Ewa: pomoc w chorobie psychicznej

Od ponad 3 lat zmagałam się z zaburzeniami lękowymi i depresją, chodziłam na terapię, brałam leki- to wszystko pomagało mi połowicznie: raz czułam się lepiej, potem znów wszystko wracało, nie raz chciałam się poddać, nie miałam siły na walkę z chorobą, ciągle czułam przerażenie, strach -te uczucia mnie nie opuszczały....
Read More

Patrycja: Nie mogę już dłużej milczeć!

Nowenna Pompejańska towarzyszy nam od ponad roku.  Rozpoczął ją mój chłopak, a później narzeczony  w intencji przemiany swojego serca, byśmy mogli zostać małżeństwem. Później wspólnie podjęliśmy słodki trud tej modlitwy w intencji naszych rodziców, o uzdrowienie relacji. W naszym życiu zaszło wiele zmian, dostąpiliśmy niezliczonej ilości łask w czasie i...
Read More

Wioletta: Lekarz był bardzo zdziwiony

Z nowenną pompejańską zetknęłam się już jakiś czas temu, ale poprzestałam wówczas na przeczytaniu świadectw. Zaczęłam odmawiać ją 9 marca. Dzień wcześniej miałam badanie USG tarczycy i doktor znalazła dwa guzki. Lekarz rodzinny skierował mnie na biopsję, a na moje pytanie, czy guzki mogą zniknąć, odpowiedział, że niestety, nie! Cały tydzień czekałam na kolejne USG i biopsję. 17 marca, podczas badania USG pan doktor nie znalazł żadnego guzka, który mógłby podlegać biopsji, więc nie można było jej zrobić! Lekarz rodzinny był bardzo zdziwiony, a ja wiem, że to Maryja mi pomogła! Chwała Panu i Jego Matce!
Read More

Czcicielka: Dobry wynik pooperacyjny

Nowennę Pompejańską odmawiam z krótkimi przerwami od około 2 lat... O tej modlitwie powiedziała mi koleżanka z pracy, przytoczyła mi również łaski, które otrzymała ona i jej najbliższa rodzina. W tym czasie oczekiwałam na wynik biopsji guza piersi ... Bardzo przeżywałam swoją chorobę więc szukałam pocieszenia w modlitwie i modliłam się do św. Rity, św. Antoniego Padewskiego, św. Peregryna i św. Tadeusza Judy. Nowennę przyjęłam jako znak od Pana Boga, że powinnam prosić o łaskę zdrowia i wierzyć w Boże miłosierdzie.
Read More

Grzegorz: Aktualnie postanowiłem walczyć ze złym duchem

Rozważania tajemnic różańca pozwoliły na zauważenie grzechów, których do tej pory nie widziałem. Jednak gdzieś w myślach pojawiają się wątpliwości, bo każdego dnia widzę, jak ich związek nabiera rozpędu np. poprzez portale społecznościowe i czy moja intencja ma sens. W głębi serca w mojej intencji chodziło o to, aby odzyskać tą dziewczynę i abym ja został jej wybrankiem.
Read More

Marzena: Wierzę, że się nawróci!

Gdy pierwszy raz trafiłam na Nowennę Pompejańską uznałam, że odmówienie trzech tajemnic różańca dziennie przez 54 dni jest ponad moje siły. Jednak po pewnym czasie, szukając zupełnie czegoś innego w Internecie, ponownie trafiłam na Nowennę Pompejańską. Po chwili namysłu zdecydowałam się na odmawianie Nowenny. Zaczęłam jeszcze tego samego dnia, 16 marca 2014 roku. Modliłam się o nawrócenie przyjaciela.
W pierwszym tygodniu odmawianie Nowenny nie sprawiało mi większych problemów, ale później było coraz trudniej. Czasami miałam ochotę zrezygnować i przerwać, ale coś mi nie pozwalało. Czasami myślałam, że moja modlitwa nie ma sensu. Jednak mimo ogromnych trudności dobrnęłam do końca. Nowennę skończyłam odmawiać 8 maja 2014 roku. Nie wiem czy moja prośba została wysłuchana, ale wierzę, że Matka Boża wyprosi u Boga wszelkie łaski dla mojego przyjaciela.
Wierzę, że każda łza, każda walka z myślami, każda walka o skupienie na modlitwie, z którym miałam ogromny problem, każda walka ze sobą, każda poświęcona minuta, godzina, dzień, tydzień, miesiąc, każde „Zdrowaś Mario” miało sens i swój cel, o którym wie tylko Bóg. Raz, kiedy odmawiałam Nowennę w kościele, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, przyszły mi nagle do głowy słowa, które kiedyś Pan Jezus wypowiedział do siostry Faustyny: ” nikogo nie wyłączyłem”.
Wierzę, że tak jest. Wierzę, że mój przyjaciel kiedyś się nawróci.

Mimo tego, że Nowennę Pompejańską odmawiałam w intencji przyjaciela zauważyłam, że i ja otrzymałam dużo łask od Matki Bożej. Przede wszystkim Nowenna Pompejańska pomogła mi wrócić do modlitwy. Przed rozpoczęciem odmawiania Nowenny nie modliłam się od pięciu miesięcy, miałam kryzys swojej wiary, załamałam się, wpadłam w depresję.
Nowenna Pompejańska pomogła mi wyjść z tego stanu, mniej czasu poświęcałam na myślenie o wszystkim i niczym, więcej czasu poświęcałam modlitwie, jakakolwiek ona była, byłam bardziej lub mniej skupiona, ale to nie było najważniejsze. Najważniejsze było to, że się nie poddałam i wierzyłam, że Bóg mnie wysłucha bez względu na to, jak się modliłam.
Dlatego dzisiaj dziękuję Matce Bożej Pompejańskiej za otrzymane łaski, za spokój, którym mnie obdarzała, siłę którą mi dała i za wszystkie sprawy, które kończyły się, czasem nieoczekiwanie, lepiej niż zakładałam.
Dziś DZIĘKUJĘ.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

A może tak…

…nowenna pompejańska

na CD lub mp3?