Joanna: uzdrowienie rodziny

Kocham swojego męża i cieszę się, że przetrwałam tę próbę. Jesteśmy rodziną, więc warto. Trzeba ją chronić i walczyć. Czuję się przez to silniejsza. Nigdy nie wiedziałam, że umiałabym przetrwać tak długotrwały i głęboki kryzys. Ale z pomocą Najświętszej Matki, przy wsparciu Ducha Świętego i naszych świętych wszystko jest możliwe.
Przeczytaj całość

Adam: Siła nowenny

Nowennę pompejańską odmawiam już prawie trzy lata. Gdy skończę jedną intencję, to na następny dzień zaczynam nową. W ciągu tego czasu było sporo tych intencji. Niektóre z nich były wysłuchane, inne albo nie były zgodne z wolą Bożą, albo jeszcze nie nadszedł czas na ich spełnienie. Przeczytaj Adam: Siła nowenny
Przeczytaj całość

Stefan: Łaska pracy

Nazywam się Stefan, pragnę złożyć świadectwo otrzymanej łaski za przyczyną nowenny pompejańskiej. Mój syn stracił pracę, nie pracował już prawie pół roku, postanowiłem rozpocząć modlitwę nowenną pompejańską w jego intencji w nadziei otrzymania łaski znalezienia pracy.
Przeczytaj całość

Mateusz: Nic nie jest wiekszym darem jak bliskość samego Boga

Witam. Mam na imie Mateusz i o Nowennie Pompejańskiej trawilem nie przez przypadek, szukając modlitwy, której Bóg na pewno wyslucha, a mnie spełni się to, o co w niej proszę. Taki mialem "plan" dwie nowenny i dwie intencje, obie dla mnie ważne. Pierwsza to intencja serca, spotkana dziewczyna i prośba...
Przeczytaj całość

Hanna: Matka Boża uratowała moją córkę i wnusię

Moja córka kilka razy poroniła, w końcu po wielu miesiącach gorącej modlitwy urodziła córeczkę. Pół roku później Pan Bóg pobłogosławił i znowu spodziewała się dziecka. Po trzech miesiącach po badaniu USG było podejrzenie, że dzieciątko ma b.chore serduszko. W tym czasie podjęłam nowennę pompejańską i nabożeństwo 20 sobót przed Świętem...
Przeczytaj całość

Paweł: Maryja spełnia dane obietnice

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Chciałbym jako dowód mojej wdzięczności, czci i miłości do Matki Bożej złożyć to świadectwo.

Od około 1,5 roku cierpię na zaburzania lękowe. Podczas Mszy św. rezurekcyjnej, w pewnej chwili, gdy służyliśmy przy ołtarzu, mój kolega zemdlał. Instynktownie z innymi kolegami ruszyłem na pomoc, aby wynieść kolegę do zakrystii. Przejąłem się tym zdarzeniem. Po kilku dniach zauważyłem, że słabo się czuję podczas Mszy św. czy nabożeństwa, gdy trzeba klęczeć, że widzę mroczki przed oczami, pocę się, kołacze mi serce, drżą mi nogi, ciężko mi złapać równowagę, mam wrażenie jakbym miał zemdleć. Dzieje się tak, gdy o tym myślę. Były dni, gdy myśli te mi nie doskwierały i czułem się normalnie, było tak niestety tylko parę razy. Nie potrafię wymazać tych myśli z mojej głowy. Jednak walczyłem z tym sam, służyłem dalej na mszy mimo strachu, że zemdleję, a potem idąc do Kościoła, że znowu będzie mi to dolegać. Po roku postanowiłem udać się do psychiatry, przypisał mi on tabletki, które trochę pomogły, ale nie do końca.

Na wakacjach od mojej przyjaciółki dostałem obrazek z nowenną pompejańską. Przez długi czas obawiałem się, że nie dam rady odmówić trzech części różańca św. przez 54 dni. Jednak intencja o uzdrowienie z tych zaburzeń lękowych, którego tak pragnę, mnie zmobilizowała. Jest to dla mnie ostatnia deska ratunku. Zacząłem 21. listopada, a zakończyłem 13 grudnia 2013. Podczas modlitwy czułem niesamowite wsparcie Matki Bożej. Dałem radę, pomimo tego, iż przychodziło zmęczenie, zniechęcenie, wątpliwości czy to coś w ogóle pomoże, czy Maryja mnie wysłucha. Szatan robił wszystko aby te myśli wygrały i żebym nie skończył nowenny.

Otrzymałem wiele łask i uzdrowień od Matki Bożej, o które nie prosiłem, które nie były intencją nowenny. Moje życie się odmieniło, ludzie którzy mnie znają, mówią że się zmieniłem z zakompleksionego chłopaka, stałem się pewniejszym i znającym swoją wartość facetem. Widzę, że życie jest piękne, że Bóg mnie kocha.

Od kilku lat czuję powołanie do kapłaństwa, jednak dolegliwości te nie pozwolą mi wstąpić na tę drogę. Lecz wierzę bardzo mocno, że zostanę uzdrowiony przez Jezusa za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej. Bogu niech będą dzięki za otrzymane łaski i proszę pokornie o łaskę uzdrowienia z tych zaburzeń lękowych.

Dziękuje także Tobie Matko za orędownictwo u Twojego Syna! Naprawdę zachęcam was do podjęcia się tej nowenny i wytrwania w niej. Maryja nie rzuca słów na wiatr, spełnia dane obietnice bo nas kocha, bo jesteśmy jej dziećmi. Jestem pewien, że niedługo dam kolejne świadectwo, uzdrowienia. Z Panem Bogiem!

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w wiosennym (9/2014) numerze Królowej Różańca Świętego.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

14 komentarzy do "Paweł: Maryja spełnia dane obietnice"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
ula
Gość

może oprócz różańca Msze z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie by Ci pomogły
niektóre tutaj są http://www.se.neteasy.pl

ola
Gość

Cudowne świadectwo,a najbardziej ujęło mnie wyznanie powołania kapłańskiego.Dlatego zły duch tak bardzo działa na tej płaszczyźnie …Matka Boża z pewnością poda Ci dłoń i schowa pod swój matczyny płaszcz-a myślę,że już to zrobiła,wszystkiego dobrego!Chwała Panu!

Ból Istnienia
Gość
Ból Istnienia

Czy na tej stronie są świadectwa niekatolików, niewierzących, byłych satanistów, kryminalistów, prostytutek (Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA, A NIE SEZONOWYCH) którym nowenna pomogła? Jak na razie są tu katolicy albo tacy co byli daleko od kościoła przez jakiś czas i po nowennie się nawrócili, ale pochodzą z rodzin wierzących. Pozdrawiam Cię Paweł 🙂

basia
Gość
Drogi Pawle jeżeli czujesz powołanie nie zmarnuj go napewno stany lękowe miną wydaje mi się ze te natrętne myśli to jest efekt szoku jaki przeżyjesz z tymi myślami to jest tak im bardziej chcemy przestać oczymś myślec to tym bardziej powracają do nas to jest efekt lęku chcemy z nimi walczyć ale sie nie udaje czytaąłm raz o tym w gazecie gdzie zjawisko takie tłumaczył pewien psycholog i mówił żeby z nimi poprostu nie walczyć ale specjalnie je przywoływać kiedy się nasuwają spotkać się z lękiem chwilę z nim być jeżeli będziemy z nim walczyć oznacza to że się jeszcze… Czytaj więcej »
barbara
Gość
barbara

do Nieznajomej jeżeli jakijs temat Cię drażni to po co odpowiadasz i włanczasz się do dyskusji mam wrażenie że robisz to celowo skoro Jakub zadał Basi to na nie odpowiedziała a ty na siłe nie musisz udowadniać ze wszystko wiesz najlepiej

nieznajoma
Gość
nieznajoma

A czemu Barbaro piszesz mi to tutaj?? Tu jeszcze się nie włączyłam do dyskusji, więc po co wywołujesz wilka z lasu?? 🙂

Ala
Gość

hahaha!!!! dziewczyny przestańcie, to zwykła pomyłka miejsca.

Ból Istnienia
Gość
Ból Istnienia

a myślałam, że to już do mnie haha

Jakub
Gość

To najlepszy przykład tego , że zły ucieka jak się zacznie odmawiać różaniec.Gratuluje wytrwałości w modlitwie Pawle.

Ewa
Gość
Paweł, Bądź wytrwały, ja mam za sobą 3 Nowenny, w różnych intencjach i różnie one zostały wysłuchane, ale pomoc Matki Bożej i Jezusa Chrystusa była ogromna. Zostało mi przywiązanie do codziennego odmawiania Różańca, przynajmniej 1 Tajemnicy. Najważniejsze przy odmawianiu jest powierzać siebie Bogu, bez wymuszania spełnienia intencji po naszemu, ale prosić o pomoc wokół tematu intencji. Jedna z Nowenn jaką odmawiałam była w intencji pomocy dla matki i dziecka w zagrożonej ciąży. Dziecka nie udało się uratować, ale w rodzinie tej zdarzyło się wiele cudów miłości, nikt się nie załamał. Smutek i tęsknota za maleństwem pozostaną, ale widać większa wdzięczność… Czytaj więcej »
M...a
Gość
Paweł pomodlę się w Twojej intencji. By- jeśli Jezus Cię powołał do kapłaństwa wyprowadził Cię z nocy lęku. On może wszystko. Wierz tylko. Pomodlę się, by jeśli Bóg oczekuje od Ciebie wybrania tej pięknej drogi, byś był kapłanem według serca Jezusa. O. Maniackal opowiadał kiedyś w jednej z homilii ( którą odkryłam na chomikuj.pl) jak to z powodu lęku nie był w stanie wygłosić kazania. Miał taką blokadę …. A jednak spodobało się Bogu Go uzdrowić. Teraz Ojciec jeździ po całym świecie i głosi Chrystusa. Nie ma rzeczy niemożliwych. ( tak na marginesie- ja też myślę o życiu poświęconym Bogu… Czytaj więcej »
M...a
Gość

Własnego kapłaństwa się boję,
własnego kapłaństwa się lękam

i przed kapłaństwem w proch padam,
i przed kapłaństwem klękam

W lipcowy poranek mych święceń
dla innych szary zapewne-
jakaś moc przeogromna
z nagła poczęła się we mnie

Jadę z innymi tramwajem-
biegnę z innymi ulicą-

nadziwić się nie mogę
swej duszy tajemnicą

ks. Twardowski

Anon
Gość

Jeśli mówiłeś nowenne od 21 listopada do 13 grudnia to mówiłeś ją 22 dni, a ona trwa 54

Marek (adm.)
Admin

właściwie to 23 dni

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!