Bunia: Przejście przez tę nowennę to była dla mnie prawdziwa katorga

Osiągnęłam sukces, który wiąże się z katastrofą dla mojego portfela. Spełniłam marzenie o własnej firmie, ale póki co nie mam funduszy na dalszy jej rozwój. Nie wiem jak to wszystko się potoczy, ale mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej i Matka Boża będzie mnie wspierać.
Read More

Małgorzata: Gdy Chrystus żyje w twoich rękach

Skończyłam odmawiać swoją pierwszą nowennę w Wielki Czwartek. Modliłam się za mojego wujka o to aby został uwolniony z nałogu alkoholowego. Jak zazwyczaj można przeczytać w Waszych świadectwach także i ja trafiłam na tą modlitwę poprzez Boży przypadek. I będę wdzięczna za to Maryi już zawsze. Przeczytaj Małgorzata: Gdy Chrystus...
Read More

Małgosia: spokój wewnętrzny

Pragnę podziękować Mateńce za opiekę i za to że wysłuchuje moich modlitw,często mówionych bez należytego skupienia i jak sami wiecie jak im daleko do doskonałej modlitwy.Mimo to Mateńka słucha nas uważnie i nic nie ujdzie jej trosce,nie upadajcie na duchu,nie dajcie się zwieść złemu,bądzcie pełni wiary i trzymajcie się rąbka szaty Mateńki na przekór wszystkiemu.
Read More

Michalina: „to nie życie zmienia nas to my wprowadzamy zmianę…”

Piszę swoje świadectwo mimo, że do końca części błagalnej zostało mi jeszcze 5 dni. Ale myślę, że mogę teraz już śmiało powiedzieć, że łaski płyną z nieba. Zaczynając od początku, zdecydowałam się odmawiać Nowennę, mimo że wcześniej odmówinienie chociażby jednej dziesiątki różańca to było dla mnie zbyt wiele. Ostatnio, w...
Read More

Mariola: świadectwo

Zły przeszkadzał i kusił. Czasami brakowało czasu, zawsze udało się odmówić przed północną. Z każdym kolejnym dniem, czekałam na następny by odmówić. Kiedy odmówiłam czułam wewnętrzny spokój. W tym czasie pojawiło się maleńkie światełko w tunelu, które dawało siłę do modlitwy.
Read More

Ania: Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko

Witam. Nowennę próbowałam odmawiać trzykrotnie ( próbowałam,ponieważ żadnej nie ukończyłam),a pomimo to Matka Boża nie pozostawiła mnie bez pomocy 🙂 Modliłam się o wybrnięcie z długów,pomoc przyszla zaraz po przerwaniu trzeciej nowenny.Sprawa zakończyła się może nie tak jak ja to sobie wyobrażałam,ale wiem,że tak musi być. Pomogli mi moi cudowni rodzice:-) Dzięki temu śpię spokojnie,nie obawiam się telefonów,komornika … Moje relacje z rodzicami teraz są dobre,zaczęłam w końcu odwiedzać Ich,jeździć na kilka dni ( wcześniej robiłam to bardzo rzadko 🙁 ). Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko,może wkrótce znów na spróbuję odmówić,a może tym razem wytrwam…

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

10 komentarzy do "Ania: Dziękuję Ci cudowna Orędowniczko"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Chwała Maryi. Problemy finansowe, długi to koszmarna rzecz dlatego chwała Maryi. Nikogo nie zostawi w potrzebie. Trzeba zawierzyć i czekać. I ufać Panu Bogu. Cieszę się razem z Tobą Aniu! Nasza Niebieska Matuchna jest taka wspaniała!

Agnieszka
Gość
Agnieszka

A mnie najbardziej w tym cieszy Twa poprawa relacji z rodzicami. Jak widać nasza Pani uważała to za b. ważne. Analizujmy zatem łaski otrzymywane od Mateczki i wyciągajmy z nich wnioski, i wcielajmy je w życie nawet jeśli tylko czytamy w czyimś świadectwie o konkretnej zmianie. Może wprowadzając taką zmianę we własne życie tak spontanicznie, uradujemy Najświętszą Panienkę.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Ja też modlę się o wyjście z długów, odmawiam czwartą NP i cały czas czekam, bardzo cieżko z mężem pracujemy i narazie nic, długi nasze się kumulują z miesiąca na miesiąc, żyjemy w ciągłym strachu przed windykacją, komornikiem i sądem, to jest nie do zniesienia, pojawiają się chwile ogromnego zwątpienia, stany lękowe, histeria, nikt nie może mi pomóc, modlitwa daje ukojenie tylko na chwilę, potem znów brakuje sił żeby przetrwać kolejny dzień, ale się modlę, nie przerywam Nowenny, proszę o pomoc, o siłę…

Czesia
Gość
Czesia

A ja się za ciebie Agnieszko pomodlę, tylko porozmawiam z córka bo będzie dzwoniła o 20 j naszego czasu na skajpie. Ja tez nie wypuszczam różanca z rak. Nowenna Pompejańska to dla mnie ostatni „deska ratunku”.Duzo juz sobie i dla rodziny wyprosiłam dzięki wstawiennictwu Królowej Rózanca Swietego.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Serdecznie dziękuję Czesiu za modlitwę, dziś mam ten gorszy dzień, depresja i bezradność, pięknie jest przeczytać że ktoś się za mnie pomodli, może Bóg wysłucha.

krystyna
Gość
krystyna
Korzystam z tego miejscai ciesząc się z Ani poprawy sytuacji i to podwójnej, kieruję słowa do Agnieszki. Też mam po ludzku beznadziejną sytuację, ale modlę się i ufam, ze otrzhymam pomoc i nie zginę jako firma i rodzina, choć w tej chwili nawet w rodzinie jest źle.Wiem więc co przeżywasz i jak się czujesz (słońce wydaje się czasami czarne jak sadza). tytaj na tych stronach poznalam wspaniałą Panią – dzisiaj mi już bliską choć tylko wymieniamy wspierające myśli. Modlimy się wzajemnie i próbowałyśmy stworzyć taką grupkę modlitewną tych, którym grozi finansowy kataklizm. Może dołączysz? Jeśli zechcesz z takim przekonaniem że… Czytaj więcej »
Agnieszka
Gość
Agnieszka

Bardzo chcę dołączyć do modlitwy, proszę Krystyno napisz, ja już dwa lata tkwię w dramacie finansowym, ja i mój mąż możemy stracić swoje firmy, mieszkanie i siebie nawzajem, tak jak piszesz, dla mnie po ludzku też nie ma ratunku chociaż się nie dajemy, to nic nie pomaga, NP odmawiam od grudnia 2013 roku prawie bez przerwy, czytam regularnie wasze komentarze, świadectwa i intencje modlitewne, modlę się też za wszystkie osoby zadłużone w naszym kraju, czekam na wiadomość, pozdrawiam

E.
Gość

A próbowałaś modlitw do Św. Józefa. Mozna zwracac się do niego we wszystkich intencjach materialnych, z uwagi na to, że na jego barkach było utrzymaniej Świętej Rodziny. Szczerze polecam.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tak, kiedyś szukałam w internecie różnych modlitw w takich sytuacjach jak moja, trafiłam na Św. Józefa, ale modliłam się dość krótko, tylko kilka dni, ponieważ moja sytuacja pogarsza się się nieustannie, jakbym znajdowała się na równi pochyłej, to czasem ogarnia mnie chaos i przerażenie, zwątpienie i rozpacz, w takim stanie bardzo trudno po ludzku zachować spokój i zagłębić się w modlitwie. Nie wiem czy zwracać się do pośredników, takich jak Św. Józef, czy bezpośrednio do Boga, dla którego wszystko jest możliwe, tonący wszystkiego się chwyta jak to mówią, więc znajdę modlitwę do Św. Józefa i pomodlę się. Pozdrawiam i dziękuję

krystyna
Gość
krystyna

Wiadomość dla Agnieszki napisz pod adres omega15ny@interia.pl i jeśli ktoś inny ma problemy finansowe z powodu kłopotów wlasnej firmy, dłużników, kredytu i innych potknięć niezawinionych a jest wierzący i gotowy do modlitwy za siebie i innych to zapraszam. będziemy szturmować z ufnością

Obrazki z nowenną pompejańską?