Rozalia: Tę wiadomość przyjęłam ze łzami w oczach !

Pod koniec trzeciej nowenny, kiedy już nie miałam nadziei, córka oznajmiła mi, że jest w ciąży. Tę wiadomość przyjęłam ze łzami w oczach, radości nie było końca.
Read More

Alina: łaski odczuwam naokoło obcując z ludźmi

Pierwszą nowennę pompejańską rozpoczęłam w październiku 2014 roku, ale nie ukończyłam z powodu choroby tuż przed końcem części dziękczynnej. Jednak i tak odczułam łaski tej modlitwy, moja prośba częściowo została wysłuchana.
Read More

Jarosław: Cudowna Nowenna

Witam! Jestem w trakcie odmawiania swojej pierwszej nowenny(dzień 34). Modlę się i proszę Najświętszą Maryję o pomoc w dostaniu się w szeregi jednej z formacji mundurowych. Dodam, iż wcześniej nie byłem specjalnie nastawiony na modlitwę i nie zawszę postępowałem tak jak trzeba jeśli chodzi o sprawy wiary. Jednak natknąłem się...
Read More

Monika: dostąpiłam niesamowitych łask

Mam 20 lat, jestem studentką. Odmawiałam swoją pierwszą Nowennę Pompejańską do 8 czerwca.W NP prosiłam o dar miłości, o to bym nauczyła się prawdziwie kochać, bym potrafiła całkowicie zdać się na wolę Boga i nie rozpaczać z tego powodu, że już długi czas jestem sama. Już na samym początku odmawiania...
Read More

Joanna: 3 różańce dziennie- niewykonalne!!!

Tak kiedyś myślałam o nowennie pompejańskiej.
Read More

Beata: Nawrócenie i Łaska Wiary

Chciałabym
napisać o czymś niezwykłym, czego doświadczyłam w przeciągu ostatnich kilku
miesięcy. Zawsze byłam osobą bardzo wierzącą, ale nie tak…Bo jak to
jest, niby człowiek chodzi do kościoła, modli się, ale nie czuje tego czegoś…,
takie to trochę: wierzę bo wszyscy wierzą no i na pewno coś jest ale do końca to
nie jestem o tym przekonana. Jakiś czas temu poszłam do kościoła i tego dnia
coś się zmieniło, najpierw wyszeptałam modlitwę – prośbę: „Pozwól mi
poczuć Twoją obecność.” Przystąpiłam do Komunii w wielkim skupieniu,
chciałam poczuć. Wróciłam do ławki i rozpłakałam się. Koleżanka z boku zapytała
mnie: „Beata, co się dzieje.” Odpowiedziałam: „Nie wiem.”
Nie wiedziałam, ale podświadomie czułam, że tym razem nie jestem sama. Wróciłam do
domu, i tego samego dnia mój przyjaciel opowiedział mi o Nowennie
Pompejańskiej, pomyślałam sobie: „trudna ta modlitwa, cały różaniec
codziennie, do tego trzeba determinacji”, minęły dwa tygodnie zanim
zdecydowałam się ją rozpocząć. Przez całe te dwa tygodnie nie mogłam myśleć o
niczym innym tylko o tym, ze jestem leń i że nie chce mi się zrobić czegoś
super dla Maryi, która mi już tyle w życiu pomogła. A więc rozpoczęłam codzienne
długie modlitwy z różańcem w ręku. Były dni, kiedy byłam zła sama na siebie, że
w ogóle sią za to zabrałam. Mimo to kontynuowałam często z ciężkim sercem bez
entuzjazmu. Czasami z ogromną chęcią i radością. Z każdym dniem widziałam, że
moje życie wygląda inaczej, nie zewnętrznie ale wewnętrznie, jestem
spokojniejsza, bardziej wyrozumiała, tolerancyjna i grzeczna.
Czułam, że otwieram jakieś drzwi, i tu nastąpił punkt zwrotny, nagle stałam się
dziwnie mroczna, nie miałam ochoty na bliższe spotkania i kontakty ze
znajomymi, działo się coś niedobrego, czułam to, mimo to modliłam się dalej,
częściej chodziłam do spowiedzi, była nawet taka kiedy na chwilę zapomniałam
formuły spowiedzi, i już miałam poprosić spowiednika o pomoc ale przypomniałam
sobie, a potem to już było łatwo. Później przyszedł moment zmiany nastrojów,
jedna chwila – pełna euforia, wszystko zrobione z radością, kolejna – koszmar,
dosłownie. Widziałam piętrzącą się górę obowiązków i wiedziałam, ze nie zrobię
nic, nie chcę i nie będę. To co się ze mną działo było nienormalne i już myślałam,
że chyba mam jakąś depresję, że muszę się leczyć.

Moja Nowenna dobiega końca – a ja jestem normalnym
człowiekiem, zrównoważonym. W każdej chwili mego życia dostrzegam Bożą rękę,
wiem, że ja jestem marnością, ale on jest wielki, i jest moim opiekunem, ta
świadomość sprawia, że nabieram większej pewności siebie.
Wiem, że z Bogiem mogę wszystko ale tylko zgodnie z Jego wolą. Tak by moja
dusza należała do Niego.
Ten mroczny moment tłumaczę jako pewnego rodzaju walkę w mojej duszy, jestem
przekonana, że zło próbowało mną zawładnąć, dzięki temu, że trwałam w modlitwie
udało mi się to przezwyciężyć, poza tym częsta spowiedź i Komunia również były bardzo pomocne.

W tym czasie przerwałam wszelkie inne modlitwy, odmawiałam jedynie Nowennę Pompejańską, na
nic innego – nie tylko nie miałam chęci, po prostu nie miałam siły. Pewnego dnia
chciałam pomodlić się za dusze dręczone – zasnęłam w trakcie. To było
silniejsze ode mnie, a więc dałam spokój, ważna była Nowenna, nawet nie wiem
dlaczego tak kurczowo się jej uchwyciłam, i szczerze mówiąc dopiero teraz się
nad tym zastanawiam, że skoro przerwałam wszystkie modlitwy to dlaczego nie
Nowennę.
Bóg na pewno zna odpowiedź, a ja kiedyś go o nią zapytam.

 

 

 

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Beata: Nawrócenie i Łaska Wiary"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Grzegorz
Gość
Grzegorz

Piękne Świadectwo. Gratuluje wiary i odwagi oraz wytrwałości. Sam podobne miałem przejścia. Pozdrawiam serdecznie 🙂

Pufik
Gość
…a czemu odwagi? nie bałam się, ale rzeczywiście musiałam walczyć. Pisząc swoje świadectwo pominęłam dość ważny szczegół, że zanim rozpoczęłam moją nowennę, wybrałam się na pielgrzymkę, i jak już piszę w artykule, usłyszałam o nowennie od przyjaciela, to po tygodniu jeszcze raz usłyszałam o tej modlitwie właśnie podczas tej pielgrzymki. Ksiądz mówił o niej w kazaniu. Między innymi dlatego też nie mogłam o niej zapomnieć. Maryja sama mi o niej przypominała przez usta innych ludzi. Jakby chciała, żebym to zrobiła dla niej. Zrobiłam, dziś jest ostatni dzień. Zrobię tydzień przerwy i zaczynam od nowa. W intencji nie modliłam się o… Czytaj więcej »
Szymon
Gość
Szymon

zazdroszcze ci

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Ja jeszcze nie napisałam swojego świadectwa, ale jak przyjdzie na to czas napewno napiszę. To piękne świadectwo dziewczyno i po małej przerwie powinnaś dalej modlić się w nowej intencji. Jeśli modlimy się za innych Bóg daje nam wiele łask o które prosimy w innych modlitwach. Dlatego uważam, że powinnaś pomału włączać poszczególne modlitwy a Bóg sam da Ci odpowiedź na nachodzące Cię wątpliwości. Szczęść Boże.

Pufik
Gość

Dziękuję, na pewno wrócę do Nowenny, Pozdrawiam
Szczęść Boże

maria
Gość
Witam, również słyszałam o tej modlitwie od babci i mamy , obie modlily sie gorąca prosząc o swoje sprawy i naprawdę otrzymały to o co prosiły. Wiele razy chciałam sie zabrac za tą modlitwę, ale jak trudno mi to przychodzi. Oddalilam sie od Pana Boga, juz 3 razy opuściłam mszę świętą. Jestem na siebie zla, bo nie chce tak żyć, ale wewnątrz siebie brakuje mi sily i motywacji by to zmienić. Jest tak wiele rzeczy ważnych o które chciala bym prosic, ale nie wiem od czego mam zacząć. Czuje jak cos zlego oddala mnie od Boga… Co mam robić? Jak… Czytaj więcej »
Eva
Gość

Mario, idź do spowiedzi. Piszesz że czujesz że coś złego oddala Cię od Boga… Spowiedź to przecież podstawowy egzorcyzm:) Odwagi! Szczera spowiedź, potem Komunia Św., ona pokrzepia i wzmacnia. Poproś samego Jezusa o pomoc, złóż to u Jego stóp. Powiedz JEZU TROSZCZ SIĘ TY! Po ludzku, nie jesteśmy do niczego zdolni, ale z pomocą Boga, możemy wszystko, nawet przetrwać taką wewnętrzną suszę. Kojarzysz słowa Jezusa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy którzy utrudzeni jesteście, a ja was pokrzepię” Niech Cię Bóg Błogosławi!

Obrazki z nowenną pompejańską?