Urszula: Podziękuję Ci Matko jak umiem

Spokój, radość

Każdą modlitwę , w tym cudowną Nowennę Pompejańską uważam za łaskę. Modląc się wiem, że prędzej czy później każda intencja będzie, albo lepiej już jest spełniana.Zrozumiałam to w dość krótkim czasie intensywnych modlitw, czyli około półtora roku.Kiedy spojrzę wstecz , widzę, że pewne okoliczności zmierzały ku temu, bym zbliżyła się w końcu do Boga i zbliżała się cały czas, ciągle .Moje świadectwo jest zapewne ogólnikowe, ale nie potrafię wyrazić słowami miłości, którą daje mi Bóg, którą daje nam wszystkim. Teraz uwaga, mój mąż po wielu latach pojednał się z Bogiem, zapragnął i przyjąl Komunię Świętą- w Święto Miłosierdzia Bożego. Czekałam na to długo i pragnęłam dla niego Bóg Jeden wie , jak bardzo i z wiarą modliłam się w tej intencji. Czuję realny ból, kiedy widzę, jak człowiek mi bliski idzie za głosem zła, kłamcy, a nie słyszy głosu duszy, w której jest Jezus. Wierzcie , każda modlitwa jest spełniona, prędzej, czy później. Czas wybierze Bóg, bo On wie , kiedy jest to czas najlepszy. Widzę , że wielu ludzi nie jest w stanie modlić się, trwać w Bogu, wtedy Ci, którzy mają tę łaskę powinni to robić z Miłości dla Bliźniego i dla Boga. Nie oceniajmy, że są źli, tak nie jest, choć często tak się wydaje. Niektórzy myślę są tak zagubieni, że tylko wiara innych ludzi może im pomóc. Wtedy Bóg pomaga, ja to wiem, a bywało, że traciłam wiarę- a może nie. Dziękuję Ci MARYJO, dzięki Tobie tyle cudownych łask, nawet zaprosiłaś mnie na modlitwę uzdrowienia, choć ja myślałam, że raczej potrzebna jest innej osobie. Ty wiedziałaś, że mi. Podziękuję Ci Matko jak umiem, lecz wiem, że nie potrafię, ale chcę.

Opt In Image
Nie przegap zadnego swiadectwa!

Zapisując się do biuletynu będziesz otrzymywać co tydzień, w piątek, powiadomienia o nowych, wspaniałych świadectwach, przysyłanych przez naszych Czytelników! Wystarczy wpisać poniżej swoje imię oraz adres e-mail. Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

6 myśli na temat „Urszula: Podziękuję Ci Matko jak umiem

  1. Z doświadczenia wiem, że każda intencja, która jest podyktowana dobrem drugiego człowieka, bądź naszym własnym, jest wysłuchana. Rok temu modliłam się w intencji mojej nauczycielki. Miała ona mieć operację w październiku zeszłego roku. Przed wakacjami poinformowała nas, przyszłe maturzystki o tym, że przez pierwsze miesiące może być nieobecna. Przez całe lato modliłam się w jej intencji. Wtedy byłam sceptyczką religijną, ale wiedziałam, że dla niej, siostry jest to ważne. Nie była to Nowenna Pompejańska. Na pierwszej lekcji we wrześniu, siostra powiedziała, że jednak operacja nie jest konieczna, ponieważ stan jej zdrowia znacznie się poprawił. Równolegle modliłam się także o to, żeby operacja mojej mamy się udała. Zawsze w trakcie podobnych zabiegów był problem z wybudzeniem jej z narkozy. Ta prośba również została wysłuchana.

  2. dziekuje ci . ja mam wciaz tak syt jak ty.ja wierze „boksuje sie codziennie z losem” . moj maz jest b daleko od tego wszystkiego (jest niewiwerzacy) ale to nie znaczy gorszy,jest b kochany przeze mnie i nasze dzieci.moja pierwsza NP była własnie o uwolnienie z grzechu niewiary mojego meza.juz sie tak nie boje o jego los jak kiedys bo juz jestem swiadoma ze matka boza czuwa nad nim.maz czesto patrzy na mnie (czuje przez skore) ze to ze ja sie modle daje mu nam poczucie :dobra,miłosci,spokoju.moja codzienna modlitwa daje mojej rodzinie rowniez : „ochrone” taki parasol od złego. .to trudne dla mnie na codzien, ale daje rade .kocham i wiem ze jestem kochana.na ziemi i w niebie.mam do pomocy az 4 aniołow strozow ,a to jest MOC.

  3. Wszystkim Wam z całego serca dziękuję za te słowa. Krysiu, a Ty dodałaś mi jeszcze wiary i nadziei, za co bardzo, bardzo dziękuję.

A Ty co o tym myślisz? Napisz!