Marek: Warto ufać Maryi!

Drugą w swoim życiu Nowennę Pompejańską zakończyłem pod koniec maja, a dopiero teraz decyduję się przedstawić świadectwo. Początkowo nie wiedziałem co napisać. W trakcie odmawiania części dziękczynnej, co raz bardziej zniechęcałem się do modlitwy. Czułem, że jest robiona na siłę, bez skupienia, wręcz pod wpływem jakiejś presji. Jak to moja mama określiła: „zadałeś sobie straszną pokutę”. Różaniec odmawiałem podczas spaceru, w autobusie, gdziekolwiek, często w myślach, bez tradycyjnego różańca w rękach. Gdy zakończyłem nowennę, chciałem trochę „odpocząć”. Wiem, to źle brzmi, bo nie można odpoczywać od wiary, zwłaszcza, że jeszcze kilka miesięcy temu słyszałem jak ksiądz na kazaniu mówił, że dzisiejsze życie i podejście do religii wygląda na zasadzie: „Panie Boże, nie mam dla Ciebie czasu”. Być może potrzebowałem to wszystko przemyśleć, poukładać. Oczywiście dalej modlę się, chodzę do kościoła, uczestniczę w świętach kościelnych. Zauważyłem ciekawą rzecz – zawsze gdy odmawiałem różaniec, czułem się dobrze wśród ludzi. Mam trudną pracę, przez pewien czas zatrudniony byłem w cięższym dziale. Mimo to, spotkałem się z życzliwością współpracowników, w miarę dobrze sobie radziłem. Wielu z nich to młodzi ludzie, około 25 lat. Wiemy jak dziś wygląda nastawienie do religii, chodzenia do kościoła, ale wśród nich byli tacy, którzy deklarują, że wierzą, chodzą na mszę, modlą się. W kościele widziałem raz młodziutką dziewczynę z różańcem, który odmawiała w trakcie trwania mszy! Czy spełniła się druga intencja? W pewien sposób tak, gdyż nawet jeśli było mi ciężko w tym okresie, to z perspektywy czasu uważam, że łaski na mnie spływały. No i w międzyczasie spełniła się intencja z pierwszej nowenny. Nie od razu nasze prośby zostają wysłuchane. Jak to mawiają: „na wszystko przychodzi czas”. Dlatego uważam, że warto ufać Maryji! Dziś co prawda nie odmawiam nowenny, ale pragnę odmówić chociaż jedną część Różańca Świętego na dzień. Dziękuję Matko Boża!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Marek: Warto ufać Maryi!"

Powiadom o
avatar
doświadczona
Gość
doświadczona

Matka Boża nas zawsze wysłuchuje bez względu na prośby i nasze oczekiwania … ale Ty jakoś piszesz to swoje świadectwo bez przekonania , bez entuzjazmu, … wybacz nie chcę Cię urazić tylko czegoś mi tu brakuje … jest napisane , na zasadzie : coś tam odklepałem – coś tam otrzymałem … a może ja mam dzisiaj zły dzień do odczytywania ludzkich przekazów … niemniej jednak dziękuję za Twoje świadectwo i trzymam kciuki za kolejne NP … ja 15 sierpnia skończę trzecią NP i mam nadzieję na wysłuchanie moich próśb choć łatwo nie jest … pozdrawiam

Oliwia
Gość
Oliwia
a jak dla mnie to świadectwo właśnie jest szczere i od serca, takie ludzkie. Marku miałam dokładnie tak jak Ty- modliłam się z poczatku tak łatwo, potem moja modlitwa rodziła się w bólach, czułam sie czasem zmeczona jakbym 2 tony węgla do piwnicy zsypała 😉 choc ja dla odmiany nie modliłam sie w miejscach publicznych, zawsze w domu, w kompletnej ciszy a i tak te mysli gdzieś uciekały. Niemniej jednak też sobie zrobiłam przerwę i dopiero potem zaczelam druga, teraz jestem w trakcie drugiej w dniu, niestety jesli chodzi o moje intencje to w żadnej nic się nie spełnia, ale… Czytaj więcej »
Aneta
Gość
Oliwia, skąd ja to znam? 🙂 Często mam takie odczucia, zwłaszcza teraz, kiedy modlę się o dobrą pracę i zastanawiam się, czy może jestem zbytnio pyszna, bo powinnam prosić o jakąkolwiek, a nie dobrą? Płaczę, szlocham, bo cisza, bo CV nie jest super, bo nie mam języka na poziomie super perfekcyjnym, bo to, bo tamto… I właśnie czuję się strasznie samotna i puszczona przez wszystkich, ale po takich zwątpieniach już nie czekam, od razu idę do spowiedzi. I dalej trwam, upadam i podnoszę się i wierzę, że dobry Bóg przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i moich świętych okaże mi Swoje… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
ja szukałam kiedyś pracy 5 miesięcy- po czym dostałam tylko staż za 900zł, ale wzielam co było, staż się skończył i dostałam w końcu prace, może nie jest super, jest stres, niepokój że moge ją stracić, ale cieszę się że mam i nie jestem ciężarem dla rodziców bo potrafię zarobić na swoje potrzeby. Aneto polecam także nowenne do św. Josemarii w intencji pracy- jest to krótka modlitwa a naprawdę skuteczna, w połaczeniu z codzienna eucharystia przez 9 dni jej trwania zdziałała cuda w moim życiu i dostałam tydzień po jej ukończeniu 2 oferty pracy! Nagle nawet mogłam sobie wybrać do… Czytaj więcej »
Aneta
Gość

odmówiłam tę nowennę i … nic. Josemaria niestety nie wstawił się za mną…
Dziękuję Oliwia za dobre słowa 🙂

Kasia
Gość

Aneto, ze swojej strony polecam modlitwy do św Józefa, zwłaszcza 30-dniowe nabożeństwo ku Jego czci:
ojcze.pl/cien-ojca/cien-ojca-6.html

Aneta
Gość

Dziękuję Kasiu 🙂

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij