Nina: świadectwo opieki Maryi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Matka Jego ! Swoją pierwszą nowennę rozpoczęłam 14 listopada 2013 r. 19.czerwca br.skończyłam czwartą. Moja główna intencja dotyczyła nawrócenia syna na drogę modlitwy i wiary.Wiem ,że to trudna sprawa i potrzeba cierpliwości i wiary w oczekiwaniu na spełnienie, bo nie dotyczy mnie osobiście, a syna.Więc poza nowenną odmawiałam różaniec (codziennie ) o usunięcie wszelkich przeszkód zamykających na działanie Łaski Bożej wszystkich naszych dzieci. Wierzę ,że Maryja prośby wysłuchała i spełni w swoim czasie. Przez cały czas doświadczałam opieki Matki Bożej osobiście. Na początku pierwszej nowenny ( 4.12.2013) dostałam bóli brzucha ,w trakcie modlitwy,ale nie przerwałam, bo wiedziałam ,ze nie mogę, bo to może być kuszenie.Nazajutrz znalazłam się w szpitalu, bo bóle nie ustały, a pojawiły się też inne niepokojące dolegliwości. Oczywiście w szpitalu po serii badań sytuacja się wyjaśniła i podjęłam stosowne leczenie.Dziś wiem ,że było za sprawą Mateczki i Łasi Bożej, ponieważ uparcie twierdziłam, że nigdy nie zrobię kolonoskopii choćbym miała umrzeć. Tak więc spełniły się słowa :”Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, zdradz Mu swoje plany…” Nasze plany są niczym, jeśli nie są zgodne z wolą Boga. Wiedziałam, że nie skończę na pierwszej nowennie, bo najpierw Mateczka mną się zajęła, a moja intencja była inna. W czasie 7-miu miesięcy doświadczyłam wielu łask, ale nie obyło się też bez działania „złego”, który za wszelką cenę chciał namieszać.Mimo wielu trudności : zdrowotnych, finansowych ,życiowych tak się jakoś układa że dajemy radę, przychodzi pomoc o jakiej nie myśleliśmy. Tak działa Łaska Boża za sprawą Maryi. Po wakacjach znów wrócę do nowenny, bo na razie muszę pomóc dzieciom w opiece nad wnukami, co nie oznacza ,że przestanę odmawiać różaniec codziennie (jedną tajemnicę).
Odmawiam też „Koronkę do Najświętszego Serca Pana Jezusa” „Koronkę do Miłosierdzia Bożego” i z wiarą i pokorą czekam na spełnienie mojej prośby dotyczącej syna.Bogu Najwyższemu i Maryi Matce Boga i ludzi niech będą dzięki. Twoja wierna czcicielka , zatroskana matka trojga dzieci … Dziękuję za dotychczasowe łaski i polecam moją rodzinę Twojej nieustającej pomocy ,Maryjo.

2 myśli na temat „Nina: świadectwo opieki Maryi

  1. To cudowne, że tak bardzo troszczy się Pani o rozwój duchowy swoich dzieci. Św. Monika miała trudnego syna, ale modliła się długo z wiarą i ufnością a jej syn został wielkim świętym

A Ty co o tym myślisz? Napisz!