Angelika: Dziękuję Ci Najświętsza Panienko

Szczęść Boże.
Tak, jak Maryja obiecała udzielić łask, tak ja obiecałam złożyć świadectwo i tak, jak Ona spełniam swoją obietnicę. Pierwszą próbę odmówienia Nowenny podjęłam w wakacje rok temu, jednak pod koniec jej trwania odpuściłam. W kwietniu tego roku powróciłam do jej odmawiania. Druga próba także była nieudana, zasnęłam zmęczona po egzaminie maturalnym. Następnego dnia rozpoczęłam modlitwę od nowa. Do tego czasu ukończyłam dwie Nowenny w tej samej intencji. Moja modlitwa dotyczyła beznadziejnej sytuacji, w jakiej się znalazłam. Nie mogłam nigdzie znaleźć realnej pomocy. Podczas pierwszej Nowenny pojawiła się szansa na pomyślne rozwiązanie sprawy. Niedługo wybieram się na konsultację ze specjalistą, którego udało mi się odnaleźć. Nie znam jeszcze konkretnego rozwiązania swojej sprawy, ale wierzę, że Najświętsza Panienka będzie mnie wspierać do samego końca. Poza nadzieją, która znaczy dla mnie naprawdę wiele, otrzymałam szereg innych łask. Najpiękniejszą z nich jest silna wiara. Ostatnie 3 lata mojego życia, to historia mojego nawrócenia, kiedy w najgorszym momencie znalazłam się w otoczeniu ludzi Kościoła. Po raz pierwszy spotkałam się z kimś, komu na mnie zależało i kto chciał mojego szczęścia z prostej życzliwości, zupełnie bezinteresownie. Swoje życie zamierzam poświęcić dla innych, aby móc odwdzięczyć się Panu Bogu, ponieważ wierzę, że to właśnie On tak pokierował moim życiem, aby stało się wartościowe i piękne.

W trakcie odmawiania pierwszej pełnej Nowenny miałam dwa sny. W pierwszym Zły obrażał Najświętszą Panienkę, a w drugim zwracał się do mnie. W tym śnie chwycił mnie za ręce i potrząsał mną. Zdziwił mnie fakt, że rano w miejscu, którego dotknął odczuwałam silny ból. Więcej się to nie powtórzyło.

Życzę wszystkim wytrwałości w wierze i siły do odmawiania Różańca. Pomimo początkowych trudności, warto odmówić Nowennę do końca. Złemu zależy na tym, aby nas zniechęcić, dlatego początki mogą przynosić wręcz odwrotne skutki. Trzeba przetrwać ten najcięższy okres. Co do niespełnionych intencji, o których czasami tu czytam… nasuwa mi się pewna myśl, jeśli dane intencje dotyczące innych osób w jakiś sposób ograniczają ich wolną wolę, nie zawsze mogą one zostać spełnione. Mam tu na myśli takie intencje jak „powrót ukochanej osoby” etc.

To chyba wszystkie moje przemyślenia i uwagi. Dziękuję każdej osobie, która przeczytała to świadectwo.

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Wątki komentarzy
0 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
4 Autorzy
BarbaraKasiaJoanula Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
ula
Gość
ula

to ja Ci dziękujemy Angeliko za to mądre świadectwo i za to piękne zdanie w całości „Swoje życie zamierzam poświęcić…..” Jeśli będziesz szła przez życie z Maryją, ufała Jezusowi, żyła wg. przykazań, bo to najlepszy przepis na życie, Ewangelią, Bóg będzie na I miejscu w Twoim życiu na pewno nie zgubisz się. Wierzę też, że Maryja w odpowiednim dla Ciebie czasie, wysłucha Twojej prośby.

Joan
Gość
Joan

Kochani, prosze modlcie sie teraz o sile dla mnie i nawrocenie mojego meza. Sytuacja jest tragiczna, juz naprawde nie mam sily, modle sie do Boga, zeby mnie zabral z tego swiata.

Kasia
Gość
Kasia

Dziękuję za Twoje świadectwo. Ja też doświadczyłam cudów za sprawą nowenny, choć nie od razu je dostrzegłam. Dzięki modlitwie bliska mi osoba doznała uzdrowienia z choroby alkoholowej. Zerwała z nałogiem w ciągu jednego dnia. To cud! Dziękuję Maryjo! Również ja stanęłam w prawdzie, po wielu latach świętokradzkich spowiedzi doznałam łaski uzdrowienia dzięki wstawiennictwu Najlepszej z Matek. Dziękuję Maryjo! Nadal odmawiam nowennę pompejańską i zachęcam do tego wszystkich otwartych na cuda. Bo Pan słucha Matki swego Syna Jedynego, choćby nasza wiara była jak ziarno gorczycy.

Barbara
Gość
Barbara

Pozdrawiam Cię Angeliko. Życzę Ci dużo radości w kroczeniu za Panem.
Wzbudzasz mój szacunek swoją dojrzałością.
Niech Światło Najświętszej Panienki cały czas przyświeca Ci w Twojej wędrówce.
Chwała Panu !