Joanna Lidia: roboty złego

To mój 7 dzień NP. Od 3 dni wszystko się wali. Osoba związana z intencją pokazała straszną twarz – a znam ją 6 lat i zawsze nawet nasze kłótnie były na poziomie i nigdy nie robiliśmy sobie „osobistych wycieczek”. Teraz jakby coś w niego wstąpiło a nie stało się nic, co by mogło podsycić czy wywołać wręcz nienawiść do mnie.

Osoba nie umiejąca być złośliwą, strzela bardzo celnymi i baaaardzo złośliwymi ripostami. Podchwyciłam wzrok napawający się moim smutkiem po niesamowicie wrednej odzywce. Bardzo zadowolony wzrok. Nie ten człowiek. W pracy zaczęło się sypać i to dość poważnie – główny kontrahent przenosi produkcję na Ukrainę (niedorzeczne ale … prawdziwe). A jutro na wakacje jadę sama – niepełnoletni brat który marzył o tych wakacjach (a ja w sumie jako towarzysz) okazuje się, że nie ma ważnego paszportu (przeoczenie mamy – wydawało jej się, że ważny jest do 2018 a był do … 2013).

Ja natomiast mam wręcz odrazę do mojej intencji, cały czas w głowie mam myśli, że to bez sensu modlić się, że mam dać sobie spokój z NP, że przecież widzę że ten człowiek mnie okłamuje, że jest wstrętny jak nigdy więc po co się jeszcze modlić? Że większość osób i tak nie dostaje tego, o co prosi. Że jak coś ma być to będzie bez względu na moją modlitwę. Że nawet w Niebie mówią, że to nic nie warte stąd te trudności i spiętrzenie pecha. Zawsze miałam w życiu farta. Do czasu, kiedy zaczęłam odmawiać NP. Niezbyt zachęcający powrót do codziennej modlitwy dość marnotrawnej córki….

Pielgrzymuj z nami!

- poznaj niezwykłą historię

Sanktuarium 

w Pompejach!

69
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
29 Wątki komentarzy
40 Wątki z odpowiedziami
0 Obserwujący
 
Najpopularniejsze
Najgorętsze
37 Autorzy
AgaIzaGabrielaJózefZadowolona Autorzy ostatnich
  Powiadamiaj mnie o odpowiedziach  
Powiadom o
Ryszard
Gość
Ryszard

I to jest to, wytrwasz pamiętaj stal hartuje się w ogniu… Wytrwasz a finisz będzie tylko wielkim sukcesem. Trwaj, nie poddawaj się. Matka jest z Tobą…

Kasia
Gość
Kasia
daria
Gość
daria

Dla pocieszenia powiem ze odmaiam 4 dzien i wcale nie mam lepiej, czuje zlosc, przepelnia mnie zlosc, a modle sie o milosc Boza, paradoks? Wczoraj otrzymalam wyniki, jestem chora, a ostatnie leki mialy mi pomoc na 100%, nie pomogly, objawy sie nasilaja. I tez watpie…. nawet to ze Bog dokladnie mi powiedzial czego oczekuje ode mnie w tej intencji nic nie zmienilo, a wrecz przeciwnie, co gorsza dostalam wskazowke, ze to tylko lekcja cierpliwosci z ktora mam powazny problem i zebym tylko poczekala, ale gdzie tam. To przeciez bez sensu nie?

paula
Gość
paula

nie poddawaj się, zły właśnie tak działa! Nie daj mu tej satysfakcji! z dumą i miłością w sercu ukończ modlitwe,a zobaczysz co to są Cuda!!

Ewa
Gość
Ewa

Intencja ma być pretekstem, modlitwa jest po to aby wywyższyć Marię Matkę Chrystusa, trzeba próbować uwielbiać Ją na tej modlitwie, intencję oddać Jej, ale dopuszczać też niewypełnienie intencji, jeśli taka byłaby wola Boża, dla naszego dobra, którego możemy nie rozumieć, nie widzieć teraz. Nie handlujmy, nie wywyższajmy się ponad Boga – sama mam doświadczenie ogromnego trudu w małżeństwie, modlę się o prawdziwe pojednanie, uzdrowienie ran – różnie to bywa, raz jest lepiej raz gorzej z nami obojga, ale będę się za nas modlić zawsze, czy tą Nowenną czy inaczej…. Standardowy znany przypadek: matka modliła się o przeżycie chorego synka –… Czytaj więcej »

Nikita
Gość
Nikita

Trzeba „dopuszczać też niewypełnienie intencji”…, no to po co nowenna pompejańska z obietnicą spełnienia prośby? Można odmawiać zwykłe zdrowaśki, w końcu co ma być to będzie a Maryja jest niewiarygodna w swoich obietnicach, tak?

joanna
Gość
joanna

„Intencja ma być pretekstem, modlitwa jest po to aby wywyższyć Marię Matkę Chrystusa”-bardzo trafna opinia Ewy, chociaż ja pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że Matkę Boską mamy „wykorzystać” jako lekarstwo – pigułki w postaci różańcowych paciorków, po to by zbliżyć się do Pana Boga – jedynego stwórcy -Ojca, Syna i Ducha Św., by spróbować odgadnąć, jak mamy żyć by w najkrótszym czasie zrealizować plan Boży – Dobry dla całej ludzkości i by mieć poplecznictwo w osobie Najświętszej Matki, by nas polecała i wypraszała ułatwienia, podpowiedzi pochodzące od Pana Boga, byśmy dochodzili do celu. (czyt. tego przygotowanego dla nas – Bożego,… Czytaj więcej »

Nikita
Gość
Nikita

Po co jakikolwiek pretekst? Różaniec można odmawiać także bez intencji.

Aleksja
Gość
Aleksja

Nie poprzestawaj, wytrwaj, trzymam kciuki. Bądź cierpliwa.

olcia
Gość
olcia

Joasiu,
to zły tak działa,wszystko komplikuje,zniechęca Cię do odmawiania różańca,
Różaniec to potężna broń przeciw złu…
Nie poddawaj się!! Pamiętaj,że Matka Boża jest przy Tobie z otwartymi ramionami i z matczynym sercem czeka na Ciebie,
Nie ulegaj podszeptom szatana,że wszystko do niczego,że jest coraz gorzej,więc po co ?
Boża siła zawsze zwycięża!
Bądź wytrwała w modlitwie chociaż po twarzy płyną łzy..
Ufaj,zawierz Matce Bożej i Jezusowi Chrystusowi,a na pewno
spłynie na Ciebie ogrom łask Bożych 🙂
Chwała Panu ! <3

Ania
Gość
Ania

Jeśli jest gorzej, to jest dowód na to, że Twoja modlitwa działa- i to jak działa! Nie poddawaj się, myśli o poddaniu się pochodzą od złego. Wszystko się uspokoi i ułoży, powierz to Matce Bożej i Bogu. Powiedz im o swoich obawach.

ewa
Gość
ewa

A ja mam inne przeczucie po przeczytaniu tego swiadectwa.wiem na 100% ze modlitwa za kogos(np.o uwolnienie)jest bardzo trudna ,wyczerpujca ALE WYKONALNA!!!! zły duch wie ,ze os która sie modli za inna os ma „wielka moc modlitwy wstawiennieczej”(bo inaczej by nawet o tym nie pomyslała) to bog sam dotyka duszy os.ktora sie modli za kogos innego) i szepcze jej do serca takie natchnienie ..złego ducha to bardzo rozwscieczai rozsierdza.a im trudniej to wyglada w zyciu tym w sferze ducha to wyglada lepiej dla tej osoby za która sie modlimy,wstawiamy u Maryji.sadze ze jesli odczuwasz tak wiele cierpienia,złych emocji,przykrosci,zniechcenia,to BARDZO DOBRY DLA… Czytaj więcej »

Magdalena
Gość
Magdalena

Dokładnie Joasiu, ja tez przeżywałam to co Ty czy Ewa. Po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że to modlitwa musi tak działać na mojego spokojnego męża (w domu były krzyki, złość, agresja, wulgaryzmy, nienawiść), budziłam sie w nocy zesztywniała, czując obecność ZŁEGO, bywało, ze w ogóle nie spałam…bałam się i co zrobiłam…tym bardziej gorliwiej i więcej się modliłam, różaniec, koronki, litanie, częsta komunia. Trochę to trwało, ale już jest dobrze już mam spokój… i nie przestaje się modlić o nawrócenie męża.

Teresa
Gość
Teresa

Słucham kazań o.Daniela /spotkania MiMJ / i co radzi o.Daniel . Jeżeli jest osoba pod wpływem zła to poprosić o modlitwę egzorcysty , że samemu można nie dać radę . Ja odmawiałam NP za zmarłą osobę /która była daleko od Boga / i ….. w części dziękczynnej zrezygnowałam , gdyż coś bardzo złego się mojej córce przytrafiło …i czułam przy sobie chłód . To nie żarty .

joanna
Gość
joanna

To dowód na istnienie 2-óch światów. Ale, niezależnie od Twojej decyzji – być może słusznej, żeby chronić córkę, jeśli nie możesz podołać złu, ja wierzę, że to zło mocą ogółu zwyciężymy. Już niedługo!!!!!!!

Piotrek
Gość
Piotrek

Witajcie drogie dzieci, przepraszam dziwnie się przywitałem.Ale chciałem napisać,ze, to nie jest tak,że nie warto się modlić.Ja również nie zostałem wysłuchany w kilku w intencjach.I dalej trwam w modlitwie.Jestem także w takim stanie – ze mam złe myśli i mógłbym zrobić coś złego.Ale jestem cały czas spokojny.Codziennie odmawiam różaniec ,co najmniej jedną część różańca,a jak zapomnę, to 10 różańca i to daje mi jakąś nadzieje.Jak skończyłem swoją nowennę, to dostałem kilka łask o, które prosiłem przez 5 lat i sobie nawet nie wyobrażacie jak to jest jak mi się przypomniało,ze o to prosiłem, chociaż, wtedy się nie modliłem nowenną i… Czytaj więcej »

E.
Gość
E.

Ja też popieram. Modllmy się nie tylko dla wysłuchania naszych próśb, ale pomimo niewysłuchanych.

magda
Gość
magda

Ewo wiem że te słowa kierowałaś do Joanny ale nie mogłam oderwać oczu od Twej wypowiedzi. Bardzo trafnie to ujęłaś.dziękuję. ja modliłam sie za pewnego chłopaka, którego tak na prawdę nie znam ale czułam że chcę i muszę się za niego modlić NP.więc pewnie w tym coś było. sama z siebie bym nie rozpoczęła NP za obcą osobę. Ten chłopak też teraz od 15.08. odmawia NP czy to nie cud:))) Chwała Maryii za to. Ja również rozpoczęłam kolejna NP 15.08. tylko już w swojej intencji. Jest mi strasznie ciężko duchowo i psychicznie. Upadam, upadam…ale ze łzami w oczach odmawiam bo… Czytaj więcej »

ewa
Gość
ewa

cud ,cud madziu.wierze w to .chwała naszemu bogu!!!!!!!!

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

A po ilu nowennach wam się polepszyło duchowo? Bo zastanawiam się ile jeszcze mnie czeka, jestem w trakcie 5. Wiem, że to indywidualna sprawa, ale może jakaś prawidłowość występuje.

lulu
Gość
lulu

nie występuje, odpuść sobie tą nowennę

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Nie, tą to muszę skończyć!! Stanę na głowie i ją skończę choć jest najtrudniejsza, ale intencja jest ważna dla mnie bo modlę się za kogoś.
Chyba, że masz na myśli by później ogólnie odpuścić sobie NP.

lulu
Gość
lulu

mam na myśli później, nie potrzebnie się nakręcasz negatywnie, są inne modlitwy krótsze, tak samo skuteczne, a ty chyba zaczęłaś wierzyć w moc nowenny zamiast w moc Matki Bożej

AgnieszkaC
Gość
AgnieszkaC

Ja nie wierzę w moc nowenny, nigdy nawet przez chwilę nie myślałam, że jest nie do odparcia jak ją tu nazywa się.
Wierzę, że tylko Bóg może coś mi w życiu pozmieniać, po moich modlitwach.
A jaka wg. Ciebie inna krótsza modlitwa jest skuteczna?:-)

lulu
Gość
lulu

Koronka do Ran Jezusa na przykład
A czy tych zmian chcesz i co robisz w tym kierunku żeby te zmiany wprowadzić?
Zajrzę tu jutro. Dobranoc

Nikita
Gość
Nikita

Nie polecam zaniechania odmawiania różańca (nie piszę o nowennie) czy zastępowaniu jej inną modlitwą. Można dodać sobie oczywiście inne modlitwy, bo przecież nie są złe, a wręcz przeciwnie, ale różaniec jest najpotężniejszą bronią (zaraz po Eucharystii) przeciw szatanowi. Naprawdę ma potężną moc. Poza tym droga do Boga jest najpewniejsza i najkrótsza ta, która wiedzie przez Maryję. Jakiś czas temu powiedziałam sobie, że już nigdy nie odmówię NP. Odmówiłam 4 głównie w intencji pewnej rodziny i zamiast lepiej to jest dużo gorzej. W moim życiu też wszystko zaczęło się sypać. Nie zauważyłam żadnych łask niespodzianek ani takiej zwykłej opieki Bożej. Wcześniej… Czytaj więcej »

MICHAEL
Gość
MICHAEL

Do Lulu – jak mozesz na forum w którym osoby czczące Maryje w Nowennie Pompejanskiej przez różaniec doradzać żeby odpuściła sobie nowenne bo wg ciebie jest dluga i nie zawsze przynosi efekty… czy nie wiesz o tym że różaniec zawiera w sobie egzorcyzm i jest znienawidzoną modlitwą przez szatana? Mysle że nie.. jest takie powiedzenie KTO DROGĘ SKRACA TEN NIGDY NIE POWRACA… z Bogiem nie ma licytacji. on jest Doskonały i tylko on wie najlepiej kiedy nam pomóc… nie dostaniemy wszystkiego na rozkaz czasami trzeba czasu i przede wszystkim pokory… to nie pierwszy toksyczny komentarz z twojej str wiec jeżeli… Czytaj więcej »

agniecha
Gość
agniecha

Chwała Panu Michael !

lulu
Gość
lulu

Phi, a to ciekawe Michale?, nie zniechęcam do odmawiania różańca i modlitwy do Matki Bożej, a zachęcam do oddawania czci Jezusowi Ukrzyżowanemu, nie widzę nic w tym toksycznego. Może lepiej jak ktoś „porządnie” odmówi dziesiątek różańca lub jedną część, bo nie wierzę w to, że jak ktoś odmawia piątą z kolei nowennę pompejańską bez przerw to robi to codziennie „porządnie” i nie jest już tym modleniem się zmęczy. Na NP potrzeba 2 godzin dziennie, jeśli to jest np. 5 nowenna to taka modlitwa trwa już 9 miesięcy, jeśli ma się w ciągu dnia coś jeszcze do zrobienia to to jest… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

I wedle życzenia nie będę już zatruwać tego forum moim toksycznym jadem

Nikita
Gość
Nikita

Nie zgodzę się, Lulu, z Tobą, że któraś tam z kolei nowenna odmawiana pod rząd jest męcząca. Ja co prawda nie odmawiałam pod rząd NP ale od ponad półtora roku codziennie odmawiam cały różaniec (czasem jak mi się nie uda to 3 części) i jakoś mnie to nie męczy (samo odmawianie, bo myśli są różne). Zawsze staram się skupić i rozważać tajemnice. Jeśli odkryje się wartość jakiejś modlitwy to ona nie męczy. Oczywiście zawsze będą pojawiały się jakieś trudności ale to naturalne. O. Pio odmawiał podobno 5 całych różańców dziennie i jakoś go to nie męczyło i nie klepał tej… Czytaj więcej »

basia
Gość
basia

Nikita św Ojciec Pio odmawiał dziennie podobno klkanaście a nawet kilkadziesiąt różańców pięć to za mało

lulu
Gość
lulu

Oczywiście nie ma nic złego jeżeli przeznacza się codziennie 2 godziny na różaniec, ale nie ma też nic złego jeżeli czyta się przez 2 godziny wartościową książkę czy ogląda wartościowy film, czy spełnia dobre uczynki, czy spędza się czas z drugą osobą, czy spędza się czas na necie w jakimś konkretnym wartościowym celu, czy przesypia się te 2 godziny. Pytanie czy to co robię przez dłuższy czas codziennie przez 2 godziny to robię to bo chcę, czy mam jakiś wewnętrzny przymus i muszę to zrobić, kiedy jest to przymus to wtedy to jest uzależnienie, można się uzależnić nawet od modlitwy,… Czytaj więcej »

lulu
Gość
lulu

I ostatni mój toksyczny komentarz. Znam ludzi, którzy się dużo modlą i są bardzo religijni a drugich ludzi krzywdzą, modlą się nawet żeby drugiego człowieka spotkało nieszczęście i ta modlitwa zawsze jest wysłuchana… przez diabła. Kiedy takich ludzi widzę w kościele mam ochotę wyjść. Dla Boga ważniejsze są czyny. „Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.” Mt 7, 21

Nikita
Gość
Nikita

Lulu, masz sporo racji w tym co napisałaś. Tak naprawdę to można modlić się wszystkim co się robi. Film jest dobry, spotkania z przyjaciółmi, net również. Ale chodzi o to, że czasem człowiek stoi przed wyborem: różaniec czy film, modlitwa czy impreza itp., bo na obie rzeczy nie ma czasu. Każdy niech wybierze co chce. Ja miałam wiele razy takie wybory: iść ze znajomymi na pizze czy na Eucharystię, obejrzeć film czy odmówić różaniec. I zawsze wybierałam to drugie, dlatego bo chciałam, bo wiedziałam co dla mnie jest priorytetem a nie dlatego, ponieważ czułam wewnętrzny przymus. Są rzeczy dobre i… Czytaj więcej »

Ehhh
Gość
Ehhh

też mam podobnie, ludzka nienawiść nie zna granic. Modlę się modlitwą uwielbienia, wszystko się od razu układa. Serdecznie polecam, a jeszcze przedwczoraj chciałam się zabić, a dziś jestem pewna siebie jak nigdy 🙂

lulu
Gość
lulu

Moc Uwielbienia M.R.Carothers szkoda że tej książki nie można przeczytać na internecie 🙁

lulu
Gość
lulu

jak ktoś znajdzie to dajcie znać

E.
Gość
E.

Dzięki:)

E.
Gość
E.

A na czym polega ta modlitwa uwielbienia?

Ehhh
Gość
Ehhh

wielbisz Boga, wpisz w wyszukiwarce Modlitwa uwielbienia Św. Franciszka 🙂 Bóg nas naprawdę wysłuchuje. Chyba musi uwielbiać tą modlitwę. Na koniec modlitwy mówię Bogu „ale jestem wkurzona, nie wytrzymam NO!” i czuję, że Bóg jest ze mną.

E.
Gość
E.

Dzięki, jeszcze nie modliłam się tą modlitwą 🙂

Ehhh
Gość
Ehhh

Zacznij jak najszybciej, a najlepiej odmawiaj ją kilka razy. U mnie zdarzył się cud! Po 3 dniach modlitwy, kiedy na koniec poprosiłam Boga by mi ulżył w bólu (zapalenie opon mózgowych przez nieleczone zatoki) nie mam od tamtej pory żadnych bóli, potwierdzone nie mam żadnego zapalenia opon 🙂 Muszę tylko podleczyć zatoki 🙂

Ehhh
Gość
Ehhh

E. pomodlę się dziś również za Ciebie, wspomnę o Tobie. 🙂 Módl się tą modlitwą nawet w gorsze dni, zobaczysz jak wszystko zacznie się układać.

ula
Gość
ula

do E. – również polecam CI modlitwę uwielbienia, wspomnianą przez Ehhh modlitwę św. Franciszka, albo też możesz modlić się Psalmami uwielbienia, dziękczynienia lub własnymi słowami, z serca. W wyszukiwarce znajdziesz również pieśni uwielbienia, Boga, Ducha Św. czy Pana Jezusa.
Ja również podczas tych modlitw odczuwam min. bliskość Boga, opiekę, poczucie bezpieczeństwa, szczególnie wtedy, gdy jest mi ciężko, nasuwają się wątpliwości, cierpienie, nękanie ze strony złego.

pokusa
Użytkownik
Członek
pokusa

Ja idac Swoim Losem ktory Mnie Spotkal nigdy nawet przez sekunde nie zwatpilem gdy spotkalem Nowenne Pompejanska.Ze cos moze wyjsc nie tak,o co Prosze Krolowa Rozanca Swietego,moze sie nie Spelnic Nie po to spotkaly sie nasze drogi aby tak Myslec!Ja odmawiajac Zdrowaski nie nudze sie bo to niemozliwe.Ja pragne je odmawiac bo odmawiam Je w intencji Osoby ktora bardzo kocham[ale jeszcze nie mialem Mozliwosci Jej przytulic do Siebie bo Pracuje daleko od Niej ,i tak to sie wszystko potoczylo ze ta milosc jest na odleglosc ale Niepodwtarzalna!]Jest to milosc do Wnuka.Ja bedac w drodze Swojego Zycia! Ale jeszcze przed spotkaniem… Czytaj więcej »

Klara
Gość
Klara

Jak w Twojej głowie pojawi się jakakolwiek z tych negatywnych myśli, o których piszesz, to od razu zamień ją na uwielbienie Boga (warto na głos wielbić, jak jest możliwość). Wejdze Ci to uwielbienie w nawyk i skończą sie złe myśli,

Piotrek
Gość
Piotrek

Nikita,a ja powiem Ci,ze można się modlić i pójść na imprezę.I też się spotykam ze znajomymi.Przecież nie musisz się upijać.

Nikita
Gość
Nikita

Przeczytaj, Piotrku, dokładnie to, co napisałam. Czasem człowiek stoi przed wyborem: impreza lub modlitwa z powodu BRAKU CZASU na obie rzeczy. Wówczas wybieram to drugie. Nie napisałam, że nie idę na imprezę, bo to coś złego. Czy Wy czytacie co drugą linijkę, że potem piszecie odpowiedzi zupełnie nieadekwatne do tego co ktoś napisał???

Piotrek
Gość
Piotrek

Nikita,ale ja czytałem co do słowa i dlaczego moja wypowiedz nie jest adekwatna,a właśnie ,ze jest :). Spokojnie nie krzycz! A co do upijania to przepraszam się rozpędziłem po prostu każda impreza kojarzy mi się z upijaniem :/

Nikita
Gość
Nikita

Piotrku, gdybyś przeczytał co do słowa to byś raczej zrozumiał moją wypowiedź. Napisałam (cytat): „Ale chodzi o to, że czasem człowiek stoi przed wyborem: różaniec czy film, modlitwa czy impreza itp., bo na obie rzeczy nie ma czasu”. Słowo „czasem” coś oznacza tzn., że zdarzają się takie dni (natłok obowiązków i różne inne sprawy), „bo na obie rzeczy nie ma czasu” też oznacza konkret czyli musisz wybrać jedno albo drugie, gdyż doba liczy 24h. Czyli nie można akurat tego dnia modlić się (odmówić różaniec) i pójść na imprezę, bo nie ma kiedy wykonać obu tych rzeczy. Trzy znaki zapytania odbierasz… Czytaj więcej »

daria
Gość
daria

Lido, ja mam podbnie:) i pewnie modlimy sie w podobnych intencjach, dzis czuje nienawisc do tego czlowieka, bo nie jest tak jak chce, mimo ze nasze relacje sie ciut poprawily. Ale zly wie gdzie trafic, wie ze jestem niecierpliwa i chce wszystko juz, a jak nie mam to sie wsciekam, a jak sie wsciekne, to niestety moge byc msciwa (tak bywalo) potrafie dopiec itd. Ale nieudalo mu sie mnie na tyle wyprowadzic z rownowagi bym wszczela klotnie wiec obral sobie inna metode, neka mnie moim bylym:) Wiec spokojnie, modl sie! A jesli bardzo watpisz, pokloc sie z Bogiem, moze da… Czytaj więcej »

Lato
Gość
Lato

Wczoraj zakończyłam 3 NP i jest mi bardzo ciężko wszystko się komplikuje w rodzinie, pracy. Już nie wiem jak się modlić, myślałam że będzie lepiej a jest coraz gorzej.

ula
Gość
ula

do Joanny – jest to moje subiektywna opinia, niekoniecznie trafna, ale być może powinnaś poradzić się księdza, alb najlepiej księdza egzorcysty, chociażby jak się skutecznie bronić przed atakami.
Podczas ataków złego mi najbardziej pomaga modlitwa uwielbienia oraz modlitwy do Michała Archanioła, do Krwi Pana Jezusa, czytanie Pisma Św.

danka
Gość
danka

Joanno, teraz widzisz z kim walczysz, nie rezygnuj. Jezus powiedział nie lękajcie się. Masz czarne na białym, że Maryja walczy ze złem. Idź dalej, dokończ swoje dzieło modlitwy, uda się. Bóg ma dla Ciebie inne, lepsze rozwiązania, niż te Twoje „lepsze” – rozumiejąc i oceniając je po ludzku. Nawet jeśli nie możesz się skupić, módl się, Maryja przyjmie Twoją modlitwę, jaką jesteś w stanie Jej dać – w miarę Twoich możliwości. Ona słyszy każde Twoje słowo! Nawet jeśli Tobie się wydaje, ze Cię nie słyszy:) Nie wiem już co jeszcze mam Ci napisać, ale jedno wiem, że nie ustawaj w… Czytaj więcej »

Beata
Gość
Beata

Joanna Lidia, moim zdaniem powinnaś się cieszyć, bo szatan peka ze strachu, boi się różańca najbardziej ze wszystkich modlitw, ja jestem po jednej Nowennie i w trakcie drugiej, podczas Pierwszej diabeł w trakcie modlitwy rozerwał mi różaniec, rozwalił mi żarówkę z hukiem i raz mnie sparaliżował. Wiedziałam jednak, że on ma takie zagrania, żeby tylko się poddać, ale przez łzy i ciężary NIE MOŻNA SIĘ PODDAWAĆ bo ten z dołu tylko na to czeka. Twoja poddana=jego wygrana. Widocznie masz bardzo ważną intencję „zagrażającą: bezpieczeństwu szatana i robi wszystko, żeby Cię zniechęcić, ale głowa do góry, pod koniec odmawiania nowenny(najpóźniej) wszystko… Czytaj więcej »

Patrycja1
Gość
Patrycja1

Właśnie dlatego, że modlitwa ma TAKĄ moc, tak wielką, tak niespodziewaną, na samym początku pojawiają się trudności – to Twój przeciwnik, grzech, chce sprowokować Cię do porzucenia intencji i nowenny. Ale właśnie dlatego, tym bardziej, powinnaś się starać mocniej. Kiedy już da Ci spokój, zobaczysz, kto wygra:) A na pewno wygra modlitwa:) Trzymam kciuki!

Zagubiona
Gość
Zagubiona

Na Twój problem polecam ten wykład: http://www.youtube.com/watch?v=5qMc1IG5YHY

To test jak bardzo jesteś wytrwała i na to jak bardzo czegoś potrzebujesz… czy to, że tak mówisz oznacza, że naprawdę tego pragniesz ? 🙂

Justyna
Gość
Justyna

Modlę się o nawrócenie męża,który od półtora roku ma kochankę.Najpierw za uratowanie małżeństwa, teraz 2 NP za nawrócenie męża.To co zły w nim wyprawia to się nie da opisać,bo wiem że to nie mój mąż.Ciągle mieszkamy razem co jest na pewno łaską sakramentu małżeństwa.

Oliwia
Gość
Oliwia

„mąż od półtora roku ma kochankę” …”ciągle mieszkamy razem co jest łaską”, wybacz ale to brzmi jak „twój pies zmarł, ale możesz go sobie zatrzymać w domu”….inna ma miłość, adorację i przyjemność ze współżycia, a Ty masz „łaskę” prania jego skarpet i gotowania mu obiadu (o ile jada w domu). Mężczyzna ma się jak pączek w maśle, nigdy tego nie zmieni jeśli Ty lub kochanka nie postawicie mu ultimatum.

Zadowolona
Gość
Zadowolona

Świetnie to Oliwia ujęłaś…
Powoli stajesz się moim guru w kwestiach damsko-męskich;) Szkoda czasu na facetów, którzy nas nie chcą…Lepiej żyć samotnie niż z byle kim kto nas jawnie nie szanuje. Justynko…niech Twój mąż spieprz… do kochanki ze swoimi kłopotami i brudami to będzie najlepszy test jak świetnie im razem.

Oliwia
Gość
Oliwia

ja jestem teraz „taka mądra” bo jeszcze całkiem niedawno też łudziłam się, że ktoś kto raz przestał mnie kochać może pokochać mnie znowu. Prawie rok czasu poświęciłam na modlitwy (i NP i do św. Rity, Jana Pawła, MB Anielskiej, Koronka) i czekałam na wysłuchanie i wielki com back mojego byłego. Wrócił, ale tylko by uświadomić mi że nadal nie chce ze mną być i nic z tego nie będzie. Zmarnowałam ogromnie dużo czasu, energii czekając i modląc się o niego. Ale pomimo tej szalonej miłości, nie zgodziłam się na bycie oszukiwana i zdradzaną- chciał odejść to mimo tęsknoty i bólu… Czytaj więcej »

zadowolona
Gość
zadowolona

Oliwio…świetnie znam z autopsji to o czym piszesz i może też dlatego stałam się trochę cyniczna…Teraz wiem jedno. Najpierw trzeba zadbać o siebie, o swoją psyche bo inaczej można skończyć w wariatkowie…Nic na siłę. Godność własna na pierwszym miejscu…

Gabriela
Gość
Gabriela

Zmarnowałaś czas na modlitwę? To znaczy, ze to nie była rozmowa z Bogiem tylko „lotto anielskie”: skreślałaś numery, które uważałaś za właściwe. Nie jesteś w tym żadnym wyjątkiem. Wszyscy uczymy się od tego odchodzić. Bóg nie uprawia hazardu, On zna Twoje „szczęśliwe cyfry”,

Iza
Gość
Iza

Zgadzam się w zupełności! To nie koncert życzeń. Nie wszystkie intencje będą spełnione, ponieważ chodzi o coś więcej…a co z łaskami, które otrzymujemy w trakcie Nowenny? Nie liczą się? Ile się zmienia w nas, myślenie, patrzenie, odczuwanie… no tak, mało znaczący, gdy ma się klapki na oczach i się wierzy, że Ktoś spełni 3 życzenia jak złota rybka…

Iza
Gość
Iza

guru? tylko dlatego, że jedna osoba szuka „potwierdzenia” własnych poglądów by okazały się „słuszne i właściwe”?

Józef
Gość
Józef

Zależy czyj dom , lub mieszkanie i czy jest opcja gdzieś się podziać w razie czego .

Aga
Gość
Aga

Dwa lata temu odmawiałam Nowenne w intencji o uwolnienie z depresji. Nie umiałam nawet modlić sie z różancem takze poszłam na wielką wodę. Od samego poczatku jak tylko zaczełam odmawiac działy sie złe rzeczy w mojej rodzinie. Z dnia na dzien coraz gorzej. Z jednej strony myslałam ze jakies zle moce chca mnie odciągnać od modlitwy i zsyłaja na mnie te smutne i bolesne wydarzenia, Z drugiej strony doszłam do wniosku ze pewnie te nieszczescia i tak i tak by się zadziały a ja moge to znieść tylko dzięki temu ze mam te Nowennne do odmawiania. Codziennie nowa dawka bólu,… Czytaj więcej »