Ewa: wiem, że Mateczka na pewno mi w tym pomoże

O nowennie dowiedziałam się z miesięcznika Egzorcysta, postanowiłam poszukać instrukcji, jak ją właściwie odmawiać. Do tej pory odmówiłam ją 4 razy, bo trosk i zmartwień jest tak wiele. W zasadzie żadna z moich intencji nie została jeszcze wysłuchana, ale wiem, że sprawy, o które się modliłam są bardzo trudne i narastały latami, więc trzeba też czasu, aby to wszystko uporządkować i wiem, że Mateczka na pewno mi w tym pomoże. Ale otrzymałam wiele innych łask takich jak wewnętrzny spokój, zaufanie Jezusowi i jego matce, zawierzenie jej swego życia i wszystkich spraw, cierpliwość. Wiem, że otrzymam to co będzie dla mnie dobre a nie to co ja bym chciała. Prosiłam o dar macierzyństwa, a dostałam łaskę całkowitego zawierzenia i przyjęcie krzyża bezdzietności. Czekam teraz na pomoc w poukładaniu mojego życia osobistego bo sama tego nie potrafię, ale wiem że Maryja mi w tym pomoże i wyjdzie na pewno lepiej niżbym to ja próbowała. Zawierzyłam Ci Maryjo i wiem, że się nie zawiodę i po otrzymaniu kolejnych łask dam o nich świadectwo.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

7 myśli na temat „Ewa: wiem, że Mateczka na pewno mi w tym pomoże

  1. Pięknie że tak ufasz Bogu Ewo. Ja miałam z tym straszny problem. I ciagle chcialam cos narzucic Bogu. Modlilam sie o dobrego meza i chcialam narzucic kogo chcialabym pokochac i zeby to nastapilo jak najpredzej. Niby moja prosba jeszcze nie zostala wysluchana. Ale juz tyle lask otrzymalam, ze czuje sie przeszczesliwa. Na poczatku pokoj wewnetrzny ktory baaaaardzo byl mi potrzebny. Przestalam sie panicznie bac zycia i tego ze go zmarnuje, ze podejme decyzje ktorych nie da sie ulozyc. A teraz w koncu czuje tez ze ufam Jezusowi i chce mu zaufac do konca, z tej milosci do niego. Czuje ze on zyje we mnie i ze chce go coraz wiecej. Wiem ze moglam tyle zyskac tylko dzieki Niemu, dzieki tej modlitwie. Bóg na pewno nas nie zawiedzie. Trzymaj się kochana! 🙂

  2. Witam Cie Ewo, nie musisz koniecznie zaakceptowac krzyza bezdzietnosci.
    Wiem o czym piszesz bo sami dlugo staralismy sie o dziecko i nie urodzilo sie nam.
    Poprosilam Boga, zeby urodzil je dla nas ktos inny.. Tak Bog wysluchal mnie, moja coronia ma dzisiaj osiem lat.
    Wierz mi przez mysl mi nie przechodzi, ze ja jej nie urodzilam. W wieku dwoch lat zaczelam jej opowiadac jak bardzo pragnelam dziecka i jak Bozia mnie wysluchala i urodzila ja dla nas inna pani.
    Dzisiaj bedac w kosciele zapalamy swiczki za pania, ktora ja dla nas urodzila.
    Pomysl moze o takim wysciu z sytuacji.. Gdybys miala jakies zapytanai sluze pomoca..
    Serdecznie pozdrawiam

  3. oj tam, oj tam taka zwykla adopcyjna mama :)) Ewus usmiechnij sie, Bog tez ma dla Ciebie niespodzianki….
    Serdecznie pozdrawiam

  4. Dano dziękuję Ci bardzo za te cieplutkie słowa otuchy, ja bardzo chciałabym zaadoptować jakieś samotne dzieciątko, ale niestety na tym etapie mój mąż nie jest na to jeszcze gotowy, więc również tą sprawę powierzam Mateńce, jeśli taka będzie jej wola będę cieszyła się darem macierzyństwa i naprawdę nie jest dla mnie ważne, że nie będzie to dzieciątko urodzone przeze mnie. Ja właśnie czekam na te Boże niespodzianki dla mojego życia z ufnością i spokojem. Bardzo cieszyłabym się, gdybyśmy nawiązać ze sobą jakiś kontakt, będę wdzięczna za wszelkie rady, podam Ci mojego maila: ewakaczmarczyk13@wp.pl A może to Ty jesteś jedną z tych niespodzianek? 🙂 pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziękuję

A Ty co o tym myślisz? Napisz!