Mariusz: świadectwo różańcowe

Nowennę zacząłem odmawiać w trudnej sytuacji życiowej. Utrata pracy, zaufania do ludzi.Różaniec pomógł mi uporać się z tymi trudnościami.Zbliżył mnie do Boga do Jezusa. Nie od razu ale stopniowo, powoli. Zrozumiałem, że nie tylko trzeba prosić ale coś dać od siebie Bogu. Przede wszystkim spowiedź, nie bójmy się spowiadać Jezus...
Przeczytaj całość

Justyna: łaska macierzyństwa

Po długim oczekiwaniu przyszedł czas na radowanie się z owoców modlitwy przed Matką , która wyprosiła nam u Boga łaskę rodzicielstwa. Nowennę zaczęliśmy odmawiać w środę popielcową i jakiś czas później z drżeniem serc oczekiwaliśmy pozytywnego wyniku testu ciążowego. Czas ciąży obfitował w wiele łask i wiele pokus które dzięki...
Przeczytaj całość

Basia: Zaufałam Matce Najświętszej

W trakcie chemioterapii syna przeczytałam książkę o życiu Ojca Pio. Tam znalazłam informację o tym, jak ojciec Pio zalecał proszącym go o modlitwę, aby sami gorliwie modlili się Nowenną Pompejańską. Autor tej książki potwierdził, że trzy łaski, o które prosił Matkę Najświętszą za pomocą Nowenny Pompejańskiej zostały mu udzielone. W tym samym czasie usłyszałam od znajomej osoby świadectwo potwierdzające skuteczność tej modlitwy. Uznałam, że to nie może być przypadek. Wzięłam do ręki Różaniec.
Przeczytaj całość

Jarosław: Otrzymana praca

Witam wszystkich i chciałbym się podzielić łaską jaką otrzymała moja żona w sprawie otrzymanej pracy. w styczniu skończył się jej urlop macierzyński, aczkowliek nikt z jej pracy nie okazywał zaciekawienia żeby żona powróciła do pracy. Ostatni dzień odmawiania dziękczynnej cześci NP był pierwszym dniem powrotu żony do pracy. Pozdrawiam wszystkich...
Przeczytaj całość

wysłuchana: watro wierzyć, zaufać i modlić- Matka Boska zawsze wysłucha i pomoże

Jestem urodzoną optymistką i myślałam, że muszę zawsze z wszystkiego wybrnąć, tym razem nie dało rady coraz więcej przeciwności losu, narastające ciągle problemy i naprawdę zrobiło się bardzo ciężko. Więc sięgnęłam po różaniec z nadzieją oby się udało 3 różance dziennie przez 54 dni trochę byłam się tego wyzwania i byłam przerażona tak długą modlitwą ale dałam radę.
Przeczytaj całość

Monika: Dziękuję Ci Maryjo!

Kochani! Cieszę się, ze po raz kolejny mogę podzielić się z wami świadectwem. Nie jestem w stanie powiedzieć który raz już tu piszę. Matka Boska wciąż wylewa na mnie swoje łaski. Przepraszam jeśli post będzie chaotyczny, ale tyle dobra otrzymałam, ze nie wiem od czego mam zacząć.
Modliłam się o to, by Maryja zabrała ode mnie ciężar tego wszystkiego co utrudnia mi normalne szczęśliwe życie i uczyniła mnie zdolną do miłości i kontaktów z innymi. Dodam, że zawsze byłam nieśmiała, wpłynęło na to sporo spraw, m.in: dokuczanie w dzieciństwie, śmierć mamy, brak bliskiej relacji z tatą, co za tym idzie niskie poczucie własnej wartości i nieumiejętność wyrażania swoich uczuć. Nie będę się nad tym rozpisywać dłużej. Łaskę otrzymałam podczas części dziękczynnej, konkretnie ostatniego dnia. Maryja uczyniła mnie zdolną do miłości. Bliska mi osoba dzień wcześniej szła na wesele do znajomych. Wtedy zainteresowałam się tematem ślubu. Oglądałam suknie, bukiety, wyobrażałam sobie siebie. Wtedy trafiłam na forum na którym poruszano temat czystości przedmałżeńskiej, wcześniej nie uważałam tego za obowiązek. Twierdziłam, że już nikt tak nie robi, nie w dzisiejszych czasach. Nie potrafię określić co się stało, ale od ostatniego dnia nowenny mam w sobie wielką chęć zachowania czystości dla swojego męża. Od tego dnia podjęłam też modlitwę do św. Józefa właśnie w tej intencji- dobrego męża. Wcześniej jej nie odmawiałam ze względu na przysięgę, którą zawiera odnośnie czystości. Maryja zabrała mój ciężar- życie w grzechu i uczyniła mnie zdolną do miłości. Tym samym utwierdziłam się jak bardzo pragnę założyć rodzinę. Wzrosło moje poczucie własnej wartości, częściej się uśmiecham.
Kolejna łaska dotyczy wcześniejszej intencji, borykałam się z problemem masturbacji, modliłam się właśnie o pomoc. Dnia 23 lipca byłam tak wściekła na siebie samą, zaczęłam prosić Jezusa by mi pomógł. Wieczorem w internecie trafiłam na 15 modlitw św. Brygidy (dodam, że nie wiedziałam o tym że 23 lipca to święto właśnie św. Brygidy, świętej której powierzono 15 modlitw). Uznałam to za znak i odmawiam je już drugi miesiąc. Zdarzyły mi się chwile słabości, ale cały czas walczę. Mogę więc powiedzieć, że Maryja podarowała mi opiekunkę w postaci tejże świętej.
Cały czas modlę się o miłość. Wczoraj zakończyłam nowennę w tej intencji. Teraz modlę się o zdanie na II rok studiów, gdyż czekają mnie poprawki. Wiem, że dam radę. Zamierzam też podjąć kolejna nowennę po egzaminach w intencji dobrego męża i chce tę sprawę powierzyć całkowicie Jezusowi i Maryi.
To chyba wszystko, oczywiście było jeszcze sporo małych znaków i łask, ale chyba nie starczyłoby strony 😉 Pozdrawiam

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Monika: Dziękuję Ci Maryjo!"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz
Co do drugiej części Twojego wpisu to ja też zostałem uzdrowiony przez Nowennę, mimo, że modliłem się w zupełnie innej intencji. Znam to złudne uczucie szczęścia a potem wstyd i nienawiść do samego siebie, borykałem się z tym problemem wiele lat, nawet w małżeństwie. Odmawianie Nowenny w zasadzie od pierwszego dnia mnie od tego uwolniło, nie byłem już niewolnikiem własnego ciała, owszem były i są pokusy ale czuje takie wsparcie, że potrafię je przezwyciężyć. Jakże lżej jest jest teraz żyć!!! Maryja wiedziała lepiej niż ja z czym muszę sobie poradzić najpierw i co mnie niszczy najbardziej. Mam nadzieję, że i… Czytaj więcej »

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!