Ania: Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko

Witam. Nowennę próbowałam odmawiać trzykrotnie ( próbowałam,ponieważ żadnej nie ukończyłam),a pomimo to Matka Boża nie pozostawiła mnie bez pomocy 🙂 Modliłam się o wybrnięcie z długów,pomoc przyszla zaraz po przerwaniu trzeciej nowenny.Sprawa zakończyła się może nie tak jak ja to sobie wyobrażałam,ale wiem,że tak musi być. Pomogli mi moi cudowni rodzice:-) Dzięki temu śpię spokojnie,nie obawiam się telefonów,komornika … Moje relacje z rodzicami teraz są dobre,zaczęłam w końcu odwiedzać Ich,jeździć na kilka dni ( wcześniej robiłam to bardzo rzadko 🙁 ). Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko,może wkrótce znów na spróbuję odmówić,a może tym razem wytrwam…

10 myśli na temat „Ania: Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko

  1. Chwała Maryi. Problemy finansowe, długi to koszmarna rzecz dlatego chwała Maryi. Nikogo nie zostawi w potrzebie. Trzeba zawierzyć i czekać. I ufać Panu Bogu. Cieszę się razem z Tobą Aniu! Nasza Niebieska Matuchna jest taka wspaniała!

  2. A mnie najbardziej w tym cieszy Twa poprawa relacji z rodzicami. Jak widać nasza Pani uważała to za b. ważne. Analizujmy zatem łaski otrzymywane od Mateczki i wyciągajmy z nich wnioski, i wcielajmy je w życie nawet jeśli tylko czytamy w czyimś świadectwie o konkretnej zmianie. Może wprowadzając taką zmianę we własne życie tak spontanicznie, uradujemy Najświętszą Panienkę.

  3. Ja też modlę się o wyjście z długów, odmawiam czwartą NP i cały czas czekam, bardzo cieżko z mężem pracujemy i narazie nic, długi nasze się kumulują z miesiąca na miesiąc, żyjemy w ciągłym strachu przed windykacją, komornikiem i sądem, to jest nie do zniesienia, pojawiają się chwile ogromnego zwątpienia, stany lękowe, histeria, nikt nie może mi pomóc, modlitwa daje ukojenie tylko na chwilę, potem znów brakuje sił żeby przetrwać kolejny dzień, ale się modlę, nie przerywam Nowenny, proszę o pomoc, o siłę…

    • A ja się za ciebie Agnieszko pomodlę, tylko porozmawiam z córka bo będzie dzwoniła o 20 j naszego czasu na skajpie. Ja tez nie wypuszczam różanca z rak. Nowenna Pompejańska to dla mnie ostatni „deska ratunku”.Duzo juz sobie i dla rodziny wyprosiłam dzięki wstawiennictwu Królowej Rózanca Swietego.

      • Serdecznie dziękuję Czesiu za modlitwę, dziś mam ten gorszy dzień, depresja i bezradność, pięknie jest przeczytać że ktoś się za mnie pomodli, może Bóg wysłucha.

    • Korzystam z tego miejscai ciesząc się z Ani poprawy sytuacji i to podwójnej, kieruję słowa do Agnieszki. Też mam po ludzku beznadziejną sytuację, ale modlę się i ufam, ze otrzhymam pomoc i nie zginę jako firma i rodzina, choć w tej chwili nawet w rodzinie jest źle.Wiem więc co przeżywasz i jak się czujesz (słońce wydaje się czasami czarne jak sadza). tytaj na tych stronach poznalam wspaniałą Panią – dzisiaj mi już bliską choć tylko wymieniamy wspierające myśli. Modlimy się wzajemnie i próbowałyśmy stworzyć taką grupkę modlitewną tych, którym grozi finansowy kataklizm. Może dołączysz? Jeśli zechcesz z takim przekonaniem że to nie chwilowy zryw, to napisz tutaj i ustalimy wtedy kontakt. Z Panem Bogem i Matką Pompejańską!

      • Bardzo chcę dołączyć do modlitwy, proszę Krystyno napisz, ja już dwa lata tkwię w dramacie finansowym, ja i mój mąż możemy stracić swoje firmy, mieszkanie i siebie nawzajem, tak jak piszesz, dla mnie po ludzku też nie ma ratunku chociaż się nie dajemy, to nic nie pomaga, NP odmawiam od grudnia 2013 roku prawie bez przerwy, czytam regularnie wasze komentarze, świadectwa i intencje modlitewne, modlę się też za wszystkie osoby zadłużone w naszym kraju, czekam na wiadomość, pozdrawiam

        • A próbowałaś modlitw do Św. Józefa. Mozna zwracac się do niego we wszystkich intencjach materialnych, z uwagi na to, że na jego barkach było utrzymaniej Świętej Rodziny. Szczerze polecam.

          • Tak, kiedyś szukałam w internecie różnych modlitw w takich sytuacjach jak moja, trafiłam na Św. Józefa, ale modliłam się dość krótko, tylko kilka dni, ponieważ moja sytuacja pogarsza się się nieustannie, jakbym znajdowała się na równi pochyłej, to czasem ogarnia mnie chaos i przerażenie, zwątpienie i rozpacz, w takim stanie bardzo trudno po ludzku zachować spokój i zagłębić się w modlitwie. Nie wiem czy zwracać się do pośredników, takich jak Św. Józef, czy bezpośrednio do Boga, dla którego wszystko jest możliwe, tonący wszystkiego się chwyta jak to mówią, więc znajdę modlitwę do Św. Józefa i pomodlę się. Pozdrawiam i dziękuję

  4. Wiadomość dla Agnieszki napisz pod adres omega15ny@interia.pl i jeśli ktoś inny ma problemy finansowe z powodu kłopotów wlasnej firmy, dłużników, kredytu i innych potknięć niezawinionych a jest wierzący i gotowy do modlitwy za siebie i innych to zapraszam. będziemy szturmować z ufnością

A Ty co o tym myślisz? Napisz!