluję 🙂 ja też noszę pasek św.Dominika i modlę się Nowenną (i nie tylko) my praktycznie nie mamy szans – tak mówią ludzie…ale dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych! i tego się będę trzymać 🙂

SYLWIA
Gość
SYLWIA

Dziękuję z całego serca! Ja zawierzyłam swe troski Matce Bożej a ona obdarowała nas cudem macierzyństwa i to co niemożliwe możliwym się stało:) Chwała Panu Bogu! Tak trzymaj!