Sylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca

Nigdy nie odmawiałam różańca, zdarzało się czasem po spowiedzi odmówić jeden dziesiątek w ramach pokuty. Pewnego dnia przyśnił mi się mój dziadek nieżyjący już i karcącym głosem powiedział: ZA NIEODMAWIANIE RÓŻAŃCA TAM GROZI KARA!! I wzrokiem wskazał na niedużą dziurę w ziemi, jakby szczelinę, otchłań, ale jakże przerażającą, ciemną, do tej pory jak ją przypominam to czuję lęk i strach. Ze snu wybudziłam się z płaczem. Niejedna osoba śmiała by się z tego ale to co widziałam, ta przepaść, nie chciałabym jej już nigdy zobaczyć. Następnego dnia, a może po kilku następnych.. teść przyniósł mi do poczytania pismo katolickie. Nie żyjemy w przykładnych relacjach ale wzięłam to pisemko i w wolnej chwili przejrzałam, przeczytała jeden artykuł, drugi… a trzecim okazała się być opowieść o MB Pompejańskiej, jakie to cuda czyni każdemu, kto spełni jej prośbę i odmówi 3 nowenny błagalne i 3 dziękczynne. To było dzień przed rozpoczęciem postu. Wahałam się, nie wiedziałam czy podołam, każdego dnia 3 części różańca… przez 54 dni…. a ja mam małe dziecko, mąż ma pracowników, którym codziennie trzeba przygotować porządny posiłek, coraz to zjeżdża się duża rodzina, a pomocy z nikąd… Każdego dnia o godzinie 19 jestem tak padnięta i wykończona, że nie mam siły nieraz na kąpiel, ale poczułam ze ta nowenna to jest dla mnie jakis znak. Dzień przed postem rozpoczęłam NP odmawiając codziennie, nieraz i późną nocą a nawet i nad ranem, trzy części różańca (3 bo 4 były dla mnie zbyt wielkim wyzwaniem), a prosiłam Maryję o pomoc dla mego wujka alkoholika, który w tamtym czasie przebywał w szpitalu po drugiej, nieudanej próbie samobójczej. Odmówienie 54 dni nowenny było ogromnym dla mnie wyzwaniem, ale tylko Maryja mogła mnie w tamtym czasie wysłuchać i pomóc, bo wśród ludzi juz pomocy nie było znikąd. Codziennie zaczynałam odmawianie wczesnym rankiem i tak przez cały dzien, dziesiątka za dziesiątą do późnego wieczora, nieraz zdarzało się ze po północy kończyłam odmawiać modlitwę. Ale przebrnęłam, mimo wciąż pukających do drzwi sąsiadów, przejezdnych, dzwoniących telefonów, budzącego się maleństwa, wielu obowiązków domowych, pełnego domu ludzi, dałam radę! Maryja dała mi wiele radości podczas trwania nowenny, wiele małych łask, wiele małych cudów, mój wujek nadal popija, ale widzę, że chce zmiany, jego twarz jest jakaś jaśniejsza, PRACUJE!! A TO OGROMNY PLUS U TAKICH LUDZI JAK ON. Wiem że to wszystko zasługa Maryi. Teraz muszę opowiedzieć o tym cudzie, bo codzienne obowiązki odsunęły mnie nieco od spraw modlitewnych i zobowiązań jakie czynimy w modlitwie dziękczynnej, ale jaśniejąca postać we śnie przypomniała mi o tym, ze teraz to ja mam dług wobec Matki Bożej, teraz ja muszę o tym opowiedzieć, we śnie jaśniejąca postać dała mi torbę w której było mnóstwo zaadresowanych kopert ze znaczkami Jana Pawła II. Wiedziałam, że muszę powiadomić ( o tym co ja już wiem) wiele, dziesiątki ludzi, aby i oni się dowiedzieli. Zabierałam się chyba do tego zbyt długo, bo wczoraj znowu Matka Boża Pompejańska dała mi o sobie przypomnieć, gdy teść podarował mojej córeczce, po powrocie z Włoch, kulę ze śniegiem w środku, z wizerunkiem MATKI BOŻEJ Z POMPEJÓW WRAZ Z DWÓJKĄ ŚWIĘTYCH (JAKBY REPRODUKCJA OBRAZU), szok, muszę teraz rozgłośić o tej cudownej modlitwie, a może wtedy mój wujek zupełnie rzuci alkohol… a nawet jeśli nie, to nieważne, bo nie moja wola się tu liczy a WOLA BOŻA!!
ODMAWIAJCIE NOWENNE POMPEJANSKĄ, MODLCIE SIE DO MATKI BOŻEJ, BŁAGAJCIE JĄ O WSTAWIENNICTWO U JEJ UKOCHANEGO SYNA JEZUSA, DAJCIE SZANSE BOGU ABY SZEPNĄŁ WAM DO UCHA SWOJĄ WOLĘ…

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

8 komentarzy do "Sylwia: Nigdy nie odmawiałam różańca"

Powiadom o
avatar
Agnieszka
Gość
Agnieszka

piękne:-)!!!!!!!!!!!

Michał
Gość
Michał

Takie świadectwa podtrzymują mnie na duchu.Mojej mamie przyśnił się jej zmarły ojciec ,mój dziadek w momencie jak z babcią strasznie rozpaczały po jego śmierci,był w biały garniturze na szerokich jasnych schodach nie wiem co to znaczy ale od tamtej pory ich rozpacz ustała.

ania
Gość

Michale jeśli zmarły śni się ubrany w biel to oznacza, że jest już w Niebie.

Ola
Gość

Jestem tu pierwszy raz.Piękne świadectwo.Odmawiam już 4 NowennęPompejańską.Ja też wkrótce napiszę swoje świadectwo.

Urszula
Gość
Urszula

Dobrze ,że widzimy znaki, to już jest wielka łaska.To, że potrafimy je zrozumieć, przyjąć jako znak miłości od Boga. Piękne świadectwo.

Alicja
Gość
Alicja

Piękne świadectwo, gratuluję wytrwałości w modlitwie za bliźniego – sama wiem, że to nie lada wyzwanie, ale z Panem Bogiem wszystko jest możliwe!

Aga
Gość

piękne świadectwo

krystyna
Gość
krystyna

Prosze wszystkich o modlitwe abym wytrwala w odmawianiu NP.blagam Maryje o bardzo duzo.Mam ogromne problemy w calej rodzinie.Musze wytrwac i ublagac Matuchne o wszystko.Prosze pomozcie mi.Niech nas wszystkich Bog blogoslawi.Kocham GO i Uwielbiam i wolam a ON Odpowie z Maryja.Zostancie z Bogiem.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij