Ania: Chwała Panu!

Nowennę pompejanską zaczęłam odmawiać w intencji zdania egzaminu przez mojego syna.Ktoś może pomysleć „co za błaha intencja”.Ale on powtarza przedmiot b.ważny z I roku i jeśli go nie zaliczy będzie miał zmarnowane 2 lata(jest warunkowo na II roku) a ponadto ,aby dostac sie na te studia musiał poprawiać maturę i udało mu się dopiero za 3-cim razem uzyskać taką ilość punktów ,która umożliwiłaby mu te studia.Zbliżał sie juz koniec częsci błagalnej a on mimo kolejnych podejść nie mógł nawet zaliczyc przedmiotu ,aby być dopuszczonym do sesji.Moje zwątpienia dobry Pan Bóg rozwiewał w nastepujący sposób:przychodziły mi do głowy myśli:”dlaczego Jezu byś mówił w przypowieści o natarczywej wdowie,że jeśli ktoś prosi to otrzymuje?Ponadto dostałam w prezencie pewnego dnia ,gdy syn nie zaliczył kolejnego podejscia , breloczek z ojcem Pio, a to jakis inny drobiazg np usłyszana w radiu modlitwa poceszały mnie.No i syn został dopuszczony do sesji i w dodatku zdał test(przed nim jeszcze ustnyi praktyczny)Gdy zdał test zadzwonil i zaczął słowami:”Mamo nie uwierzysz….A ja na to „wiem zdałes test!Ufam,że dobry Bog za wstawiennictwem najswietszej Maryi pozwoli mu zdać dalsze częsci egzaminu i ułozy jego zycie tak,aby był dobry jak chleb, tak jak jego patron brat Albert-Adam Chmielowski.Chwała Panu

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

5 myśli na temat „Ania: Chwała Panu!

  1. Pani Lucyno byłem w podobnej sytuacji.Teraz jestem na studiach,ale już sam się modlę w podobnych intencjach.Nie lubię jak ktoś mowi,ze uczył sie tylko jeden dzien do egzaminu bo to nie możliwe ;/. Ja się cieszę z każdej trójki.Jedni sie boją,a dostają 4 + tego nie rozumiem.A ja się nie boje,ale wiem,ze i tak nie zaliczę chociaż jestem nauczony. I dlatego cieszę się z kazdej trójki.Ja nie zaliczyłem warunku i dopiero jak mnie skreślono zaliczyłem :/. Nie można się poddawać.Blee głupie te studia,ale trzeba walczyć. Nikt nie mnie zmusza do nauki,ale ja chcę, bo to było moje marzenie.
    Pozdrawiam

  2. Sama także 3 razy poprawiałam maturę, żeby dostać. się na wymarzony kierunek. Wiem, ile stresu i nerwów to kosztuje! Życzę powodzenia na studiach Pańskiemu synowi oraz gratuluję mamy która wkłada tyle wysiłku i tak się angażuje aby pomóc!

  3. Mnie się również zdarzyło kilka razy nie zdać jednego egzaminu, pomimo że się dużo uczyłam, ale po drugiej nowennie się udało i nareszcie będę mogła się obronić. Tak więc rozumiem doskonale, co to oznacza i absolutnie nie uważam, że to jest błahy problem. Życzę wszystkim wytrwałości!

A Ty co o tym myślisz? Napisz!