P.: naprawdę szansy nie było prawie ŻADNEJ

Jestem przekonana, że to zasługa Matki Bożej !
Read More

Renata: Wystarczyła nowenna pompejańska

Nowenne Pompejanska zaczelam odmawiac we wrzesniu 2016 roku. Jestem w trakcie 7 nowenny i pelna wiary i zaufania, bo wszystko o co prosilam w nowennach poprzednich otrzymalam, w nadmiarze i doswiadczylam ogromu laski Krolowej Rozanca Swietego. Przyszlo mi do glowy, ze napisze swiadectwo po slubie. Zaczelam modlic sie ta nowenna, na ktora natknelam po przeczytaniu pewnego świadectwa, gdyz ja i rodzina bylismy w bardzo trudnej sytuacji, bardzo skonfliktowani i pelni wrogosci. Bezposrednio zaczelo sie to, gdy moja mama bardzo chorowala. Modliłam sie, zeby stalo sie to co najlepsze dla mamy.
Read More

Urszula: Nadzieja na lek dla męża nieuleczalnie chorego

Szczęść Boże, Chciałabym się podzielić z wami moim świadectwem o Nowennie Pompejańskiej. O tej modlitwie słyszałam wcześniej ale nie zaczęłam jej odmawiać, mimo że jestem osobą bardzo wierzącą.
Read More

Urszula: powrot corki na lono rodziny

Dziekuje Matce Boskiej za jej oredownictwo i opieke, moje zaufanie i wiara w Nowenne Pompejanska sa bezgraniczne, w ciezkich, rozpaczliwych chwilach naszego zycia zaufajmy Bogu.
Read More

Marianna: Po tygodniu odmawiania Nowenny zaczęła się poprawa zdrowia

Szczęść Boże! Odmawiałam Nowennę Pompejańską za uzdrowienie wnuczki z ciężkiej i zagrażającej życiu choroby. Po tygodniu odmawiania Nowenny zaczęła się poprawa zdrowia. Po zakończeniu modlitwy  choroba ustąpiła i cofnęły się wszystkie skutki uboczne, jakie powstały podczas choroby. Obecnie wnuczka jest w domu, kontynuuje naukę, zamierza zdawać kurs na prawo  jazdy....
Read More

Monika: powrót ukochanej osoby

Chcialabym sie podzielic z wami to co sie wydarzylo podczas odmawiania Modlitwy Pompejanskiej. Ale moze zaczne od poczatku…. Mysle ze moje slowa dodadza otuchy i walki dla osob ktorzy walcza o powrot ukochanej osoby… 2 lata temu poznalam wspanialego chlopaka bylismy pare miesiecy razem ale to wystarczylo abym sie w nim zakochala i to nie bylo tylko zauroczenie lecz prawdziwa milosc bo go nadal kocham. W tamtym roku powiedzial mi ze jest jeszcze nie gotowy na zwiazek ze nie stoi ngami na ziemi (37 lat) bardzo to przezylam mialam serce zlamane.. plakalam probowalam wszystkiego aby zmienil swoje zdanie ale wszystko bylo na nic… Wybaczcie to co napisze ale bylam nawet u wrozek (juz sie z tego wyspowiadalam ) aby mi ktos pomogl aby on do mnie wrocil. Wszystko bylo na nic. W pazdzierniku 2013 napisal mi sms ze chce sie ze mna spotkac… i spotkalismy sie ale on chcial mnie tylko przeprosic za swoje zachowanie nic wiecej. Prosilam Boga aby mi ta milosc zabral odemnie …. ale wciaz sie nic nie zmienialo. W lutym tego roku spotkalismy sie przypadkiem ale powiedzial tylko ,,czesc jak sie czujesz nic wiecej” to mi dalo do myslenie ze on nic nie chce miec ze mna wspolnego. Mam siostre ktora miesza 18 lat w Rzymie i podczas kanonizacji spotkala kobiete ktora jej powiedziala o Nowennie a ona mi to przekazala. 30 kwietnia zaczelam odmawiac NOWENNE POMPEJANKSA z intencja o jego powrot i ponowne napelnienie jego serca i umyslu miloscia do mnie. W 50 dniu modlitwy dostalam od niego maila 🙂 bylo to zwykly mail ” czy ciesze sie latem bo mamy piekna pogode w Irlandii w tym roku”” od czegos musial zaczac!! 🙂 odpisalam mu, pozniej mi napisal czy bede kiedys chciala sie z nim spotkac na kawe (mieszka teraz w innym miescie) powiedzialam ze tak. Pragne tutaj BARDZO PODZIEKOWAC MARYJI Z POMPEII O TO ZE DAL ZNAK ZYCIE I WIERZE ZE MI ONA POMORZE I ZE ON WROCI DO MNIE BARDZO TEGO PRAGNE BO BARDZO GO KOCHAM. MODLE SIE TERAZ NA ROZANCU CODZIENNIE BO MI TEJ MODLITWY BRAKUJE!! 🙂 1997 BYLAM W KLASZTORZE W POMPEJACH BO KIEDYS MIESZKALAM KUPE LAT WE WLOSZECH ALE NIE WIEDZIALAM WTEDY O TEJ MODLITWIE MYSLE ZE NASTAPI TAKI DZIEN ZE TAM WROCE RAZEM Z ‚NIM’ ABY PODZIEKOWAC MARYJI PRZED JEJ OBRAZEM. Wiem ze mail i to ze mamy sie spotkac na kawe nic jeszcze nie oznacza czy do mnie wroci …ale Bardzo prosze Maryje aby mi pomogla i aby moich prosb i modlitw wysluchala. Mysle ze tylko ta modlitwa jest skuteczna. Rowniez modle sie do Naszego Papieza o jego powrot a tak naprawde to ”bombarduje” niebo i wszystich swietych jak rozniez mojego Aniola o pomoc w jego powrocie. Mysle ze jeszcze nic straconego i Maryja mi go pomoze oddzyskac. JEZELI TO MILOSC PRAWDZIWA A Z MOJEJ STRONY TAK JEST I MAM ANIELSKA CIERPLIWOSC DO NIEGO! MATKO POMPEJANSKA PROSZE CIE BARDZO O TA LASKE ABYON DO MNIE WROCIL!! I BOG ZAPLAC O TO ZE DAL ZNAK ZYCIA!! 🙂 BOG ZAPLAC. MONIKA

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

92 komentarzy do "Monika: powrót ukochanej osoby"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Magda
Gość

Moniko szalenie mi się podoba Twoje świadectwo(wiem o czym piszesz 🙂 Siostro życzę by Twoja cierpliwa ,romantyczna miłość została jeszcze piękniej odwzajemniona i w sakramencie małżeństwa przeżywana wespół z Trójcą Świętą:)Miłość daję Bóg.Fajnie ,że Matka Boża dała nam pompejankę..Niech Twój wybranek serca rozkocha się w Tobie na maksa z serca życzę.Super świadectwo,dziękuję <3

PS może kiedyś spotkamy się w Pompejach w podobnym dziękczynieniu:)

zakochanawariatka
Użytkownik
zakochanawariatka

Piękne świadectwo, pełne nadziei i miłości. Mi również Mateńka pomogła w podobnej sytuacji wiec wierze a wręcz jestem przekonana ze Tobie również pomoże. Mnie Mateńka napełniła miłością i zaufaniem jak również sprawiła ze ukochana dla mnie osoba nie odeszła ode mnie choć miała ku temu powody i nawet raz byliśmy blisko rozstania. Trzeba wierzyć i oddawać cześć ponieważ tylko modlitwa możne pomóc na prawdę.
Życzę szczęścia i spotkania z miłością swojego życia.

Sylwia
Gość
Napewno Ci pomoże ta NP to jedna z najpiękniejszych modlitw ,odmawiam ja prawie dwa lata i wprowadza dużo miłości miedzy małżonkami -jestem z moim mężem 16 lat i było rożnie ale od momentu odmawiania moj maź i ja bardzo zbliżyliśmy sie do siebie i widzę jak moj maź na mnie patrzy i jak ciepło zwraca sie do mnie – dzisiaj powiedział ze bardzo mnie kocha ,tak ni z tąd ni z owąd ,pozdrawiam Cię ciepło ,a i jeszcze jedno ja nie modliłam sie w intencji mojego małżeństwa tylko za innych obcych mi ludzi ,o to o co prosiła Maryja w… Czytaj więcej »
Monika
Gość
Monika

Droga Sylwio dziekuje za cieple slowa 🙂 jest to bardzo mile, prosze pomodl sie w mojej intencji o jego powrot bo juz mi sily i nadzieja opadaja …..ze on nie wroci ….. modle sie caly czas i tak bardzo prosze Matenke aby mnie wysluchala i sie zlitowala nademna.

Pozdrawiam cieplo- Monika

Monika
Gość
Monika

Zakochana :)- Twoje slowa dodaja mi otuchy i nadzieje ze i mnie Matenka pomoze ze on wroci do mnie jak najszybciej!! 🙂 pozdrwiam was wszystkich goraco!!

Kamila
Gość
Kamila

Monika , mozesz napisac co u Ciebie i czy Twoja prosba zostala wysluchana ?:)

Monika
Gość
Monika

Droga Magdo nie widze nikogo innego u swojego boku tylko jego!! :))) dziejuej za piekne slowa. Mam nadzieje ze Matka Pom. mi pomoze i moj sen sie spelni aby on do mnie wrocil i zostal moim mezem!! :)) To by bylo najpiekniejszy dar w moim zyciu. Nic tak nie jest wazne jak milosc drugiej osoby!! Milosc dosdaje ci sil jest jak wiatr z zaglach. 🙂

Oliwia
Gość
Oliwia

Monika czekam na kolejne świadectwo już po Waszym spotkaniu 🙂 Wiesz ja też kiedys się modliłam o powrót, miłość właśnie Nowenną Pompejańską, ale nie było mi dane nawet go zobaczyc przypadkiem, przepadł jak kamień w wode i jedynie wiem od znajomych znajomych, że poznał kogos przez portal randkowy.

Ela
Gość

życzę Ci miłości prawdziwej i pięknej, czasem w życiu różnie się układa, nie zawsze jest tak jak w danej chwili my chcemy dla siebie, czasami okazuje się po latach, że jeśli coś jest inaczej niż chcieliśmy to okazuje się to być błogosławieństwem
Nie wiem czy mam prawo to pisać, ale mam wrażenie ze za wszelką cenę musi być tak jak Ty chcesz. Mam wrazenie że szalejesz na punkcie kogoś, kto poprostu nie darzy Cię może takim uczuciem jakim Ty kogoś obdarzyłaś.
Ufność Bogu polega na tym, iż w każdej sytuacji oddajemy mu siebie.
Czy potrafimy zaufać wtedy gdy stanie sie inaczej niż chcielibyśmy

Oliwia
Gość
Oliwia

Wiele naczytałam się na tej stronie, że nie powinno modlić sie o miłość kogoś, bo Bóg nie może nikogo zmusić do tej miłości. Próbowałam się potem modlic ogolnie o miłość, ale uznałam że Bóg tak nie może zmusić nikogo więc teraz juz zaprzestałam w ogole modlitwy w tej intencji, nie wiem czy to dobrze czy żle, jesli chodzi o życie to czy sie modlę czy sie nie modlę to jest tak samo- jestem sama, slepo zakochana w kims kto juz o mnie nie pamięta i tak juz ładnych pare miesięcy.

Monika
Gość
Monika

Oliwio wiem ze nie mozna nikogo zmusic do milosci ale cuda sie zdarzaja… 🙂 mam nadzeje ze cud mi tez bedzie dany od Najdrozszej Matenki!!.. 🙂 ja go nie szukalam choc mnie serce bardzo bolalo i nie raz chcialam mu cos napisac, czekalam na jego pierwszy ruch. Wiem to ze sie odezwal jeszcze nic nie oznacza…. ale nawet nie wiesz jak goraca sie modle o jego powrot.

Zycze Ci abys poznala kogos nowego skoro twoja milosc ma ina lube. Mysl pozytywnie wychodz do ludzi a moze kogos poznasz. Pozdrawiam Monika

Kornelia
Gość
Kornelia
Witam ja również jestem w takiej sytuacji miesiąc temu zostawił mnie chłopak. Dowiedziałam się że nosił się z tą decyzja 3 miesiące. Byliśmy ze sobą 2 lata. Ja również wiem i czuję to w sercu że kocham go miłością prawdziwa.Na końcu bardzo się klocilismy i gdy byłam bezsilna prosiłam Boga i mówiłam Mu ze jeśli wola jest jego żebyśmy rozstali się to tak właśnie niech się stanie ale żeby moje serce już tak nie cierpiało.Po powrocie z wyjazdu na którym byłam spotkaliśmy się.Zerwal że mną. Próbowałam to naprawić i przepraszać za te wszystkie kłótnie potem zaczęłam jego obwiniac. Pogubiłam się.… Czytaj więcej »
Hanka
Gość

Co masz zrobić? Natychmiast zerwać z nim jakikolwiek kontakt i olać go…! To jedyny skuteczny sposób, że się może kiedyś opamięta. Szukanie na siłę z nim kontaktu praz branie całej winy na siebie to najlepsza droga do zupełnej utraty szacunku w jego oczach i całkowitego zniechęcenia go.

Kornelia
Gość
Kornelia
Próbowałam zerwać z nim kontakt. Jednak moje uczucia zawsze biorą górę. Cały czas modlę się żeby zrozumiał i żebym zmieniła się w osobę silna taka która też on będzie chciał. Wiem że on jest dobrym człowiekiem poznałam go dobrze przez te dwa lata. Jednak bardzo boli mnie jego decyzja j to że stwierdził że mnie już nie kocha nie potrzebuje i nie tęskni. Najgorsze jest to że moja wina jest największą ponieważ wiem że nie raz prubowal mi zwrócić uwage na moje egoisyyczne zachowanie . Nawet odchodząc dodał że nigdzie nie może wyjść bo jestem zła i zazdrosna. Strasznie go… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia

próbować odzywać czy nie *

Kornelia
Gość
Kornelia
Wiem że cokolwiek bym nie zrobiła nie zmienię jego dezyzji i tego co on czuję w sercu. Nie da sie w kimś zakochać na sile albo bo ktoś o to prosi. Chciałbym zmienić się w osobę z którą on sam zechce być bez żadnego przymusu i płaczu jaki stosowałam. Zależy mi na nim najbardziej na świecie. Wiem że on nie chce tkaiej placzki i frustracji na okrągło. Wiem że to co było między nami było szczere i dobre pomimo moich zachowań. Ze odszedł bo po prostu potrzebuje oddechu . Dlatego liczę na to że wróci. Będę się modlić o to… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia

jest tu ktoś? 🙁 caly czas modlę się zeby wrócił i uganiam sie za nim ale on jest na mnie zły corsz bardziej. Osttanio chciał nawet zerwać całkowicie kontakt ;c

Ewa
Gość
Dziewczyno, opamiętaj się. Jesli on chce zerwać kontakt, zerwij. Narzucając się pogarszasz tylko sytuację. On sie utwierdza w decyzji, że dobrze zrobił. On potrzebuje czasu, aby nabrać dystansu przemysleć, może, jesli jest co. Ale nie może tego zrobic, bo ty mu ciągle wisisz nad głową. Dodatkowo narzucając się pokazujesz, że jesteś mało warta, a takimi dziewczynami faceci na ogól się nie interesują. Wiem, że to co napisałam jest brutalne, ale taka jest prawda. Skoncz to, bo tylko pogarszasz swoją sytuację. Zacznij zyć swoim zyciem, wyjdż do ludzi, zapisz sie na jakiś kurs. Nie siedż w domu i nie przemyślaj o… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia
Pruboje ale to za bardzo boli. Ciezko mi jest bo uważa mnie za jakiegoś wroga a zrobiła bym dla niego wsystko. Strasznie mi na nim zależy a on ma mnie gdzieś. Po 2 latach związku. Nagle odszedł. Zmienil sie.Twierdzi ze to moja wina bo caky czs sie klocilismy. Z mojego powodu. Ze nie chce do tego wracać. Nie mma juz siły go przekonywać ze tsk nie będzie od 2 miesiący go orisse swby mi zaufsl znowu. Niestety bezskutecznie bo on twiwrdzi ze mi wybaczyl ale jie pasujemy do siebie. Gdzie to nie prawda. Bo zawsze mowil inaczej. Odkad wyjechal tak… Czytaj więcej »
Ewa
Gość
Obejrzyj konferencje na YouTube ks. Glass – Demony seksu. On tam jasno wyjaśnia czym jest zniewolenia druga osoba. Pamiętaj prawdziwa miłość nigdy nie zniewala. Musisz sama przed sobą przyznać, że to zniewolenia i prosić Pana Boga o uwolnienie. Jeśli będziesz to ciągnąć, zmarnujesz tylko życie, bo być może jakiś fajnych y człowiek przejdzie ci obok nosa. Nie poddawaj się ani nie zniechęcają, uwierz mi są na tym świecie inni faceci, równie dobrzy, a nawet lepsi. Wyciągnij wnioski z tej znajomości i idź dalej. Po prostu żyj swoim życiem, jeśli macie być razem, to będziecie. On jeśli dasz mu spokój, nabierze… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia
Boję sie ze jeśli nie będę do niego pisać to on o mnie zapomni i znajdzie kogoś innego. Wiem że wtedy pęknie mi serce. Minęły juz 2 miesiące s on dalej nie zmienił zdania pomimo tego ze np pisałam rsz na tydzień. Caky czas staram sie byc mila np zycze mu powodzenia na egzaminie lub martwię sie o niego pytam jak siw czuje bonwiem ze chorował.” Ale caly czas slysze Odpuść ja nie zmienie zdania” to bardzo boli. Chciałabym zeby zaczął doceniać to z3 jestem a nie zeby go to denerwowalo kiedys z tego sie cieszył ze ma wsparcie a… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia

On nie chce miec ze mna kontaktu powiedzial ze moge być jego koleżanka nic więcej i ze chce byc sam. Powiedzialam ze to szanuje ale nie umiem sobie poradzić z jefo brakiem okropnie tęsknię za nim.Czuję ze mecze go swoją obecnością to znaczy kontaktem bo nie spotykamy sie. Nie chce mnie widzieć. Rozmawiać rozmawia i odbiera i odpisuje. Ale byle jak i od niechcenia nie rozpisuje sie. Po prostu ma mnie dość ;c nie wiem juz co robić jak go przekonać do sibie.

Ewa
Gość

Kornelia, nie możesz go zmusić do relacji z tobą. Uszanuj jego wolę. Wiem, że to trudne, ale uwierz mi, że to jedyne i słuszne rozwiązanie. Sama widzisz co się dzieje. Pogarszasz swoją sytuację plus zniechęcasz go coraz bardziej. Nikt ci nie powie nic innego – daj mu spokój.

Kornelia
Gość
Kornelia

Ale ja go kocham i bardzo za nim tęsknię ;c

Kornelia
Gość
Kornelia
Wczoraj odbyłam z nim szczerą rozmowę. Powodzial ze bardzo go skrzywdzilam i ze dużo go kosztował związek ze mna i dlatego nie chce juz do tego wracać. Choć prubowalam go przekonać ze tak juz nie będzie powirzial ze i twk to koniec dla niego i ze jedyne co mogę dla niego zrobić to dać mu spokoj i o nim zapomnieć. Najgorsze jest to ze dalej go kochami nie potrafię zapomnieć ale tez i nie chce. Za bardzo mi na nim zależy. Nie bede juz do niego dzwonić ani pisac czu tez spotykać sie bo wiem ze on tego nie chce… Czytaj więcej »
Marika
Gość
Marika
Kornelia, ja jestem w bardzo podobnej sytuacji. Po trzech latach związku on mnie zostawił. Bo nie miał przy mnie wolności ograniczałam go byłam zazdrosna… robiłam mu wyrzuty. Któregoś dnia nie wytrzymał i stwierdził że to już dalej nie ma sensu. Od roku u niego wszystko gaslo.Bo nie miał wolności. Minęły dwa miesiące od naszego rozstania. Modliłam się codziennie do Św Rity o jego powrót i nic. Modliłam się do Boga Archaniołow i nic. Cały czas mam nadzieję że wróci. Wiem że teraz żyje bo może robić to na co ma ochotę. Wiem że prawdopodobnie już kogoś ma. Mamy cały czas… Czytaj więcej »
Kornelia
Gość
Kornelia
Ja nie mam juz żadnej nadzieji na poprawienie twj sytuacji tylko zal i smutek codziennie mi jest bardzo przykro i żałuję bardzo swojego zachowania nigdy siennie pogodze z tym wszystkim on nie ma mi tego za zle ale nie chce wrócić. To mnie boli najbardziej ze przestał kochac. Dodatkowo jest jescze jest na mnie zly bo gdy mie odpisuje czuje sie bardzo zle i zaczynam sie zastanawiac co robi i pisze do niego ze mnie olewa. Nie chce sie tez ze mna spotkac i kłamie ze nie ma czasu. Juz nie mam siły na to wzystko codziennie modle sie do… Czytaj więcej »
enia
Gość

Kornelia on Cię olewa to Ty go też olej !
Tobie wyjdzie to tylko na dobre .
Rekolekcje kwietniowe będzie prowadził w okolicach Wałbrzycha ks.Glas .Wybierz sie na nie i posłuchasz co mówi o życiu na kocią łapę , bo z pewnością ten temat też poruszy .

Kornelia
Gość
Kornelia

Pomyślę o tym i dziękuję za podpowiedź. Ostatnio bylam u spowiedzi zeby po prostu wyrzucić to z siebie i tak sie nie zadreczac. Bog mi wybaczyl a on nie potrafi. Strasznie to boli.On by chciał żebym ho znienawididzila i po prsotu dala spokój ale ja nie umiem nienawidzić go. Umiem go tylko kochac. Juz dawno mu wybaczylam te wszystkie przykre słowa.

Kornelia
Gość
Kornelia

Kamila
Gość
Kamila

Kornelia jestem pewna ze wszystko sie ułoży tak ze będziesz najszczesliwsza kobietą na świecie . Jesli macie byc razem to będziecie a jesli nie to poznasz kogos innego dzięki komu zrozumiesz dlaczego tak sie stalo . Przebacz sobie i czekaj na wypełnienie woli Bożej

agata
Gość
Oliwio, no dobrze, Pan Bóg nie ingeruje w naszą wolną wolę, ale jak w takim razie ma się sprawa z nawróceniami? czy to nie trochę podobnie? Pan Bóg tu też nie zmusza nikogo do wiary w siebie ani do zaprzestania grzechu, a jednak przez Ducha Świętego (i być może przez różne wydarzenia życiowe) prowadzi do nawrócenia… Myślę, że w miłości, jeśli tylko jest to zgodne z Jego wolą, on też może przemieniać serca, tchnąć w nie miłość (która przecież od Niego pochodzi) i umacniać ją, szczególnie w sakramencie małżeństwa, które sam poświęcił Duchem Świętym. Ja też modlę się o powrót… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Moniko, ja Ci proponuję udział we mszy św. o uzdrowienie/uwolnienie i przyjęcie komunii św. z uwagi na kontakty z wróżkami. Wtedy uwolnisz się całkowicie od złego i Pan ze swoją Mateczką będą mogli otworzyć Twe serce w pełni na ich dary!

Monika
Gość
Monika

Droga Agnieszko juz to zrobilam dawno temu. 🙂 Dalam tez pare razy na msze w jego intencji o jego uwolnienie od mocy nieczystych, o jego powrot oraz Bogu wiadomej intencji. Mysle ze zrobilam wszystko co w mojej mocy. Reszte zostawiam Bogu I Maryji. Prosze ja o ta laske/milosierdzie dla mnie codziennie wlasciwie kilka razy dziennie jak male dziecko. 🙂

Agnieszka
Gość
Agnieszka

„Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia” , „Dzieła jego są sprawiedliwe, wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece” (psalm 103) czyli nie chce byś była nieszczęśliwa i na pewno obdarzy Cię miłosierdziem i miłością. Bo taki jest: kocha nas bezinteresownie a my mamy Mu powierzyć nasze myśli i uczynki za przyczynkiem Matki!

lulu
Gość

Miłość nie istnieje, ludzie są dla siebie mili bo boją się samotności, cały czas myślą tylko o sobie, zależy im tylko na tym żeby nie czuć się samotnymi, a co czuje drugi człowiek to nie ważne, ważne że oni są usatysfakcjonowani

adam
Gość

Bóg jest miłością ! jeśli twierdzisz, że miłość nie istnieje, to Boga też nie ma. Dzięki Bogu mam w sobie pokłady bezinteresownej miłości, kwestia czy druga osoba jest w stanie na to odpowiedzieć i należy pamiętać, że miłość to nie uczucie, a deklaracja, która wiąże się z oddaniem siebie drugiej osobie.
p.s.
a co do świadectwa to nie lubię świadectw o powrót „ukochanego”, wg mnie to próba narzucenia Bogu swojej woli

nieznajoma
Gość
nieznajoma

No własnie! Ja też nie lubię. Tytuł hucznie zapowiadał powrót ukochanej osoby, a tymczasem raptem wspomniał, ze może kawa kiedyś…. Coż za porywające i dodające otuchy świadectwo !

lulu
Gość

„Dzięki Bogu mam w sobie pokłady bezinteresownej miłości”, głęboko zakopane, nigdy nie używane

adam
Gość

dzięki lulu 🙂
lepiej mi będzie iść teraz do fryzjera niż pisać 🙂

lulu
Gość

Adam bardzo cię przepraszam

adam
Gość

oby nie za bardzo z tymi przeprosinami;)
a tak w ogóle, to mnie też niekiedy bierze dołowanie, na szczęście teraz już mniej, nie do tego zostaliśmy stworzeni, byśmy się dołowali i zamartwiali, wierze w słowa Jezusa gdy mówi, że przyszedł by owce miały życie w obfitości Jan(10,10) i takiego życia Tobie i sobie życzę

lulu
Gość

szerokiej drogi

Janek
Gość

Witam
Ciekawe jest zagadnienie nawróceń. Bóg nie ingeruje w naszą wolną wolę ale Duch Święty pokazuje nam prawdę. I ta prawda powoduje to że się nawracamy. Tak samo chyba jest z miłością. Jeśli Duch Święty nastroi nas pozytywnie do Tej Osoby to się zakochujemy, powracamy itp. A nasza Kochana Mateńka wyprasza nam łaski u Trójcy Świętej.

zadowolona
Gość
zadowolona

Tak patrząc z czysto ludzkiego punktu widzenia nie robiłabym sobie zbyt wielu nadziei po jednym mailu człowieka, który Cię przez 2 lata ignorował… Gdyby mu na Tobie i na Waszym związku naprawdę zależało to dawno by się już opamiętał i do Ciebie wrócił. Też uważam, że nie ma sensu modlić się o miłość konkretnej osoby, bo Bóg szanuje wolną wolę każdego z nas.

msitkowska
Gość

Kochana naprawdę nie wiem czy powinnaś tak bardzo walczyć o tego człowieka , może on wcale nie jest dla Ciebie , piszę to na podstawie swojego doświadczenia, swego czasu mojej modlitwę wysłuchał Pan Jezus Miłosierny o chłopaka na męża, ale życie to już jest moje. Wierz mi nie warto było tak bardzo nalegać a raczej sprawę zostawić w rękach Boga.

Czesia
Gość
Czesia

Pomódl się Lucyno o siebie. Tobie potrzeba jasności umysłu. Bardzo się męczysz ze swoim stanem i myślę, ze bardzo męcząca byłaś dla chłopaka. Nie można nikogo osaczać swoją „miłością”. Pomódl się do Matki Pompejańskiej, żebyś mogła to wszystko rozpamiętywać na spokojnie bo może to wcale nie dla ciebie ta miłość.

Oliwia
Gość
Oliwia
A ja Wam powiem dziewczyny, że straciłam już nadzieję i na powrót kogoś kogo kocham i w ogóle na ułożenie sobie życia, straciłam w ogóle sens modlitwy. Kocham go naprawdę bardzo, mimo, że mineło już tyle czasu i go nawet nie widziałam, nie kontaktujemy sie a ja i tak o nim myślę, tęsknie tak, że tylko płakać się chce. Jest coraz gorzej, dowiaduję sie co chwile o jego „nowym” życiu, taki szczęsliwy teraz jest, ma bogata i biuściastą dziewczynę, ma się czym pochwalić. Myślałam, że może musze zacząć wychodzić, umawiać się z innymi chłopakami, przynajmniej popisac z kimś. To też… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik
Oliwio, przechodziłam przez to, co Ty. Faktycznie, przez pewnego osobnika prawie pochorowałam się psychicznie, ale małymi krokami doszłam do wniosku, że nie jest mnie wart. Zostawił mnie, gdy go najbardziej potrzebowałam. Ba, nawet poskąpił przyjacielskiego ramienia. Teraz modlę się o jego nawrócenie i przemianę serca, aby poznał miłość Boga i nie stoczył się moralnie. Po prostu zależy mi na jego dobru wiecznym, a nie na jego powrocie. Poza tym jak tu budować związek bez Boga? Ja wierząca, a on mający inne priorytety. Nawet gdyby wrócił, jak by to wyglądało i ile potrwałoby? Jeśli taka wola Boga, udzieli mu łaski nawrócenia… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik

Aha, napisałaś: ”bogatą i biuściastą, MA SIĘ CZYM POCHWALIĆ”. Hmm, czyli czym? Czy biust oraz bogactwo są miarą wartości człowieka. No, na pewno nie. Końcowe słowa napisałam wielkimi literami, bo najbardziej we mnie uderzyły. Tak jakby ten chłopak traktował tę dziewczynę jako trofeum, bo jest bogata i ma biust. Przepraszam, ale tak to odebrałam. Bardziej powinien chwalić się tym, że jego dziewczyna (a być może przyszła żona) ma złote serce. Przepraszam, to tylko moja opinia.

Oliwia
Gość
Oliwia
Mój były uważa sie za wierzącego, ale rzadko kiedy się modlił, bardziej taka wiara ‚od niedzieli’ do kościoła też miał wielkie zarzuty, szczególnie do księży. Tez mnie zostawił wtedy, kiedy potrzebowałam jego pomoc, bo kończyła mi się umowa o prace i nie miałam innej. Zamiast mi pomóc, uznał, że jestem nieudacznikiem skoro nie mam pracy i odszedł. A odnośnie z ta „biuściasta” to tez troche moje kompleksy, ja jestem niska i drobna, wyglądam jak gimnazjalistka mimo 26 lat, i mój były nie raz nazywał mnie malutka i sie czasem podśmiewał że ja wyglądam jak jego córka a nie dziewczyna…teraz ma… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik

Skoro tak mówił, to już mógł być dla Ciebie sygnał. Może źle, że to napiszę, ale… dałabym sobie z nim spokój. Wiem, że to trudne, wiem, ale z tego, co piszesz, to diametralnie różnicie się priorytetami. Mnie zostawił, bo mój tata miał problem alkoholowy. Gdy ten się dowiedział, zwiał, i do dziś nie mamy kontaktu.

Zofia
Użytkownik

Oliwio, otoczę Cię modlitwą, abyś poznała kogoś, kto będzie darzył Cię miłością wierną i szczerą. Kogoś kto pokocha taką, jaką jesteś. Pamiętaj: ”małe jest piękne”. 🙂

Aneta
Gość

Oliwia, podajmy sobie ręce. Wiem co czujesz, bo przechodzę przez to samo + rozpacz, bo nie mam pracy, a telefon milczy…

lulu
Gość
Widzę, że dzisiaj dzień utraconych nadziei. Też straciłam nadzieję i wiarę w miłość. To prawda, że Bóg jest miłością, ale ludzie dawno zapomnieli czym jest prawdziwa bezwarunkowa miłość. Niestety nie ma co się łudzić, nikt nie pokocha kobiety bez pracy, pieniędzy, urody, z staroświeckim charakterem, a nawet gdybym to wszytko miła to nie chce żeby mnie ktoś kochał za coś albo po coś, a jak to coś się skończy to odejdzie. Mężczyźni mają listę warunków, których ja nie mam ochoty spełniać, a nawet jeśli bym tą ochotę miała to nie wyrobie, ja nie mam żadnej listy. Modliłam się o miłość… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
Lulu życzę Ci mężczyzny, który nie stawia warunków, a wszyscy inni niech popatrzą na siebie zanim zaczną dziewczynę punktować. A to czy jest się szczęśliwym w miłości to chyba też nie kwestia pieniędzy urody czy zawodu, nie wiem dlaczego ale mam śliczne koleżanki, po studiach z praca i co…są same, bo przyciągają samych palantów, którzy tylko ich krzywdzą. A inne znajome, które zawsze miały nadwagę, mniej dbały o siebie, średnio przywiązywały wagę do ubioru i wyglądu, zamiast nad książkami się uczyć po szkole chodziły na dyskoteki i żyją sobie beztrosko i maja mężów, dzieci, życie praktycznie poukładane. Nie oceniam i… Czytaj więcej »
lulu
Gość

Oliwia ja również tobie życzę tego samego. Jestem jak apostoł Tomasz, dopóki nie zobaczę nie uwierzę. Jezus przyszedł do św. Tomasza, więc może i nam ktoś zechce udowodnić, że prawdziwa miłość istnieje, ale tylko wtedy uwierzę jak zobaczę. Samotność nie jest karą tylko jak opisuje św. Jan od Krzyża drogą do wolności, więc ja dziękuję Bogu za moją samotność, chociaż jest mi bardzo przykro, że nie ma mnie kto dzisiaj przytulić, ani wczoraj, ani przed wczoraj, ani rok temu, ani 10 lat temu

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Czyli wszystko w porządku. Modlitwa w twoim przypadku lulu została wysłuchana 🙂 . To taka złośliwość z mojej strony. Ale jak sie Ciebie czyta, to sią odnosi wrazenie, ze masz problem sama ze sobą. A jak już tu wielokrotnie panie pisały,kobieta mająca problemy ze sobą nigdy chłopa nie znajdzie 🙂 . Bo oni takie na odleglość wyczuwają. Więc zrób najpierw porżadek ze sobą, a potem zabierz się za facetów. Bo niby piszez, ze chcesz, ale też piszesz, ze nie mam ochoty spełniać listy życzeń facetów i że nie ma takich którzy by przeróżnych dziwnych warunków nie stawiali. Otóż są tacy.… Czytaj więcej »
lulu
Gość

nieznajoma jeżeli ma cię to usatysfakcjonować to ci oświadczam, że nie mam to gdzieś, mogę być sama do końca życia, a to co pisałam miesiąc temu jest nieaktualne

JOANNA
Gość
JOANNA

LULU – nic nie drgnęło od wczoraj ? Ale to wolisz być już sama ? – czy spróbujesz poszukać tej drugiej godnej połówki, którą może jednak Pan Bóg gdzieś dla Ciebie uchował ?

lulu
Gość

obojętne mi jest moje życie

JOANNA
Gość
JOANNA

Lulu, a co myślisz o apokatastazie, czy to w ogóle ma sens ? Pytam, tak prywatnie, bo Ty jedna byłaś ciekawa, co to w ogóle takiego? I nikt, ani tego nie skrytykował, ani też nie poparł, że byłoby fajnie, gdyby ta wizja mogła się spełnić, chyba nikt nie wierzy w to, że to w ogóle jest możliwe – szczególnie w moim założeniu, że jeszcze za naszego życia.

lulu
Gość

JOANNA Jezus mówi: „I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25, 46) Wieczne to wieczne, a czy ktoś wierzy w to, że Jezus mówi prawdę czy nie to już nie jest moja sprawa.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Oliwio moja sytuacja jest taka sama jak Twoja.Też kocham od 7 lat a nie jestem kochana.Moja miłość jest nieodwzajemniona.Wszystko bym dla tego chłopaka zrobiła,a on nawet na Mnie nie spojrzy.Prosiłam Boga w modlitwie by nas połączył i by został on moim mężem.Ale Bóg mnie nie wysłuchuje woli jak płaczę i cierpię w samotności.Dla Mnie życie się skończyło jestem samotna i nieszczęśliwa.Dodam tylko,że tamten chłopak patrzy tylko na młodość i urodę jak wszyscy faceci.

lulu
Gość
Agnieszko przeczytaj jeszcze raz co powyżej napisałaś i zastanów się o co ty masz pretensje do Boga? Ten chłopak patrzy tylko na młodość i urodę a ty usilnie chcesz z nim być, po co ci taki chłopak? I ty się modlisz o miłość? Bóg cię nie wysłuchuje i woli jak płaczesz i cierpisz w samotności? Po pierwsze Bóg nie będzie nikogo zmuszał do tego, żeby ciebie kochał i chwała mu za to. Po drugie to co czujesz do tego chłopaka to nie jest miłość, to jest egoistyczne pragnienie. Po co chcesz być z tym chłopakiem? Bo boisz się samotności? Nikt… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
Badzo dziekuję choć za jedno Zdrowaś w mojej intencji…ja pomodlę się za Ciebie, może modlitwa za kogoś a nie za siebie przyniesie jakiekolwiek owoce 🙂 Ja wiem Zofia, że muszę zapomnieć, że to bez sensu ale najgorsze jest to ze nie umiem zapomnieć. A odnośnie tego wzrostu to ja tez czasem mu przytyki robiłam, taki mielismy związek że czasem smialismy sie z siebie nawzajem, ale to były żarty, przy roztsaniu zapytałam go wprost czy to chodzi o to, że przestalam mu sie z wyglądu podobac to powiedział że nadal mu sie podobam, ale to za mało, że chodzi o to,… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

Oliwia, obejmuję Cię modlitwą.

Oliwia
Gość
Oliwia

Anetko ja za Tobą też wspomnę i dziekuję, mam siostrę Anetę więc ze względu na same imie jesteś mi bliska 🙂

Amber
Gość

Oliwo, ciesz sie ze jestes drobna, bedziesz dlugo wygladala mlodo. 🙂 Juz od jakiegos czasu czytam Twoje komentarze i przykro mi, ze cierpisz. Wiem, ze brzmi to banalnie, ale
jeszcze cale zycie przed Toba. Nie wykluczone, ze spotkasz kogos, z kim bedziesz bardzej szczesliwa. W tej chwili wydaje Ci sie to niemozliwe, ale ja wierze, ze tak bedzie.

Aneta
Gość

Dziękuję Oliwia 🙂

iwona
Gość

Oliwio, Anetko, agnieszka odezwijcie się do mnie – przechodze dokładnie to samo, może razem sobie pomożemy ?

noodle5@gazeta.pl

Rozalka
Gość
Rozalka

Jestem na zakręcie….. Zostawił mnie w dzień kiedy miał mnie zawieźć do szpitala, nie przyjechał,nie odebrał telefonu, po zabiegu skończył nasz związek przez sms… „chce być sam”…kłamał
Nie mam siły…. na nic
boli….bardziej to,że oszukał
mówił,ze kocha….tak bardzo

pomódlcie się za mnie proszę, tylko o to albo aż o to
chcę już zapomnieć….i znowu się śmiać

Ala
Gość

Rozalka, wiele kobiet przez to przechodzi. Mężczyźni często zostawiają, często właśnie przez sms, to taka ucieczka kiedy nie można patrzeć komuś w oczy, dawniej były listy. Niestety najczęściej zwyczajnie mają dość. Chcą odpocząć. niewykluczone, że za jakiś czas ten ktoś zechciałby wrócić.
ja nie mam doświadczeń wiele z mężczyznami, ale widzę po otoczeniu że często druga strona (niekoniecznie kobieta, mężczyźni też) nie daje tej drugiej osobie w związku wolności, zero odpoczynku od siebie, zero takiej swobody. nie ma w tym oddechu. Nie wiem, ale bardzo często druga połowa czuje się osaczona niż zakochana.

Aneta
Gość

Iwonka, dopiero teraz zobaczyłam Twój wpis.

Rozalka
Gość
Rozalka

Ala
Dawałam mu dużo wolności bo tak sobie obiecaliśmy. Realizowaliśmy siebie i swoje pasje, nie ograniczaliśmy się, nie robiłam mu wyrzutów z powodu spotkan ze znajomymi a często sama mówiłam,żeby sie rozerwał z kolegami. były dni kiedy mówilismy że chcemy sobie posiedzieć osobno ale dzwonilismy do siebie.
Dziś wiem,że to nie był prawdziwi powód rozstania, to była inna kobieta, sasiadka,która poznał w trakcie naszego związku….
Czas leczy rany i ja czekam,ąz ten czas nadejdzie dla mnie. Dziś jestem rozbita psychicznie. Idę do psychologa. Muszę sobie pomóc

E.
Gość
Ja też nie wierzę w takie tłumaczenia. Moim zdaniem, jak się kocha, to się z kimś jest POMIMO, a jak się nie kocha, to się szuka jakiś durnych wymówek. A ta druga strona potem siedzi i rozpamiętuje,że mogła zrobic, tak, siak, czy owak. I złudna nadzieja w człowieku rośnie. Taki ktoś i tak nie wróci, bo nas nie kocha. Może to okrutne, ale moim zdaniem taka jest prawda. Ja osobiście wolałabym, najgorszą prawdę, niż najpiękniejsze kłamstwa, bo potem jak się człowiek tej prawdy dowiaduje, to czasem już nie ma czego składac. A dla kogoś mogą się to wydawac niewinne kłamstwa,… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Z pewnością czas leczy rany. Jednak ciągle dziwi mnie to dlaczego odchodzący nie mówia o przyczynach. może to prawie zawsze jakieś oszustwo, może byli z kims tak, zeby nie być sami, a potem widząc swoją nową miłość uznali, że to jest to na co czekali. Nikt nie wie. Szkoda, że nie umieją rozmawiać. Zaoszczędzili by tragicznych przeżyć tym od których odchodzą. Każdy chciałby zmienić w sobie to i owo, gdyby tylko wiedział dlaczego niby jest gorszy od kogoś, od np. tej nowo poznanej osoby.

E.
Gość

Dlatego ja uważam, że jak od razu się nie czuje tego „czegoś”, to nie powinno się wchodzic w taki zwiazek, na zasadzie, że może się uda. Bo przez jakiś czas można udawac, że wszystko jest ok, ale po jakimś czasie cos w człowieku pęka i odchodzi. Pół biedy jak się wcześniej nie pobrali i nie mają szczęscia.

Kasia
Gość
Witam Was ja jestem w podobnej sytuacji, też zostawił mnie mężczyzna i wcale nie zgodzę się z tym ze faceci patrzą tylko na to co młode i ładne bo w takim wypadku nie odszedł by jest 10 lat starszy ode mnie. Nie będę pisać o przyczynie bo jest błaha, moja mama twierdzi ze to tylko wymówka, a ja myslę raczej ze pomimo iż ma 35 lat to jest po prostu niedojrzały, albo nigdy mnie nie kochał choć tak twierdził. Wiem jedno ze kocham go i akceptuje takim jaki jest, nie rozumiem dlaczego Bóg postawił go na mojej drodze bo teraz… Czytaj więcej »
E.
Gość

Do mojej wczesniejszej wypowiedzi na samym końcu. Zamiast nie maja szczęscia, powinno byc nie mają dzieci 🙂

weronika
Gość
weronika
Ja tez nie wiem co teraz mam robić, bylam z chłopakiem prawie 4 lata, zawsze gdy bylo mu trudno wspieralam go, mimo ze chcialam odejsc, ale nie potrafilam, zostawic go wtedy samego, pozniej bardzo w Nim zakochalam sie, ciagle myslalam o Nim co zrobic aby byl szczesliwy… on tez co chwile robil niespodzianki, zaskakiwal mnie:) w ostatnim roku wszystko zaczelo sie psuc, stracilam w wiare w siebie, ciagle mialam do kogos pretensje nie potrafilam sobie poradzic, o wszystkim mowilam jemu… ciagle powtarzal damy rade, pozniej powiedzial ze ma juz dosc… ze nie jest w stanie mi pomoc… mam znalesc kogos… Czytaj więcej »
asia
Gość
Witam, jestem w podobnej sytuacji, tylko w moim przypadku nie jest to takie proste… NP mówie już od 4 września. Oczywiscie modle się o powrót chłopaka i odbudowanie naszego związku. byliśmy razem 8 miesięcy, cudownych miesiecy. Wszyscy znajomi uważali ten zwiazek za idealny, tak jak i my. Mam bardzo ciężki charakter i mało kto mógł ze mna wytrzymać, a on jako jedyny znalazł na niego sposób. Żarliwie modliłam sie o znalezienie miłosci mojego życia, nie modliłam się o mature, studia, tylko o tego jedynego i poznałam wielu mężczyzn, a on przyszedł tak nagle, niespodziewanie. Jednak rozstaliśmy się, głównie z jego… Czytaj więcej »
Dominik
Gość
Dominik

Modliłem się tą nowenną o miłość. Chciałem by powróciła do mnie dziewczyna którą kocham. Modliłem się 54 dni po 3 tajemnice i modlitwy końcowe. Po ukończeniu części błagalnej ogarnęło mnie jeszcze większe pożądanie i tęsknota za tą dziewczyną, modliłem się dalej do końca. Łaski nie otrzymałem. Nie zamierzam już więcej modlić się tą modlitwą.

Helena
Gość
Helena

Dominiku nie trać wiary, głęboko wierzę że Nasz Ojciec za pośrednictwem Mamy Naświętszej ma dla Ciebie plan i szczęście dla Ciebie przyjdzie w najbardziej nieoczekiwanym momencie, jeśli dziś Ci jest bardzo ciężko pamiętaj że będzie tylko lepiej Nasza Mama nie zostawi Cię w potrzebie ! Mam
Nadzieję że wszystko się ułoży jak najszybciej. Pozdrawiam

Sławek
Gość
Sławek

Bardzo piękne świadectwo. Jestem w podobnej sytuacji i mam nadzieję, że Matka Przenajświętsza z Pompejów wysłucha naszych błagań i sprawi, że jeszcze będziemy szczęśliwi z naszą ukochaną osobą, którą straciliśmy! Bądźmy wytrwali w modlitwie!

Natalia
Gość
Natalia
Co wy ludzie wygadujecie? Ponoc nie ma takiej prosby, ktorej Bóg by nie wysłuchał- skoro dziewczyna widzi sens modlenia się o miłość i nic nie stoi na przedszkodzie to dlaczego ma tego nie robic? Ludzie to wy cos ze sobą zróbcie bo problem to macie wy ale z zazdrością. Wiara góry przenosi. Jak ktoś wierzy to i tak właśnie się stanie. Ludzie proszą o dobrą pracę, o zdrowie – jesli mają wiarę to Bóg wysłucha. A szumowiną jest ten co nie ma wiary. Patrzcie ludzie na siebie a nie na innych 🙂 ja wierzę, że naszej Monice może się udać… Czytaj więcej »
Natalia
Gość
Natalia

A co do natrętnego modlenia się- to już postępowanie na siłę. Ludzie trochę pokory i więcej zaufania do Boga 🙂

sandra
Gość
sandra
ja tez jestem w trudnej sytuacji bylam z chłopkiem 6 lat roznie nam się ukladalo raz wspaniale raz gorzej kiedy otwieral firme zmienil się , co raz ,miej się widywaliśmy spotykaliśmy wiecznie były o to klotnie pozwalam mu na wszystko pojsc z kolegami wszystkiego , a on z dnia na dzień poswiecal mi coraz mniej czasu bo firma bo cos tam ale ja to rozumiałam ale stawałam się do niego coraz bardziej zimna i pewnego dnia pisze mi ze już ma dość tych klotni tego wszystkiego , wiec prosiłam go o spotkanie bo to nie jest rozmowa na telefon zgodil… Czytaj więcej »
Jana
Gość
Moniko, jeżeli gość w wieku 37 lat twierdzi, że nie jest gotowy do małżeństwa, daj sobie z nim spokój. Wiem, że boli, ale małżeństwo z człowiekiem, który sam nie wie czego chce może boleć bez porównania mocniej. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale nie da się zmusić mężczyzny do miłości i chyba nie warto skoro sam mężczyzna nie chce. Kobiety, módlmy się o dobrych mężów – takich, którzy nas wybiorą i pokochają, a nie takich, których będziemy zmuszać do małżeństwa, bo z tego naprawdę nic dobrego nie wyjdzie. Oni żyją swoim życiem, w którym dla nas nie ma miejsca, a… Czytaj więcej »
Emek
Gość

Kornelia musisz to przetrwać ból będzie trwał dzień dwa tydzień miesiąc rok może parę lat ale zniknie a jak w tym czasie zakochasz się w kimś innym to zniknie natychmiast jak to mówią lekarstwem na miłość jest druga miłość pisałem wiele razy że Bóg mało kogo wysłuchuje o zabraniu natychmiast zranionych uczuć przez nie które rzeczy po prostu trzeba przejść żadne nasze doradzanie nie pomoże zauroczenia mało mają wspólnego z logicznym rozumowaniem.

Jana
Gość

Jest dokładnie tak jak piszesz. Rozumowo wiem, że nic z tego nie będzie – zresztą pisałam o tym w komentarzach, a uczucia i tak jeszcze są.

ewa
Gość
Ja również odmówiłam dwie modlitwy pompejańskie o powrót ukochanego. Mimo, że wydawało mi się, iż jest miłością mojego życia, a ja jego i jego powrót po ciężkiej kłótni jest tylko kwestią czasu, niestety od 15 miesięcy cisza. Nie pomogły modlitwy. Nie odpowiada na maile. I nie wiem, jak to rozumieć, ale w trakcie gdy odmawiałam, zgubilam 2 różańce. Tak jakbym nie miała się modlić. Uważam, że co ma się skleić, to się sklei, a co nie ma, nie pomogą żadne modły. Żal ściska serce, ale wygląda na to, że trzeba porzucić nadzieję, ktora umacniana i przedłużana modlitwą, doprowadza do szaleństwa.

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?