Agata: Modlitwa do Matki Bożej pomogła

Pragnę się podzielic swoim świadectwem. Mam chorą córeczkę. Już w 24 tygodniu ciąży wykryto u niej na usg dysplazję wielotorbielowatą lewej nerki. Ta nereczka nie funkcjonuje. Po paru wizytach w szpitalu okazało się, że prawa nereczka ma odpływ 2/3 stopnia. Byłam przerażona. Mieliśmy już termin zabiegu, aby uszczelnic moczowód. Jednakże...
Przeczytaj całość

Ania: Dobrodziejstwa

Nie wiem co więcej powiedzieć, po prostu DZIĘKUJĘ za to, że czuwasz nade mną i moimi bliskimi, Maryjo.
Przeczytaj całość

Ania: Problemy z łuszczycą

W marcu moja 8 letnia córka zachorowała na luszczyce. Dwumiesieczne leczenie i znanego dermatologa nie przyniosło oczekiwanych efektów. Źle postawiona diagnoza spowodowała powstanie rozległych zmian na całym ciele i skórze głowy.
Przeczytaj całość

Ewa: Zagościł we mnie spokój

Witajcie Drodzy! Chciałam się podzielić moją historią. Może nie jest tak, jak bym chciała, ale bardzo odczułam moc nowenny pompejańskiej. Wiele osób tu pisało, że Matka nasza kochana zawsze wysłucha naszych próśb i pomoże, wstawiając się za nami, ale nie zawsze te prośby są zgodne z wolą Bożą. Przeczytaj Ewa: Zagościł we...
Przeczytaj całość

Henryk: uzyskałem łaskę

Począkiem czerwca 2013 r czułem się coraz gorzej nna zdrowiu, słabłem,w jakiś spoób trafił do mnie obrazek z Nowenna Pompejańską. Zacząłem ją odmawiać. Po tygodniu  znalzłem się w szpitalu. Spodziewana diagnoza była bardzo zła - chłoniak. Skierowano mnie do dalszych badań na Oddziale Hematologii Onkologicznej. Po badaniach w dniu ukończenia...
Przeczytaj całość

Kasia: Modlitwa deską ratunku

Chciałabym złożyć świadectwo, gdyż została wysłuchana modlitwa w intencji zdrowia mojego synka, u którego wykryto wadę nerki podczas badania prenatalnego.

Czekało nas bardzo ciężkie i zarazem ważne badanie, które miało ocenić pracę jego nerek. Spędzało mi ono sen z powiek, jak tylko o nim myślałam, paraliżował mnie strach, łzy same napływały do oczu. Myślę, że każda mama mnie zrozumie i potrafi sobie wyobrazić, co czułam. Jedyną moją deską ratunku była modlitwa. Znając skuteczność nowenny pompejańskiej (moja mama została uzdrowiona przez Maryję z choroby nowotworowej), postanowiłam modlić się właśnie nią, chociaż byłam pełna obaw, czy podołam. Dodam, że razem ze mną nowennę w tej samej intencji odmawiała teściowa, a po jakimś czasie dołączyła również moja mama.

Zawsze uważałam się za osobę mocno wierzącą. Pochodzę z religijnej rodziny, uczęszczałam do szkoły katolickiej, jednak okazało się, że moja wiara po latach przypominała „zamek budowany na piasku”. Gdy wzięłam różaniec do ręki, zdałam sobie sprawę, że nie potrafię go odmówić! Było mi wstyd i poczułam, że muszę coś w swoim życiu zmienić.

W trakcie odmawiania nowenny zły robił wszystko, abym przerwała modlitwę. Nie poddałam się. Różaniec był dla mnie odskocznią, dawał ukojenie, wyciszał wszystkie moje obawy. Co więcej, na mojej drodze Maryja „przypadkowo” stawiała osoby, które również borykały się z tym schorzeniem u swojego dziecka i służyły cenną radą. Czułam obecność Matki Bożej i Jej opiekę. Każdą „zdrowaśkę” rozważałam jak tylko potrafiłam najpiękniej (chociaż niestety zdarzały mi się rozproszenia…). Bardzo pomocne były też świadectwa, jakie czytałam w  „Królowej Różańca Świętego”. Bóg Wam zapłać!

Wreszcie nadszedł dzień badania, a wraz z nim upragnione wyniki. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że Maryja wysłucha mojej prośby; myślałam, że jest ona za bardzo śmiała (modliłam się w intencji uzdrowienia mojego synka z wodonercza). Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nerki mojego dziecka pracują prawidłowo! Wyniki badań utrzymywały się w górnej granicy normy, pomimo drobnej wady! Lekarz zasugerował, że z czasem synek i z tego defektu „wyrośnie”! Płakałam ze szczęścia i dziękowałam Matce Bożej Pompejańskiej. Od tego czasu odmawiam jedną dziesiątkę dziękczynną różańca dziennie. Już niedługo planuję rozpocząć drugą nowennę, bo bez niej życie jest… puste i mniej wartościowe.

Dziękuję Matko Boża Pompejańska jeszcze raz!

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w letnim (10/2014) numerze Królowej Różańca Świętego.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Opt In Image
Królowa Różańca Świętego

To świadectwo ukazało się wcześniej w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej. Odwiedź stronę naszego kwartalnika! Zamów je w naszym sklepiku.

Możesz też zapisać się do biuletynu, dzięki czemu będziesz otrzymywać co piątek  powiadomienia o nowych świadectwach! Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Kasia: Modlitwa deską ratunku"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara K.
Gość
Barbara K.

Cudowne świadectwo! Dziękuję, że się nim podzieliłaś. Ja także modlę się o zdrowie swojej córeczki i wierzę tak mocno w uzdrowienie z choroby, która przez lekarzy nazwana jest nieuleczalną. Ja wiem, że Pan Bóg jest jedynym prawdziwym i najwspanialszym uzdrowicielem. Niech Wam Bóg błogosławi.

ana
Gość

proszę o modlitwę w intencji taty ma raka, o wytrwałość przy odmawianiu nowenny, o poczęcie dziecka odnalezienie sensu codzienności,o jedność z mężem

jola
Gość

proszę o modlitwę w intencji wytrwałość przy odmawianiu nowenny, taty, który ma raka, poczęcie dziecka, jednośc z mężem i znalezienie pracy

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!