Iza: Mateńko ratuj. Jak nie ty to nikt inny już nie pomoże

Po raz kolejny piszę swoje świadectwo na tej stronie. Będę się nim dzielić żeby wszyscy wiedzieli, że Mateńka wysłuchuje nawet największych grzeszników takich jak ja.
Nowenna stała się moją codzienną modlitwą, odmawiałam ją już więcej niż 5 razy a będzie więcej. Jak dotąd intencje się spełniają choć nie zawsze tak jak proszę, ale Matka wie lepiej czego potrzebuję ja i moi bliscy.
Dzisiejsze świadectwo będzie dotyczyło spraw zdrowotnych. Kiedyś moja kuzynka poprosiła mnie o modlitwę w intencji jej nienarodzonego jeszcze dziecka, któremu lekarze wykryli kilka wad genetycznych oraz chorobę serca. Niezwłocznie zaczęłam błagać Mateńkę o zdrowie dla maleństwa poprzez Nowennę Pompejańską. Pojechałyśmy również w tej intencji do Częstochowy. Dziś już wiem, że mamy za co dziękować Matce Bożej. Dzieciaczek jest zdrowy, wykluczono wszelkie wady a serduszko ma jak dzwon. Kiedy zaczynałam tą nowennę poprosiłam Matkę słowami : Mateńko ratuj. Jak nie ty to nikt inny już nie pomoże.
Warto się modlić, warto oddać sprawę w ręce Matki Przenajświętszej.
Kolejne Nowenny już płyną do Nieba, a będzie ich więcej bo mam o co prosić. Ostatnio nawet odmawiałam 2 na raz, obawiałam się, że nie podołam ale intencje były mi bardzo drogie więc prosiłam Anioła Stróża by mi dopomógł… Uwierzcie da się. Czas na modlitwę jakby się sam znajdywał, Matka Boża mi go dawała bym mogła odmawiać Różaniec. Nie ustawajmy w modlitwie i głośmy wszędzie jakie cuda działa Matka Boża poprzez Różaniec i Nowennę Pompejańską.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

7 myśli na temat „Iza: Mateńko ratuj. Jak nie ty to nikt inny już nie pomoże

  1. Proszę wspomnij o mnie w swej modlitwie, dwa lata staramy się o maleństwo,lekarze nie dają nam szans-tylko in vitro,na co się nie zgadzamy. Wciąż wierzę i ufam,że zostaniemy rodzicami,tak bardzo w to wierzę choć jest tak trudno ehh….

    • paula, długo modliliśmy się o dzieciątko. Pan miał dla nas inny plan…adoptowaliśmy wspaniałą córeczkę. Jesteśmy przeszczęśliwymi rodzicami, a w ślad za nami poszło jeszcze kilka małżeństw 😉

    • My czekaliśmy 5 lat na dziecko, lekarze nie dawali szans, namawiali nas na in-vitro.Koronka do Miłosierdzia Bożego stała się najlepszym rozwiązaniem dla naszego problemu, dziś mamy 2 i myślimy o 3 dziecku;-)

  2. To wspaniałe, że potraficie odmówić in vitro. Wielu ludzi, nawet tych związanych z Kościołem uważa to za dobrą praktykę. Wynika to z ich niewiedzy. Wielu ludzi nie ma pojęcia, co to jest za metoda, jak się ją przeprowadza, nie ma pojęcia o tym, że tak naprawdę zapłodnionych zostaje kilka komórek (więc są to już dzieci), a wybiera się tylko jedno, z resztą nie wiadomo, co się dzieje. Może wyrzuca po prostu do kosza. Trzeba o tym mówić, uświadamiać ludzi, trzeba świadectwa. Niech Maryja wyprosi u Boga Ojca łaskę macierzyństwa dla Was.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!