Genowefa: kierownik zespołu szuka nowej pracy. Tak Matka Boża” zainterweniowała”

Witam. Chcę złożyć świadectwo ( a właściwie dwa) z wysłuchanej mojej modlitwy do Matki Bożej Pompejańskiej. Rozpoczęłam kolejną nowennę gdy moja córka miała wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim.
Przeczytaj całość

Anna: Świadectwo opieki Matki Bożej nad rodziną

W obecnej chwili jestem w trakcie odmawiania 3-ciej Nowenny Pompejańskiej. Pierwszy raz zaczęłam odmawiać pod koniec 2013 roku, zaraz po tym jak okazało się, że drugie dziecko, z którym moja córka Ola była w ciąży to chłopiec no i że ma chorobę genetyczną : wielotorbielowatość nerek. Nie wiadomo, czy będzie...
Przeczytaj całość

Barbara: Nowenna działa!

Zostało mi jeszcze 6 dni nowenny o co tylko poprosiłam dostałam Modliłam się o zdrowie dla mamy o to by guz jaki u niej stwierdzono w piersi okazał się jak najmniej groźny o pomyślny przebieg operacji itp.Wszystko o co prosiłam zostało wysłuchane to nie wiarygodne ale wystarczyło tylko że o...
Przeczytaj całość

S:: CUDOWNE UZDROWIENIE

Wszystko zaczęło się w styczniu tego roku... Ogarniał mnie smutek, gdyż staramy się z mężem o dziecko od czerwca 2014 i ciągle się nie udaje. Cały czas lekarz, stymulacja owulacji i monitoring. Denerwowały mnie ciąże koleżanek, znajomych, które jej nie planowały. Czułam zazdrość, złość, zawiść i pytałam w czym jestem...
Przeczytaj całość

Mariola: Rodzinne nałogi

Swoją pierwszą Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji uwolnienia z nałogu alkoholizmu mojego ojca i moich braci. Czy zostałam wysłuchana? Mój ojciec zmarł w 34 dniu nowenny. Jednakże ani przez chwilę nie pomyślałam, że moje modlitwy nie zostały wysłuchane...
Przeczytaj całość

Hanna: Teraz swoją miłość skierowałam do Boga

To jest moja trzecia Nowenna.Gdy skończyłam drugą postanowiłam, że przez okres wakacyjny zrobię sobie przerwę ze względu na nawał pracy w gospodarstwie, myśląc, że nie zawsze będę mogła wygospodarować sobie czas na modlitwę. Jednak przerwa nie trwała zbyt długo. Bez różańca, bez Nowenny Pompejańskiej czułam się dziwnie, pusta w środku, coś mi brakowało. A zarazem stałam się bardziej nerwowa wszystko dookoła mi przeszkadzało. Więc wróciłam do Nowenny Pompejańskiej odmawiałam w intencji zgody, miłości pomiędzy mną a mężem. Gdyż często dochodziło do kłótni między nami o byle co. Jesteśmy 25 lat po ślubie /syn ma 17 lat/ i od 17 lat mąż śpi w drugim pokoju, bo jak oświadczył przeszkadzał mu płacz dziecka w nocy. czuł się nie wyspany. I tak żyjemy jak białe małżeństwo. na początku bardzo to przeżyłam, teraz nie wiem czy bym chciała raczej nie. Po drodze ta miłość do męża gdzieś powoli wygasła. Teraz swoją miłość skierowałam do Boga i czuję się bardziej szczęśliwsza, a i kłótnie stały się sporadyczne. DZIĘKUJĘ CI MARYJO ZA WSZYSTKO. Czuję, że raczej nigdy nie przestanę modlić się do Ciebie. Odmawiam tez trzeci miesiąc tajemnicę szczęścia. Chwała Panu.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

6 komentarzy do "Hanna: Teraz swoją miłość skierowałam do Boga"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Chwała Panu! B. budujące świadectwo. Widać, że Matka Niebieska Ci błogosławi!

Józef
Gość
Józef

Blisko siebie a tak daleko . Módl się Haniu o Wasze zbliżenie do siebie . Jako małżeństwo jesteście jednością , jednym ciałem . Co Bóg złączył , niech człowiek nie rozłącza .Dobrze że już się nie kłócicie , ale widocznie ten głód w odmawianiu nowenny jest dla nas sygnałem , że należy dalej się modlić . Też to miałem , dlatego właśnie kończę niedługo 3 nowennę . Bóg widzi , że dajemy sobie radę z odmawianiem i zachęca nas dalej do tego poprzez właśnie ten głód. Odmawiaj dalej w Waszej intencji ,bo widać efekty poprawy .

krystyna
Gość
krystyna

gdy widzę wypowiedź w tych sprawach napisaną ręką mężczyzny, łzy napływają mi do oczu. Od ok. 8 lat moje mAłżeńswo można też nazwać białym, nie ma nawet dotyku małżeńskiego ani też takiego szczerego przyjacielskiego i mąż nie widzi nic w takich relacjach złego. Modlę się i oto, czy to się jednak zmieni? Jeden dom, wspólny obiad i troski bieżące, duchowo dwa bieguny, bliskość bezdotykowa, jakże chcialabym oprzeć głowę na ramieniu i wybuchnąć placzem i odczuwać życzliwość

danka
Gość

Krysiu, na pewno się zmieni. Tylko odmawiaj NP. Mężczyźni nie potrafią okazywać uczuć. Jak byś męża zapytała, czy mama go przytulała, głaskała w dzieciństwie, to na pewno odpowiedziałby, że nie pamięta. Módl się za niego, Matka Boża wysłucha Ciebie, da Ci też siłę, żebyś miała siłę pierwsza podać rękę mężowi. Z reguły tak jest, że to my kobiety przychodzimy pierwsze. Maryja ma tyle miłości za wszystkich, że i w Waszym związku będzie dobrze. Uwierz i nie ustawaj w modlitwie. Z Bogiem. Danka

Joanna K.
Gość
Joanna K.

Krysiu bardzo Ci współczuję, ponieważ samotność w związku jest naprawdę ciężkim krzyżem. Nie poddawaj się tylko! Myślę, że Twój mąż też jest bardzo samotny, ale być może jakieś zranienia choćby z dzieciństwa nie pozwalają mu się otworzyć. Wklejam link do stronki dot. rekolekcji małżeńskich. Opinie małżeństw po tych spotkaniach są bardzo budujące. Sama też się zastanawiałam, czy nie skorzystać z takiej formy pomocy w zrozumieniu męża (i vice versa!).
http://www.spotkaniamalzenskie.pl/pl/wiecej-o-spotkaniach-malzenskich/czym-sa-spotkania-malzenskie

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Proszę mi napisać, jaka to jest tajemnica szczęścia, bo nigdy o niej nie słyszałam i gdzie ją mogę znaleźć. Ja odmawiam, 4części różańca, radosną, światła, bolesną i chwalebną. Ale nigdy nie słyszałam o tajemnicy szczęścia. Proszę więc o pomoc w Poznaniu tej tajemnicy. Szczęść Boże.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!