Jola: dostałam jasny przekaz

Trzy lata temu zachorowałam na raka. Byłam przerażona, że będę musiała opuści moją ukochaną rodzinę, zwłaszcza córkę, której jak mi się wydawało jestem jeszcze bardzo potrzebna i bałam się, że beze mnie nie da sobie rady.

Prosiłam Matkę Pompejską o uzdrowienie, a Ona pokazała mi, że może pomóc mi w inny sposób. Z dnia na dzień życie mojej córki przybrało nieoczekiwany obrót. Kariera medialna, perspektywy zawodowe i zabezpieczenie finansowe spadły na nią niemal z dnia na dzień, chociaż wcześniej, mimo jej ciężkiej pracy nic takiego obrotu sprawy nie zapowiadało. A ja dostałam jasny przekaz, że Matka Św. jest przy mnie i mojej rodzinie, że wie lepiej co jest dla nas dobre i nie muszę zamartwiać się, bo Ona jednym gestem jest w stanie rozwiązać wszystkie nasze ludzkie problemy. Nadal błagam Maryję o pomoc w powrocie do zdrowia, chciałabym kiedyś przytulic swoje wnuki, nacieszyć się życiem, bo mam dopiero 50 lat, ale ufam, że cokolwiek się stanie, będzie to miało sens, którego teraz nie jestem w stanie zrozumieć.

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

29 komentarzy do "Jola: dostałam jasny przekaz"

Powiadom o
avatar
Laurencja
Gość
Laurencja

Piekne swiadectwo!

słaby
Gość
słaby

Super ze czujesz obecność Matki Boskiej.Ja tez odmawia nowenne w pewnej intencji i zaczynam tracić wiarę ze cos może się zmienić na lepsze w związku z moja intencja.Wydaje mi się ze moja prośbą jest obojętna Matce Jezusa.Wszystko się obraca w druga stronę.może intencja zła?Ale chodzi mi o ratowanie rodziny a to chyba nie powinno być obojętne opiekunce rodzin.NIE wiem co robic

Aneta
Gość

modlić się i zaufać

basia
Gość

słaby chcesz lepiej wierzyć to poprostu poproś Maryję żeby przymnozyła CI wiary i nie rozmyslaj tyle tylko poprostu wierz

urszula
Gość
urszula

http://www.se.neteasy.pl – strona z wykazem Mszy o uzdrowienie

urszula
Gość
urszula
do słaby – nie poddawaj się, korzystaj często z sakramentów, częsta spowiedź i komunia, pomagają we wszelkich słabościach, zwątpieniach, Msza św również, mi osobiście w takich momentach najbardziej pomaga modlitwa uwielbienia ( np. św Franciszka, Psalmy, albo własna), myślałeś o pielgrzymce?np. Jasna Góra, albo Licheń, w intencji rodziny warto się modlić też do św. Józefa, odwiedzać Jemu poświecone sanktuaria, w Kaliszu jest chyba najbardziej znane, ale sa tez inne oraz modlitwy do św. Rity, jest naprawdę bardzo pomocna, nie tylko w sprawach trudnych, ale i w sprawach rodziny, albo tam gdzie brak zgody. poza tym możesz zamawiać Msze w intencji… Czytaj więcej »
Baranek
Gość
Baranek

Może pomoże Ci O. Daniel? Warto do niego się wybrać. Ostatnio za jego pośrednictwem Pan Bóg wyleczył kobietę właśnie z raka.

słaby
Gość
słaby

Mam problem z wiara jestem bardzo sylaby i ciągle upada.Brakuje mi silnej woli i zly to skutecznie wykorzystuje.Jak można się dostać do O.Daniela i kiedy są te spotkania.Dziękuje

Jula
Gość

wpisz w google: Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa

teres
Gość

jak nie na żywo to sa transmisje ze spotkań można ogladac lub słuchac http://mimj.pl/

Teresa
Gość
Teresa

Jolu pięknie że zaufałaś Panu Bogu i Naszej Mateńce, na pewno wszystko będzie dobrze.

słaby
Gość
słaby

Do Urszuli. Z sakramentami będzie klopot bo jestem tylko po ślubie cywilnym.Korzysta z modlitw o uzdrowienie i uwolnienie.zmowilem nowenne do św Józefa.odmawia czasem litanie do Niego. Rozmawia z Jezusem i Maryja.Ciągle się zastanawia czy dobra intencje wybralem a do tego doszly jeszcze straszne klopoty rodzinne. Zastanawia się caly czas dlaczego nie mogę uzyskać pomocy,może Maryja nie pomoże bo ciągle żyje w grzechu,a żona nie wie czy chce być ze mną.Mamy 2 je dzieci jesteśmy mlodzi.Czy Jezus naprawdę nie chce ratować takiej rodziny.Trace wiare

urszula
Gość
urszula
słaby – można iść do kościoła i porozmawiać z księdzem lub zakonnikiem, czasem są organizowane rekolekcje o takim temacie, albo spotkania przy niektórych kościołach dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych myślę, że bardzo dobrze wybrałeś intencję, tylko więcej cierpliwości, wiary i modlitwy, idealnie byłoby gdybyście wzięli ślub kościelny, byćmoże musisz poczekać… w kłopotach rodzinnych pomogła mi zamówiona Msza św. w Pompejach na pewno tak nie jest, że Pan Jezus nie chce ratować rodziny, ale czasem patrzy inaczej niż my, może chce czegoś innego dla nas samych, może naszego pełniejszego nawrócenia, może to dzięki Tobie, Twojej modlitwie ktoś inny się nawróci,… Czytaj więcej »
basia
Gość

do Słabego a czy wogóle przyszło Ci do głowy że Twoje małżeństwo rozpada się bo nie macie ślubu kościelnego tego ważnego sakramentu małżeństwa którego najwazniejszym elementem jest miłość udzielona małżonkom poprzez samego Boga poprzez wzajemne ślubowanie w małżeństwie przecięż ślub w kościele jest tak ważny a wy tego nie macie to się napewno Bogu nie podoba

urszula
Gość
urszula
Gość
urszula

http://www.niesakramentalni.pl
tere Ci odpow. bardzo trafnie, bo wszystko jest darem Bożym także małżeństwo, czasem możemy, wpłynąć na decyzję innych ludzi nie tylko bliskich, jedynie przez wytrwałą modlitwę
modlitwa za drugą osobę jest też wyrazem naszej miłości i troski o nią, bo chyba w tym wszystkim chodzi o miłość
Mt 7,7

Eliszka32
Gość
Eliszka32

A tam, to jest wszystko pokręcone. Ja tam się o nic już nie modlę. Bo nie widzę w tym sensu. Zrobię tak czy tak, to i tak nie czeka mnie nic dobrego. Przestałam się już łudzić, Bogu najmniej chodzi właśnie o nasze szczęście. Nic tylko masz cierpieć i się zbawiać. A reszta to nieważne pierdoły, które są nie na miejscu przecież, ażeby o nie prosić, hehe.

Magdalena
Gość
Magdalena

Polecam SYCHAR, można pójść porozmawiać, poradzić się, pomagają wszystkim sakramentalnym małżeństwom i nie.

tere
Gość

słaby módl się za swoja żonę i o dar małżeństwa

słaby
Gość
słaby

Do tere i Urszuli. czy moja intencja jest z la jak proszę zeby żona dała mi jeszcze jedna szanse,czy może inna powinna być intencja

urszula
Gość
urszula
do słaby – nie jestem ekspertem, nie znam Cię, Twojej sytuacji rodzinnej, więc nie wiem jak powinieneś się modlić. Jednak co mi się nasuwa na myśl po tym co napisałeś, uważam, że powinieneś sformułować intencję bardziej ogólnie, za rodzinę, mając na uwadze dobro swoje, swojej żony i dzieci, może o miłość i jak napisała tere o dar małżeństwa, Maryja i tak wie czego wam potrzeba, jak was doprowadzić do Boga, problem czasem leży głębiej, a my nie zawsze go dostrzegamy, czasem przez nasz egoizm, czasem przez to, że za mało opieramy się w tym wszystkim na Bogu, dlatego Bóg przez… Czytaj więcej »
Eliszka32
Gość
Eliszka32

Można czekać do usranej śmierci na odpowiedź, całe życie jej możesz nie otrzymać, a ono ci przecieknie przez palce. A Twoją nagroda ma być wieczne przyglądanie się, jak się innym układa, tylko nie tobie. Takie są cudowne obietnice Boże…ciągle trafiam na słowa, że obietnice Boże są natchnieniem nadziei, ale dla mnie one już nic nie znaczą. Właśnie, bo wiem, że wszystko jest kłamstwem i ułudą. A kto ma, ten ma, nic nie zrobił, po prostu ma, albo nie ma i nigdy nie będzie miał…

Aneta
Gość

co to za słownictwo? ludzie, więcej szacunku

urszula
Gość
urszula
jeśli jesteś katolikiem, nie żyjesz dla życia doczesnego, ale dla wiecznego, życie tu na ziemi jest tylko krótkim etapem, w porównaniu z życiem po śmierci, to zły chce nam wmówić, że jest inaczej, przypomnij sobie kuszenie Jezusa na pustyni, wówczas Jezus mógł mieć wszystkie dobra tego świata min. władzę, bogactwo…. nikt nie mówi, że jest to łatwe, ale gdy opierasz swoje życie na Bogu wiele spraw widzi się w innym świetle, problemy, cierpienie inaczej się przyjmuje a cierpienie jest skutkiem grzechu pierworodnego, Bóg nie chce naszego cierpienia, ale czasem je dopuszcza, aby zbawić nas albo innych, poza tym jest ono… Czytaj więcej »
joanna
Gość
joanna

Do Eliszka32
Pora nauczyć się radować z cudzego szczęścia i modlić się o to by nie było nieszczęść, wojen, kataklizmów itp. spraw na całym globie ziemskim. Kiedy Bóg Cię wysłucha – oby Ci życia starczyło, aby tego doświadczyć, również wtedy Ciebie obdaruje hojnie, albo obdarzy Cię łaskami w jakimś procencie – proporcjonalnie do Twojego zaangażowania w modlitwę i w pokładaną w Miłosierdzie Boże ufność.

słaby
Gość
słaby

Do urszuli ,Byłem na mszach o uzdrowienie ale w mojej głowie ciagle siedzi to że nie będziemy razem,ze niedostastane drugiej szansy.Czasem wydaje mi sie ze nie szczera moja jest intencja.Moja walka o ratowanie zwiazku trwa juz 3lata i zastanawiam sie czy faktycznie Bóg nie chce abyśmy sie rozstali,bo żyjemy bez sakramentu.Jak rozpoznać jego wole.Wypalam sie wewnetrznie mam żal, jest mi bardzo ciezko myslec o tym ze nam sie uda troche mysle o seperacji i wyprowadzce. Brakuje mi juz mocy i wiar Urszulo

urszula
Gość
urszula
nie dziwię Ci się słaby, ale nie skupiaj się tylko na tej jednej sprawie, życie to też inne sprawy, w ten sposób to można zwariować, masz dzieci, pewnie pracę itp.,co nie znaczy że to nie jest ważne, przeciwnie jest to grzech ciężki, a Ty prosisz Boga o coś, a dalej grzeszysz, ale w takim razie lepiej będzie jak zostawisz rodzinę? czy żonę, ja nie wiem jak jest właściwie, dlatego napisałam Ci abyś poradził się w instytucjach odpowiednich, gdzie są właściwe osoby, które napewno Ci pomogą, spotykają się one z trudniejszymi przypadkami niż Twój, jak tez ktoś napisał SYCHAR, niesakramentalni, może… Czytaj więcej »
urszula
Gość
urszula

dla upadających na duchu – artykuł „uwielbienie lek na niewysłuchane prośby” p. Mazura

słaby
Gość
słaby

Do Urszuli ,dziękuje dziś za żalem wielbic Boga i dziękować mu za wszystko.Tego mi brakowalo bo caly czas tylko chcialem i chce a za nic nie dziękuje i nie Wielgie Boga.Mam nadzieję ze powietrze te klopoty tak szczerze Jezusowi i Maryi

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij