Lidka: świadectwo wysłuchanej nowenny pompejańskiej

Szczęść Boże. Ja również chcę złożyć świdectwo wysłuchanej modlitwy. Do odmówienia pierwszej nowenny zbierałam się cały rok, a jak już zaczęłam to od października 2013 odmówiłam 4. Dwie pierwsze w jednej intencji dotyczącej mnie, jak na razie nie wysłuchana. Trzecia nowenna za dusze czyśćcowe. Po jej odmówieniu chciałam otrzymać jakiś znak, że komuś pomogłam. Niestety nie miałam żadnego snu, który by to potwierdził, ale ja wiem, że ta modlitwa nie była daremna. Czwarta nowenna odmówiona za
zdrowie mojej mamy, która cierpi na nieuleczalną chorobę, do której dołączyły problemy z tarczycą. Leczyła się u specjalisty, brała lekarstwa, które poprawiły wyniki, lecz na kolejnej wizycie dowiedziała się, że nie obejdzie się bez jodowania. Wiem, że mama się tego obawiała, gdyż to napromienianie nigdy nie jest tak dobrane, aby być zwolnionym z zażywania leków do końca życia. Mama się martwiła, choć nie chciała tego pokazać a ja rozpoczęłam nowennę. Po dwóch tygodniach od jej rozpoczęcia
mama znów pojechała do tego lekarza z nowymi wynikami i okazało się, że te same leki działają jak trzeba i żadne jodowanie nie jest potrzebne. Bałam się wyniku tej wizyty a jednocześnie czułąm, że przecież coś muszę wymodlić. I uzyskałam to, co było dla mnie najważniejsze tzn. zdrowie mamy. Nowennę dokończyłam, chociaż miałam wewnętrzne przekonanie, że powinnam ją przerwać i rozpocząć nową w innej intencji. Mama teraz jedzie nad morze, żeby się „dojodować” a ja doszłam do wniosku, że Pan
szybko reaguje na modlitwy wstawiennicze za inne osoby. Chciałam jeszcze wspomnieć o tych złych doświadczeniach, jakie przeżywają modlący się. Ja w czasie tych 4 nowenn miałam 2 trudne momenty. Pierwszy to był sen, o tym jak niewidzialna. przerażająca siła spychała mnie wraz z samochodem do rowu. Tak przestraszona nigdy się nie obudziłam, ale chwyciłam za różaniec i odmówiłam modlitwę do Michała Archanioła i do rana był spokój. Drugi taki moment, to gdy jednego dnia wieczorem nagła nie wiadomo
skąd myśl, że kocham Jezusa najbardziej na świecie a drugiego dnia nagle w mojej glowie pojawiają się wszystkie powszednie grzeszki z całego życia, z których się nie spowiadałam i urastają w moich oczach do najcięższych grzechów tego świata. Poszłam do księdza, który kazał zachować spokój, bo zły chce, żebyśmy wpadli w czarną rozpacz i przekonanie, że nie jesteśmy godni miłości Boga. Tak więc nie ma się czego bać. Trwajcie w nadziei, pełni cierpliwości.
Za wysłuchaną modlitwę, uzyskany spokój wewnętrzny i większe zrozumienie dla ludzkich upadków dziękuję Tobie Najlepsza Matko i Twojemu Synowi.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

4 myśli na temat „Lidka: świadectwo wysłuchanej nowenny pompejańskiej

  1. Ja też odmawiałam NP za dusze w czyścu cierpiące o których nie ma kto się modlić i pod koniec juz części dziękczynnej przyśniło mi się kilkanaście obcych mi osob w mieszkaniu . I także Msze Sw z eucharystią ofiarowałam też w tej intencji …..i jaki zbieg okoliczności gdy dla mnie ksiądz podał Komunię Sw …tą dużą połówke co sam też spożywa . Tak myslę że chyba się P.Jezusowi to spodobało że tak mnie wyróżnił …..że łezkę miałam w oczach . Miłe ….

    • nie do końca nie ma. Ja się modlę, jestem zapisana do Koronki za konających i wiem, że również tutaj na forum są osoby, które za Dusze czyśćcowe się modlą 🙂

  2. Ja też mniej więcej raz w roku mówię NP za Duszki w czyśću, i czasami podziękują
    one, ale nigdy jakoś tych ‚znaków’ nie wymagałam. Zwykle dają ‚znać’ jeśli nachodzą mnie takie właśnie myśli, że sama taka grzeszna – a śmiem za innych się modlić, ą potem znowu modlę się z przekonaniem, że trzeba itp. itd.

    A co to za zapisy do Koronki ???
    takie krótkie koronki, to codziennie mówię i za Duszki i za konających, ale tak ‚prywatnie’ , o zapisach pierwszy raz słyszę

    • Joanna, na stronie faustyna pl jest koronka za umierających. wpisujesz się na określony dzień i godzinę i albo dostajesz maila albo sms, na które musisz w określonym czasie odpowiedzieć i modlisz się za te osobę podaną w wiadomości.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!