Wielka Księga Łask – wydrukowana! Czas na Etap III

Czy to znak, czy nie? – Właśnie dziś, w święto Matki Bożej Częstochowskiej przyszła z drukarni strasznie ciężka paczka z Wielką Księgą Łask. Nawet nie otwierałem, od razu popędziłem do introligatora.

Na miejscu, już z introligatorem, rozpakowaliśmy i okazało się, że w środku jest wydrukowany nie jeden, ale aż sześć egzemplarzy Księgi.

Cóż, teraz czekamy na wycenę prac introligatorskich. Egzemplarz pompejański musi być najpiękniejszy, ale czy reszta ma się zmarnować? Pomyślałem, że może warto pozostałe egzemplarze oprawić najtańszym sposobem i przekazać miejscom i ludziom różańcowym w Polsce? Pojawiły się konkretne pomysły na zagospodarowanie pozostałych egzemplarzy.

Tak czy owak, najbliższe 2-3 tygodnie już są zarezerwowane na prace introligatorskie. Grunt, żeby z Księgą zdążyć na 7 października 🙂

I jeszcze raz: WIELKIE PODZIĘKOWANIA dla tych, którzy przyczynili się do powstania Księgi. Wielkimi, złotymi literami, zapisaliście się w historii pompejańskiego sanktuarium, które będzie trzymać tę Księgę jako pamiątkę cudów Maryi na polskiej ziemi. Wszak jest Ona naszą Królową! – O czym przypomina nam dzisiejsze święto!

Tak na marginesie, wiem, że wiele osób pisało w komentarzach o tym, że odmawiało nowennę przed świętem Matki Bożej Częstochowskiej (także i ja sam, przyznaję 🙂 ). Czekam na Wasze świadectwa!

A tutaj parę zdjęć Księgi:

1. Strony z indeksem – widoczny jest indeks po włosku, ale jest tez po polsku.

IMAG1232
2. Strona z indeksem – bliżej

IMAG1234

 

3. Strona z podziękowaniami dla Darczyńców

IMAG1244
4. Strona tytułowa – widać kilka bloków Księgi – jeden blok to połowa grubości.
IMAG1240

 

Opt In Image
Pielgrzymuj z nami do Pompejów!
Powiadomimy Cię o najbliższej pielgrzymce

Jeśli chcesz dołączyć do naszej przyszłej pielgrzymki do sanktuarium różańcowego w Pompejach, wystarczy, że podasz swój e-mail oraz imię w poniższym formularzu. Skontaktujemy się z Tobą!

23 myśli na temat „Wielka Księga Łask – wydrukowana! Czas na Etap III

  1. Bardzo mi się podoba .Ja myslę że pozostałe egzemplarze powinny trafic do Sanktuarium w Częstochowie , Licheniu itp.Bo przecież Matka Boska jest jedna .

    • Myslelismy m.in. o Gietrzwaldzie, bo to rozancowe sanktuarium i miejsce objawien Maryi, jedyne uznane w Polsce. W Licheniu raczej nas nie chca :((( tak jakby MB rozancowa byla „konkurencja” dla Lichenskiej 🙂 czestochowa – tak. Skoczow tez. Jeden egzemplarz moze na wyjazdowe spotkania Fundacji, ktore propaguja nowenne, np. wsrod wiezniow. Grunt to zrobic najpierw 1egz dla sanktuarium!

      • W sumie dziwię się jeśli chodzi o niechęć w Licheniu, gdyż byłam tam w sobotę 33 VIII 2014 r. na spotkaniu z O. dr John Babtist Bashobora, bardzo dobra organizacja na świeżym powietrzu – tysiące ludzi, wymodlona – chyba, piękna : nie upalna, ale bezdeszczowa pogoda, i wracając do sedna – wśród sprzedawanych przy Domu Pielgrzyma dewocjonaliów były również książeczki z instrukcją odmawiania Nowenny Pompejańskiej. Więc, chyba za zgodą i wiedzą księży, więc – nie rozumiem – czemu nie ? Miejsce by było przednie – środek Polski. ALE ? – Może to od nas zależy – naszych modlitw. Zresztą – musi się udać ! Jak nie tu, to gdzie indziej. Piękna nasza Polska cała – w niej Maryi kwitnie chwała, od Bałtyku po gór szczyty, kraj nasz płaszczem Jej okryty. Matko Boska !, ………..!

        • Księgarnia należy do duszpasterstwa rolników i mają tam bardzo dużo tytułów od różnych hurtowni. Ale niestety, jeśli chodzi o nasz kwartalnik i inicjatywy pompejańskie, to mamy zamknięte drzwi. To w pewnym sensie zrozumiałe: Marianie mają „swoją” Matkę Bożą i wokół niej wszystko się kręci, nie chcą więc „promować” Maryi pod innym wezwaniem. To taka sztuczna, ale faktyczna konkurencja. W końcu na Jasnej Górze też o MB Licheńskiej to ze świecą szukać. Dodatkowo nasz kwartalnik jest niekomercyjny, tzn. robiony po kosztach, a aby „opłaciło” się go sprzedawać w księgarniach, musiałby kosztować nie 3,90, ale z 6-8 zł, wtedy zarobek dla sprzedawcy byłby zadowalający. Jeżdżę do Lichenia często i regularnie próbuję zaoferować ich księgarni gazetę albo cokolwiek z naszych tytułów, no ale ks. dyr. jest najczęściej poza biurem, a pracownik, jak to pracownik, szybko zapomina 🙂 Łatwiej im zamówić książki przez hurtownie, nawet jeśli to nasze plagiaty, niż u nas. Liczą się wilcze prawa rynku, a nie „jakaś” misja. Przykre, ale prawdziwe.

          • Ostatnio w Licheniu zostawiłam ok. 50 obrazków dot. odmawiania Nowenny i dosłownie w ciągu kilku minut rozeszły się jak ciepłe bułeczki.

          • Przepraszam – widocznie już niedowidzę i wstukać się bezbłędnie nie potrafię. Miałam na myśli minioną sobotę i 23 VIII 2014 r. A jak już jestem przy słowie, to właśnie dokładnie myślę sobie tak, że Matka Boska jest tylko jedna i może do nas – czcicieli różańca św. z Polski należeć by mogło propagowanie Nowenny Pompejańskiej – mam na myśli formułki w formie rozbudowanej wymieniając na pierwszym miejscu Pannę Różańcową z Pompejów ale też dodając : i z każdego innego miejsca w Polsce i za granicą np. z Lichenia, Częstochowy i …. ( tu miejsce na indywidualne propozycje każdego z nas np. z miejsc odwiedzanych kiedyś z rodziną, czy na koloniach letnich, czy na wycieczkach, czy na wczasach) oczywiście to przedłużałoby machinalne odklepywanie formułki – a czasami jest to wyścig z czasem, żeby zmieścić się w dobie, ale też likwidowałoby wywyższanie którejkolwiek z Matek – bo Matka Jezusa jest tylko jedna, tylko czczona w tak wielu miejscach – i przecież o to chodzi, żeby szerzyć kult do Maryi jako Matki Jezusa, przez którą u Naszego – 3 – postaciowego Boga może wyjednać dla nas potrzebne łaski. A tym samym możemy dłużej z Nią poprzebywać wspominając te liczne kościoły rozsiane po całej Polsce i zagranicy, i w przydrożnych kapliczkach. Wypowiadając formułki w ten sposób, co byłoby może możliwe także i w części na druku – jeśli Administrator – kierownik drukarni – uznałby to za stosowne mając na uwadze pozbycie się nieprzyjemnego uczucia, że robimy coś złego czcząc Matkę Bożą Pompejańska , zapominając o tych, które są – powinny być nam lokalnie bliższe, wywołując niechęć w kościele, siejąc niezdrowy, niepotrzebny ferment, jakąś sztuczną rywalizację, sprawiając tym – w moim odczuciu – przykrość Maryi. Czy nie po to objawia się ona w różnych miejscach na całym świecie, żeby pokazać, że żadnego z tych miejsc nie wywyższa, ale przychodzi właśnie do najskrytszych zakątków świata, do każdego z nas indywidualnie i to my mamy prawo decydować, które miejsce będzie dla nas najcenniejsze – jest nim właśnie to – w którym aktualnie przebywamy, lub w którym mieliśmy możliwość modlić się gorliwie. Czy osoby, które nigdy nie opuściły swego rodzinnego miasta, albo nawet wioski są dla Maryi mniej ważne, niż te które jeżdżą z pielgrzymkami po całym świecie ? To nie powinna i nie jest kwestia pieniędzy, bo jęśli mnie stać to jadę, a jeśli nie, to modlę się w swoim grajdołku, a Matka Boska , Bóg i tak mnie widzą i doceniają zaangażowanie w modlitwie. Nie można doprowadzać do rozwarstwiania przez niepotrzebną zawiść, zazdrość kościoła. My wszyscy jesteśmy kościołem i świątynią Boga jest każdy z nas. Czerpmy dobre wzory z różnych miejsc świata, przenośmy je na nasz rodzimy grunt i czcijmy naszego Jedynego Boga i Jedyną Matkę Bożą i nie ustawajmy na modlitwie – bardzo ważnej różańcowej – wypowiadając idealne formułki – rodem z Pompejów i nie zapominajmy – że Matka Boska jest z nami, ale sentyment możemy mieć różny, a nawet większy do innych miejsc – i to jest Matce Boskiej Pompejańskiej obojętne. Jej z pewnością chodzi o to, byśmy byli ludźmi głęboko wierzącymi i w ciągłej gotowości do modlitwy w każdym miejscu i w każdej sytuacji życiowej, czy to w kościele, czy w domu, czy w pracy, czy w podróży, czy w czasie zasypiania i nawet snu.

      • Panie Marku, a nie myślał Pan o sanktuarium w Bardzie, gdzie objawiała się Matka Boska tam też pielgrzymuje sporo osób , lub o przekazanie jej ojcom Paulinom we Wrocławiu w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła
        Kościół p.w. św. Antoniego z Padwy
        Parafia Rzymskokatolicka
        p.w. Św. Mikołaja
        ul. Św. Antoniego 30
        50-073 Wrocław
        ojcowie Ci rozszerzają kult Matki Boskiej Pompejańskiej( mówią o tej modlitwę przy sakramencie pokuty i nasze ulotki są zamieszczone w tym kościele), jest tam kopia obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej relikwie Jana Pawła II .Wiele ludzi odwiedza to miejsce i wiele razy kiedy, byłam tam sporo ludzi modli się przed obliczem Matki Boskiej w tym kościele. Zdarzył mi się widzieć tez tam odwiedzające grupy ludzi.

  2. Pani Bogusiu ja myslę że jest dużo innych sanktuarium w kraju takich jak Bardo , Krzeszów .Rokitno itd nie będę wymieniac tu wszystkich .Napewno wzięłyby ale to chyba nie oto nam chodzi ,aby książka stała i niczego nie wnosiła .Zależy nam na rozrzerzeniu Nowenny a więc by była pomocna .Największe przebicie ma Radio Maryja .A może napiszemy prośbę do Ojca Rydzyka i wszyscy się podpiszemy 🙂

  3. Popieram przedmówców odnośnie o. Rydzyka i dzieł z Nim związane. Radio Maryja prowadzą ojcowie Redemptoryści a Oni w swojej opiece mają Maryjne Sanktuarium w Tuchowie (małopolska).

    Ponadto, nie wiem kiedy Panie Marku rozmawialiście z kimś z Radia, ale obserwując rozwój strony i kultu Matki Bożej Pompejańskiej to jest spory progres w trakcie roku, także napewno jest czym się pochwalić i zainteresować innych.

    A współpraca z Radiem Maryja napewno zaowocuje zaproszeniami do Radia czy Telewizji i dopiero wtedy przy ścisłej współpracy napewno jest szansa do zaprezentowania w różny sposób.

    Także podpisuję się dwiema rękami by przygotować list, przesłać informacje, książki do Radia nt. Nowenny, fundacji, Wielkiej Księgi Łask itp. i czekać na odzew.

    • Szczęść Boże, tak, ma pan rację. Dodam, że raz nawet byłem w TV Trwam i w Radiu Maryja, ale występowałem z nieco innym tematem. Niemniej próbowałem zainteresować Ojców Redemptorystów, na ile mogłem przedstawiłem naszą działalność religijną i społeczną. Także miałem sposobność rozmawiać z o. Tadeuszem i o. Janem. Tak więc ojcowie z pewnością mają jakiś pogląd na nas i nie jesteśmy zupełnie anonimowi dla Radia. Dostają tez od nas czasopisma i książki. Jednak to, czy otworzą nam drzwi do siebie, zależy tylko od nich. Nie jest tajemnicą, że RM i TV Trwam bardzo ściśle współpracują z siostrami loretankami i udzielają im pełnego, medialnego wsparcia. Za to niektórzy księża, nie wiedzieć czemu, traktują nasze małe, niszowe pismo jako konkurencję dla zasłużonego „Różańca”. Ciężko to zrozumieć, zważywszy, że jesteśmy w jednym Kościele, mamy wspólny cel, nie traktujemy tego komercyjnie, ale misyjnie. Ale najwidoczniej tak musi być – zaufanie buduje się powoli. Nie ukrywam też, ze brak nam czasu na tzw. PR, czyli działania promocyjno-informacyjne, z drugiej strony preferujemy działanie drugoplanowe, w cieniu, a nie w świetle kamer. Gdybyśmy postawili na to, może zabrakłoby czasu dla koniecznych inicjatyw i bezpośredniej pomocy innym? Dodam, ze nowenna pompejańska i różaniec to wycinek, ledwie 4 lata w naszej 12-letniej działalności. Tak wiec więcej pytań niż odpowiedzi. Będę wdzięczny za modlitwę w intencji rozszerzania się różańca i nowenny, a czy także przez naszą Fundację – to już zależy od Matki Najświętszej.

  4. Dziękuję za sugestie co do miejsc,e gdzie mogłyby trafić dodatkowe Księgi. Myślę jednak, że nie powinniśmy dzielić skóry na niedźwiedziu 🙂 Poczekajmy jeszcze na wycenę introligatora i wtedy zobaczymy, ile środków możemy zadysponować na zakończenie prac. Najważniejsza to Księga nr 1! 🙂

  5. Czy Nowenna ma imprimatur papieża? Czy jest skuteczna ? Skoro potrzebuję pilnie 20 tys. złotych to je dostanę po odmówieniu nowenny? Bo jeśli nie, to po co prosić o coś czego się nie otrzyma?

A Ty co o tym myślisz? Napisz!