Justyna: Doceniłam swoje życie

Ja, nauczona od dziecka negatywnego patrzenia na świat staram się pozytywnie patrzeć na wszystko. Są też słabsze chwile i różne problemy ale one już nie biorą góry nad moim życiem.
Read More

Ewa: praca, której poszukiwałam już siedem lat

Dowiedziałam się o niej przypadkiem. Z niedowierzaniem zaczęłam pierwszy dzień z modlitwą .Prosiłam o pracę, której poszukiwałam już siedem lat . Przeczytaj Ewa: praca, której poszukiwałam już siedem lat
Read More

Jolanta: świadectwo Nowenny Pompejańskiej

Nowenne odmawiam jedna koncze druga zaczynam bo dzieki Tobie moje zycie jest spokojniejsze mam wiecej pogody ducha i odwagi
Read More

Wioleta: Łaska przemiany, wiary i zrozumienia

Szczęść Boże wszystkim. Postaram się nie rozpisywać za bardzo. To moje drugie świadectwo. Nowenne obecnie odmawiam w intencji zdrowia dla siebie, męża i córki. 9 kwietnia kończę Nowenne a już widzę ogrom łask. Jak to zwykle bywa najpierw przychodzi nawrócenie duchowe, tak było i u mnie. Otrzymałam łaskę , która ba początku wydała mi się przekleństwem tzn zaczęły mi się przypominać grzechy jeszcze sprzed kilku lat.
Read More

Monika: Zmieniła mnie modlitwa

O Nowennie Pompejańskiej dowiedziałam się od swojej psychoterapełtki,nie czekałam tego samego dnia pobrałam aplikacje i zaczęłam się modlić o uratowanie małżeństwa i o nawrócenie męża.Zaczęły dziać się dziwnie rzeczy po tygodniu dostałam pozew rozwodowy(mój mąż miał kochankę do której nie chciał się przyznać.Nikt mi nie wierzył,że to co mówię jest prawdą,choć miałam wiele dowodów,bilingi,anonimy które wysłała mi kochanka męża.
Read More

Magdalena: Nawrócenie syna

Szczęść Boże! Dziś mija 37 dzień mojej pierwszej nowenny, którą odmawiam za syna, z prośbą o łaskę mądrości dla niego. Mimo że całe swoje życie starałam się dawać dobry przykład swojemu dziecku, to ono wkraczając w dorosłość, odwróciło się ode mnie i Boga. Szkoła, pasja i rodzina odeszły na bok.

Syn swoje „zainteresowania” skierował ku rozpuście, alkoholowi, porno­grafii, dziewczynom i papierosom. Nie pomagały prośby, tłumaczenia ani groźby.

Zawalił szkołę i nie myślał o swojej przyszłości. Tkwił w toksycznym związku. Spadając na dno, pogrążał się coraz bardziej.

Przez dwa lata starałam się wpłynąć na zmianę jego zachowania, ale bezskutecznie.

Pewnego razu, „błądząc” w internetowej sieci, natknęłam się na nowennę pompejańską i jeszcze tego samego dnia zaczęłam ją odmawiać w intencji syna.

Początek był trudny, bo nie potrafiłam tak zaplanować czasu, aby wykonać codzienne obowiązki i odmówić cały różaniec. Zdarzało się, że zasypiałam i dopiero rano kończyłam modlitwę, ale w końcu się udało. Już w pierwszych dniach odmawiania nowenny odzyskałam spokój, jakiego dawno nie doznałam, bo żyłam w ciąg­łym stresie.

Kolejne dni przyniosły bardzo różne wydarzenia: od tych dobrych po wielkie awantury, jakie wszczynał syn, kiedy stanowczo sprzeciwiałam się jego planom – tamtej niedzieli chciał iść z kolegami na piwo, a ja poprosiłam, aby zawiózł mnie do kościoła (biorę leki, po których nie mogę prowadzić) i wszedł na Mszę świętą.

Zrobił to z ogromną niechęcią, aż „gotowało się w nim”. Po wejściu do kościoła udał się zaraz w innym kierunku niż ja. Pomyślałam, że wyszedł, jak to robił wiele razy. Wsłuchując się w pouczające, pięknie głoszone kazanie myślałam ciągle o synu, o tym, jaki kiedyś był wspaniały i jaka byłam z niego dumna. Po policzkach płynęły mi łzy. Nadeszła pora Komunii świętej. Wstałam, podeszłam do ołtarza, przyjęłam Jezusa, a potem przyklęknęłam w ławce i pochyliłam się w dziękczynieniu. Podnosząc głowę po modlitwie, spojrzałam w stronę ołtarza i ujrzałam mojego syna, ze skrzyżowanymi na piersi rękoma, wracającego od Komunii!

Wielbiłam Boga, dziękując za ten cud Matce Bożej. Syn po wyjściu z kościoła powiedział tylko: „Przemyślałem wszystko, mamo”. To były najpiękniejsze słowa, jakie mogłam usłyszeć. Dziękuję Ci, Maryjo!

Wiem, że to nie koniec łask! Z pewnością wiele ich jeszcze otrzymam. Ufam Jezusowi bezgranicznie, bo wiem, że mnie nie opuści w potrzebie i wiem, że znów, tak jak dawniej, będę dumna z mojego syna.

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w letnim (10/2014) numerze Królowej Różańca Świętego.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Magdalena: Nawrócenie syna"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ligia
Gość

Chwała Panu!

Janina
Gość
Janina

Magdo,bardzo ciesze sie.Gdy czytalam swiadectwo, plakalam.Matko Boze, dziekuje Tobie, ze ratujesz dusze.

Anna
Gość

Magdo! Sama otrzymalam i otrzymuje łaski od Boga,caly czas odmawiam Nowenne Pompejanska i czytam swiadectwa innych,pieknie opisalas o lasce otrzymanej za wstawiennictwiem Matki Bozej,moja wdziecznosc Bogu za laski otrzymane za wstawiennictwiem Matki Bozej przepelnla mi serce ,plakalam ze szczescia z wdziecznosci,Matenko Kochana nie opuszczaj nas

Obrazki z nowenną pompejańską?