ulla: Dziękujmy i uwielbiajmy Go

Intencją moją już trzeciej Nowenny Pompejańskiej stały się sprawy zawodowe, tzn. znalezienie lepszej pracy, bądź poprawa w obecnej. Nowej pracy nie znalazłam, chociaż już się ktoś odezwał. Nie wiem jak będzie dalej, czy faktycznie zmienię pracę, czy Pan Bóg ma dla mnie inne plany, może później. Druga sprawa to to, że ja sama wiele nie zrobiłam w tym kierunku, aby ja znaleźć. Natomiast jest faktem, iż w obecnej pracy sytuacja się znacznie poprawiła, nagle szef stał się dla mnie niezwykle wyrozumiały, miły, wcześniej wybuchał z byle powodu, ciągle miał do mnie o coś pretensję, niesprawiedliwie oceniał, chociaż wiedział, że nie jestem winna, nawet gdy ktoś inny zawalił, on o tym wiedział, oczywiście mnie się obrywało. Sytuacja ze współpracownikami też się polepszyła, nasze relacje uległy znacznej poprawie. Ja sama inaczej podchodzę do wielu spraw, mniej się też przejmuję, wiem, że to zasługa Maryi, czuję się przez Nią chroniona. Obecnie, chociaż nie jest to wymarzona praca i nie czuję się do końca spełniona, jednak zaczęła mi przynosić dużo więcej satysfakcji.
Poza tym na wiele spraw, problemów patrzę w inny sposób, z Maryją jestem silniejsza, a obowiązki wykonuję z większą sprawnością.
Jeśli chodzi o wiarę, moja relacja z Panem Bogiem znacznie się pogłębiła, wiem, że to zasługa Maryi.
Wiele łask z poprzednich Nowenn otrzymuję dopiero teraz, patrząc z dystansu, po czasie widzę, iż sprawy, które wcześniej wydawały się czym złym, z pespektywy czasu okazują się być łaską, czasem bardzo wielka, wręcz cudem.
Codziennie czytam Pismo Św., modlę się też modlitwą uwielbienia i dziękczynienia, czytam Psalmy i też dzieją się cuda, a moja relacja z Panem Bogiem z dnia na dzień staje się bardziej zażyła. Myślę, iż wcześniej za mało dziękowałam Bogu za wszystko, za drobiazgi, nawet, a może zwłaszcza za przeciwności, które często też są łaską. Dziękujmy i uwielbiajmy Go, za Jego dobroć, wielkość, miłość, to, że się nami opiekuje, chociaż czasem tego nie widzimy, nie odczuwamy, za wszystko.
Poza tym podobnie jak Koronka do Miłosierdzia Bożego, modlitwy do Michała Archanioła, modlitwa uwielbienia jest bardzo silną bronią przeciw Złemu, który szczególnie lubi mieszać przy odmawianiu różańca, więc polecam wszystkim oraz modlitwy do Ducha Św.
Chciałabym też wspomnieć o śnie, który miałam, co prawda różnie można traktować sny, ale ja myślę, iż w moim przypadku był on pewną wskazówką.
Mianowicie śniłam, iż podczas jakiegoś nabożeństwa, na którym byłam z moim bratem, zaczęły atakować mnie, innych ludzi i mojego brata złe duchy. Strasznie się przestraszyłam, czułam bezsilna, ale wtedy podszedł do mnie ksiądz i uspokoił, mówiąc, iż ja i mój brat nie mamy się czego bać, bo dopóki odmawiamy różaniec nic nam nie grozi.
Faktycznie te złe duchy, wściekle i zapalczywością nas atakowały, ale nie mogły się do nas zbliżyć, ponieważ jakaś niewidzialna siła je odpychała, byliśmy, ja i mój brat jakby otoczeni tą przedziwną mocą, czymś na podobieństwo przeźroczystej, silikonowej otoczki wokół nas. Wiem, że mój brat od najmłodszych lat regularnie odmawia też różaniec.
Pozdrawiam wszystkich.
Chwała Panu.

Małgorzata: Na zawsze z Maryją

Witam wszystkich, jestem w trakcie odmawiania juz siodmej nowenny i nie wyobrazam juz sobie dnia bez rozanca. Mam nadzieje ze Matenka juz zawsze bedzie ze mna. Wszystke moje modlitwy zostaly wysluchane za co jestem ogromnie wdzieczna,
Przeczytaj

Marcin: Maryja zapobiegła odebraniu mi moich dzieci

Jeszcze niedawno wątpiłem, byłem załamany i pozbawiony sensu życia.
Przeczytaj

Kasia: Maryja w tak krótkim czasie przemieniła serce mojego męża

Chciałam podzielić się ogromem łask, które spłynęły na mnie i moją rodzinę w trakcie odmawiania Nowenny Pompejańskiej. To co na rozum wydawało się niemożliwe, za przyczyną Najświętszej Maryi Panny zostało nam wyproszone...Nowenna była moją ostatnią nadzieją...w wielkim bólu, rozpaczy, poranieniu emocjonalnym, w jakim się znajdowałam uchwyciłam się Matczynej Ręki bardzo...
Przeczytaj

ANNA: Nadzieja na lepsze jutro

W ubiegłym roku zaczęłam 1 Nowennę Pompejanską w intencji nawrócenia męża na drogę małżeństwa. To jest moje 1 świadectwo. Z mężem oddalaliśmy się od siebie, nie potrafiliśmy się porozumieć. Mąż wyprowadził się do rodziców, zerwał kontakt i wniósł o rozwód. Byłam w szoku - jaki rozwód, przecież nie tak dawno był ślub. Nie dochodziło to do mnie. O NP dowiedziałam się z internetu.
Przeczytaj

4
A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KingaurszulaAgnieszka M Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
Agnieszka M
Gość
Agnieszka M

Wspaniale,modlitwa Uwielbienia powinna być pierwszą jaką winniśmy odmawiać. I dziękować za wszystko,dosłownie za wszystko,nawet za złe rzeczy które nas spotykają,bo Pan Bóg ze wszystkiego wyprowadza dobro.Dziękuję za to świadectwo 🙂

urszula
Gość
urszula

Świetnie to ujęłaś Agnieszko, dodam jeszcze, że kiedyś miałam pewien kłopot, zaczęłam prosić Boga, lecz nic się nie dzialo w mojej sprawie, wręcz odwrotnie, wiec zaczęłam prosić o swiatlo, zauwazylam ze za mało czasu poswiecam na modlitwę osobista, zaczelam dziekowac Bogu za wszystko za konkretne rzeczy w zyciu nawet za te zle, wówczas sytuacja jakby się odwrocila, zostałam wysluchana i czułam nawet obecność Boga, Jego opieke pozdrawiam serdecznie:)

Kinga
Gość
Kinga

Chwała Panu!

urszula
Gość
urszula

polecam filmy dokumentalne o Duchu Św. pt. „Nie przeszkadzać Panu Bogu” oraz „Duch”, a także piękny film „Ja Jestem”