Nieznajoma: Ufam i trwam w modlitwie mimo wszystko…

Nadszedł czas, kiedy i ja mogę się podzielić z Wami moim świadectwem. Odmówiłam trzy Nowenny Pompejańskie w trzech różnych intencjach, z których żadna jak dotąd nie została wysłuchana. Dwie intencje potrzebują czasu i dlatego wciąż czekam i ufam. W gruncie rzeczy zdaję sobie sprawę z tego, że ich spełnienie zależy również ode mnie, tj. mojej przemiany, walki z ograniczeniami i słabościami, być może mniejszymi oczekiwaniami, a przede wszystkim działaniem, bo jak to św. Ignacy Loyola rzekł: „Módl się tak jakby wszystko zależało od Boga, a pracuj tak, jakby wszystko zależało od Ciebie”. Tą „pracę” interpretuję jako działanie w każdej sferze naszego życia (zawodowej, osobistej i duchowej), zwłaszcza tej kulejącej.

I tutaj pozwolę sobie udzielić pewnych wskazówek osobom czekającym na drugą połówkę: NIE CZEKAJCIE, lecz SZUKAJCIE!!! 🙂 Stwarzajcie sobie okazje do jej poznania, dawajcie drugą szansę tym, którzy nie zrobili na Was dobrego pierwszego wrażenia (często stres związany z pierwszym spotkaniem, a także doświadczenia z płcią przeciwną sprawiają, że nie prezentujemy się najlepiej), przezwyciężajcie własne ograniczenia, otwórzcie się na ludzi i świat, bo tylko w ten sposób dacie Bogu „pole do działania”. Niech to szukanie nie przerodzi się znowuż w jedyny czy też główny Wasz cel w życiu! Przede wszystkim rozwijajcie się, spełniajcie swoje marzenia, realizujcie cele naukowe i zawodowe, pomagajcie tym, którzy tej pomocy potrzebują (pomagając innym pomagamy sobie sami), chłońcie życie w rozsądnym tego słowa znaczeniu!!! Tylko wówczas będziecie w pełni gotowi na przyjęcie miłości, którą Bóg ześle Wam w odpowiednim i zapewne najmniej oczekiwanym momencie 🙂 Być może nie powinnam udzielać powyższych rad, ale jest we mnie jakaś wewnętrzna potrzeba, której nie potrafiłam się oprzeć 🙂 Tak wiele intencji dotyczących drugiej połówki nie zostaje wysłuchiwanych, że zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak się dzieje i doszłam do wniosku, że widocznie nie jesteśmy jeszcze gotowi na stworzenie trwałego związku (nawet jeśli wydaje nam się inaczej), bądź też nie dajemy Bogu możliwości zadziałania w naszej sercowej sprawie. Dlatego moi Drodzy do dzieła: pracujmy nad sobą, spełniajmy się i dajmy Naszemu Ojcu w niebie szansę wysłuchania intencji sercowej!!! 🙂

W tym miejscu chciałabym dodać, że choć żadna z moich trzech Nowenn Pompejańskich nie została jak na razie wysłuchana, to w dalszym ciągu trwam w modlitwie. Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości mojej modlitwy (liczne rozproszenia), a także potrzeby mojego osobistego działania w sprawach zawierzonych Bogu i dlatego nie obwiniam Najwyższego za brak Jego dotychczasowej odpowiedzi. Dwie inne Nowenny: do św. Rity i do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy odniosły natychmiastowy i zadziwiający skutek!! 🙂 Moi rodzice otrzymali łaski, o które dla nich prosiłam (13-stego dnia miesiąca). Jestem przekonana, że pochodzą one od Boga i dlatego wciąż ufam i trwam w modlitwie mimo wszystko…

Szczęść Wam Boże!

Nie przegap ciekawego świadectwa!

Czy wiesz, że zapisując się do biuletynu, co piątek będziesz otrzymywać najświeższe świadectwa nowenny pompejańskiej?

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

107 komentarzy do "Nieznajoma: Ufam i trwam w modlitwie mimo wszystko…"

Powiadom o
avatar
Oliwia
Gość
Oliwia
Droga Nieznajomo dziękuję za piękne i pełne nadziei świadectwo. Dziś jest dzień w którym ja zakończyłam moją pierwszą Nowennę Pompejańską oraz 2 już Nowennę do św. Judy Tadeusza. Modliłam się w tej samej intencji „o miłość, powrót, trwały, dobry, czysty i miłością silny związek z Panem X lub o szczęśliwe poukładanie sobie życia bez niego”. Niestety nie zostałam wysłuchana, mój były urwał ze mną kontakt po zerwaniu, wyrzucił mnie ze swego życia: pokasował kontakty, nawet usunął mnie ze znajomych z portali społecznościowych. Wczoraj dowiedziałam się od wspólnego znajomego, że przyczyna zerwania naszej znajomości to nie było jak powiedział ‚wypalenie uczuć… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Na wstępie dodam,ze jestem to nie ja pisała to świadectwo. Zeby mnie nie mylić. Oliwio! Kobieto! Już gdzięs pisałam do Ciebie! Ogarnij się w końcu! Wszędzie i pod każdym z możliwych teamtów piszesz o tym swoim byłym! Ileż można o tym pisać i ileż można o tym czytać! Przejdzie Ci. Gwarantuję. I będziesz miała lepszego od niego. Zastanów się co piszesz! Nie jesteś godna tego zeby Bog wysłuchał Twojej modlitwy o powrót ex??? A może właśnie to jest jedna z największych łask jakie Ci wyświadcza?? Wiem, ze cierpisz, ale wiedz, że On jest cały czas z Tobą. Jest. Mimo iż… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia

I jak zawsze na mnie naskakujesz, choć pewnie wyprzesz się że to nie agresja tylko dobra wola…ale nie będę już nic od siebie pisać na tej stronie, wycofuje się, myślałam, że jest to strona dla ludzi religijnych, którzy potrafią się wesprzeć. Ja tez czytam wypowiedzi innych na tej stronie- o sprawach rozwodowych i wręcz relacjach na żywo z życia i jakoś mi to nie przeszkadza. Nie chce, nie interesuje mnie coś to nie czytam. A teraz już dziękuję za wszystkie cudowne świadectwa i żegnam.

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Trudno nie czytać skoro jesteś wszędzie :-).

Zofia
Użytkownik
Oliwio, a może poproś o rozeznanie tej sprawy, tzn. o jakąś podpowiedź dotyczącą tej relacji… Co Bóg zamierza w tej sprawie, w dalekiej lub bliższej przyszłości. Może poproś o nawet najmniejszą podpowiedź, czy ten człowiek jest ”dla Ciebie”? Ja nigdy nie modliłam się o miłość konkretnego chłopaka, a także zostałam porzucona. Modlę się ogólnie o miłość. Szkoda mi było zdrowia oraz nerwów, które i tak zostały zszargane. Po prostu zapytałam Boga i odp. otrzymałam, lecz nadal nic. Jednak nie zamartwiam się, bo niekiedy intencje ”sercowe” są serio długofalowe. Ktoś wraca po np. 3 latach. Czasem należy ”puścić” coś wolno i… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia
Kochana Zofio, nie wiem w jaki sposób otrzymałaś tę odpowiedź i jaka ona była, ale ja myślę, że właśnie otrzymałam odpowiedź- i to wczoraj, w przedostatni dzień Nowenny. Dowiedziałam się, że zerwał ze mną bo w głowie miał inną, że teraz zabiega o tamtą, że się z nią widuje. A tamta dziewczyna jest dla niego na pewno ważna- zanim mnie poznał wyjechał do innego kraju za nią, zostawił dla niej wszystko (rodzinę, znajomych, studia przerwał, firmę rodzinną zostawił) i pojechał za granicę za tą dziewczyną do kraju, gdzie nie umiał posługiwać się nawet tym językiem. On mieszkał z tamta dziewczyną… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik

Moja odpowiedź miała pozytywny wydźwięk, co mnie bardzo zaskoczyło. Nie będę tu cytować, bo nie uczynię tego dokładnie, ale dotyczyło to nowego, lepszego przymierza. Trafiłam też na fragment traktujący o rozstaniu, coś w stylu: ”może specjalnie oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go potem odzyskała na zawsze?”. Mniej więcej taki był ten cytat. Było ich jeszcze kilka. Nie wiem, co o tym myśleć. Pozostaje czekać, ale uważam, że musiałby się zdarzyć cud, aby to się ziściło.

Oliwia
Gość
Oliwia
Chciałabym jeszcze dodać jakie inne łaski mnie spotkały w trakcie odmawiania Nowenny: – miałam w sobie siłę, aby nie poniżać się przed swoim byłym chłopakiem (mimo smutku i tęsknoty niewyobrażalnej ani razu się do niego nie odezwałam, nie prosiłam go o spotkanie, o szanse, nie pisałam, nie dzwoniłam , po prostu modlitwa pomogła znieść mi te porzucenie z honorem; wierzyłam, że Bóg może połączyć nasze ścieżki życia i wiedziałam, że po ludzku nic nie zrobię tylko muszę czekać, na wolę Boga lub na zrozumienie swojego błędu przez byłego chłopaka) – znalazłam nową, lepszą prace, fakt, że na razie tylko do… Czytaj więcej »
Oliwia
Gość
Oliwia

*właściwie to Mojżesz przeprowadził Izraelitów przez morze, ale tylko dlatego że Bóg może wszystko i Mojżesz o tym wiedział 🙂

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Kochani zaufajcie Panu Jezusowi, bo tylko On jest wart prawdziwej miłości.

Piotr
Gość
Nieznajoma. Ja też się modliłem o drugą połówkę.Ale to tak ze trochę inną modlitwą. Chyba modlę się jakieś 3 lata tylko codziennie nie mowie tej samej intencji. I widzę znaki które dostaje.Zawsze ktoś się kręci.Czasem je nie wykorzystuje.Czasem to robię za późno i potem mam żal do siebie. Czasem się dziwie czemu to ja nie podchodzę pierwszy być może jeszcze nie byłem na to gotowy :). A w tym roku byłem na Jasnej Górze to znaczy zeszłym i pojechałem sam.Nie wiem czy mogę o tym pisać.Prosiłem o to,żebym w przyszłym roku nie był sam tylko z kimś już nie pamiętam… Czytaj więcej »
Jakub
Gość
Moje kochane siostry w Chrystusie Panu.Po przeczytaniu powyższych komentarzy zwłaszcza świadectwa Nieznajomej chciałem się pod warunkiem ,że to was nie zanudzi podzielić z wami moją historią.Jestem już w szczęśliwym związku małżeńskim przeszło 8 lat.Ale nie myślałem ,że tak mi się w miłości powiedzie jak tego doświadczam dziś.Chodzi o to że w najbardziej krytycznym momencie mojego życia uczuciowego kiedy byłem szaleńczo zakochany w pewnej dziewczynie dowiedziałem się ,że pod moja nieobecność ona się umówiła z innym, byłem wtedy w delegacji z pracy.Poznaliśmy się na studiach, od razu wpadliśmy sobie w oko.Studiowaliśmy zaocznie, oboje pracowaliśmy świetnie zarabialiśmy jak na polskie warunki,wierzcie mi,… Czytaj więcej »
Sylwiaaa
Gość
Sylwiaaa
Super swiadectwo, dzieki, ze sie chciales nim podzielic. Ja odmowilam dwie nowenny w intencji milosci, ale wiem o czym piszesz. Na pierwszym roku studiow wpadlam w takie towarzystwo, szczescie w nieszczesciu wszyscy moi znajomi byli gejami wiec konczylo sie zawsze tylko na kacu, ale to samo bycie kretynka z nadzianymi starymi itd. w koncu moi znajomi chcieli mnie zeswatac, z kolega, ktory wypatrzyl mnie sobie bo pomyslal, ze przyjechalam z malego miasta i sie latwo dam wyobracac. Bog mial mnie w swojej opiece i oswiecil mnie. W pewnym momencie zdalam sobie sprawe, ze wszystko co mnie otacza jest powierzchowne i… Czytaj więcej »
margaretka
Użytkownik
margaretka

Jakubie świetna historia, a na dodatek przypomina moją tyle że bez dobrego zakończenia. Również piękny Lublin, wielka miłość która koniec końców okazała się -pseudo miłością, choć dla mnie było to jednak również duchowe zaangażowanie, aż po wszystkim zaczęłam dostrzegać ogrom swojego grzechu, oddalenie od Boga i własne wypalenie. Teraz jestem coraz bliżej Boga tyle że po ludzki całkowicie sama podobnie jak Sylwia. Pozostaje nam więc zaufać Panu jeszcze bardziej. Pozdrawiam Was Kochani!!

maja
Gość
Czytam Was z przyjemnością 🙂 Ja rozstałam się z chłopakiem po 3,5 roku. Wyrzuciłam go z domu, ale nie mieszkaliśmy razem, tylko przyjeżdżał do mnie 350 km do miesiąc lub co 2 lub 3. W jego rodzinnym mieście kupiłam mieszkanie, ale nie miałam pieniędzy na jego wykończenie. Przez 2 lata czekałam na jego ruch. I on tylko obiecywał, że myśli o dołożeniu się do remontu. Przez pryzmat czasu widzę, że znajomość była dla niego wygodna – taka wiecie seksturystyka co 1-2-3 miesiące ale bez większych zobowiązań i niechęć do wykańczania mieszkania i moich przenosin do jego rodzinnego miasta. Podczas ostatniego… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik

Podczas naszego związku byłam bardzo blisko Boga, ale on wciaż daleko. Może Bogu nie podobało się jego postępowanie względem mnie. Chyba nigdy nie dowiem się, co było przyczyną. Staram się nie żyć złudzeniami, to trudne, ale na cóż można liczyć.

Ewa
Użytkownik

Miałam podobną sytuację, jednak zakończenie inne. Kiedy zerwałam on się otrząsnął i do dzisiaj pracuje nad sobą. Mam nadzieję, że już niedługo pojawi się moje świadectwo, ponieważ czekam na jego publikację ponad miesiąc. Tymczasem cieszę się bardzo moja droga że chociaż byłaś koło niego, tak oddalonego od Boga, to jednak Ty potrafiłaś się w końcu do niego zbliżyć

Ala
Gość

Muszę przyznać, że w całej rozciągłości zgadzam się z Nieznajomą. Mam nawet wrażenie, jakby to były moje własne słowa 🙂 to pocieszające, że przeczytałam coś o czym sama myślę. To jak działanie Boże, nawet jeśli dotyczyłoby innych spraw np. zawodowych. bo tam działanie jest tym bardziej potrzebne.

Ala
Gość
Maja prowadziła życie jak jakaś służąca tego faceta w pewnych sprawach, poświęcając się bez reszty, nawet fundując mieszkanie. Nie do pomyślenia. Właściwie to nie dziwię się, że ją skasował, bo się obraził. dawała mu dosłownie wszystko, on tylko brał i niby czego chciała? przyzwyczaił się. Oliwia to natomiast osoba chyba bardzo młoda, myślenie takie jak u nastolatki. mimo tego dużo zrozumiała. Jakub robi na mnie wrażenie kogoś podobnego do faceta Mai, tylko który zrozumiał, że nie może tylko brać. Szybko się zakochał i postanowił trzymać co ma, bo zrozumiał, że kobiety też umieją odejść. Ja chyba kiedyś też „nauczyłam” czegoś… Czytaj więcej »
maja
Gość
Ala, masz rację, ja ustępowałam a on brał – i chodzi tu o inne rzeczy niż mieszkanie. Pomijam sprawę mieszkania – dla mnie to inwestycja, a kupione zostało nie dla niego (czy tam nas) bo zakup miał miejsce przed naszym spotykaniem się (a budowa trwała w trakcie naszego związku a zakończyła się właśnie podczas trwania związku). Ja go testowałam czy dołoży się do wykończenia mieszkania – gdyby chciał być ze mną (pod tym rozumiem wszystko) to sam zrobiłby wszystko aby mieszkanie było wykończone. Zwłaszcza, że sam nic nie ma. Kiedy postanowiłam, że koniec, bo to już nie ma sensu i… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
A ja czytając to wszystko powyższe nie moge się powstrzymać od napisania swojego komentarza. Dodam jak wżej,ze to nie ja pisałam to świadectwo. Ale ja jakiś czas temu pod świadestwem modlitwy o dobrego męża wyraziłam swój żal, pod tym włąśnie pseudonimem. celowo pozwalam się namierzyć, tj zidentyfikować ten wpis z tamtymi. Dlaczego? Tam wyraziłam swój żal,ze modlę się o dobrego męża ponad 7 lat i nic. I Bog głuchy zostaje. Oczywiście zrobiłam to w sposób , no dość można powiedzieć asertywny i otwarty. I oczywiście drogie panie tam się wpisujące najechały na mnie równo. Nie będę wszystkiego pisać, bo szkoda… Czytaj więcej »
Zofia
Użytkownik
Nieznajoma, zgadzam się z Tobą i chcę też podzielić się swoimi przemyśleniami. Teraz dochodzę do wniosku, że mój związek rozpadł się, bo nie pozwoliłam się złamać. Nie chciałam grzeszyć przeciwko 6. przykazaniu. Jednak wiesz co? Zauważyłam, że kobiety czyniące to (nie chcę nikogo urazić, to tylko moja subiektywna opinia) modląc się, otrzymują więcej niż te, które dotrzymują czystości np. do ślubu. Bynajmniej ja to zauważyłam. Te drugie są często wyobcowane, zostawiane, bo przecież takie są współczesne realia. Po co taka co po kilku miesiącach nie chce iść do łóżka. Facet pójdzie do drugiej, przyzwalającej na to. Oczywiście nie generalizuję. Zdarzają… Czytaj więcej »
MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz
Droga Zosiu, nie zgodzę się z Tobą. Kobieta powinna się szanować, mieć godność i znać swoją wartość, a jeśli facet nie potrafi uszanować tego, że ona chce zachować czystość do ślubu, to niech spada. Czystość nie dotyczy tylko kobiet, ale również mężczyzn. To, że facet jest facetem nie oznacza, że ma uprawiać seks ze wszystkimi kobietami. On też powinien szanować swoje ciało. I nie obchodzi mnie, co teraz jest modne (związki homo, związki homo z dziećmi, rozpasanie seksualne przed ślubem u kobiet i mężczyzn, zabijanie dzieci, etc), ja i tak nie pozwolę sobą pomiatać. A to, co napisała „Nieznajoma” w… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Zgadzam się z Tobą Zosiu :-). Też to zauważyłam niestety. Ale wiedz o tym, że my wszystkiego nie wiemy i nie widzimy. Więc może nam się wydawać, że takiej kobiecie wszystko ułożyło się lepiej niż nam, a prawda może być zupełnie inna. Pewnie zlinczują mnie za to co teraz napiszę, ale trudno. Jestem już przyzwyczajona do oskarżania mnie o wszystko. Niedawno na interia.pl w pewnym wywiadzie przeczytałam takie oto zdanie ( co prawda dokładnie nie przytaczam bo nie pamiętam, ale sens pomiętam dokładnie, a jesli przekręciłam słowa to nie dużo): „Nie raz zdarzyło mi się uderzyć dziwkę, ale kobiety nigdy… Czytaj więcej »
Ala
Gość

A ja byłam już nie raz nazwana k… i dz… przez obcych facetów, którzy mnie nie znają. I co TY na to? byłam też traktowana jak osoba która chce do łóżka, a nie zachowywałam się w ten sposób. tylko tyle, że ponoć (jak twierdzą pewne kobiety jestem „piękną kobietą”, bo żaden mężczyzna mi komplementu nigdy nie powiedział). Nie chodziłam też z nikim do łóżka, bo to sfera życia mi daleka. co nie znaczy, że nie pragnę miłości. ale czy nie jestem przykładem, że można mieć brak szacunku choć się na to nie zasłużyło?

nieznajoma
Gość
nieznajoma

To wyobraź sobie co by było gdybyś się jednak ugięła…. Czego wtedy musiałbyś wysłuchać…

Kasia32
Gość
Kasia32
Nieznajoma, po części musze przyznać Ci rację. Owszem, my kobiety zazwyczaj same jesteśmy sobie winne, za wszelką cenę szukamy miłości, idealizujemy mężczyzn, ulegamy im, nadskakujemy, a potem płaczemy, że albo nas zostawiają, albo narzekamy, że źle nas traktują. I wiem to z własnego doświadczenia. Niestety obecny świat jest tak wywrócony do góry nogami, że trudno się w tym wszystkim nie pogubić. Grzech wszem i wobec przedstawiony jako dobro i na odwrót. Jesteśmy ludźmi, jesteśmy grzeszni, popełniamy błędy, ale po to mamy sakrament pokuty, aby zacząć wszystko na nowo z czystą kartą. Podziwiam Cię za wytrwałość i rozumiem Twoje rozgoryczenie. Słuchałam… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Tak Kasiu32, za tą kłótnię z Bogiem na tamtym forum też mi się oberwało :-). Bo gdzież?? jak tak można?? Słuchałam tego kazania oczywiście. Ale kłócić zaczęłam się dużo wcześniej. To kazanie utwierdziło mnie tylko w tym, że nie popełniam jakiegoś mega ciężkiego grzechu kłocąć się z Nim. A pamiętasz czym kończyło się to kazanie? Że tylko naprawdę czystą duszę stać na kłótnię z Bogiem. Tylko taka dusza się odważy. Dużo nad tymi słowani myślałam. I doszłam do wniosku, ze coś w tym jest.

Kasia32
Gość
Kasia32

Dokładnie, pamiętam. Więc masz jak najbardziej prawo do kłótni z Bogiem 🙂 Piszesz dość dosadnie i niektórzy mogą się faktycznie obrazić, ale masz całkowitą rację.

Zofia
Użytkownik

Aha, a ja ostatnio miałam sobie za złe, że się ”wykłócam”. Bardziej mogę to okreslić jako wylewanie swych żali. Ja też już długo czekam (to nie intencja miłosna, ani nic w ten deseń) i nadal nic. I zastanawiam się, czy zasługuję na jakąkolwiek zmianę życia. Dlatego czasem oburzam się, że niektórzy nie traktujący wiary poważnie mają lepiej. Nie zazdroszczę, absolutnie, ale nie proszę o wiele, staram się pomagać innym i nic.

Zofia
Użytkownik

Kochane, czy pamiętacie dokładny tytuł tej konferencji? 🙂

nieznajoma
Gość
nieznajoma

Pawlukiewicz „kłotnia z Panem Bogiem”. Na pewno znajdziesz :-).

Zofia
Użytkownik

Naprawdę super ta konferencja. A fragment mówiący o modlitwie siostry zakonnej. Uśmiałam się. 🙂 Ks. Pawlukiewicz mówi tak rzeczowo i w sposób przystępny. 🙂

Ala
Gość
We wszystkim masz rację nieznajoma. Modliłaś się przecież do Boga o męża a nie do domniemanego męża. nie ma w tym nic złego. Jesteś młoda. Już gdzieś pisałam, że dziś 40stka to jak przed laty dwudziestka 😉 zależy jak się kto czuje, jakie życie prowadzi i jakie ma otoczenie. można strasznie szybko zepsuć swoje życie. Zupełnie nie wiem co sądzić o kwestiach ślubu, bo ja też widzę te sprawy podobnie jak Zofia, choć z nikim przed ślubem nie byłam. Najlepiej i tak wychodzą ci co się niczym nie przejmują i nie mają żadnych zasad, tylko to jest poza wiarą. Zauważ… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Właśnie. Tak, tak, ja rozumiem Maju, że samo mieszkanie to oczywiście inwestycja, jednak on nie myślał tak. wyraźnie widać, że był pewny siebie albo raczej Ciebie. Myślał, że Cię ma. Wykasował z życia? a co ma zrobić z urażoną dumą? To wielki cios. Może po długim czasie jeszcze pomyśli o Tobie dobrze, ale to zależy jakim jest człowiekiem.

Piotr
Gość

Oj dziewczyny nie martwcie się wszystko będzie dobrze. Szukajcie,a znajdziecie.Poczekacie,a dostaniecie. Trzeba być cierpliwym,a ja chyba do tych nie należę. Czasem to Wy też szukacie czegoś na siłę i zakochujecie się,a to te nie jest żadna miłość tylko zauroczenie trzeba na to uważać ,ale też wam życzę abyście trafiły na tego jedynego.

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Piotrku, żadna szanującą siebie kobieta nie będzie szukać faceta. To facet ma o kobietę zabiegać.

Ala
Gość

tylko, że oni czasem nie mają odwagi.

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Ci, co nie mają odwagi, nie są Nas warci.

zadowolona
Gość
zadowolona

Może to być listonosz, dostawca pizzy albo pan z elektrowni…;)Żartuję 🙂 Oczywiście rozumiem co masz na myśli i po części zgadzam się z Tobą ale czasami troszkę ( przynajmniej na początku )inicjatywy nie zaszkodzi…W końcu wybierajmy tych mężczyzn, którzy nam się podobają a nie tych, którzy sami pchają się w nasze ręce 🙂

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Dodam Wam jeszcze na koniec, nadal podkreślając ze to nie ja pisałam to świadectwo(ja jestem w trakcie drugiej nowenny) , że tak jak wyżej napisałam modliłam się ponad 7 lat i modlę nadal. Nie jest to łatwe. Czasem dopada mnie taka beznadzieja… Ale potem znowu dochodzę do wniosku, ze tylko On może mi go znaleźć. Że tylko z Nim całe to małżeństwo ma sens. Bo bez Niego to wszystko jest takie płytkie, takie puste… „Prawdziwą miłość daje tylko Bóg”. Tutaj Kasia32 napisała, ze podziwia mnie za wytrwałość. Wiele razy także te słowa słyszałam. Ze ktoś mnie podziwia za pogłądy. Super!… Czytaj więcej »
Kasia32
Gość
Kasia32

Naprawdę chciałabyś być taka nijaka, wypośrodkowana? Lekko nie masz, ale przynajmniej nie idziesz na kompromisy, wiesz czego chcesz. Jestem pewna, że kiedyś Cię spotka za to nagroda 🙂

Piotr
Gość

MagdalenaSz ależ naturalnie tylko piszę,ze to dziewczynom zdarza się,ze one się ubiegają to miałem na myśli nie chciałem nikogo urazić.

MagdalenaSz
Gość
MagdalenaSz

Dziewczyny, które zabiegają o względy facetów, czyli uniżają swoją godność, wartość. Czyli później są brzydko nazywane, o czym pisała Nieznajoma i Ala.

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Stara panna
Gość
Stara panna
A ja mam inny problem. Zastanawiam się po co Bóg stworzył mnie kobietą. Mężczyzną jest łatwiej, w pracy, w związku i ogólnie. Do tego mam męski charakter, lubię męskie zawody i wychodzą na babochłopa, a to nie jest miłe kiedy się ze mnie tak śmieją. Nie umiem być kobieca, nie lubię się malować, stroić i chichrać z koleżankami, zawsze byłam konkretna i praktyczna. Ze względu na moją przeszłość (patologiczna rodzina) raczej się już nie zakocham i rodziny nie założę. Mam już 30 lat i nie będę naiwnie myśleć, że coś się nagle zmieni. Gdybym była mężczyzną było by mi samej… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Ileż ja znam „babochłopów” w chyba szczęsliwych związkach małżeńskich. Jakoś nie ma to znaczenia. Masz ciekawą osobowość, nie powinnaś zmieniać się.
Mnie tylko dziwi na tym forum, że kobiety 30letnie uważają, że już czas minął, że są już stare. To chyba wina otoczenia. Popatrzcie na celebrytki mające 30, 40 lat czują się piękne i młode. może dlatego, że są podziwiane.

Stara panna
Gość
Stara panna

Celebrytki nie wyglądają jak babochłopy i właśnie o to chodzi, dla mężczyzn i tak najważniejszy jest wygląd, idealnie jeśli w parze z wyglądem idzie też piękne wnętrze. Babochłopów się boją, albo nie chce się im z nimi konkurować, więc przeważnie takich dziewczyn nie lubą. Nie znam żadnego babochłopa w szczęśliwym związku małżeńskim, chyba że z jakimś ciapciokiem, który musiał sobie znaleźć zaradną opiekunkę.

Jakub
Gość
Droga Nieznajoma oraz inne Panie żałuję że napisałem to świadectwo.Wiedzcie że ja jestem tylko człowiekiem grzesznym człowiekiem nie wiem co się dzieje z tą dziewczyną z którą kiedyś byłem , pewnie ją skrzywdziłem. Trafiłem na tą stronę bo dostałem małą ulotkę opisująca sposób w jaki należy odmawiać Nowenne Pompejanska i chciałem się dowiedzieć więcej na ten temat w internecie. Po tym jak przeczytałem powyższe komentarze i to kilka razy mogę zrobić tylko jedno postaram się odmówić Nowenne w waszych intencjach abyście spotkały na swojej drodze prawdziwa miłość dla Piotra też rzecz jasna. Mam nadzieję że do trwam do końca. Dziś… Czytaj więcej »
Ala
Gość
Przecież to forum, tu się rozmawia tak, jak na targu się targuje. Targujemy więc swoimi myślami, różnorodnością, innym podejściem do życia. Mnie interesują wszyscy ludzie, jestem ciekawa, zachłanna. Z ciekawością więc przeczytałam Twoje świadectwo. krytyczne podejście? Tak siebie opisałeś, że odebrałam jak byłego opisywanego przez Maję. kogoś co tylko chce brać, jedna zawiodła dumę a trafiła się inna fajna. To miłe, że uważasz ją za dar i doceniasz. Ludzie często zmieniają się na gorsze. Ty może zmieniłeś się na lepsze. Ja np. miałam zawsze złe relacje z mężczyznami, oziębłość, brak zainteresowania, nie umiałam z nimi być. Mam wrażenie, że się… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Uda Wam się wszystkim. Modlący się, młodzi ludzie, wierzący, jak ma się nie udać. Ja zmieniam na chwilę temat. postanawiam tylko czytać świadectwa, nie komentarze. na forum pojawiły się osoby o tym samym nicku, to bez sensu. bałagan.
jeśli coś poważnego z moich intencji dojdzie do skutku to sama napiszę świadectwo. Również pozdrawiam Was.

Jakub
Gość

Zatrudnij się na targu.

Ala
Gość
hahaha!!!! facet, jak ty się obrażasz o takie słowa i piszesz tu, żeby cię chwalono, bo się goguś przyznał, że coś tam robił źle, że nadziany i rozpieszczony był, to co dopiero w życiu. Ten twój CUD to pewnie się nie może nawet odezwać na żaden temat. Myślę, że nieznajoma, czy wyżej tu podpisana Panna, albo maja mogą się cieszyć, że ni9e mają kogoś takiego. Cóż drogie Panie, lepsza Wasza samotność, niż nadskakiwanie komuś. W końcu dyskusja i wymiana poglądów na podejście do życia to nic złego. obrażenie się to najgorsza forma kontaktów. Nic, miałam nie pisać, tylko czytać. więc… Czytaj więcej »
Kasia
Gość

Piękne świadectwo nieznajomej i Jakuba

Jakub
Gość
Ja się nie wcale nie obrażam tylko współczuję ci Alu.Czytajac co piszesz o swoich relacjach z facetami mam wrażenie, że Cię ktoś bardzo skrzywdził, dlatego z góry zakładasz że jak to ty nazywasz nie będziesz nadskakiwac i słusznie to do niczego dobrego nie prowadzi.Wydaje mi się ze jeżeli chłopak lub mąż w zdrowym związku gdzie obie strony się naprawdę kochają nigdy nie będzie wymagał od drugiej osoby takiego zachowania. Dlatego, że kocha a jak kocha szczerze to dba o tą osobę lepiej niż o samego siebie. Chłopak który wymaga takiego zachowania od swojej dziewczyny ma problem sam ze sobą nie… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
A mnie ta Twoja Jakubie kłótnia z Alą mocno rozbawiła :-). Za co Ty tą kobietę atakujesz? Nie zdziwiłabym się, gdybyś to mnie atakował :-). Bo wygarnęłam Ci co myślę o takich panach, co używali ile chcieli ale na żonę to tylko dziewica! To nie w Ali jest żółć, a w Tobie. Ona Cię nawet porządnie nie skrytykowała :-). A Ty się odgryzłęś na Niej pisząc o tym targu… To faktycznie był komentarz adekwatny do tego co Ona napisała… Nic dziwnego,że się do niego odniosła trochę ze złością. Bo po prostu klasę pokazałeś tym targiem. Sam Kubuś Ali wojnę wytoczyłęś,… Czytaj więcej »
Stara panna
Gość
Stara panna

Szczerze dziewczyny chamskie jesteście i wydaje mi się, że zazdrość przez was przemawia. Myślę, że każdy zasłużył na drugą szansę, nikt tutaj nie jest świętszy więc po co się licytować. Wykłócacie się o takie pierdoły jakby w życiu nie było się o co większego denerwować i stresować.

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Spoko. Jak dla kogoś mąż/ żona, zachowywanie przykazań i życie to pierdoły, to jasne ze nie ma tu z kim rozmawiać. Tak jak Ala napisała każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, bo to jest forum. Wiecie co? Ja się odważyłam wyrazić swoje zdanie i swoje poglądy. I tu i kiedyś tam. A jedyne na co Was stać, to stwierdzić, ze chamskie jesteśmy, ze pyszne, ze targ będzie dla nas dobry. Nam nie wolno nawet własnego zdania wyrazić a Wam wolno nawet obrażać. Skąd ja to znam? Nigdy wyrażając swoje zdanie nie użyłam do kogoś zwrotu ze jest chamski. I tylko… Czytaj więcej »
Stara panna
Gość
Stara panna
„Przecież to forum, tu się rozmawia tak, jak na targu się targuje. Targujemy więc swoimi myślami, różnorodnością, innym podejściem do życia. Mnie interesują wszyscy ludzie, jestem ciekawa, zachłanna.-Ala” Nie podoba mi się to, że to forum porównuje się do targu na którym handluje się myślami. Nie chcę się targować swoją różnorodnościom i innym podejściem do życia. Takie wygadywanie się, które świadectwo jest lepsze, kogo życie jest świętsze, a kogo grzeszne, kto ma lepsze podejście do życia, zniechęca mnie do tego forum. Robienie z tego forum targowiska jest chamskie, tak myślę, mnie o to tylko chodziło. Nie ma to jak zacząć… Czytaj więcej »
Jakub
Gość

Z tym tagiem to głupia wyszło wybaczci

Ala
Gość
Pokłócili się wszyscy i co? I tak lepiej niż jak czasem są tylko komentarze pod świadectwami, że ach cudowne, albo piękne, albo coś tam lukrowanego. Nic z tego nie wynika. Mi się wtedy ludzie wierzący jawią jak jakieś ciapciaki, albo gorzej jakby każdy bał się drugiego jak w jakiejś sekcie.. A tu towarzystwo z charakterkiem, każdy z innym, hoho! nieznajomej podejście do życia mi się oczywiscie podoba, bo przy byciu twardą można być jednocześnie kobiecą. Bez poznania takich odważnych opinii nie miałabym żadnego porównania, a tak tak widzę co sama robię, co robią inni, jakie błędy popełniamy. Czasem dopóki ktoś… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Muzyczkę przesyłam Wam wszystkim :-). Warto posłuchać :-).
http://www.youtube.com/watch?v=r5V3FT3RXx4

Ala
Gość

Ładne 🙂

nieznajoma
Gość
nieznajoma

I to też Wam Drogie Panie gorąco polecam 🙂

http://www.youtube.com/watch?v=gG0Ad3oaSSM

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Tak myślę nieznajoma, że w Twoim wieku(nie żebyś była stara) ciężko będzie Ci znaleźć tak czystego mężczyznę, jaką jesteś czystą kobietą. Też jestem w tym wieku i nie czekałam na tego jedynego bo w niego nie wierzę. Jestem sama i być może będę, ale jak się jakiś trafi to choć nie będę mieć rozżalenia, że ja dałam mu to co miałam najcenniejsze a on tego dla mnie nie miał. Później może bym go dręczyła, że nie jest „mnie wart” itp. Ale to tylko moja opinia 🙂

Ala
Gość
Ja to inaczej zrozumiałam. Wg mnie nieznajoma sama chce dochować czystości a nie oczekiwać jej od mężczyzny, co nie znaczy że byłoby miło, gdyby on też. Jednak jej smutek wynika raczej nie z tego, że nie trafia na czystych lecz że w ogóle jakoś beznadziejnie z nimi. Może trafiała na takich co nie wzbudzali żadnego zainteresowania (bo coś musi być, może uroda, wdzięk osobisty, może charakter, może jakaś pasja życia, no coś interesującego w nim) lub takich co mieli wyraźnie widoczny (że aż bije z oczu) egoizm, jakąś chęć wykorzystania, różnie. Po prostu bywa nieciekawie, wystarczą moje doświadczenia z zainteresowaniem… Czytaj więcej »
Jakub
Gość

Właśnie wróciłem z urlopu możemy podciągnąć to forum widzę 23 mają ostatni wpis co tam u was?

Ala
Gość

Widzę Jakub, że ranny ptaszek Ciebie!! :)))

Jakub
Gość

22 maja nie 23 ostatni sorry ALA co słychać ?

Ala
Gość
O! Witam, zaglądam czasem na „stare” wątki 😉 Wiesz, zerkam na różne świadectwa w celu chyba poszukiwania swojej wiary, co brzmi dziwnie. Różne postawy życiowe widzę, kolorowych ludzi, każdy inny. widzę też, że tu skupiają się właśnie ludzie nie tylko wierzący, ale też poszukujący. A słychać u mnie to, że akurat zbieram się na modlitwę NP w intencji osoby parającej się satanizmem, nie wiem w jakim stopniu. Natomiast ta osoba na pewno jest niewierząca i nieszczęśliwa. to chyba zadanie dla mnie ponad siły? Sama jestem nieszczęśliwa i też z chwiejną wiarą i może chcę iść „z motyką na słońce”. jeszcze… Czytaj więcej »
Jakub
Gość
Myślę ,że modląc się za kogoś modlisz się za siebie to przykład Żywego Kościoła gdzie jedni modlą się za drugich.Mój powrót na łono Kościoła pewnie też zawdzięczam czyjejś modlitwie bo to przyszło samo niepodziewanie.A jeśli chodzi o podjęcie modlitwy za osobę zajmującą się satanizmem to spróbuj.Pamiętaj tylko o częstej Komunii świętej wiem co piszę, trzeba się zabezpieczyć.Widziałem kiedyś uwalnianą osobę na Mszy świętej o uwolnienie i uzdrowienie to jest straszne co demon może zrobić z człowiekiem.Wiem jedno że to uczynek miłosierdzia modlitwa za kogoś potrzebującego pomocy a takie uczynki jak to Pan Jezus powiedział św.Faustynie wynagradza po stokroć.Demon nienawidzi Matki… Czytaj więcej »
Ala
Gość
Ojejku, przyjmować Komunię? ja nie umiem. Nie byłam czynnie na żadnej mszy od kilkunastu lat. Od jakiegoś czasu, kiedy rozpoczęłam poszukiwania wiary z NP, to bywałam w kościołach, ale w celu znalezienia spokoju, miejsca do skupienia. teraz też tak chciałam sobie organizować czas, że rano jak kościół otwierają na pół godz przed mszą to jakoś w tym czasie a potem resztę NP wieczorem. W każdym razie już rozpoczęłam NP w tej intencji, skupienie do kitu, ale jak bym miała tak patrzeć, że coś mi nie poszło czy coś, to nigdy bym nie zaczęła. Dziękuję za słowa. Nie wiem, może w… Czytaj więcej »
Józef
Gość
Józef
Powiem Ci , jak to było ze mną , gdy nie będąc w spowiedzi i komuni przez 20 lat miałem te same obawy , że zostanę wyrzucony z konfensjonału . BYło odwrotne . Ksiądz się ucieszył , że w końcu się obudziłem . Nie powiedziałem wtedy wszystkich grzechów , bo ich po prostu fizycznie nie byłem w stanie sobie przypomniec . Niby czytałem ” rachunek sumienia ” ale jakos według niego byłem czysty jak łza 😉 . Stopniowo zaczynałem sobie przypominać kolejne grzechy i wtedy przy spowiedzi je podawałem . Następne spowiedzi już były łatwiejsze , bo nie musiałem mówić… Czytaj więcej »
Ala
Gość
Dziękuję Józefie. jednak ja się nie boję żadnego księdza, niczyjej reakcji. Ja napisałam, że nie umiem. Nie umiem, nie czuję tego. Ty się „obudziłeś” więc poszedłeś do spowiedzi. Co to było nie wiem. Ja tu wielokrotnie pisałam, że jestem osobą poszukującą, nie określam siebie jako wierząca. Kiedyś i to kilkakrotnie w życiu zaznałam wielkiego zawodu ze strony środowisk religijnych. Przykro mi, ale ze strony ludzi o poglądach odwrotnych często dostawałam wsparcie, podawano mi rękę. Ja sobie do intencji żadnego satanisty nie wymyśliłam, tylko wywodzę się z takich kręgów, po prostu kontakty przyjacielskie. Ja za siebie już się modliłam NP i… Czytaj więcej »
basia
Gość
dużo tu piszesz że nie umiesz jeżeli napewno pragnęłabyś przystąpić do komuni św to byś to zrobiła ja nie rozumiem takiego czegoś jak ktoś jest chrzescijaninem ochrzczonym który był u pierwszej komuni św u bierzmowania że nie przystępuje do komuniśw to jest nasz obowiązek jako chrześcijanina i powinni to robić to jest grzech nie chodzić do spowiedzi i komuni św smieszy mnie to jak ludzie mówią że nie chodzą do kościoła bo się zawiedli na księzach na kościele BÓG nie mam z tym nic wspólnego wiara nas do tego zobowiązuje jężeli ktoś naprawdę wierzy od dziecka w Boga i sakramenty… Czytaj więcej »
Ala
Gość
nie, nie potrafię i gwarantuję Ci, że większość z Was to tylko chodzi mechanicznie, z jakiejś zasady i przyzwyczajenia. Nie mam żadnego „trwoga do Boga” bo modlitwą próbuję się zbliżyć od dłuższego już czasu. Bóg i modlitwa to jedno a praktykowanie uznajecie katolickie. Informuję że można być wierzącym a nie koniecznie katolikiem. Ciekawe jak mam nagle wskoczyć w Sakramenty? Wy ludzie nic nie rozumiecie. Obowiązek? widze tu pełno przypadków kobiet żon co to mają też obowiązki wobec swoich mężów, bo w końcu to chyba też po katolicku. Nie ma to wszystko sensu. Dla Was ważne są praktyki a nie drugi… Czytaj więcej »
basia
Gość
ALU nikt tu nie przekręca słów wyrażnie cytuję twoją wypowiedż ze ” kiedyś i to kilkakrotnie w życiu doznałam wielkiego zawodu ze strony środowiska religijnego” więc o co chodzi, prawdziwi katolicy nie doznają zawodu i nie chodzą do kościoła mechanicznie ale systematycznie sakramenty dają radość oczyszczenie i pojednanie z Bogiem i ludzmi żałuj że nie uczestniczysz w tym bo nie wiesz co to jest zjednoczenie w komuni sw z Chrystusem jakie to szczęście i radość czego nic nie zastapi komunia daje nam prawdziwą miłość a poza tym nie wiem jak sobie wyobrazasz swoje zbawienie bez przyjmowania komuni sw to jest… Czytaj więcej »
ula
Gość

do Ali – może ten film Ci pomoże, myślę, że warto obejrzeć, szczególnie środek, jednak polecam cały, pozdrawiam
http://gloria.tv/?media=553025

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Ala, odsłuchaj sobie tej rozmowy z dr Pulikowskim (link wyżej). Co prawda on mówi o relacjach damsko-męskich, ale wchodzi też na temat wiary i Boga. I tam mówi coś takiego: że ludzie nie chodzą na mszę bo twiedzą, ze nie mają wiary. Jak będą ją mieć, to zaczną chodzić. A on radzi im odwrotnie. Zacznijcie chodzić na mszę, a zobaczycie ze wiara się w was obudzi. Dlaczego Jezus został z nami w sakramentach? No zastanów się Ala? Po co tak zrobił? Czy to było Jemu do czegoś potrzebne? NIe. Został, ponieważ to nam ptrzebne są sakramenty. To nam potrzebna jest… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma
Normalna załamka… 🙁 . Kobieto! A czego się boisz? Że ksiądz wypadnie z konfesjonału, jak usłyszy Twoje grzechy??? Dla niego to „chleb powszedni”, ze się tak wyrażę, więc niczym go nie zaskoczysz. A z drugiej strony, to uważasz, ze on tam siedzi dla przyjemności? Bo lubi słuchać co, kto i gdzie narozrabiał? Dla niego to jest służba! Powołanie! On pomaga wrócić do Boga! Chcesz się modlić za satanistę a sama boisz się wyspowiadać i to prze tyle lat??? Kurde! Nie kumam! To jest juz poza zasięgiem mojego rozumowania! Najpierw odmów nowenne za siebie, za odwagę do spowiedzi! A potem bierz… Czytaj więcej »
Ala
Gość

nie boję się tylko nie umiem, tak napisałam. a modlić się chcę za przyjaciół. Gdybym miała czekać aż dam radę iść do spowiedzi i do Komunii, że niby wtedy dopiero mogę się modlić to nie wiem, nie wiedze kiedy to mogłoby nastąpić.
dodam, ze nie jestem osobą wierzącą, a poszukuję. Może bez sensu jednak swój wysiłek w tym kierunku podejmuję.
nie przekręcaj słow, kto tu mówi o jakimś strachu i baniu się spowiedzi.
nigdy nie przystąpię do Sakramentów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jakub
Gość
Załamka! Dobrze powiedziane Nieznajoma.Ala jak ja po długim czasie poszedłem do spowiedzi oczywiście bez porządnego rachunku sumienia i zacząłem dukac te swoje grzechy to spowiednik a był to wiekowy już kapucyn widząc że się męczę powiedział do mnie tak ” chłopie mów, mów mnie już nic nie zdziwi no chyba żeby chłop urodził” tak mnie to rozbawiło że cały stres opadł i dalej już poszło. Żarty na bok jak chcesz się szczere modlić jak nie masz łączności z Bogiem. Ja nie chcę udawać tu jakiegoś świętego nie o to mi chodzi ale wiem jedno w konfesjonale siedzi sam Chrystus to… Czytaj więcej »
Jakub
Gość
Dobrze szczerze podyskutować! Widzisz Józefie każdy ze kolejną spowiedzia ma podobnie człowiek dostaje więcej światła, więcej widzi.To tak jakby wejść do ciemnego pokoju w celu sprzatania nie widzisz nic tylko kontury rzeczy duże jak regał czy stół to takie duże grzechy.Potem Pan Jezus daje wiecej światła podkręcania lampkę widzisz że na stole stoi wazon a na regały stoją książki tskie mniejsze grzech one zawsze tam były ale przez grzech my ich nie widzieliśmy potem jeszcze więcej światła i człowiek dostrzega że te książki są zakurzone a w rogu pokoju jest pajęczyna wiec dopiero zaczyna się sprzątanie. Tak ja miałem ze… Czytaj więcej »
Ela
Gość
No tak, tylko przykre jest to, że niby tacy wierzący i rozmodleni, a z tego nie wynika postawa miłości czy zrozumienia a nieraz widać nawet na różnych forach, tutaj także, nie mówię, że tu konkretnie, zupełny brak empatii w stosunku do bliźnich. I czują się dumni z tego powodu, ze oni mają wiarę? Ale jaką wiarę? |Czy rozumieją, czym jest wiara? I co z tego, że są tacy praktykujący, niby wierzący, skoro za ta wiara nie idą czyny i słowa? Wiara bez uczynków jest martwa i nie kończy się tylko na chodzeniu do kościoła, a poza kościołem to by bliźniego… Czytaj więcej »
Jakub
Gość

Czy ktoś z wyżej piszących może mi wyjaśnić co to jest wiara? To że jest łaską Boga to wiemy jestem tylko ciekawy co rozumiecie przez pojęcie wiary?

basia
Gość

Jakubie według mnie prawdziwa wiara polega na całkowitym zaufaniu Bogu i wszystkiemu co tam na drugim świecie jest wierzymy że tak jest i koniec nie dociekamy nie analizujemy zbyt dużo nie dyskutujemy nieraz znajdują się takie osoby które specjalniechcą nas odciągnąć od wiary zadają dziwne pytania tzn a czy tak było czy tak a dlaczego tak wątpią w coś dociekają nieraz się podsmiewują napewno nie ma u nich wiary .

Jakub
Gość

A czy twoim zdaniem diabeł jest wierzący? Nie zadaje tego pytania bez powodu?

basia
Gość
Jakubie diabeł to jest takie przewrotne stworzenie które napewno nie wierzy w Boga odzucił go sam chciał być bogiem ale na szczęście Bóg okazał się silniejszy od niego i ma nad ni panowanie nie wiem coby to było gdy diabeł rządził światem chociaż próbuje ale zawsze tam gdzie jest Bóg i modlitwa przegrywa . Diabeł nie wierzy zdecydowanie kusi nas żeby odbiec od wiary i niestety udaje mu się w wielu przypadkach działa na wielu tak że ludzie zmieniają wiarę wstępują w jakiejś dziwne sekty które manipulują ludzmi diabeł nie wierzy raczej próbuje zniszczyć naszą wiarę która mu się nie… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Basiu, diabeł wierzy w Boga. Na dowód przesyłam słowa Ks. Amortha ( wiesz kto to ten ksiądz jest? Egzorcysta włoski. Bardzo stary już człowiek):”Kiedy ktoś mówi, że jest wierzący, ale niepraktykujący, odpowiadam: „Nigdy nie spotkałem szatana ateisty”. Wszyscy diabli wierzą w Boga, ale oczywiście nie są praktykujący! Byli nieposłuszni Bogu i ciągle trwają w swoim nieposłuszeństwie. Wiele razy dyskutując z diabłem, mówię mu: „Ty, posiadając tak wielką inteligencję, okazałeś się najgłupszym stworzeniem. Byłeś w Raju, a teraz jesteś w Piekle”. „

basia
Gość

Nieznajoma gdyby diabeł był wierzący to nie byłby tym kim jest, on wie że jest Bóg ale zdecydowanie w Go nie wierzy , co tzn. nie wierzy to odrzuca całkowicie Boga jego naukę przykazania i wszystko co Bóg mówi zaprzecza tem. A więc wierzy w niego ? nie sądzę !

To
Gość

Diabeł jest upadłym aniołem. Pytanie czy jest wierzący nie jest zasadne moim zdaniem dlatego, że zanim zdecydował się odejść od Boga, obcował z Nim. Przebywał w Bożej obecności.
Zatem w kontekście czy wierzy (jeśli przyjmiemy, że wiara to rozważanie -Bóg jest / Boga nie ma) odpowiedź chyba powinna brzmieć diabeł wie, że Bóg jest. Zna przykazania i prawdy wiary. Nie jest jednak wierzący w sensie zachowywania tychże prawd i przykazań. Odrzucił je, ale doskonale je zna.

ewa
Gość

Gdyby diabeł nie był wierzący to na czym polegałoby to całe jego istnienie? On wierzy że Bóg istnieje bo przecież walczy z Nim, i wie, że na końcu i tak przegra, i to go najbardziej złości. Ponoć diabeł jest upadłym aniołem, a przecież aniołowie są z Bogiem, więc musiał być przy Nim. I diabeł musi też wierzyć w dobro Boga, ponieważ skąd wiedziałby że przeciwstawiając się mu ma czynić i podsycać ludzi do zła?

JOANNA
Gość
JOANNA
I jeżeli w końcu zda sobie sprawę z tego, że jego katusze jakich wciąż doznaje nie przysparzają mu korzyści, ale wciąż pogrąża się w coraz większej matni zła oddalając się od Boga, który mógłby nawet jemu i innym upadłym duchom przebaczyć te wszystkie złe uczynki – mocą swego Miłosierdzia, jak synowi marnotrawnemu, to właśnie w nas – ludziach wierzących i modlących się tkwi nadzieja na przyspieszenie zwycięstwa nad złem i chwały Maryi i Jezusa – po raz kolejny. Jeżeli nie będziemy mieć natury talibańskiej – mówiąc, że kochamy Pana Jezusa, ale złym ludziom życzymy żeby w piekle się smażyli, żeby… Czytaj więcej »
Ala
Gość

Ja dziś wieczorem te wszystkie linki i filmiki od Was przesłucham. dziękuje. Wczoraj nie było czasu, jeszcze chciałam dać radę z Np, żeby nie przerwać, bo nie zamierzam się poddać.

Jakub
Gość
Diabeł nie wierzy w Boga on WIE ,że Bóg istnieje ,więcej ma pewność przecież rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz i w niczym mu to nie pomogło.Przez pychę znalazł się tam gdzie jest. Nie zgodzę się z tobą JOANNO,że może on wrócić do Boga nie dlatego,że to dla Boga nie jest możliwe tylko dlatego,że Bóg szanuje wolną wolę.Upadłe anioły w momencie stworzenia same skazały się na potępienie odrzucając Boga i jest to potępienie na wieki.Różnica między ludźmi i nimi jest taka,że te złe ale potężne w swojej naturze istoty tak samo jak aniołowie posiadają wiedzę wlaną tzn.nie nabywają jej w… Czytaj więcej »
nieznajoma
Gość
nieznajoma

Do Jakuba i Basi.
Nie wiem po co tu zaczęliście o diable dyskutować. Ale dobra. Przytoczyłam Wam słowa księdza egzorcysty, dodam raz jeszcze ze starego a co za tym idzie doświadczonego, księdza który na co dzień widzi działanie diabła. I skoro ten ksiądz mówi, ze nie widział diabłą niewierzącego, to ja akurat w to wierzę. Nie wiem skąd Ty Jakubie i Ty Basiu macie lepszą wiedzę o diablach niż sam ksiądz egzorcysta? Podzielcie się skąd ta wiedza? Diabeł wie, ze Bog istnieje i wierzy w Niego. Jak Was diabły interesują, to polecam książzki owego księdza.

basia
Gość

Nieznajoma kazdy ma prawo poruszac jakijś temat i odpowiadać na niego podobnie jak my nie wiemy dlaczego Ty Nieznajoma poryszyłaś temat antyświadectw wielu osobom się to nie podobało od dłuższego czasu czytam Twoje wypowiedzi i zauważyłam że ciągle krytykujesz innych mało miłych słow z Twojej strony nie wiem co chcesz przez to osiągnąć być mądrzejszą od innych ?

Jakub
Gość

Może uściślę, miałem na myśli to,że diabeł nie wierzy Bogu tzn.w Jego słowo dlatego się zbuntował a nie ,że nie stricte poddaje w wątpliwość Jego istnienie, dostrzegasz różnicę?Diabły nie interesują mnie z powodu tego,że się nimi specjalnie fascynuję,wręcz przeciwnie boję się ich ale jak to mówią wroga i jego oręż trzeba znać.

Słoneczko
Gość
Słoneczko

Diabeł nie musi wierzyć w Boga bo go widział, wierzą ci którzy nie widzieli. Diabeł nie musi wierzyć lub nie wierzyć Bogu, bo wie że Bóg zawsze dotrzymuje słowa, dlatego diabeł stara się tak zniszczyć dzieło zbawienia człowieka, bo zazdrości ludziom Miłości i Szczęścia Bożego.

nieznajoma
Gość
nieznajoma
Nie basiu, nie jestem mądrzejsza od innych. I nikogo nie krytykuję. Jeśli czytasz od dłuższgo czasu to zapewne wiesz, ze to ja pierwsza zostałam przez Was skrytykowana 🙂 . I ja bardzo długo szukałam Boga. Przez ten czas uczestniczyłam we mszy, bardzo dużo się modliłam i bardzo dużo czytałam. Chciałam Go poznać, dowiedzieć się co to za Bóg. I trochę zaczynam chwytać o co chodzi. Ale jeśłi czytam, że Wy lepiej wiecie od egzorcysty który x lat ma praktyki, to normalnie załamka. Albo jeśłi czytam, pod moim postem, w którym żalę się że ponad 7 lat modlę się o rodzinę… Czytaj więcej »
Gosia
Gość

Nieznajoma, możemy podać sobie ręce. Ja też jakiś czas temu odpowiedziałam na świadectwo jednej dziewczyny i zostałam zjechana przez te same osoby co Ty. Dlatego nie zaglądam tu już tak często jak dawniej, rzadko też coś napiszę. Ale to chyba dobrze. Wolę zdać się na samego Boga, z Nim pogadać niż wymieniać poglądy z tymi, których nawet nie znam.

basia
Gość

Nieznajoma ja też przestaję się wypowiadać wracam do codzienności

Ala
Gość
Co to jest, że się co chwilę ktoś obrusza i żegna i niby sami sobie siedźcie itp. Wiem, że też tak zrobiłam. Ludzie tak nie róbcie. Generalnie chyba od tego jest jakas wspólnota, chociazby forumowa, żeby czasem jakąś poradę uzysakć, nawet jeśli nie jest miła. Ja jeszcze wyjaśnię, że te sprawy o których ja mówiłam, ze spotkałam w życiu ludzi wierzących i doznałam krzywdy lub nieprzyjemnosci, to nie chodzi o to co na to zawsze się słyszy, że wierzącym się jest w Boga a nie dla tych ludzi. ok. tylko, że nie bardzo mozna być samemu z tym Bogiem. Niby… Czytaj więcej »
Ala
Gość

dodam, że może macie chwile załamania co do towarzystwa, bo wiem co to jest. Jednak nie chodzi raczej o to, żeby każdy sam siedział z Bogiem, tylko z innymi razem jakoś i z Bogiem. nie wiem sorry, ale to jak tak checie to będzie jak z powiedzenia „gadał dziad do obrazu a ten obraz ani razu.. cóż.

Józef
Gość
Józef
Na tym polega przemiana , droga do lepszego , ewolucja poglądów . W wspólnych sprawach zaczynamy się nagle różnić , nasze myślenie , które nam wydawało się mocne w posadach nagle zostaje zachwiane . Buntujemy się , że ktoś nam karze inaczej patrzeć na pewne sprawy . Dochodzimy do momentu , że zaczynamy się kłócić , by tylko postawić na swoim , by byc tym lepszym , być bliżej tej prawdy i tej łaski jaka jest już tuż , tuż . To jest nasza walka , walka głównie ze samym sobą . Wygrywa siła argumentów , ale tylko przez chwilę… Czytaj więcej »
Jakub
Gość

Słuchajcie nie rozumiem dlaczego, niektóre osoby się tak łatwo obrażają przecież to jest dyskusja.Najlatwiej strzelić focha i nic nie pisać. Myślę, że każda dyskusja jest twórcza a argumentacja na dany temat tylko nas rozwija.

Słoneczko
Gość
Słoneczko

Niektóre kobiety tak mają, że jak coś nie idzie po ich myśli, albo ktoś się z nimi nie zgadza to strzelają focha. Taki szantaż emocjonalny, a co najważniejsze wychodzisz na drania, który obraził księżniczkę.

wpDiscuz

Wyjatkowe kompendium o
nowennie pompejańskiej:

Tylko teraz otrzymasz… 
drugi egzemplarz za 1 grosz!

A może tak chcesz otrzymywać co piątek
powiadomienia o nowych świadectwach?

TAKalboNIE
…a więc zapisz się już teraz do powiadomień:
A teraz odbierz pocztę i kliknij łącze potwierdzające

Zamknij