Żaneta: Jak tylko skończę tę nowennę to zacznę następną

29 grudnia otrzymałam wynik badania genetycznego informujący, iż geny powodujące moją chorobę nie mutują. Oznacza to, że moja choroba nie jest dziedziczna
Read More

Agnieszka: Nie sądziłam, że kiedykolwiek coś się zmieni

Moja córka, która jest bardzo inteligentną, oczytaną osobą, ma nadwagę i bardzo źle się odżywiała (a jest obciążona genetycznie cukrzycą z obu stron) zaczęła zmieniać nawyki żywieniowe. Przestała pić słodkie napoje, zaczęła pić wodę, przestała objadać się na kolację. Zdecydowanie mniej je słodyczy.
Read More

Joanna: Niespodziewana pomoc w trudniściach

Odmówiłam trzy nowenny w intencji mojej siostry, aby pomyślnie zdała egzaminy na studiach. Za każdym razem odmawiałam nowennę , gdy siostra była na innym roku i rozpoczynała sesję. Każda nowenna została wysłuchana, i teraz siostra jest już na czwartym roku.
Read More

Henryka: Ufam Ci Maryjo…

Odmawiam teraz drugą nowennę pompejańską. Na owoce pierwszej nowenny muszę jeszcze poczekać. Wiem,że zostałam wysłuchana, dlatego z ufnością czekam.Teraz jestem w trakcie drugiej nowenny część błagalna Odmawiam ją w intencji mojej córki,ponieważ przechodzi bardzo trudny okres w swoim życiu, przechodzi ogromny stres, z którym nie radziła sobie.Ponieważ nie mogę być...
Read More

Monika: odczuwane łaski

Ufam, iż Matka Boża czuwa nade mną i otacza swą opieką.
Read More

Kasia: Warto oddać wszystko w ręcę Matki Bożej

W chwili obecnej odmawiam drugą nowennę pompejańską. Z napisaniem świadectwa trochę się ociągałam a w ostatnich dniach w ogóle zabrakło mi czasu. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłam w intencji synka u którego zdiagnozowano mutyzm wybiórczy (dziecko rozmawia z najbliższymi osobami, natomiast nie odzywa się do innych). W trakcie odmawiania nowenny, dokładnie w dzień matki, mój synek wystąpił w przedstawieniu w przedszkolu i przed wszystkimi zgromadzonymi powiedział swoją rolę przez mikrofon. Płakałam, był to najpiękniejszy prezent. Podobnie na zakończenie przedszkola synek powiedział swój wierszyk przed wszystkimi. Do przedszkola chodził czwarty rok, w poprzednich latach nie odzywał się w ogóle. Matka Boża dała mi nadzieję na to, że będzie dobrze, że synek w końcu się otworzy i wyjdzie z tego. Wiem, że przed nami jeszcze długa droga, ciągle jeździmy z synkiem na terapię, od września rozpoczyna pierwszą klasę a ja z całych sił wierzę, że będzie dobrze bo od teraz Matka Boża się nami opiekuje.

W trakcie odmawiania obu nowenn doznałam bardzo wielu łask. Bardzo zmienili się w stosunku do mnie, do dzieci i męża moi teściowie, są wyrozumiali, bardzo pomocni. Prosiłam aby w moich intencjach modlili się ze mną Święci, dusze czyśćcowe, szczególnie upodobałam sobie św. Ritę. Mój mąż z którym od bardzo dawno nie mogłam się porozumieć, nie chciał chodzić do Kościoła przeszedł ogromną przemianę. Zmienił się w stosunku do mnie i do dzieci, ostatnie dwie niedziele poszedł z nami do Kościoła. Nareszcie jestem szczęśliwa w małżeństwie a myślałam, że nigdy nie doznam tego uczucia.

Najważniejsza sprawa w zeszłym tygodniu w piątek zmarł mój ukochany dziadek, człowiek, który mnie wychował i którego traktuje jak Ojca. Ciągle mi go brakuje i nie mogę pogodzić się z jego śmiercią ale wiem, że tam już nie cierpi i jest mu lepiej na górze. Dziadek bardzo cierpiał przez ostatni tydzień, odchodził powoli z każdym dniem był coraz słabszy. Każdego z tych dni byłam z nim w szpitalu, tuliłam jego ręce, chciałam żeby czuł moją bliskość. Dziadek zmarł w piątek, byłam przy jego śmierci, modliłam się. Nie wiedziałam, że można mieć w sobie tyle siły żeby przetrwać to wszystko. Wiem, że to siła, która dostałam od Matki Bożej. To ona pomogła mi przeprowadzić dziadka na drugą stronę. W zeszłym tygodniu zmieniłam intencję Nowenny Pompejańskiej

Jestem w trakcie odmawiania drugiej nowenny pompejańskiej, tym razem w intencji problemów finansowych z którymi borykamy się od dłuższego czasu. Jak na razie nic się nie zmieniło w tej kwestii, można by nawet powiedzieć, że sytuacja się pogorszyła. Mimo to mam wewnętrzny spokój, którym obdarzyła mnie Nasza Kochana Matka i wiarę w to, że wszystko się ułoży. Bardzo zmieniła się także moja wiara, zbliżyłam się do Boga. Zaczęłam modlić się o dobrą i spokojną śmierć dla dziadka. Taką właśnie śmiercią zmarł dziadka, odchodził spokojnie a ja cieszę się, że mogłam być przy nim w tej ostatniej chwili.

Kochani trwajcie w modlitwie, ufajcie Maryji. Ona ma wielkie serce, każdemu z nas da to czego w danej chwili najbardziej potrzebuje.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

1 Komentarz do "Kasia: Warto oddać wszystko w ręcę Matki Bożej"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Małgorzata
Gość
Małgorzata

Tak, to prawda. Wierzę, że z całą miłością tak właśnie czyni – wyprasza dla nas to, czego naprawdę potrzebujemy.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?