Łukasz: Nawrócenie

"Witam, mam naimie Łukasz , odmówiłem trzy nowenny w tej samej intencji . ABYM UMIAŁ KOCHAĆ DRUGIEGO CZŁOWIEKa, pewnie by pomyślec po co? A u mnie był z tym problem , bo sam byłem zamknięty na świat w swoim świecie.
Read More

Zuzanna: Prośba o miłość

Na pewno nie zostanę sama z tym problemem
Read More

Anastazja: Byłam wrakiem człowieka

Moja pierwsza NP kończy się za 18 dni. Na początku nie sądziłam,że kiedykolwiek napiszę świadectwo, ale czuje, że dziś to ten moment. Ona tego ode mnie oczekuje. Odkąd zobaczyłam w modlitwie dziękczynnej,że Maryja pragnie,abym polecała różaniec, chcę to robić. Jestem bardzo młoda, a zaczęło się od rozstania z chłopakiem, zarazem przyjacielem. Rozstanie było bardzo burzliwe, nie mamy żadnego kontaktu, a wrecz czasem dowiaduje, się, że nadal mówi o mnie przykre rzeczy. Bardzo to przeżyłam i przez pierwsze dwa miesiące byłam nie do życia, tylko płakałam.
Read More

Paulina: Opieka Matki Przenajświętszej

Szczęść Boże, dziś kończyłam swoją pierwszą nowennę pompejańską. Zdecydowałam się na nią po przeczytaniu artykułu z jesiennego wydania Królowej Różańca Świętego "Usłysz rozdzierające wołanie o pomoc". Szczególnie mocno zapadły mi w sercu słowa: ....Zmarli bardzo nas potrzebują, a my potrzebujemy ich nieustannego wstawiennictwa, gdyż widzą oni w Bożym świetle zło, jakie nam zagraża. Każda modlitwa jest kluczem do łask Bożych zarówno dla dusz czyśćcowych, jak i dla nas przez ich orędownictwo u Boga.... Te słowa zmobilizowały mnie do modlitwy za dusze czyśćcowe i odmówienie za nie nowenny.
Read More

Krystyna: Łaski Nowenny

chcialabym krzyczec z radosci i wolac do ludzi aby zawierzyli Matence jestem w 10 dniu Nowenny i Matenka zaczela swoje dzielo odemnie.ja modle sie za dzieci a widocznie Mateczka ma na celu wyciszenie mnie samej .radosc i pokoj serca ktorego nigdy nie znalam jest darem ktory zagoscil we mnie zchwila kiedy rozpoczelamNowenne Pompejanska.ufam obietnicy Maryi
Read More

Marcin: Refleksja

zakończyłem NOWENNĘ kilka tygodni temu ,po rozmowie z osobą cenioną przeze mnie na tym forum odnośnie tego co w mym życiu się zmieniło w przeciągu tych nie całych 2 miesięcy JEJ odmawiania doszedłem do wniosku że należy się z wami podzielić tym czego doznałem i doznaję za przyczyną NOWENNY POMPEJSKIEJ.

Otóż pierwszy widoczny znak na wysłuchanie mojej prośby jest widoczny na początku wątku z odnalezieniem sąsiadki co już czytaliście.Zacznę od tego ,prośba moja jest w stosunku do MARYI że tak powiem długofalowa ,tzn.żeby się wypełniła to należy poczekać.Przez 29 lat mojego życia nie doznałem tak skumulowanych przeciwności losu jak przez te 2 miesiące.Ale to dobrze ,co zaraz wyjaśnię.

Ale odnośnie przeciwności ,to zaraz po zaczęciu odmawiania mój kochany dziadek dostał zawału i ledwie uszedł z życiem ,tak gdzieś w połowie odmawiania tato złamał kręgosłup po tym zdarzeniu uznałem że to straszne że tak wiele zła dotyka moją rodzinę (a wiem że są ludzie którzy szczerze nienawidzą mojej rodziny i życzą nam jak najgorzej ,powód niby błahy zazdrość ,,bo dzięki ciężkiej pracy nam się trochę lepiej powodzi od innych)ale obawiałem się przekleństwa i postanowiłem skontaktować się z odpowiednimi ludźmi w celu pomocy ,szanuję Egzorcystów i są dla mnie pewnikiem na drodze do BOGA więc dostałem SÓL EGZORCYZMOWANĄ ,którą to według przypisu Egzorcysty umieściłem z wodą święconą i w szklanych buteleczkach zakopałem wokół domu.To taka bomba na szatana i na zło które mogło by nas dotknąć z zewnątrz (przekleństwa itp.)od tej pory wiem że wszystko co się dzieje w moim domu jest dopustem BOŻYM i jedyne co mogę zrobić to chwalić BOGA za to co nas napotyka na drodze do zbawienia.

Pod koniec NOWENNY dowiedziałem się że moja kochana babcia ma raka i to złośliwego ,nie wiem ile jej pozostało życia ,jest wspaniałą osobą ,ale jak każdy ma swoje ale.I tu przyszła refleksja z mojej strony ,to co się dzieje i tak zarazem „kopie nas po tyłku” to nic innego jak DOPUST BOŻY.Odpowiedź PANA na moją prośbę.Bardziej rozwinę ,to cuda dzięki którym o to co MARYJĘ prosiłem dzięki którym moja długofalowa intencja nie mogła by dojść do skutku.Długo by pisać o co w tym chodzi ,ja to wiem że to ingerencja BOŻA i widzę z dnia na dzień że to o co prosiłem dochodzi z BOŻĄ pomocą do skutku.To moje świadectwo ,jeśli ktoś szuka wiele innych świadectw polecam wejść na stronę

A Ty co o tym myślisz? – Napisz komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Czy wiesz, że autor

nowenny pompejańskiej

napisał też…

Miesięczne nabożeństwo

do świętego Józefa

w sprawach trudnych

w ROKU ŚW. JÓZEFA!