Marta: Świadectwo

kwietnia skończyłam odmawiać swoją 4 nowennę, dzięki niej otrzymałam wewnętrzny spokój, oraz spełnienie swoich próśb. Choć nie zawsze spełniają się one tak, jakbyśmy tego chcieli, jednakże tam na górze najlepiej wiedzą czego i kiedy nam potrzeba :)
Przeczytaj całość

Łukasz: Dajcie się zaskoczyć, chwyćcie za różaniec

10 lutego skończyłem Nowennę Pompejańską. 54 dni po trzy części różańca każdego dnia. Czasami było ciężko, a ataki złego pojawiały się szczególnie w drugiej części nowenny. Intencja, w której się modliłem jeszcze się nie spełniła, ale jestem pewien, że nastąpi to w odpowiednim momencie. Trzeba czekać. Bóg wie co dla...
Przeczytaj całość

Marlena: Odzyskaliśmy siebie, odzyskaliśmy życie!

Witajcie. Pragnę w tym miejscu złożyć świadectwo o, chyba niezliczonych łaskach, jakimi Maryja obdarowała moją rodzinę. Otóż odmawiałam nowennę pompejańską jednocześnie z moim mężem (on dawno złożył tu swe świadectwo) w intencji opieki Matki Bożej nad zdrowiem i całym życiem mojego męża, cierpiącego na depresję, a borykającego się od kilku lat z ogromną ilością problemów zawodowych, obecnych jak i przeszłych, prywatnych, a także finansowych.
Przeczytaj całość

Marta: w intencji uwolnienia

Właściwie naszej Matce powinnam podziękować już wcześniej, ale zawsze brakowało mi czasu. Jakiś czas temu odmawiałam nowennę pompejańską w intencji uwolnienia mnie i mojego syna. Zanim się urodził oddałam go złemu duchowi, a potem nawróciłam się i bardzo żałowałam tego, co zrobiłam.

Kiedy się nawróciłam, zły duch nie dawał mi spokoju, wciąż czułam jego obecność, mojemu synkowi też przeszkadzał w nocy budził się z krzykiem! Gdy chciałam wyznać ten grzech kapłanowi, bardzo się wściekał i mi groził, ale cały czas czułam opiekę Matki Najświętszej. Gdyby nie to, to chyba bym umarła ze strachu tej nocy.

Po spowiedzi św. z nakazu kapłana ofiarowałam Komunię świętą w intencji uwolnienia, ale pomimo że czułam, że doświadczyłam wielu łask od Pana, to wciąż czułam obecność złego ducha. Poprosiłam Maryję aby znajomy mi ksiądz egzorcysta w modlitwie o uzdrowienie modlił się właśnie za nas!

I stał się w tym dniu prawdziwy cud, bo chociaż nie byłam wtedy na tej Mszy świętej, bo nie miałam możliwości, to w czasie, kiedy trwały modlitwy o uzdrowienie, a ja modliłam się właśnie nowenną pompejańską o uwolnienie, poczułam nagle jakieś ciepło i wewnętrzny pokój i jakby jakiś wielki ciężar spadł mi z serca. I od tego czasu czuję sie wreszcie wolna, moje dziecko śpi wreszcie spokojnie!

Jakże jesteś łaskawa i dobra, Maryjo, że wyrywasz człowieka nawet z takich zakrętów życiowych i ratujesz nawet tak niegodne dusze…

Chwała Ci Maryjo! I Tobie, postrachu duchów piekielnych, św. Józefie, bo to Twoja również zasługa!

 

Powyższe świadectwo zostało opublikowane w zimowym (8/2013) numerze Królowej Różańca Świętego.

Regularny biuletyn pompejański!

Otrzymuj wiadomości pompejańskie na e-mail

Zapisując się do tego biuletynu, będziesz otrzymywać informacje związane z nowenną pompejańską, Pompejami, sanktuarium w Pompejach, ważnymi wydarzeniami oraz wyjątkowymi promocjami. Zostań z nami w kontakcie!

Opt In Image
Królowa Różańca Świętego

To świadectwo ukazało się wcześniej w czasopiśmie „Królowa Różańca Świętego” – poświęconemu różańcowi i nowennie pompejańskiej. Odwiedź stronę naszego kwartalnika! Zamów je w naszym sklepiku.

Możesz też zapisać się do biuletynu, dzięki czemu będziesz otrzymywać co piątek  powiadomienia o nowych świadectwach! Potwierdzenie zapisania przyjdzie na Twoją skrzynkę.

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

3 komentarzy do "Marta: w intencji uwolnienia"

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ewa
Gość

Bardzo piękne świadectwo!

agata
Gość

poruszające,piękne świadectwo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ela
Gość

Dzięki Bogu za Twoje uwolnienie , niech Bóg Was otacza opieką , już na zawsze.

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

NA MARZEC!