Jola: Uratowane małżeństwo i nawrócenie męża

Moje małżeństwo się rozpadało , mąż nawet uważał Boga za wroga przeklinał na Boga wszystko co dobre odbierał jako zło ,po ludzku mówiąc to było nie możliwe ,abyśmy byli razem.Wtedy ja zwróciłam się do Mateńki o pomoc z wiarą że nam pomoże .Zaczęłam Nowennę i trzeciego dnia jak odmawiałam mój mąż dostał szału próbował zniszczyć książeczkę do odmawiania to było straszne .Teraz już wiem że tak działa modlitwa zło broni się.Następne dni już były spokojne i coraz lepsze zaczęliśmy rozmawiać i szukać pomocy 😉 a 27 dnia byliśmy w kościele razem to był pierwszy cud drugi to że,podjęliśmy decyzję o pomocy egzorcysty co wcześniej nie byłoby mowy nawet tylko wspomnąć ,i to jest trzeci cud bo 16 czerwca skończyłam a 19 czerwca w Boże Ciało byliśmy w Sanktuarium Matki Kębelskiej to było moje marzenie od lat żeby tam pojechać i dostałam nagrodę bycia tam .Teraz razem z mężem jesteśmy szczęśliwi i modlimy się za naszą rodzinę która potrzebuje naszej modlitwy .Mateńko Nasza Najukochańsza tak bardzo dziękuję za Cuda jakimi obdarowałaś naszą rodzinne .Bóg Zapłać .Teraz odmawiam za syna drugą bo w pierwszej nie otrzymałam łaski o które prosiłam bo to byłoby za dużo cudów i za to dziękuję Mateńce ,że odmawiam drugą teraz wieżę że mnie wysłucha 😉

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Jola: Uratowane małżeństwo i nawrócenie męża"

Powiadom o
avatar
Barbara
Gość
Barbara

Ja miałam podobnie, w trakcie odmawiania Nowenny za chorą córkę, ona dostała szału. Wiem że było to działanie złego.

Asia
Gość

a ja kończę nowennę za moją mamę i teściową, ale nic złego się nie wydarzalo zastanawiam się czy modlitwa jest owocna wszyscy piszą o atakach złego podczas modlitwy, jeśli ich nie ma to mam nadzieje ze modlitwa i tak jest ważna. ..?

weronika
Gość
weronika

Modlitwa zawsze jest ważna a na jej owoce trzeba poczekać.

Ania
Gość

Piękne świadectwo, daje nadzieje na wysłuchanie modlitwy

Ewa
Gość
Asiu to że nie ma spektakularnych działań złego podczas Twojej modlitwy, wcale nie znaczy że ona jest „nie ważna”. Przecież przez modlitwę czekamy na rzeczy i owoce dobre a nie złość diabła. Mi się wydaje, że czasami jest tak, że kiedy „naprawiają sie” ludzie co do których szatan sądził że należą już do niego, mogą się takie różne dziwne szały czy złości zdarzać. Bo szatan się wkurza widząc, że traci kogoś ale jak nie trzyma kogoś w garści to i nie będzie się złościł. Oczywiście nie znam ani męża autorki świadectwa (które jest piękne i tchnie radością i nadzieją dla… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Wspaniałe świadectwo. Z ulgą przeczytałam, że kolejne małżeństwo uratowane a kolejna dusza powróciła do domu Ojca. Chwała naszej Niebiańskiej Pani za takie łaski!

Nina
Gość

To mój mąż wymaga chyba więcej modlitwy bo na razie odrzucił moje wartosci jest ateista i odszedl do ateistki. Już nie mam siły modlic sie za niego. Choć wierze ze Matka i Pan Jezus robia wszystko dla niego ale On ma swoja wole i wybory. Czasami tak łapie sie na tym ze skoro mnie to tak boli odrzucenie Boga to jak musi to bolec Pana Jezusa, który jest miłoscia. Proszę o wsparcie w modlitwie.

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij