Izabela: Prosiłam z wiarą i miłością i otrzymałam…..

Witam wszystkich serdecznie, chciałam się podzielić moim świadectwem….ale zacznijmy od tego , że jak to typowe przysłowie brzmi ” jak trwoga to do Boga” i tak właśnie było w moim przypadku….Wcześniej jak najbardziej byłam osobą wierzącą, ale nie aż tak strasznie praktykującą. Matka Boża odmieniła mnie i moje życie….Poszukując pomocy kiedy człowiek znajduje się w bardzo ciężkich sytuacjach, utrata pracy, niepowodzenia na studiach itd… odnalazłam Nowennę Pompejańską, po 2 dniach zaczęłam ją odmawiać w intencji szczęśliwego ukończenia studiów i zdania pomyślnie egzaminu z którym miałam straszne problemy. To co zaczęło się dziać podczas odmawiania Nowenny jest nie do opisania, czułam się bezpieczna, ufałam całym sercem że Matka Boża mi pomoże pomimo wielu moich wcześniejszych grzechów z przeszłości, z tym że zaznaczam podczas odmawiania byłam w stanie łaski uświęcającej ale podczas modlitwy wracają człowiekowi do głowy różne rzeczy te szczególnie niedobre, tak jak by jeszcze bardziej Nam uświadomić, że to co robiliśmy wcześniej nie podobało się Bogu. Człowiek zaczyna wiele rozumieć, inaczej patrzeć na świat. Stałam się spokojna, bukszpan do tej pory u mnie stoi i pięknie się rozrasta, a który zawsze po świętach wielkanocnych usychał, do tego kwiaty które od kilku lat nie kwitły wypuściły piękne kwiaty, a pod koniec odmawiania miałam cały czas pod górkę, tak jak by Zły chciał przeszkodzić, żeby mi się nie udało lecz ja się nie poddawałam i Nowennę ukończyłam. Matka Boża wskazała mi dobrą drogę, zdałam egzamin wtedy byłam w drugiej połowie Nowenny w części dziękczynnej, a po ukończeniu szczęśliwie się obroniłam. Podczas gdy moje znajome studiów niestety nie ukończyły….Dlatego wiem, że Matka Boża wstawia się za Nami, opiekuje się i wspiera na każdym kroku. Codziennie odmawiam różaniec i siadam do tej modlitwy z ogromną radością i miłością do Matki której mogę powierzyć wszystko….Zapewne zacznę drugą Nowennę w sprawie pracy bo jeszcze nie udało mi się znaleźć i również z wielką wiarą i ufnością…..Życzę wszystkim dużo wiary, nadziei i miłości nie poddawajcie się pomimo różnych przeszkód i wątpliwości trwajcie na modlitwie, na tej szczególnej modlitwie Nowennie Pompejańskiej i dajcie się otulić bezpieczeństwem i miłością Matki Bożej. Z Panem Bogiem.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

11 myśli na temat „Izabela: Prosiłam z wiarą i miłością i otrzymałam…..

    • Barbara, czasami nie ma jak klęknąć, bo jedziesz w autobusie albo idziesz gdzieś. Ważniejsza jest postawa serca, nie sądzisz?

    • Nie zawsze można uklęknąć. Jestem osobą chorą i jeśli nie mogę klęczeć to poprostu siadam, lub stoję. Klęczę tylko w kościele,gdy są klęczniki między ławkami. Szczera modlitwa jest ważniejsza, niż klęczenie i myślenie,jakbardzo mnie bolą kolana i kiedy wrzeszczeć będzie koniec.

  1. Czy postawa podczas modlitwy ma aż takie znaczenie?
    Ja np. modlę się stojąc, chodząc, na kolanach czy siedząc, cały czas bym się „wierciła”.

  2. Świadectwo bardzo prawdziwe i głębokie, może poza ta wzmianką o bukszpanie i kwitnących kwiatach, myślę, że był to taki żart, bo jeśli na poważnie to rozrastanie się bukszpanu jako owoc Nowenny to jakaś kpina z tej modlitwy.
    Pomijając powyższe, Izabelo gratuluję Ci serdecznie i cieszę się razem z Tobą- gratuluję zarówno dyplomu jak i silnej wiary i wytrwania w Nowennie 🙂
    Pracę też znajdziesz, dla Maryi nie ma rzeczy niemożliwych 🙂

  3. A co do postawy, to myslę, że postawa siedząca też jest dopuszczalna. Ja np na przemian klęczę i wstaję, bo zbyt długie klęczenie jakoś mnie nuży, przez co łapię się na tym, że zaczynam „klepać” a nie rozmawiać z Matką. Najważniejsze jest to, aby wybrać taką postawę, w której będziemy mogli się najbardziej skupić. W związku z tym ja modlę się tylko w zaciszu domowym, w samotności, jednego dnia probowałam odmawiać modlitwę na przystanku autobusowym, ale przejezdzające samochody, przechodzace ludzie, ptaki, reklamy na ulicach, wszystko mnie rozpraszało, tak samo w autobusie co chwile ten przystanek ludzie wchodzą, wychodzą, rozmawiają ze sobą, a jadąc samochodem to juz w ogole, bo musze mysleć o znakach, zmianie biegów, a moja modlitwa to mruczenie cos tam przez zeby. W związku z tym uznałam, że skoro nie potrafię się skupic jak inni, musze odmawiać modlitwe w ciszy i spokoju w domu. Tak samo jest chyba też z postawą- jeśli postawa klęcząca sprawia, że gorzej się czujesz i myślisz tylko o tym aby juz skończyć to jak najbardziej mozna wstać, usiąść, nie polecam się kłaść bo można szybko zasnąć i wtedy nowenna przerwana i od poczatku 😉

  4. Piękne świadectwo uświetnione bukszpanem w tle i kwitnącymi kwiatami. Instynkt
    ownie łączę modlitwę z patrzeniem na kwiaty. W kwiatach dostrzegam miłość Boga, cieszę się gdy jakiś kwiatek w domu zakwitnie. Pozdrawiam serdecznie i życzę błogosławieństwa Bożego.

  5. Piękne 😉 Postawa w modlitwie jest ważna, bo to klęknięcie też oddaje naszą pokorę wobec Boga dlatego dobrze umieć się modlić na kolanach – moim zdaniem. Ale cóż… ja się nie modlę tak, i myślę że to też nic złego, bo z drugiej strony nasze modlitwy płynąć mają z serca a nie tylko z postawy. Po za tym, kiedy modlę się klęcząc czy nawet siedząc moje myśli szybko uciekają i nie potrafię się skupić. Lubię modlitwę kiedy chodzę albo coś robię 🙂 Wtedy to co robię jest jakby tłem a modlitwa skupieniem. Przynajmniej tak to odbieram.
    Dlatego myślę że postawa klęcząca do modlitwy jest jedną z wielu. Szczególnie że mimo że kiedyś lubiłam adorować klęcząc (w kościele przed Najświętszym Sakramentem) to teraz nie mogę z uwagi na chore kolana 😉

  6. Dziękuję wszystkim za komentarze. Co do postawy podczas trwania na modlitwie, uważam że może być ona klęcząca, siedząca, stojąca, poprostu tak jak nam jest najwygodniej. Modlitwa ma płynąć wprost z Naszego serca z ogromną wiarą i miłością, a wtedy na pewno zostanie wysłuchana. Mateńka wie co dla Nas jest najlepsze w danej chwili. Ja bardzo wierzyłam, że Matka Boża mi pomoże w ukończeniu studiów i tak się stało za co jestem ogromnie wdzięczna. Napisałam o kwiatach i bukszpanie bo one zawsze mi się kojarzą z miłością Boga. Trwam na modlitwie codziennie i Wam też tego życzę, aby Mateńka prowadziła Was przez życie tak jak mnie prowadzi. Wszystkiego dobrego. Z Panem Bogiem

    • niestety ja nie otrzymałam najwazniejszej rzeczy w zyciu modliłam sie 4 lata bez przerwy od wrzesnia2010,przestałam wirzyc w cokolwiek..ale miło mi ze inni maja wiecej szczescia

  7. Danuto nie wiem w jakiej intencji się modlilaś, ale pamiętaj że to o co prosimy w Naszej modlitwie musi być zgodne z Wolą Bożą. Wiem że łatwiej jest mówić kiedy Nasze prośby zostają wysłuchane, ale naprawdę nie trać wiary i nadzieji. Ja też nie zawsze otrzymywałam wszystko, potem przychodziła gorycz a na samym końcu dziękowalam Bogu że wybrał dla mnie to co jest lepsze. Nowenna Pompejańska w moim przypadku Ostała wysłuchana ale przy okazji nauczyłam się inaczej patrzeć na świat i na wszystko. Głowa do góry, życzę Ci dużo wiary, nadzieji i miłości. Niech Pan Bóg Ci błogosławi.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!