Dorota: zaczęły dziać się rzeczy których się nie spodziewałam

Pragnę podzielić sie moją ogromną radością i zachęcić wszystkich do odmawiania cudownej Nowenny Pompejańskiej ponieważ Ona działa! Prosiłam Matkę Najświętszą aby mi pomogła w rozwiązaniu problemu który mnie dręczył. Problem był związany z moją pracą. Od początku odmawiania Nowenny zaczęły dziać się rzeczy których się nie spodziewałam.Przeczytaj Dorota: zaczęły dziać...
Read More

Barbara: Wysłuchana modlitwa

Niech będzie pochwalony Pan Jezus Miłosierny i Maryja Matka Miłosiernego Pana . To moje drugie świadectwo i druga nowenna .Pierwsza została wysłuchania bardzo szybko , córka dostała dotację tak jak marzyła i otwiera własną działalność.
Read More

Matka: Bogu i Maryi niech będą dzięki

Nowennę Pompejańską odmawiam już 7 rok. Pragnę Matce z Pompejów podziekowac za szybki i szczesliwy porod , dziecko przyszlo na swiat w jedno ze Swiat Matki Bożej. W tej intencji modlłam sie ja i moja mama oraz zostalo odprawione nabozenstwo z Msza Św. o uzdrowienie.
Read More

Małgorzata: trzy nowenny

Odmówiłam trzy N.P., w tym jedną o uzdrowienie Mamy chorej na raka. W momencie kiedy zaczęłam odmawiać nowennę w jej intencji była już w ciężkim stanie, musiała przyjmować morfinę. Kiedy kończyłam nowennę czuła się już właściwie dobrze, a teraz dwa miesiące po jej zakończeniu na tomografii okazało się, że dwa...
Read More

Józef: modlitwa za wnuczka

Nowenne Pompejanska!!Oto historia;;Urodzil Mi sie Wnuczek ktory przy porodzie napil sie wod plodowych ledwo zostal Uratowany oczywiscie od razu go ochrzcili w Szpitalu.Wydawalo sie ze wszystko w porzadku!Po trzech Miesiacach dostal zapasci,okazalo sie ze ma wade wrodzona Serca i potrzebuje natychmiastowej Operacji.Gdy Jego wiezli do Zabrza na Sygnale!Ja w tym...
Read More

Wiktoria: Ufam, mimo wszystko…

Już jakiś czas przymierzałam się do napisania świadectwa, ufając, że będzie to świadectwo otrzymanych łask. Tak nie jest. Jednak ja ufam.
Trudno by opisywać całą moją historię i jak to się stało, że jestem tu, gdzie jestem. Potrzebne byłoby dobrych kilka stron tekstu. Postaram się wszystko streścić.
Od kilku lat jestem w tragicznej sytuacji finansowej, przez to także życiowej, zdrowotnej i psychicznej. Nie jestem wstanie jednak niczego zmienić, bo brak mi pieniędzy na podstawowe potrzeby, a co dopiero mówić o podjęciu leczenia – cierpię na przewlekłą chorobę, ale nie mam za co kupić lekarstw. Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy straciłam pracę. Sama utrata pracy nie byłaby najgorsza. Padłam ofiarą mobbingu, co bardzo mnie zniszczyło w środku – mnie, zawsze silną osobowość. Potem rozpoczęliśmy z mężem działalność gospodarczą. Ale to nie było tak, że wpadliśmy na pomysł i zrobiliśmy, tylko długo się o to modliliśmy i zbieg „przypadków”, nagle pojawiających się możliwości itd. spowodował, ze byliśmy przekonani, że to wskazówki od Ducha Świętego, a jeśli tak, to my z tym nie dyskutujemy tylko poddajemy się jego woli. A potem było już tylko gorzej. Zapracowujemy się po kilkanaście godzin dziennie. Ciągle szukamy nowych możliwości. Wierzymy, że Bóg pobłogosławi ciężką i uczciwą pracę. Do tej pory jednak tak się nie dzieje. Jest coraz gorzej. Nie wiem, gdzie będę jutro mieszkać.
Jednak mimo wszystko wierzę, i ufam. „Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. Największym cudem i drogowskazem mojego życia jest mój mąż. To jest najwspanialszy człowiek na ziemi. Pochodzę z patologicznej rodziny, gdzie dzieciństwo było pełne bólu. Nawet sama myśl o tym, powoduje że mam łzy w oczach. Jednak tak się stało, że moim mężem jest wierzący i kochający człowiek, który stanowi ukojenie tego wszystkiego, co było wcześniej i daje mi poczucie Bożej Opatrzności. Dlatego teraz także ufam. Ufam także Maryi, że jest z nami w tych trudnych chwilach, tych naszych przyziemnych sprawach – tak jak była w Kanie z nowożeńcami. A Was Bracia i Siostry, proszę o modlitwę za mnie. Ja nie potrzebuję pieniędzy na wystawne życie. Chcę tylko być uczciwym człowiekiem i oddać każdemu, co się mu należy. Uwolnij mnie Panie od długów.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

4 komentarzy do "Wiktoria: Ufam, mimo wszystko…"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Malgorzata
Gość
Malgorzata

Wiktorio (czy Ty słyszysz jak brzmi Twoje imię? Zwycięstwo. Nie wiem czemu tak bywa, ale Bóg wie dlaczego przeprowadza nas przez te ciemna dolinę. Jestem w podobnej sytuacji. I tez ufam. Trzymaj się wspaniała dziewczyno i bądź pewna, ze Bóg Cie tak nie zostawi. Modle się za Ciebie

dorota
Gość
dorota

jattakze pomodlilam sie za ciebie .

kasia
Gość

Modle sie za Ciebie,a jesli chodzi o zdrowie to polecam Ci msze z modlitwa o uzdrowienie.

iwona
Gość

odmówię DZIŚ za Ciebie i za wszystkich w podobnej sytuacji koronkę do Bożego Miłosierdzia

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!