Kasia: Mama wymodliła mi pracę

Mama modliła się o to bym znalazła pracę. Dzień po zakończeniu modlitwy zadzwonił mój obecny szef żeby zaprosić mnie do pracy. Pracuję już 4 miesiące we wspaniałej atmosferze z przyzwoitymi zarobkami. Wcześniej szukałam pracy 1.5 roku bez skutku.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

71 komentarzy do "Kasia: Mama wymodliła mi pracę"

Powiadom o
avatar
lulu
Gość

Ja szukałam pracy 2 lata potem zrezygnowałam i tak mija 3 rok, nowennę w intencji pracy odmówiłam zaraz na początku szukania

Aneta
Gość

Lulu, ja też szukam pracy i wiesz co mi ostatnio powiedziano? Abym przeanalizowała CV, bo może jest jakiś błąd. Może masz kogoś życzliwego, kto by spojrzał na Twoje CV? Można też to zrobić odpłatnie, ale to niestety trochę kosztuje – np. architekci kariery. Przemyśl, bo ja totalnie przerobiłam CV i zaczynam wysyłać i nie tracę nadziei. Czego i Tobie z całego serca życzę

lulu
Gość

jak się nie ma co wpisać w cv to nawet architekt kariery nie pomoże

lulu
Gość

już dawno straciłam nadzieję

Aneta
Gość

przestań takie rzeczy „mówić” – pisać. W internecie jest wiele porad jak napisać CV z brakiem doświadczenia albo bardzo małym doświadczeniem! Więc proszę Cię, na jedną chwilę odłóż te smutne myśli na bok i poszukaj. Jak nie dzisiaj, to jutro, ale zrób to, tylko bez uprzedzania się, że NA PEWNO nic z tego nie wyjdzie!!!

lulu
Gość

Ale ja nawet nie mam gdzie tego cv wysłać. Oferty pracy z głównej lokalnej strony internetowej dzisiejsze: płatny staż z up dla elektryków (nie jestem zarejestrowana w up mam ich w dup..), konsultanta kosmetyków, mechanik samochodowy, spawacz/monter, kierowca do rozwożenia pizzy z własnym samochodem (nie mam), kucharz, tynkarz, praca na budowie. Nie znam się na tym i nie interesuje mnie to, połowa z tego to praca tymczasowa.

Aneta
Gość

pracuj pl infopraca pl pracagratka pl gazetapraca pl nie wiem skąd jesteś, ale nie poddawaj się, nie wolno, po prostu nie wolno Ci i już!

lulu
Gość

wolno

Aneta
Gość

Masz wolną wolę, jeżeli tak do tego podchodzisz, to jest to po prostu smutne.

lulu
Gość

Takie jest moje życie, smutne, nie będę z nim już walczyć

Aneta
Gość

na takie myśli jest jedno lekarstwo – spowiedź. dzisiaj sama z niej skorzystałam, bo też byłam w takim stanie jak Ty

lulu
Gość

byłam niedawno, mnie jakoś nie pomaga

Aneta
Gość

to zmieniasz spowiednika, kościół i szukasz dalej. idź do paulinów, franciszkanów, jezuitów. Lulu, zmień postawę do życia. wiem, że to trudne, ale można, tylko trzeba trochę chcieć, mimo iż się nie chce. powodzenia

lulu
Gość

mieszkam na wsi, do wyboru mam tylko proboszcza, jeździć po kościołach nie mam czym, dziękuję za radę, wiem że trudno się ze mną rozmawia,

Aneta
Gość

ja tam się nie zrażam 🙂 jestem gorszym przypadkiem 😉 znasz pogotowie duchowe? napisz do nich, pomagają, a jak kiedyś będziesz w podróży, to może skorzystasz z posługi innego kapłana.
ps: czy Ci się podoba, czy nie, to włączyłam Cię do mojej modlitwy 🙂

E.
Gość
Lulu może i nie masz doświadczenia, ale czasem pracodawcy zwracają uwagę na inne rzeczy, a wiadomo, że ogłoszenie piszę z wymaganiami. Jeżeli zrobisz dobre wrażenie, to możesz zostac zatrudniona na okres próbny, a jeżeli szybko się uczysz, to nadrobisz, to raz dwa. Ja wiem, że czasem człowiek ma taki stan, że wszystko widzi w czarnych barwach i nie widzi się wyjścia. Ale z drugej strony tez wiem, że czasem życie sie tak układa, że wracając np. rok wstecz, w zyciu by się w to nie uwierzyło. Wierzę, że i ty znajdziesz swoją pracę:) Mówisz, że twoje życie jest smutne i… Czytaj więcej »
lulu
Gość
E. ani doświadczenie, ani wykształcenie, ani dobre wrażenie się nie liczy, liczą się tylko znajomości, zresztą nie umiem robić dobrego wrażenia, jestem za szczera, udawać nie umiem, podlizywać się też nie, pracodawcy wymagania mają jak z kosmosu a warunki jak dla niewolnika, no chyba że tatuś załatwi, ale mój nic mi nie załatwi on cieszy się z moich niepowodzeń, więc tak trwam ku jego radości. Tak masz rację straciłam sens wszystkiego, po co w ogóle pracować, większość trzeba z pensji oddać do zusu, jak dożyje to emerytury i tak nie dostanę, człowiek całe życie biega jak mały samochodzik a potem… Czytaj więcej »
Lato
Gość

Chciałabym Ci jakoś pomóc, ja pracuję w dużej firmie,czasami są jakieś oferty pracy. Jeśli interesuje Cię praca w handlu i usługach finansowych, podaj jakieś namiary do siebie (telefon, email), jakby coś było w twojej okolicy to poinformuję Cię.

lulu
Gość
Sprawdzam oferty pracy wszędzie gdzie się da, ale nie ma nic normalnego. Wszytko tymczasowe, najlepiej w pełni sprawnym z orzeczeniem niepełnosprawności, student, albo dzwonienie do ludzi i wciskanie im tego co do niczego nie jest im potrzebne stosując rożne sztuczki manipulacyjne, albo naciąganie na kredyty, ja tak nie umiem, przykro mi jestem uczciwa, możecie się śmiać. Żałuje, że nie jestem mężczyzną, idą na budowę i już mają pracę, w ogóle maja łatwiej. Żałuje, że poszłam na studia, bardzo żałuje, mogłam po maturze iść do fabryki na produkcje, teraz byłabym kierownikiem magistrów na produkcji. Żałuje praktyk i stażu, nic to nie… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
lulu, potraktuj to jako moje świdectwo. Napisałaś wyżej ze pracy szukaśz 2 lata. Ze nowenne odmówiłas zaraz na początku szukania. I nic się nie zmieniło. Ja w połowei grudnia zaczełam swoją pierwsza nowennę. Intencją było ułożenie spraw zawodowych. Wiedzialam, ze nie wypełni sie ona nazajutrz, bo to sprawa złożona i tak na prawdę składająca się z trzech intencji- zawodowych. Zaczełam odmiawiać bo skończyły mi się pomysły co dalej. A też nie było wesoło i też właściwie byłam bez szans. Też nie pracowałam. I dodatkowo prywatnie też była lipa. Na intencję do nowenny wybrałam jednak sprawy zawodowe, bo stwierdziłam ze to… Czytaj więcej »
Nikita
Gość
Nikita
Nieznajoma, ale przyznasz chyba rację, że pół roku szukania pracy to jednak nie to samo co 2 lata. Nie wiem ile lulu odmówiła NP w intencji otrzymania pracy ale znam ludzi, którzy odmówili ich 7 i nadal nic i też trwa to od 2 lat. Do mnie Twój komentarz nie przemawia, tzn. fajnie, że Cię Maryja wysłuchała ale to nie znaczy, że wszyscy są obdarowywani taką hojnością. Ja w sumie odmówiłam 3 NP, żadna nie dotyczyła bezpośrednio mnie. Intencje nie zostały wysłuchane, przynajmniej na dzień dzisiejszy, może będą…, ale nie widzę także łask dodatkowych, czyli tych niespodzianek jak je niektórzy… Czytaj więcej »
lulu
Gość

nieznajoma cieszę się że jesteś szczęśliwa

Nikita
Gość
Nikita
Żeby oddać sprawiedliwość to muszę napisać, że Maryja ostatnio wysłuchała mojej prośby ale nie odmawiałam już NP tylko sam różaniec. Dowiedziałam się o rocznym piesku przebywającym w przytulisku, któremu groziło wywiezienie do schroniska (raczej nie można tego obiektu tak nazywać, bo to jest bardziej obóz koncentracyjny dla psów – słabe psy są zamykane w kojcach razem z silnymi w celach eliminacji, jedzenie to odpady rzeźnicze rzucane na beton…) w Radysach jeśli nie zostanie szybko adoptowany. Piesek śliczny, roczny, bardzo kochający ludzi mimo że w swoim krótkim życiu już wiele zła od nich wycierpiał. Czasu było mało, bo przytulisko przepełnione i… Czytaj więcej »
lulu
Gość

odmawiam różaniec codziennie, ale teraz sobie tak myślę po co, inni się nie modlą i mają lepiej

Nikita
Gość
Nikita

Ale ja myślę, że Pan Bóg jednak wynagrodzi ten trud, Tobie i innym (w tym również mi), nawet jak już Ci na tym nie zależy. Dlatego mimo wszystko dobrze jest trwać na modlitwie nawet jak jest źle. I wcale nie musi to być Nowenna Pompejańska. Lepiej być wtedy w rękach Boga niż kogoś innego komu nie koniecznie zależy na naszym dobru. Nawet jak jest już wszystko jedno warto trwać przy Bogu.

E.
Gość

lulu, każda modlitwa jest słyszana, ale nie każda jest od razu wysłuchiwana. Niestety na tym to polega, my z kolei modląc się mówimy „Badź Wola Twoja”, więc w pewien sposób zgadzamy się na to, że nasza intencja może nie byc wysłuchana od razu lub wogóle, jednak musimy wierzyc, że to jest lepsze dla naszego zbawienia w danym momencie.

lulu
Gość

ok. brak pracy i nadziei jest lepsza dla mojego zbawienia w tym momencie, to dlaczego mi mówicie że mam szukać pracy i się nie poddawać?

E.
Gość
Ja nie moge powiedziec, co jest lepsze dla twojego zbawienia, bo nie jestem Panem Bogiem. lulu, nie bierz tego wszystkiego tak dosłownie. Zrozum, my modlimy się o szczęscie, mając swój obrazek przed oczami, najczęściej dobra parca, super rodzina, piekny dom. A co ty na to, jeżeli Pan Bóg to szczęscie widzi inaczej? Przecież gdyby Pan Bóg dosłownie spełniał nasze prośby, na swiecie nie byłoby tyle nieszczęśliwych ludzi. A jak już chyba wszyscy się zgodzili, Pan Bóg nie jest maszynką do spełniania życzeń. Modliłaś się o pracę i twoja modlitwa nie została wysłuchana, bo nie masz pracy. Jednak my jako ludzie,… Czytaj więcej »
Nikita
Gość
Nikita
Właśnie, nie wiemy wszystkiego. Może to być też próba wiary, nie koniecznie chodzi o to, że coś masz w sobie zmienić. Takich prób doświadczają osoby będące bliżej Boga, których On chce podnieść jeszcze wyżej w poziomie zażyłości z Sobą. Nie znam Ciebie więc nie napiszę Ci dlaczego tego wszystkiego doświadczasz, czy to próba wiary, czy Pan Bóg czeka na jakąś zmianę w Twoim wnętrzu. Dobrym rozwiązaniem byłaby spowiedź u jakiegoś zakonnika. Wiem, że mieszkasz na wsi ale może wybierz się raz do miasta konkretnie w tym celu – żeby się wyspowiadać i o wszystkim spowiednikowi powiedzieć. On dostanie światło Ducha… Czytaj więcej »
lulu
Gość

Może masz rację, nie oczekuje że Bóg będzie maszynką do spełniania życzeń, moja postawa to nie jest bunt tylko obojętność. Dlaczego tak się dzieje? Nie mogę znaleźć pracy bo całe życie słyszałam, że jestem nieudacznikiem, mam dwie lewe ręce, że wszytko robię źle, a jak coś zrobię dobrze to zawsze się znajdzie jedna rzeczy przy tym zrobiona źle i wielka afera, ktoś mnie zniszczył, nauczył bezradności, a ja nie mam siły już walczyć sama ze sobą i to nie jest moja wina że tak jest.

lulu
Gość

dobra przestane już marudzić, ech

Nikita
Gość
Nikita
E., jak się ma to, że podczas odmawiania NP mamy brać pod uwagę, że nasza intencja może nie być w ogóle wysłuchana z obietnicą, jaką Matka Boża złożyła (podobno), że każdy otrzyma łaskę, o którą prosi jeśli wytrwa w tych 54 dniach i do tego, że w części dziękczynnej już dziękujemy za otrzymanie tej łaski? Tego nie potrafię pojąć i dlatego do NP się zraziłam. Jeśli ja komuś coś obiecuję to dotrzymuję słowa nawet jeśli ta obietnica nie jest dla mnie korzystna – nauczył mnie tego mój Tata. Jeśli ktoś mi coś obieca a potem nie dotrzyma słowa to taki… Czytaj więcej »
E.
Gość
lulu, nikt nie robi wszystkiego idealnie, weź też to pod uwagę. Jesteśmy tylko ludźmi. A kiedy tobie ktoś coś zarzuca, to sama wtedy sobie odpowiedz, czy ma podsatwy. Jeżeli wiesz, że zrobiłaś wszystko , co możliwe, to nie przejmuj się takimi komentarzami. Niektórzy tak mają, że cokolwiek byś nie zrobiła, zawsze coś znajdą, ale przecież to już ich problem. NIe można tak wszystkiego brac dosłownie do siebie, bo człowiek by zwariował. Nikito, przykro mi, że się tak w pewien sposób zraziłaś do tej Nowenny. Nie wiem co Ci w tej sytuacji tak naprawdę odpowiedziec, bo myslę, że żaden człowiek tego… Czytaj więcej »
lulu
Gość
Nikita kiedyś na forum różańcowym ci co nie zostali wysłuchani w nowennie pocieszaliśmy się takim myśleniem, że NP to lokata im dłużej się nie otrzymuje łaski tym później będą większe odsetki do odebrania. Człowiek nie ma tylko wolnej woli, którą w dodatku musi oddać Bogu i zgodzić się na wolę Bożą, ale ma pełną wolność, a naszą wolnością kierują głównie nasze myśli. Myślę, że to, że się zrażamy do nowenny wynika z naszego błędnego nastawienia i rozumowania. Bo se myślimy tak: nowenna trwa 54 dni czyli w trakcie lub chwile po mam otrzymać łaskę o którą proszę, a przecież nigdzie… Czytaj więcej »
lulu
Gość

E. ja rozumiem, że mam prawo do błędów i nie da się być idealnym, ta bezradność siedzi głęboko we mnie, taki schemat postępowania często nieświadomy, nie wiem jak się go pozbyć.

Nikita
Gość
Nikita

Lulu, ładnie napisane o tej lokacie, podoba mi się 😉

Aneta
Gość

Kasia, masz super mamę 🙂 Gratuluję Ci wspaniałej pracy 🙂

Piotrek
Gość
Piotrek

Ja tam zamierzam założyć firmę ,a nie szukać pracy :P. Mam nadzieje,ze mi się uda aczkolwiek nie wiem jak zareaguje na to Matka Boża jak Ją będę prosił o pomoc ;/.

lulu
Gość

miałam firmę zbankrutowałam po 2 latach, jak chcesz przeżyć to musisz mieć szeroki asortyment i nie oszczędzaj na reklamie, i powinieneś mieć na jakieś 3-4 lata kasy na przetrwanie, na początku będziesz musiał dokładać, dokładać i jeszcze raz dokładać do wszystkiego, powodzenia 🙂

Piotrek
Gość
Piotrek

lulu no to oczywiste przecież. Ja już nawet teaz odkładam :d.I weim,ze będzie cięzko. Dlatego moze z pomocą Bożą uda się coś wykombinować :/

Olivia
Gość
Olivia
Apropos CV i pracy.. powinnam zlozyc swiadectwo juz miesiac temu, ale czasu jakos mi brakowalo, wczesniej juz jedno swiadectwo zlozylam, kiedy to konczylam odmawiac 3 nowenne w intencji meza i uratowania malzentwa,, wtedy jak i rowniez teraz wszytsko zmierzalo do rozwodu, ale zostalam obdarowana przez Mateczke i Ducha Sw. duza podwyzka i wczesniejszym powrotem do pracy przed uplynieciem uropu macierzynskiego (bylam zmuszona wrocic, bo maz mnie zostawil z kredytem i popadlabym w dlugi..). Po 3 miesiacach pracy, nieoczekiwanie moj projekt zmierzal ku koncowi i znowu zostalam obdarowana tzn kolezanka zapytala mnie, czy mnie polecic, bo ona rezygnuje z jednej oferty… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

Olivia, bardzo Ci dziękuję za te słowa i pomoc 🙂

Nikita
Gość
Nikita
Nie polecam tej litanii, gdyż pochodzi ona z objawień Vassuli Ryden. Jest to prawosławna Greczynka, była modelka i tenisistka, rozwódka ponownie „zamężna” z luteraninem. Od 1985 roku propaguje orędzia rzekomo pochodzące od Pana Jezusa. Stałym motywem orędzi dawanych Vassuli są irenizm i panchrystianizm. Pan Jezus ma rzekomo zaprzeczać dogmatowi mówiącemu, iż jedynym Kościołem Chrystusa jest Kościół Katolicki. Według Vassuli zjednoczenie prawosławnych z Kościołem Katolickim nie odbędzie się na drodze nawrócenia z prawosławnej schizmy. Wizjonerka twierdzi, iż nie ma powodu, dla którego miałaby się nawrócić na katolicyzm. W orędziach znajdują się również akcenty millenarystyczne, mówiące o nastaniu na ziemi ery pokoju.… Czytaj więcej »
Lato
Gość

Mi też zawodowo zaczęło się układać, choć sytuacja była trudna. Szkoda tylko że ciągle jestem sama i nie mogę wyprosić odnalezienia drugiej połówki. Jednak pokładam nadzieję w Bogu,On wie co dla nas jest najlepsze, tak więc muszę czekać i nie przestawać na modlitwie.
Fajnie że chcesz pomóc osobom szukającym pracy z tym CV. Pozdrawiam!

Olivia
Gość
Olivia

Nie mam wiedzy na powyższe informacje, ale polecam modlitwe do Ducha sw, rowniez w innych dostepnych formach bo czuje jego obecnosc i pomoc 🙂

Nikita
Gość
Nikita

Modlitwy do Ducha św. jak najbardziej godne są polecenia (byle nie z jakichś dziwnych prywatnych objawień).

darianna
Gość
darianna

Nikita, zaskoczyłaś mnie co do tej litanii. Bo ja mam litanię do Ducha Świętego w modlitewniku jaki dostałam jako na pamiątkę pierwszej komunii świętej. Chyba że jest jeszcze jakaś inna litania…

Nikita
Gość
Nikita

Są różne litanie do Ducha św. ale ta z obietnicami, o której wspomniała Olivia, pochodzi z prywatnych objawień Vassuli Ryden.

Piotrek
Gość
Piotrek

lulu spokojnie znajdziesz pracę.No cóż mogę się za Ciebie pomodlić własciwie to za Twoją pracę :).Bo ostatnio mam dobry kontakt z niebem 🙂

Aneta
Gość

To i za moją pracę i sprawy sercowe też poproszę 🙂

Piotrek
Gość
Piotrek

Aneta- nie ma problemu :).

Aneta
Gość

dziękuję

lulu
Gość

praca musiała by mnie znaleźć bo ja już nie szukam, poddałam się, dzięki za modlitwę, ja też się pomodlę za ciebie

Aneta
Gość
Lulu, wyjdź z tego błędnego koła. Szkoda życia, naprawdę. Zobacz sama, że tak nie można. Napisałaś, że nie masz pracy, ale też że już jej nie szukasz. Przecież praca nie ma nóg i sama nie przyjdzie. Trochę wysiłku trzeba włożyć. To przecież jest masło maślane. Tak nie można dziewczyno i przestań się nad sobą użalać! Jesteś młoda, masz studia, jesteś na pewno zdolna i inteligentna, więc proszę, weź się w garść. Ucz się języków, rozwijaj się. Nie trzeba na to od razu wydawać majątku. Trochę tylko innego spojrzenia na życie. Przede wszystkim nie żałuj niczego, bo to nic Ci nie… Czytaj więcej »
E.
Gość

A ja się będe upierac, że z wolą Boską, to ta praca nawet na kolanach przyjdzie 🙂

Aneta
Gość

ok. dla dobra Lulu, skłonna jestem się z Tobą zgodzić 🙂

Nikita
Gość
Nikita

E! I taka wiara bardzo mi się podoba podoba! 🙂

lulu
Gość

ale ja się modliłam i nic, dlaczego teraz miało by być inaczej, widocznie taka wola Boża

E.
Gość

lulu, jak tobie mogę pomóc, pracy ci nie załatwię, ale może coś jest, żebyś poczuła się lepiej?

lulu
Gość

E. myślałam nad tym i wyszło mi, że nie ma czegoś takiego, wszytko mi jedno, nawet jak bym miała tą pracę to nie wiem czy bym się czuła lepiej

Piotrek
Gość
Piotrek

lulu i ja równiez dziękuje.Moze jakos w ten sposób pomogę, bo poza modlitwą nie potrafię pomagać, od tak od siebie tylko potrafię coś zepsuć :/ I, to mnie strasznie boli :/

Ela
Gość
Lulu, Bóg Bogiem, modlitwa modlitwą, ale może w tej sytuacji przydałaby się jakaś terapia u psychologa, żeby to przegadać, co Ci leży w środku. Wiem, że tam też nie siedzi cudotwórca, ale człowiek, ale zawsze może Ci trochę pomóc spojrzeć na to może trochę inaczej:). Swoja drogą, mnie przeraża to, że nigdy może się w moim życiu nic nie odmienić. Bez względu na moją wiarę, zażyłość taką czy siaką z Bogiem, będzie już do końca życia jak jest, samotność i brak perspektyw i nadziei, ciągłe patrzenie, że inni mają jakieś tam życie, a moja wiara też dużo pozostawia do życzenia,… Czytaj więcej »
lulu
Gość

Ela czytam teraz książkę „Umysł ponad nastrojem” można za darmo ściągnąć z internetu, jak nie pomoże ty chyba trzeba będzie iść na terapie, też ci polecam, można przez to zrozumieć trochę siebie samego i co się z człowiekiem dzieje

JOANNA
Gość
JOANNA
Boga, powiedzą niewierzący, nieochrzczeni, ludzie wymyślili na użytek ludzi, żeby nie czuli się samotni, ale też i bezkarni. Stąd przykazania i cały ten ambaras z tym co jest grzechem i spowiedzią, żeby sobie dać kolejną szansę na rozpoczęcie – spróbowanie życia od nowa. Jeśli nawet tylko tak rozumować, bez wiary, to założenie jest słuszne i godne polecenia każdemu. Tylko różnica pomiędzy wierzącymi, a niewierzącymi w Boga jest taka, że wierzący udoskonalają swoje życie z pomocą Boga, z ufnością że nas Bóg poprowadzi najlepszą drogą, a nawet jeśli się będziemy potykać, to możemy liczyć na Boską pomoc w podźwiganiu się z… Czytaj więcej »
katarzynaiwona
Gość
katarzynaiwona

Cudowne swiadectwo Kasiu.
Ja takze modle sie o prace w wy
uczonym zawodzie i niestety tylko kilka lat temu pracowalam w tym zawodzie ale krotko bo zmienili arkusz na rok szkolny i obcieli etaty.a teraz mam szanse choc juz dyrektr szkoly miala dzwonic a jeszcze nic,cisza.Jestem tym bardzo zasmucona bo bardzo potrzebuje tej pracy.Czy ktos moglby odmowic w tej intencji choc zdrowaske,bede wdzieczna.Wielkie Bog Zaplac.

Smutna
Gość
Smutna
Ja również poproszę o modlitwę w intencji znalezienia lepszej pracy. Zrezygnowałam z pracy, bo nie potrafiłam dogadać się z przełożoną i teraz bardzo tego żałuję – jak już tam nie pracuję to teraz wiem jak bardzo lubiłam to co robiłam na co dzień. Z kolei teraz pracuję w takim miejscu, z którego najchętniej od razu bym uciekła…niestety zrobić tego nie mogę, bo mamy kredyt do spłacenia… i tak męczę się już ponad pół roku… od jakiegoś czasu odmawiam codziennie różaniec o znalezienie lepszej pracy, ale miałam już takie momenty jak lulu – totalnego zwątpienia i rozpaczy… niestety to wszystko odbija… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

ja tej pracy nie mam, ale wiem, co czujesz.
zmień proszę nick, bo jest bardzo dołujący.
tak musiało się stać, nie wracaj proszę do przeszłości. spróbuj się wyciszyć.
tutaj jest wiele świadectw osób, które prosiły o wyklarowanie sytuacji w pracy, o zmianę ich nastawienia do współpracowników, szefa, itp. może spróbujesz i Ty? na pewno nic nie stracisz, a możesz zyskać, czego Ci z serca życzę. pomodlę się za Ciebie.

Na rozstaju dróg
Gość
Na rozstaju dróg

Dziękuję za modlitwę. Nie wiem czy to Opatrzność Boża, ale pracę, o której pisałam, straciłam – dostałam wypowiedzenie. Najpierw przeżyłam szok i kilka dni byłam totalnie podłamana. Teraz staram się na to inaczej patrzeć – a może tak właśnie miało być? Może tak chce mi Pan Bóg pomóc? Modlę się codziennie różańcem, jedna bardzo mi bliska osoba odmawia za mnie Nowennę. Oddaję to wszystko Panu Bogu, bo wiem, że nie da mi zginąć, tak jak obiecał.

Marek (adm.)
Admin

Nie martw się. U mnie bylo podobnie, dobra praca, potem dziwne pismo z ZUS, moja rezygnacja i oczekiwnaie na tę właściwą pracę. Czasem czekamy na coś lepszego. Bez względu na wszystko, Bóg ma lepszy plan, sięgający nieskończoności. Grunt to zaufać.

Eliszka32
Gość
Eliszka32

A jakie pismo, jeżeli wolno zapytać z ciekawości tak odnośnie tych różnych zusowskich paranoi?

Eliszka32
Gość
Eliszka32

Ja też właśnie jestem w podobnej sytuacji jak wielu moich przedmówców tutaj…I wiem, jak to jest.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij