Katarzyna: „Bo wszystko jest w rękach Boga”

Dzisiaj rozpoczęłam moją piątą Nowennę Pompejańską po tygodniowej przerwie. Odmawiając czwartą nowennę powtarzałam sobie, że muszę zrobić przerwę, że przez jakiś czas nie będę odmawiać nowenny, że trochę odpocznę. I co się okazało? Nie mogę normalne egzystować bez różańca, czegoś mi brakuje-różaniec uzależnia.
Opowiem może od początku. Swoją przygodę z NP.rozpoczęłam w październiku 2013r. byłam w złej sytuacji psychicznej. Będąc na urlopie wychowawczym byłam załamana, że nie pracuję, że nic mnie już dobrego nie czeka, że tylko pranie, gotowanie, sprzątanie i tak w kółko. Dlatego moją pierwszą nowennę odmówiłam właśnie w intencji znalezienia dobrej pracy. Dzisiaj nadal jestem na urlopie wychowawczym z moją dwuletnią córeczką. Moja intencja jeszcze się nie spełniła, ale dzisiaj też trochę inaczej patrzę na swoje obowiązki domowe. Wiem, że czas spędzony z moimi dziewczynkami jest najlepszym czasem i gdy nadejdzie odpowiedni czas Matka Przenajświętsza niezostanie obojętna na moje potrzeby. Jestem przekonana, że tak będzie ponieważ moje dwie następne nowenny zostały wysłuchane, może nie tak jak sobie to wyobrażałam, ale Mateńka wie co dla nas jest potrzebne w danej chwili.
Czytając Wasze świadectwa uświadomiłam sobie, jak bardzo Wasze doświadczenia z NP.są podobne do moich i u mnie „zły” również starał się przeszkodzić w odmawianiu nowenny. Nagle zaczęły nam psuć się różne rzeczy jedna po drugiej, zgubiłam nawet różaniec, ale nie poddawałam się, nadal trwałam w modlitwie.
Podsumowując moje świadectwo dodam jeszcze, że dzięki Nowennie Pompejańskiej bardzo, ale to bardzo zbliżyłam się do Boga, do kościoła. Poznałam wiele pięknych modlitw, którymi modlę się gdy dopada mnie przygnębienie. W tym miesiącu rozpoczynamy z moją dziewięcioletnią córką praktykę Dziewięciu Pierwszych Piątków Miesiąca.
Bo wierzę, że wszystko jest w rękach Boga. Królowo Różańca Swiętego dziękuję za wszystkie łaski, którymi obdażasz naszą roszinę, Bog zapłać!!!

Anna: wasze świadectwa naprawdę dają siłę!

Witam serdecznie, często czytam wasze świadectwa i niejednokrotnie dały mi siłę, aby się nie poddawać i wierzyć, że nasza Mateczka w niebie wysłuchuje wszystkie prośby. Od kilku dni "chodzi za mną" myśl aby i moje świadectwo tu zamieścić. Przeczytaj Anna: wasze świadectwa naprawdę dają siłę!
Przeczytaj

Agnieszka: Oddajmy się w ręce Maryi

Nie jestem w stanie powiedzieć, ile razy zmówiłam już nowennę. Odmawiałam ją w przeróżnych intencjach. Mogę tylko stwierdzić, że oddanie swojego życia pod opiekę Matki Przenajświętszej to wspaniały pomysł. Jestem przekonana, że Maryja uratowała mnie przed moimi niebyt mądrymi wyborami życiowymi. Tutaj chcę powiedzieć, szczególnie osobom, które ubolewają, że ich intencja (szczególnie w wypadku spraw sercowych) nie zostały wysłuchane, zaufajcie Najświętszej Panience.
Przeczytaj

Paulina: Opieka nad dzieckiem poczętym przez moją siostrę

Siostra przeżyła bardzo trudne i zarazem bolesne chwile związane z ciążami. Straciła dwoje dzieci. Druga strata była dla niej bardzo trudna, ponieważ pomimo nadziei,
Przeczytaj

Małgosia: Zostałam uwolniona od relacji które by mnie doprowadziły do grzechu

Podczas odmawiania Nowenny zostalam uwolniona od relacji ktore by mnie doprowadzily do grzechu
Przeczytaj

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
AnnaRenataAsiaJacek Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Jacek
Gość
Jacek

dzięki za Twoje świadectwo. I fakt Różaniec „uzależnia”. Z Panem Bogiem.

Asia
Gość
Asia

Tak 🙂 uzależnia, ale tez świadomość pomocy Bożej i opeki Mateczki daje siły do modlitwy 🙂

Renata
Gość
Renata

A ja odmawiam rozaniec na palcach i nawet mi sie nie myli 🙂

Anna
Gość
Anna

A ja juz myslala, ze to „niewlasciwe wyrazenie” uzalenienie od rozanca!:) Odwaznie wyznaje, ze takze jestem uzalezniona. Pozdrawiam serdecznie:)