Nina: Dziękuję Mateczko i Jezu Miłosierny

Kochani, z ogromną radością chcę się podzielić z Wami moim świadectwem, zwłaszcza dlatego, że świadectwa tutaj zamieszczane bardzo mi pomagały podczas modlitwy i oczekiwania na wysłuchanie mojej intencji i w ten sposób choć trochę chcę się „odwdzięczyć”. Pierwszą Nowennę Pompejańską skończyłam odmawiać w czerwcu. Była to modlitwa w intencji odwagi wykonania badań w celu sprawdzenia czy nie cierpię na poważne choroby, na które lekkomyślnie się naraziłam i aby wyniki okazały się negatywne. Polecałam się również wstawiennictwu Św. Rity, Jana Pawła II, modliłam się do Ducha Św. i Archanioła Gabriela. Dziś odebrałam wyniki – wynik negatywny – czuję jakby Mateńka podarowała mi nowe życie! Największym darem Nowenny jest ufność Matce Bożej i Jezusowi Miłosiernemu i spokój, które tylko głęboka wiara może dać. Odmówiłam też drugą Nowennę Pompejańską, ale na wysłuchanie intencji z ufnością i cierpliwością czekam, a 15 sierpnia rozpoczęłam swoją trzecią Nowennę Pompejańską. Z wiarą i ze spokojem patrzę w przyszłość, bo Maryja i Jezus są ze mną – tak jak z Wami tutaj Wszystkimi. Szczęść Boże!

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

1 myśl na temat “Nina: Dziękuję Mateczko i Jezu Miłosierny

  1. Tak, ufność ponad wszystko! Mnie jej często brakuje, ale nie można tracić wiary. Pozdrawiam i niech Maryja dalej nas prowadzi!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!