Marta: Dobra praca

To już moje drugie świadectwo, tym razem będzie krótsze. W dzisiejszych czasach bardzo trudno znaleźć dobrą pracę, dlatego postanowiłam modlić się o dobrą pracę za pomocą Nowenny Pompejańskiej. Już w trakcie odmawiania Nowenny pojawiła się propozycja dobrej pracy! Dziękuję ukochanej Matce Bożej Pompejańskiej!
Read More

Anna: Dzięki modlitwie paraliż się cofnął

Pan Jezus nas kocha, nawet największych grzeszników.
Read More

Maria: Wdzięczna

Wlasnie koncze juz piata nowenne i poczulam nieodparta potrzebe zlozenia swiadectwa (przepraszam za ubogi Polski zasiany bledami). Pierwsze dwie przyniosly mi doktorat, ktory robie od ponad roku i w retrospekcji, nie moglam otrzymac bardziej ciekawego i na czasie tematu badan. Kolejna Nowenna byla za dusze czyscowe z wdziecznosci za otrzymane laski. Tej nowennie towarzyszylo ciagle poczucie, ze jest nieprzykladna, mialam wiele wyjazdow i przeprowadzke do nowego miasta. Jakze wielkie bylo moje zaskoczenie, kiedy odmawiajac rozaniec ostatniego dnia o 3 rano poczulam wyrazny dotyk w sercu, odebralam to jako podziekowanie, a jednak komus pomogla.
Read More

Elżbieta: Łaski

Teraz chcę zacząć nowennę za zdrowie i rozwój mojego syna 13 latka który trochę się pogubił się w tym świecie dorastania. Wierzę że i tu Matka Boża dołoży starań aby syn postępował należycie jest jej wiernie oddany służąc panu Bogu do mszy świętej.
Read More

Joanna: Gdyby nie Matka Najświętsza nie zrozumiałabym istotnej rzeczy

Do Nowenny podchodziłam dwa razy, pierwszy raz bezskutecznie. Zostawiałam sobie wszystkie trzy części różańca na późny wieczór. To nie mogło mi się udać. Po pierwszej próbie minęły jakieś dwa miesiące. Podjęłam się jeszcze jednej próby, tym razem odniosłam sukces, wraz z pomocą Matki Najświętszej dotrwałam i dziś jestem w 52. dniu Nowenny.
Read More

Joanna: rodzina stała się zjednoczona i szczęśliwa

Jestem niewymownie wdzięczna za to, że zostałam wysłuchana. Pierwszą Nowennę odmawiałam w intencji rodziny mojej córki. Choroba, przepracowanie, finanse, stres, „dobrzy” przyjaciele, potem kłótnie, no i pełne ponad półroczne rozstanie. A w domu troje dorastających dzieci i bardzo poważna choroba.Prawdziwa rozpacz.
Chyba tak miało być, bo wierzę w Opatrzność Boską, że usłyszałam o Nowennie Pompejańskiej i jej mocy. Nie wahałam się ani chwili, tego samego dnia, powierzyłam Królowej Różańca Świętego rodzinę mojej córki, jej problemy i oczekiwania. Córka też rozpoczęła Nowennę.
Nie wiem, która z nas została wysłuchana (może obie), ale rodzina się połączyła, pogodziła i na osłodę urodził im się jeszcze jeden dzidziuś, który dzisiaj jest oczkiem w głowie, ich całkiem sporej rodziny. A rodzina stała się zjednoczona i szczęśliwa, mimo naprawdę bardzo trudnych przejść.
Nowennę odmawiałam jeszcze kilka razy, nie zawsze jestem wysłuchana, ale wiem, że tam „na górze” wiedzą co jest dla nas dobre na teraz i na przyszłość. Trzeba uspokoić się, zawierzyć i pozwolić działać naszym niewidocznym asystentom codziennego życia.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

7 komentarzy do "Joanna: rodzina stała się zjednoczona i szczęśliwa"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Aneta
Gość

Wspaniałe świadectwo, obym i ja mogła kiedyś podobne opublikować po wysłuchanej nowennie. Mam podobne kłopoty, jak rodzina opisana wyżej. Kryzys małżeński, ponadpółroczna nieobecność męża, przepracowanie, dużo złorzeczeń dla nas obojga od tak zwanych przyjaciół…

Danka
Gość
Kochani, przedwczoraj zakończyłam drugą nowennę za mojego chorego brata, którego sprawami – po ludzku niemożliwymi do załatwienia się zajmuję. Nie mam wątpliwości co do tego, że Maryja mi pomaga. Sama nie dałabym rady. Ludzie mi mówią, że jestem niezwykła, obrotna, że jestem aniołem że tak bratu pomagam. A ja czuję to, jestem przekonana, że to nie ja, że ta siła jaką mam pochodzi od Maryi, ja to dosłownie czuję. ONA mnie prowadzi, pcha. W ostatni dzień NP jednocześnie zaczęłam odmawiać trzecią NP za moją córkę. Dzisiaj, kiedy odmawiałam w drodze z pracy do domu, akurat byłam na przystanku autobusowym miałam… Czytaj więcej »
M...a
Gość

Maryja ma wielkie serce :)Jeszcze nie zdarzyło się , bym się na Niej zawiodła

Ala
Gość

Tak, typowe dla kobiet traktowanie dzieci jak zabawki, potem się dziwią, że mężczyźni odchodzą.. dzidziuś, na osłodę.. rany 🙁 Mały człowiek to nie zabawka, to człowiek, powaga sprawy i odpowiedzialność.

agnieszka
Gość
agnieszka
Ala , przepraszam – a ile Ty masz dzieci ? Wierz mi – jeśli Kobieta ma trójkę dzieci i dostaje jeszcze jedno to na pewno nie jest to zabawka . Sama mam ten dar , który krótko mówiąc dostałam aby dopełnić i naprawić swoje życie i jestem z tego dumna ponieważ Jezus wierzy we mnie i daje mi do tego wszystkiego siłę – mnie i mojemu mężowi . Moja historia jest długa , nieco podobna do powyższej i mało tego , niebawem napiszę swe świadectwo . Teraz mogę tylko napisać jedno – Różaniec to niepojęta siła i ochrona i cokolwiek… Czytaj więcej »
Ala
Gość

nie, no chyba ja źle widzę, Jezus wierzy w ciebie a nie ty w Niego? to chyba żarty. poza tym nie wiem dlaczego mam ci sie tłumaczyć ze swojego zycia rodzinnego i opowiadać ile się ma dzieci. Poza tym widzę jak kobiety sie wypowiadaja i traktują dzieci, zazwyczaj uzywaja słów „słodkie”, „dzieciątko” itp. i lubia małe dzieci, inne to juz mniej ważne są. Biegają, zaglądaja do wózków jak do zabawek. trudno się dziwić tak wielu rozwodom.

Łukasz
Gość
Łukasz

Ciesze sie z Twojej radosci,oby Matka Boża zechciala mnie wysluchac i zjednoczyc mnie z zona,a zebysmy znowu byli rodzina,szczesliwa i pod jednym dachem

Obrazki z nowenną pompejańską?