Ewa: Szukałam pomocy

Moja przygodna z Nowenną Pompejańską zaczęła się w marcu 2014 roku. Jestem przekonana, że to Maryja podpowiedziała mi jak się mam modlić.
Problem jest taki, że nie możemy z mężem doczekać się dzidziusia. Są różne komplikacje zdrowotne, które sprawiają że leczenie nic w moim przypadku nie daje, organizm nie chce zaskoczyć,nie produkuje tyle hormonów co trzeba, nie ma owulacji i nie reaguje na leczenie. Na początku tego roku bardzo dobra lekarka rozłożyła ręce i niestety nie umie nam pomóc…Oboje z mężem bardzo pragniemy dziecka a jeszcze nie dojrzeliśmy do starań o adopcję. Przez kilka miesięcy próbowałam sobie poradzić z bólem, który nadal nie minął całkowicie. Pod koniec marca byłam w Katedrze lubelskiej, przed cudownym obrazem Matki Bożej i choć wydawało mi się, że jestem już pogodzona z tą sprawą, wybuchnęłam płaczem, którego nie potrafiłam zahamować. Modliłam się wtedy do Maryi aby mi pomogła, bo sama już nie potrafię sobie poradzić. Akurat trwała Msza Święta, więc przystąpiłam do Komunii.
A dwa dni później, dostałam smsa od koleżanki. Dwa słowa „Nowenna Pompejańska”. Wierzcie lub nie ale jestem pewna, że to była odpowiedź na moje wołanie do Maryi.
Zaraz następnego dnia zaczęłam nowennę, bo wiedziałam że do tego mnie Maryja namawia. Prosiłam o to żebym poczęła i urodziła zdrowe dziecko żebyśmy mogli być rodzicami. Wiem, że to musiałby być cud. I wiem, że ta prośba może nie spełnić się w taki sposób o jakim marzę.Ale o to właśnie prosiłam. Część błagalna była dla mnie bardzo łatwa, modlitwa przychodziła mi prosto ale podczas dziękczynnej… myliłam się, rozpraszałam, ciężko mi było się modlić. Nowennę skończyłam, na razie się nie spełniła, ale jestem spokojniejsza, nie płaczę podczas Mszy Świętej (co wcześniej wciąż mnie męczyło), mogę spokojnie patrzeć na malutkie dzieci, czuję że zaufałam Bogu. W tej sprawie i ogólnie w moim życiu. Czuję, że dzięki niej zaprosiłam Boga do mojego zwykłego życia. Wcześniej miałam problem ze znalezieniem 5 minut na modlitwę codzienną a teraz? Nowenna + adopcja dziecka poczętego + różaniec lub dziesiątka chociaż za starszego brata który jest księdzem + kilka zdrowasiek za dusze czyśćcowe. Tak że, rozmodlenie na całego !!
Nie wyobrażam sobie już życia bez nowenny. Kiedy zrobiłam 3 dniową przerwę między pierwszą a drugą Nowennę Pompejańśką (teraz modlę się o zdrowie dla mojej mamy, to też długa i trudna historia…) to mi zwyczajnie brakowało różańca. A na dodatek kiedy sobie pomyślę ile widzę intencji, ilu ludzi potrzebuje modlitwy…Nagle jest ich tyle, że życia mi nie starczy, żeby się za wszystkich nowenną pomodlić. A boję się odmawiać na raz dwie nowenny, bo to jednak dużo.
Długo zastanawiałam się czy warto, żebym pisała świadectwo, skoro właściwe nie mam o czym opowiadać, ale chciałam Wam pokazać, że Maryja odpowiada, kiedy się Ją prosi o pomoc. I jestem przekonana, że to nie był przypadek, że dwa dni po prośbie otrzymałam odpowiedź, bo aż takich przypadków nie ma.
Wybaczcie jeśli trochę chaotycznie ale to ciągle duże emocje…
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Monika: Zostałam wysłuchana

Trzeci raz odmawiam nowennę pompejańską. Dwukrotnie w intencji mojego syna, a teraz o dobrą i stabilną pracę dla męża. Sama nie wiem dlaczego, ale zostałam wysłuchana.
Przeczytaj

Ania: Chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak kochana…

Chciałabym się podzielić świadectwem dotyczącym wysłuchania Nowenny pompejańskiej jaką odmówiłam w dniach 15.08 - 7.10. 2013 w intencji ułożenia się mojego życia osobistego i znalezienia dobrego męża. Ale od początku... Jestem już sporo po 30-stce i choć prawdę powiedziawszy nigdy nie mogłam narzekać na powodzenie wśród płci przeciwnej to moje...
Przeczytaj

Magdalena: Intencje za innych przychodzą z łatwością…

Na nowenne natknełam się słuchając ks. Glassa ...Miałam silne lęki, wyjście i funkjonowanie a zwłaszcza chodzenie w miejscach pubicznych było dla mnie wręcz traumą... Od paru lat nie chodziłam do kościoła...do spowiedzi....doszło do momentu ze już nie wiedziałam co robic, tak źle się czułam , zawodowo non stop cos „spadało”...
Przeczytaj

Maria: zlozenie swiadectwa

pragnę złożyc swiadectwo o następującej treści: kiedy odprawiałam nowennę z prośbą o moje zdrowie lub o jakąkolwiek pracę dla moich dwóch córek
Przeczytaj

Barbara: Skłócone rodzeństwo

Moją pierwszą Nowennę do Maryji, o której dowiedziałam się od znajomej, odmawiałam w intencji pogodzenia się w rodzinie. W połowie jej odmawiania dowiedziałam się,iż rodzeństwo po długim czasu skłócenia i nieutrzymywania kontaktu godzi się po tym ,jak brat dzwoni nagle do siostry i przeprasza ją za przykrość,jaką jej sprawił.
Przeczytaj

8
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
8 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
iwonaKasiaEwaE.Anna Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Ryszard
Gość
Ryszard

Będzie dobrze, czas przyniesie cud. Chwała Panu!

Teresa
Gość
Teresa

Moje świadectwo mocy modlitwy pompejanskiej to sam już fakt, że odmawiając jedna intencje podjęłam się drugiej a później trzeciej, za osoby bardzo mi bliskie,czyli 3 nowenny dziennie a oprócz tego odmawialam 15 modlitw tajemnicy szczęścia i modlitwę ku czci 7ran Chrystusa… nie wiem skąd miałam tyle siły i zapału.. w pierwszym przypadku po części zostałam wysluchana i wierzę w cud który nastąpi ….druga intencja była za ciężko chorego kolegę.. rak odbytu, wątroby i pluc… miesiąc życia maksimum.. żył 5 lat i do końca pracował,umarl 8 grudnia w święto Niepokalane Poczęcie.. był niewierzący, nie było księdza ani pogrzebu ,ale znak od… Czytaj więcej »

tere
Gość
tere

Modl sie tez o wstqwiennictwo sw Dominika.

Anna
Gość
Anna

Nie trać nadzieji.!!!

E.
Gość
E.

A słuchałaś już modlitw o uzdrowienie na stronie http://www.mimj.pl? Wiele osób dostaje tam łaski i zostają rodziacami. Również na tej stronie były w tym temacie świadectwa:) Za tydzień będzie kolejna Msza, także spróbuj:) możesz też odsłuchac wcześniejszych Mszy, są dostępne na stronie.

Ewa
Gość
Ewa

Tak, jak pisała tere- pasek św. Dominika!

Kasia
Gość
Kasia

Kochana Ewo, doskonale rozumiem co przeżywasz modląc się o dziecko. Ja sama kilka lat się o nie modliłam i miłosierny Bóg wysłuchał moich próśb, wtedy jeszcze nie znałam Nowenny Pompejańskiej. Dziś jestem mamą wspaniałego 8-letniego chłopca. I choć moje życie nie ułożyło mi się tak jak to sobie wymarzyłam, ( mąż zostawił nas dla swojej kochanki ) pozostał mi on. Moje serce z serca, moja krew z krwi mój Dar od Boga – mój syn. Ewa, modlę się gorąco za Ciebie i wierzę, że wszystko poukłada się po Twojej myśli. Miej wiarę i nie poddawaj się. Pamiętaj, że dla Boga… Czytaj więcej »

iwona
Gość
iwona

Ja tez jestem w podobnej sytuacji,od paru lat staramy sie o dziecko, odmowilam 3 nowenny (jedna z mezem ) i czasem zwatpienie i bol mnie przygniata.Dlatego dziekuje Ci za Twoje swiadectwo.