Monika: Dziękuję Ci Maryjo!

Kochani! Cieszę się, ze po raz kolejny mogę podzielić się z wami świadectwem. Nie jestem w stanie powiedzieć który raz już tu piszę. Matka Boska wciąż wylewa na mnie swoje łaski. Przepraszam jeśli post będzie chaotyczny, ale tyle dobra otrzymałam, ze nie wiem od czego mam zacząć.
Modliłam się o to, by Maryja zabrała ode mnie ciężar tego wszystkiego co utrudnia mi normalne szczęśliwe życie i uczyniła mnie zdolną do miłości i kontaktów z innymi. Dodam, że zawsze byłam nieśmiała, wpłynęło na to sporo spraw, m.in: dokuczanie w dzieciństwie, śmierć mamy, brak bliskiej relacji z tatą, co za tym idzie niskie poczucie własnej wartości i nieumiejętność wyrażania swoich uczuć. Nie będę się nad tym rozpisywać dłużej. Łaskę otrzymałam podczas części dziękczynnej, konkretnie ostatniego dnia. Maryja uczyniła mnie zdolną do miłości. Bliska mi osoba dzień wcześniej szła na wesele do znajomych. Wtedy zainteresowałam się tematem ślubu. Oglądałam suknie, bukiety, wyobrażałam sobie siebie. Wtedy trafiłam na forum na którym poruszano temat czystości przedmałżeńskiej, wcześniej nie uważałam tego za obowiązek. Twierdziłam, że już nikt tak nie robi, nie w dzisiejszych czasach. Nie potrafię określić co się stało, ale od ostatniego dnia nowenny mam w sobie wielką chęć zachowania czystości dla swojego męża. Od tego dnia podjęłam też modlitwę do św. Józefa właśnie w tej intencji- dobrego męża. Wcześniej jej nie odmawiałam ze względu na przysięgę, którą zawiera odnośnie czystości. Maryja zabrała mój ciężar- życie w grzechu i uczyniła mnie zdolną do miłości. Tym samym utwierdziłam się jak bardzo pragnę założyć rodzinę. Wzrosło moje poczucie własnej wartości, częściej się uśmiecham.
Kolejna łaska dotyczy wcześniejszej intencji, borykałam się z problemem masturbacji, modliłam się właśnie o pomoc. Dnia 23 lipca byłam tak wściekła na siebie samą, zaczęłam prosić Jezusa by mi pomógł. Wieczorem w internecie trafiłam na 15 modlitw św. Brygidy (dodam, że nie wiedziałam o tym że 23 lipca to święto właśnie św. Brygidy, świętej której powierzono 15 modlitw). Uznałam to za znak i odmawiam je już drugi miesiąc. Zdarzyły mi się chwile słabości, ale cały czas walczę. Mogę więc powiedzieć, że Maryja podarowała mi opiekunkę w postaci tejże świętej.
Cały czas modlę się o miłość. Wczoraj zakończyłam nowennę w tej intencji. Teraz modlę się o zdanie na II rok studiów, gdyż czekają mnie poprawki. Wiem, że dam radę. Zamierzam też podjąć kolejna nowennę po egzaminach w intencji dobrego męża i chce tę sprawę powierzyć całkowicie Jezusowi i Maryi.
To chyba wszystko, oczywiście było jeszcze sporo małych znaków i łask, ale chyba nie starczyłoby strony 😉 Pozdrawiam

POMPEJAŃSKIE RÓŻAŃCE

z kamieni szlachetnych

jedyne

w Polsce!

1
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
1 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
1 Autorzy
Łukasz Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Łukasz
Gość
Łukasz

Co do drugiej części Twojego wpisu to ja też zostałem uzdrowiony przez Nowennę, mimo, że modliłem się w zupełnie innej intencji. Znam to złudne uczucie szczęścia a potem wstyd i nienawiść do samego siebie, borykałem się z tym problemem wiele lat, nawet w małżeństwie. Odmawianie Nowenny w zasadzie od pierwszego dnia mnie od tego uwolniło, nie byłem już niewolnikiem własnego ciała, owszem były i są pokusy ale czuje takie wsparcie, że potrafię je przezwyciężyć. Jakże lżej jest jest teraz żyć!!! Maryja wiedziała lepiej niż ja z czym muszę sobie poradzić najpierw i co mnie niszczy najbardziej. Mam nadzieję, że i… Czytaj więcej »

Limitowana wersja 

modlitewnika napisana

przez bł. Bartola Longo.

     Modlitwa z wiarą 

_____________________________