Karolina: świadectwo miłości

Witam. W styczniu zaczelam nowenne w intencji znalezienia prawdziwej szczerej odwzajemnionej miłości. Maryja juz predzej miała pewien plan wiedzac jakie mysli rodziły sie w mojej głowie pod koniec roku ze od 1 stycznia bedee odmawiala nowenne w intencji miłosci, poniewaz juz pod koniec grudnia odezwał sie chłopak dawny znajomy z ktorym jakos kontakt sie urwał i to własnie on Jest tym moim jedynym z ktorym jestem i czuje sie szczesliwa.:) Nie układała sie od razu tak pieknie najpier bylismy zwykłymi kumplami dla siebie potem nasze kontakty lekko sie poluzowały i myslałam ze juz nic z tego nie bedzie ale nagle uswiadomiłam sobie ze to jest raczej ten mezczyzna i zaczelam walke od poczatku i sie udało. Po czasie kiedy ze soba rozmawilismy oboje zrezygnowalismy z siebie po pewnym czasie spotkan ale jakos dzieki Maryji Jezusowi oraz św Ricie do ktorej sie cały czas modliłam o nas zostałam wysłuchana. Zaznaczam ze nowenne zakonczyłam i długo była cisza z owym chłopakiem takze to ze modlitwy nie zostaja wysłuchane w trakcie nowenny o niczym nie swiadczy bo Maryja zawsze nas wiernnie słucha tylko nasze prosby wypełnia w odpowiednim dla nas czasie:) Dzisiaj jestem w szczesliwym zwiazku. Bog zapłac. pozdrawiam z Panem Bogiem.:)

Opt In Image
Regularny biuletyn pompejański!
Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego bezpłatnego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. 

Zostań z nami w kontakcie!

 

4 myśli na temat „Karolina: świadectwo miłości

  1. Piękne świadectwo, mam nadzieję że i ja zostanę wysłuchana. Modlę się już bardzo długo w intencji znalezienia drugiej połówki. Właśnie o św. Ricie ostatnio myślę, właściwie mogę powiedzieć, ze Matka Boska dała mi opiekunki w postaci świętej Rity (sprawy miłosne) i św Brygidy (pomoc w walce z grzechem, z którym nie mogłam się uporać). Od kiedy udałam się na mszę za wstawiennictwem św. Rity, wszystko zaczyna się układać tak, ze dostrzegam rzeczy których wcześniej nie widziałam, a modliłam się w intencji właśnie miłości. Wierzę, ze to MB mnie prowadzi i nie chciała żebym czuła się tak bardzo samotna, miała wsparcie w postaci tych dwóch wspaniałych świętych. Gratuluję Karolino wytrwałości i cierpliwości. Ja się ciągle uczę. Właśnie brak cierpliwości mnie gubi.

  2. Mnie już z kolei czwarty raz z trudnością przychodzi wytrwać w modlitwie….cztery próby. Dzisiaj podjęłam kolejną…temat j.w.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!