Anna Iwona: świadectwo uzdrowienia

Pragne dolaczyc moje swiadectwo uzdrowienia.
Bedac na konrtoli u lekarza domowego stwierdzil,ze mam zmiany na szyjce macicy ,ktore trzeba usunac .W miedzy czasie modlilam sie o uzdrowienie i Matka Boska Pompejanska wysluchala moich modlitw.
Pare dni po zakonczeniu nowenny mialam wizyte u ginekologa i nie zapomne jego reakcji ,ktory stwierdzil ,ze nic tutaj nie ma i nie bardzo to rozumie ,ale ja od razu wiedzialam ,ze to cud .Nowenne odmawiam juz od roku i wszystkim opowiadam o cudach i laskach jakie za jej wstawienictwem otrzymujemy ,kazdego dnia .Pragne jeszcze podzielic sie reakcja wielu ludzi ,ktorzy sie mnie pytaja co jest takiego w tej modlitwie ,a ja krotko odpowiadam wiara czyni cuda.

Chcesz widzieć świadectwa nowenny pompejańskiej na Facebooku?
To proste – kliknij na >>POLUB >>

16 myśli na temat „Anna Iwona: świadectwo uzdrowienia

      • Słoneczko uważam że modlitwa i różaniec to jest tak poważna i święta sprawa ze proponuję abyś przestała być złośliwa w tej kwestii bo to nie jest czas i miejsce na żarty naprawde trzeba być poważnym i mieć coś mądrego do powiedzania jezeli się coś pisze bo to obraża samego Boga

        • Zgadzam się z Barbarą. Takie sarkastyczne dopowiedzenia są pozbawione sensu. To forum chyba służy czemuś innemu- do wsparcia, wymiany poglądów wszelakich, nawet tych, z którymi ktoś się nie zgadza, a nie do zaczepek. Pozdrawiam i pokój z Wami. 🙂

        • „Słoneczko niektóre komentarze są takie dziwne i płytkie że lepiej się zastanowić co się pisze jak choćby Twoje” – barbara. Wygląda na to, że jesteś jedyną osobą, której komentarze są głębokie i mają sens. Nie wiem co ma na celu takie złośliwe podejście do ludzi ci życzliwych. Jeśli to, żeby niektóre osoby zrezygnowały z zaglądania na tą stronę to ci się udało. Mam nadzieję, że moja nieobecność tutaj cię uszczęśliwi. Dobranoc

        • Barbara, wyluzuj!!!. Dwa razy patrzyłam co takiego ta kobieta napisała, że sie tak poruszyłaś…….???o co ci chodzi, to że Słoneczko napisała”Cóż za głębia”???. No bo to jest świadectwo bardzo głębokie…to nie jest błaha sprawa…faktycznie że ty barbara jakoś dziwnie odbierasz wszystko i wszystkich, albo masz zły dzień. Zastanów się trochę!!radzę…

  1. A dla mnie słowa Basi „Tak zawsze trzeba się modlić jakież mamy szczęście że było nam dane odkryć NP i teraz zawsze mamy nakogo liczyć” sa naprawde bardzo glebokie. Bo teraz juz niczego musimy sie bac, bo mamy lekarstwo na wszystkie smutki 🙂

  2. Dzięki takim świadectwom nadal mam nadzieję .. Nowennę odmawiam już 9 dzień, intencją są dobre wyniki badań które do środy powinny do mnie dostrzeć. Badania te wykażą, czy jestem chora, chora nieuleczalnie . Mam 18 lat, w pewnym stopniu życie całkowicie mi się sypie. Dziękuję za takie świadectwa, dzięki nim wierzę że może i ja będę zdrowa.

    • Julka musisz być dobrej myśli i trwać w modlitwie. Jej piękno polega na tym, że zawsze nie pozostaje obojętna Bogu i Matce Bożej.

      Jeżeli Pan Bóg odpowiada na Twoja modlitwę – wzmacnia wiarę.
      Jeżeli Bóg zwleka z odpowiedzią – hartuje Twoja cierpliwość.
      Jeżeli Twoja modlitwa zostaje niewysłuchana – tzn. że Bóg ma dla Ciebie coś o wiele lepszego niż to, o co Go prosisz.

      Napisz jak wyniki. Sama boję się zrobić badań. Chodzę z myślą, że mogę być nieuleczalnie chora. Czasami jest ciężko i tylko modlitwa przynosi mi pociechę 🙂

  3. Kochani ja też jestem nieuleczalnie chora ,ale dzięki modlitwie i NP ,zapominam o chorobie zyję normalnie ,o chorobie przypomina mi tylko łkanie tabletek,i wizyty u lekarza,moja chorobe zawierzam ,każdego dnia Panu Jezusowi,i jest dobrze.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!