Krystyna: Pomoc w chorobie nowotworowej

W 2007 roku zachorowałam na szpiczaka. Jest to choroba nowotworowa, na którą jeszcze nie ma lekarstwa. W momencie diagnozy, rokowania dla tej choroby były od 2 do 3 lat życia, a w moim przypadku, lekarka prowadząca dawała mi 3 miesiące życia. Była chemioterapia i leki, które tylko podtrzymują remisję.
Przeczytaj całość

Magda: doświadczyłam jak bardzo zły duch potrafi działać

Obiecałam Matce Bożej, że powiem o Niej innym, dlatego uznałam, że świadectwo będzie najlepszym do tego sposobem.
Przeczytaj całość

Urszula: Znalezienie pracy w placówce publicznej

Kiedy zaczynałam nowennę odmawiać było już sporo czasu po terminie i znalezienie pracy w szkole było niemożliwe, a jednak się udało.
Przeczytaj całość

Mateusz: Dzięki Matce Bożej i Nowennie Pompejańskiej zmieniło się szwagra życie

Mój szwagier odkąd pamiętam był dobrym, wesołym, pozytywnie nastawionym do życia młodym człowiekiem. Nigdy nie słyszałem, aby się skarżył, narzekał. Był wielki w nim entuzjazm i chęć życia. Pomimo bardzo młodego wieku założył firmę i prowadził ją uczciwie. Zawsze z entuzjazmem o niej opowiadał, wkładał w nią dużo energii i...
Przeczytaj całość

Kasia: Dziękuję Przenajświętsza Maryjo za wszystko

Szczesc Boze, chce podzielic sie radoscia odmowienia kolejnej Nowenny Pompejanskiej. Przepiekny czas spedzony, z najbardziej KOCHAJACA, NAJMILSZA I OPIEKUNCZA MAMA na swiecie. Otrzymalam o wiele wiecej niz prosze, ciagla opieke NAJSWIETSZEJ MARYJI
Przeczytaj całość

Kasia: Wiem, że Mateczka czuwa nade mną.

Witajcie Kochani:) Czytam na bieżąco zamieszczane świadectwa i poczułam potrzebę napisania paru słów o mnie. Moja „przygoda” z różańcem zaczęła się 10 lat temu. W sposób dotąd niewyjaśniony otrzymałam różaniec. Czekał on jednak pięć lat żebym po niego sięgnęła. Muszę przyznać, że Matuchna posłużyła się moją koleżanką, której opowiedziałam o tym różańcu i to ona mnie zachęciła do modlitwy. Jej słowa:”jak go dostałaś to znaczy, że masz się na nim modlić”. Więc zaczęłam… początki były trudne. Zaczynałam od jednej dziesiątki dziennie, później jedna tajemnica a w tej chwili jestem w trakcie drugiej nowenny. Przez te pięć lat Matuchna sprawiła, że pokochałam tą modlitwę. Pierwszą nowennę odprawiłam za duszę mojego brata, który dziesięć lat temu popełnił samobójstwo, to po jego śmierci otrzymałam ten różaniec. Mam wielką ufność, że jego dusza dostąpi zbawienia. Teraz odmawiam drugą nowennę w intencji własnej… nie jest to jakaś konkretna intencja bo problemów mam nie mało ale proszę Mateczkę żeby mnie prowadziła… i to działa! Po ludzku już dawno bym się poddała… Mateńka dodaje mi sił, napełnia serce nadzieją i nie pozwala zwątpić. Nie wyobrażam sobie już życia bez modlitwy różańcowej. Chwała Panu i Mateczce Królowej Różańca Świętego!

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

5 komentarzy do "Kasia: Wiem, że Mateczka czuwa nade mną."

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Kasiu, przepiękne świadectwo. Niby bez konkretów, a tak piękne. Takie proste i ciepłe. Tak różaniec dodaje sił. Mateczko jesteś z nami 🙂

Kasia
Gość

Basiu, to moje pierwsze świadectwo. Mam nadzieję, że kolejne będzie z konkretami. Mam bardzo trudne chwile ale ufam, że będzie dobrze… Chwała Panu i Mateczce Najukochańszej!

weronika
Gość
weronika

Twoje świadectwo to dowód Bożej miłości. Bóg nikogo nie opuszcza i zawsze znajdzie drogę do naszych serc. Powodzenia.

Kasia
Gość

Tak, to prawda. Bóg mnie bardzo kocha i Ciebie też Weroniko. Dziękuje!

Ania
Gość

Wlasnie Bog tak pieknie dziala, bo niby konkretow moze nie byc, a jednak zmienia sie cale nasze zycie i my sami 🙂

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!